-
Posts
2101 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sajko
-
Drogie Panie, możecie zazdrościć- dzisiaj widziałam naszą obecnie najmłodszą zawodniczkę- Tolę. Trochę wystraszyła się mnie, ale eksterierowo będzie piękna dziewczynka 8) zaczęła zarastać długim futeriem i ma śliczny czarny długi ryjek i będziemy musiały jej kibicować na wystawach :lol: no i oczywiście przyłączam się do :popcorn: i jeszcze ponieważ Tłusty Czwartek dzisiaj- :tort:
-
Ja chciałam o tej dysplazji- coś mi zaświtało z tyłu czaszki, że też czytałam o takich badaniach u bardzo młodych psów. Ale tam był jeden haczyk, bardzo szybko zdemaskowany w tekście/artykule. Badania te były robione na bullmastiffach, nie dam sobie nic odciąć w jakim kraju, ale 35%dorosłej populacji cierpiało z powodu dysplazji. Badania tych małych szczeniąt miały niby wysoki stopień sprawdzalności, ale przy czętotliwości występowania dysplazji w populacji, tak naprawdę okazało się, że prawie odpowiadało to rachunkowi prawdopodobieństwa, czyli tak naprawdę nic te badania nie dawały. Davie, ujawnij się :lol: bo bardzo chciałabym poczytać o tym wczesnym wykrywaniu/ leczeniu. Ponieważ mam sama emeryta lat 15 i wiem jak to jest, Zielsko, pozdrowienia dla Twojego emeryta :D .
-
Jeśli, a mam wrażenie że właśnie tak, jest to wycieczka personalna, to dziękuję za troskę i kończę dyskusję, bo po co Robull ma kasować moje posty.
-
Zielsko, nie będziemy o tym dyskutować, bo dla mnie taki temat jak oddanie psa, z nieważna jakich powodów, nie istnieje. A że inni niby jeszcze gorzej postępują- nie jest to argument. I informuję, że nie traktuję moich psów jak dzieci. Tylko powinno się być odpowiedzialnym za istoty, które nam ufają. A życie nie zawsze układa się tak, jakbyśmy chcieli, a pies z dysplazją rónież może być wspaniałym towarzyszem. Przypominam również, że różne są stopnie dysplazji, więc nie każda dysplazja robi z psa kalekę :-?
-
Mokka- jest odpowiedz Zielska w sporcie na temat trzymania psa z dysplazją. Tylko się nie denerwuj, bo ja się mocno wkurzyłam :evil: ale drogie panie- praca jest, czeka na młodych i przedsiębiorczych- bierzcie przykład z szefowej- wzięła sprawy w swoje ręcę i otwiera sklep dla zwierzaków i Brutusek będzie jej towarzyszył w pracy :lol:
-
Czyli jednak psa kochamy jak jest piękny, zdrowy, mądry i posłuszny, a jak chory, to już nam przeszkadza :o jestem mocno zadziwiona taką postawą, no i muszę przyznać rozczarowana :-? Davie, mogłabyś poszukać gdzieś o tych możliwościach wykrycia i leczenia dysplazji u małych szczeniąt? Chętnie sobie postudiuję coś nowego :D
-
a jamnikowi wytarczy 10min spaceru dziennie- a ja gooopia meczyłam go godzinami na polach i łąkach :roll:
-
mój cc podobno nie gubi sierści, choć mój odkurzecz uważa inaczej, nie powinien bawić się z dziećmi, jest tylko dla doświadczonych właścicieli a podobno uczy się szybko i chętnie i jeszcze do tego wysoki stopień posłuszeństwa... nie mam pytań.... a, i waga jest rozbrajająca- 44kg??? mój raptem o 20 przekroczył ten limit..
-
Właśnie dlatego Hania dostała prawie zawału, wybrała specjalistę, bo jest przeczulona w tym temacie, malutka tylko niepewność czy jest dobrze, i by rezygnowała ze szczeniaków, sama chce mieć pewność, że Misia jest zdrowa, a tu taki facet. Dlatego w Stanach kamień spadł jej z serca, bo okazało się, że bioderka idealne a zdjęcie superwyraźne, tak, że prawie sama może zobaczyć, że jest ok :lol: I Misia dużo szybciej się pozbierała po prześwietleniu :D
-
Davie, nie pisałam tego, żeby wytłumaczyć, że Misia ma dobre rtg, tylko pokazać jak niby dobry lekarz to zrobil. Przeciez przez tydzien jej sie biodra bardziej wyraziste nie zrobil :-? a ten w Polsce, to niedosc ze zdjecie niewyrazne zrobil, to jeszcze nie byl przekonany co na nim widzi :-? a biedna Hania już prawie zawału dostała, bo jak dysplazja, to Misia by nie miała szczeniaków (p.s. zresztą po to do Stanów poleciały :lol: )
-
Flaire, jak 'poziom' stronki taki jak jest naszej Cavano Ci odpowiada, to ja chętnie, lubię się tym bawić :lol: co prawda moje oczy już mnie nie kochają- w pracy 9h przed kompem a później w domu jeszcze, ale przeciez raz się żyje 8) także chętnie, tylko na mailika jakieś dokładne wskazówki, jakie działy, co w nich, itp. Nie musi być wszystko na raz, tylko strona otwierająca i później będę po kolei doklejać :D
-
Flaire- trzymam za słowo z tym tłumaczeniem 8) no i czekam na te foteczki tatusia- amanta :wink: Lenka, powaliło mnie to określenie- fryzjerstwo górskie :lol: padłam ze smiechu i musiałam to wstawić. A któregoś pięknego dnia poszperam po kompie i dam Ci foteczki jakie mam. Stronka jest moją pierwszą, więc tak naprawdę teraz optymalizuję kody, zapisy, zdjęci, itp. Flaire, myślę, że stronkę polską i angielską wstawimy za jakieś 2 miesiące, bo po prostu zbuduję ją od początku (teraz już wiem jak :wink: ), no i po drodze chciałabym jeszcze powiesić stronkę mojej przyszłej bullinki, a jeszcze mało przy niej zrobiłam :D
-
Deerek-goły brzuszek jest boski :lol: Tilia, nie wiem, czy marudziła, ale sama podesłała mi tę fotkę, żebym wstawiła na stronkę naszego wspaniałego klubu agility. Jakbyś chciała popatrzyć na Sesilkę na przeszkodach, to w galerii są piękne zdjęcia :D
-
Ponieważ moją ukochaną grupą piesiów jest grupa 2, to trochę o dysplazji się naczytało i nasłuchało w młodości. Prześwietlenie w wieku 6 miesięcy nic nie daje, to co wygląda na dysplazję, może w trakcie rozwoju kości absolutnie zaniknąć, a w biodrach wyglądających na zdrowe może rozwinąć się dysplazja :( i mam pytanie- jak to człowiek nie może trzymać psa z dysplazją i dlatego musi go oddać :o to co, lubi zwierzęta, jak są piękne, młode, zdrowe, mądre i świetnie wychowane, a jak coś nie tak to za drzwi???
-
Drogie Panie, izzziii 8) stronka jest cały czas w trakcie budowy, jeszcze zmieniam dużo rzeczy (wielu z tych zmian nie widać 'na zewnątrz'), wkrótce dodam też księgę gości i licznik odwiedzin, ale na to potrzebuje trochę czasu, bo piszę w programie znaczników html, a to trochę skomplikowane, żeby dobrze tam wszystko pokleić :lol: ale oczywiście z czasem wszystko się pojawi :D Lenka- szkoda, że zdjęcia Ci zeżarło- a nie miałaś kopii zapasowych na płytkach? Ja mam jakieś zdjęcia rasela, to w razie czego Ci podrzucę. pozdrowienia dla zaokrąglonego fryzjera górskiego :wink:
-
Davie, Misi zrobili RTG w Polsce i lekarz powiedzial, ze cos nie mogl lepiej ustawic no i tak do konca nie wie, jak to jest. Teraz Misia jest czasowo w Stanach, tam pomaszerowala na RTG, i wyszlo excellent, lepiej byc nie moze :lol: a u nas niby tez u dobrego weta bylo robione :roll:
-
Sobol- jak już napisałam, prześwietlenia po 15-18 miesiącu życia psa, wcześniej nie ma sensu, bo kości są w fazie wzrostu i różnie mogą wyglądać na zdjęciach. Badania można zrobić w wieluu miejscach, ale akredytowanych przy ZK jest tylko ok. 20 lekarzy. A czy trzeba robić badania psom niehodowlanym/nieposportowym- mam wątpliwości. :-?
-
Dobra, jednak dobiłam się w końcu do republiki i Sesilka też już działa :wink: ale tę fotkę muszę Wam pokazać, bo mnie powaliła :lol:
-
A ja mam Sesilkę ze szczenięcych lat: no i tej fotce nie mogłam się oprzeć, mimo, że to już nie szczenięce lata :lol:
-
Do naszej stronki dorzuciłam tekścik o Fanny, miał też być tekścik o Sesilce, ale coś mi łącze nie chce działać, a teraz przekroczyłam limit wrzucania na stronkę :roll: więc wpuści mnie dopiero w środku nocy, ale postanowiłam nie czekać i iść spać :wink: więc Sesilka pojawi się na stronce jutro późnym wieczorem :lol:
-
z tymi schodami to znam numer 8) - znajomi charta nosili do 7 miesiąca, i później się okazało, że biedny chart nie umie chodzić po schodach i sąsiedzi dostawali zajadów ze smiechu, jak biedni znajomi uczyli wielkiego charta chodzić po schodach :lol: także Mami- uważaj :wink:
-
Ida, takie zachowanie bordera to wynik zlych relacji w stadzie i oddanie go jest po prostu lekkomyslnoscia wlascicieli. Przykro mi, ale tak bezmyslne zachowania prowadza do psich tragedii :evil: . Tekścik dostałam, ale jeszcze nie przejrzałam, wyślę do Was, jak już coś z tego skleję :lol:
-
Ania- o Hektorka się nie martw. Jak go zsocjalizujesz odpowiednio i wychowasz, będzie kochanym misiem :lol: co do mojego bullika- bedzie to miniatura, co juz robi spora roznice. Przyjedzie z Hiszpanii. I najwazniejsze- znam wspaniale bulle i ich wlascicieli, jednak wiekszosc z nich juz sie absolutnie nie udziela na dogomanii. Teraz przewazaja dla mnie troche dziwni w pogladach ludzie, wiec juz tam nie bywam, a ze 'starymi znajomymi' z dogomanii z bulli utrzymujemy odrebny kontakt :-?
-
adda- pytanie o rodowód jest bardzo istotne- jeśli 'hodowla' sprzedaje psy bez rodowodu (tylko) to nie jest ona kontrolowana przez ZK, gdyż nie jest hodowlą. Jeśli owa hodowla sprzedajee też psy z rodowodem- to wtedy można się zwrócić do ZK. a co doparu ras w hodowli- nie zależy to od liczby ras, ale od warunków w hodowli, jakości psów, podejścia hodowcy czy należy kupować tam czy nie. a w dobrych hodowlach nawet jednorasowych nie zdażają się przypadki przypadkowych kryć.
-
Ja to mogę sobie wyobrazić jako bardziej usystematyzowaną sprawę. W karcie pracy/jakimś oficjalnym dokumencie psa-sportowca powinny się znaleźć dokładne infomracje o zdrowiu, i m.in. o wadze. Lekarz na początku psa treningów/po dorośnięciu ustala, czy waga psa jest ok, jak jest to jest traktowana jako odnośnik i pies nie może utyć ale i schudnąć zbytnio. i wtedy jestem jak najbardziej za.