Jump to content
Dogomania

Sajko

Members
  • Posts

    2101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sajko

  1. Wind- ja tak myślę, że on złapał tego kleszcza, bo zmył z siebie frontline jak ganiał po rzeczce.... czyli na butli jest napisane, że niby wodoodporny, ale ja bym malutką popryskała więcej, a co jej szkodzi?
  2. znaczy nas to żadne zawody no i na pewno długo treningi proszę nie brać pod uwagę. Postaram się poprzychodzić sama ze sobą, ale miś nie będzie mógł dłuuuuugo się męczyć :(
  3. ja robię to według polskiej ulotki, i tak wylanie 100 psików moczy psa absolutnie+wsmarowuję to w skórę. W zeszłym roku bez problemu wystarczyło :-? no i rozmawiałam z lekarzem, dzisiaj już na pewno czeka nas kroplówka...
  4. Pati, może mnie matematyki w innych czasach uczyli, ale jak jeden psik jest na pół kilo psa krótkowłosego, to ponad 100 psików zabezpiecza jego 50 kilka kilo.... :wink: napisałam, teraz kupuję obrożę, psikacz, kropelki i jeszcze pare innych rzeczy, jak tylko znajdę jakieś sensowne... jak ktoś napisze, że łapka królike zabezpiecza przed tym ohydztwem, to chyba i łapkę mu przyprawię gdzieś przy obroży :roll:
  5. Na Misia wylewamy ponad 100 psików, a te kropelki to jak się aplikuje? Bo Front to oprócz spryskania to to jeszcze wcieramy w skórę, teraz jeszcze obrożę dostanie, i właściwie wszystko, co jest dostępne. Słyszałam jeszcze gdzieś że są szczepionki przeciwko babesziozie, ale pan wet powiedział, że to 'pic na wodę fotomontarz' :-? i nie przeszkadza mi, że się dopytujesz, może bogatsze o taką wiedzę unikniecie z Misiunią problemów. W każdym razie obdzwoniłam wczoraj 'psich znajomych' i wszystkich natychmiast wysłałam po środki dla maluszków. Problemem jest też to, że kiedyś kleszcze atakowały w okresie maj-wrzesień, i głównie w lasach, a teraz atakują wszędzie i do tego może oprócz grudnia-stycznia przez cały rok!!! Flaire- to przynajmniej mnie pociesz, podoba Ci się bezpośredni odnośnik do Leonka na naszej stronce?
  6. Kleszcze miał dokładnie i słownie 2- jednego już sporego i opitego i drugiego malutkiego ledwo wbitego. Mógł złapać tylko: - na skwerku pod blokiem - na polach wilanowskich- gdzie nie ma żadnego drzewa! - w ogrodzie u moich rodziców- a ogród jest pomiędzy innymi ogródkami w małej miejscowości! Miał Frontline, ale widocznie za mało :-? teraz, jak już wyzdrowieje, mamy mu kupić obrożę i dodatkowo pryskać, bo jest wielki i sama obroża nie starczy, no a sam Frontline nie zatrzymał ohydnego stwora :x Jest bardzo słaby, bo od 4 dni właściwie nic nie jadł, pije w miarę normalnie, wychodzi na krótkie spacerki i je sobie trawkę, śpi cały czas, dostał zastrzyk na babesziozę i nie miał po nim żadnych sensacji (niestety zastrzyk jest tak silny, że pies może go nie przeżyć), nie ma już gorączki, trochę zaczął ogonkiem merdać, przez całą noc przy nim na zmiany siedzieliśmy, dzisiaj wieczorkiem znowu do weta i powinno już coś być wiadomo :( na razie wygląda na to, że ohydka nie zdążyła uszkodzić żadnego organu wewnętrznego, nerki są na razie ok (mocz ma normalny kolor), śledziona jest tylko minimalnie powiększona, ale to powinno wrócić, na wątrobę dostał leki osłonowe, serducho dzisiaj dokładnie mu zbadają.... ech, to nie jest fajne ostatnie parę tygodni w naszej psiej rodzince....
  7. Elka, myślę, że wszystkie sukcesy Brutusa :lol: już zrobiłam dużo miejsca na stronce :wink: Bella- niestety mój krótki rozumek nie pamięta zupełnie miejsc i dat, ale czekam, Barika jedno 1 miejsce już wpisałam w schemat strony 8) No i słaba wiadomość- mój misiaczek ma babesziozę. Wczoraj dostał zastrzyki i powinno być dobrze, jest młody i zdrowy a choroba bardzo wcześnie wykryta. Dzisiaj będzie coś więcej wiadomo :cry:
  8. niestety chyba ma okropną depresję :( bo to taki towarzyski-uczuciowy chłopak... dlatego mam nadzieję, że odzyskam dawnego piesia jak mu w lipcu przywiozę maluszka na wychowanie i pod opiekę. I podziękuj Misi, swoją miłość otwarcie manifestowała od początku znajomości z Barim :bigcool:
  9. Flaire, tak jak napisałam, już byliśmy spakowani, ale jemu sie poprawia, zjadł, napił się, przyniósł swoje piłeczki, zabrał swoją szmatkę-smoczka i jakoś radośniej zaczął patrzeć :lol: no i zaczął 'łazić'za nami, a to dobry znak bo nie leży już sam na swoim posłaniu. I ulepszyłam naszą stronkę- Flaire, z dedykacją dla Ciebie, oczywiście jeżeli chodzi dobrze :wink:
  10. Wind, też tak myślę :wink: Flaire, jak widzisz reszta fotek chodzi, więc jak dla mnie to jest błąd formatowania zdjęcia w Irfanviewerze... bo przeformatowałam i chodzi, przynajmniej powinien, Leonek 8) a i tak będę 'porządkowała' naszą stronkę, żeby zrobić miejsce na nowe fotki, to wtedy dokładnie 'obczaję' sprawę. I przeliczyłam to co dzisiaj wypił, to jest jego dzienna normalna dawka picia, więc nie pije więcej. Nie będę panikowała, więc dzisiaj nie jadę jeszcze do weta, ale jak jutro to samo będzie ćwiczył, to zabieram go i jadę :-?
  11. I trzecie zdjęcie Leonka- piękny portrecik- powinien już chodzić :lol:
  12. a ze zdjęciami coś mi się rozwaliło, bo wstawiłam też Monię w długim skoku i też się nie pokazuje :-? Elka, i podeślij mi proszę na maila- sukcesy Brutuska, to dodam nasze jedno zwycięstwo i wstawię w sukcesach, oraz kalendarium na ten rok, to też wkleję :D
  13. Właśnie tego się bałam i właściwie już byłam spakowana do weta, ale zaczął pić (wypił 1 litr mleka i 2 michy wody, czyli nie ma wodowstrętu) i zjadł te kromki bułki i jeszcze kawałek ciasta drożdżowego :) czyli generalnie wygląda, że mu się poprawia. I do tego dopiero pogrzebaliśmy w lodówce i znaleźliśmy serek biały który jadł- ma ważność 6 miesięcy i tyle konserwantów, że myślimy, że nieźle mu zaszkodził :( i jeszcze jak się w końcu spotkamy, to same zobaczycie, to nie ten sam Bari odkąd nie ma Dżekiego, jeszcze bardziej cichy i spokojny.... chyba bardzo potrzeba mu psiego kumpla 8)
  14. Flaire, te zdjęcia Leona najpierw były "bez agility", ale też nie działały, więc zmieniłam ich adres i adres w odnośniku, ale coś nie chodzą.... :-? jeszcze poszukam dlaczego, ale już 3 razy wrzucałam, a jakbym coś "systemowo" skopała, to by te dwa też nie chodziły :( No i sama wiem o tym odnosniku, ale też go coś wczoraj nie mogłam ustawić, jeszcze poćwiczę i spróbuję :oops: Wojenka, opis dostałam, ale jeszcze zdjęć potrzebuję :lol: wstawiam 3 na psiaka i o tyle ładniutkich bardzo poproszę. Do stronki szykuję je sama, więc tym się nie przejmuj. :wink: Co do zawodów- proszę się mną nie przejmować, bo nie wiem czy będziemy biegać nawet jak będą w dobrym dla nas terminie. Bari coś mi się pochorował, niby nic mu nie jest, ale nic mi nie je (od 3 dni zjadł 3 kromeczki bułki :-? ), jest osowiały, wiecznie śpiący. Oglądałam go na wszystkie strony, i niby wszystko ok... 2 dni temu znalazłam na nim 2 kleszcze i tylko mam nadzieję, że to nie od nich.... ale tak jak piszę, mój miś jest w bardzo słabym stanie, zresztą psychicznie bez Dżekiego też, i nie wiem, czy będę go ciągała po przeszkodach :(
  15. wprowadziłam małe zmiany na stronie- znaczy dodałam Leonka :lol: i nasze logo :D niestety przy Leonku nie chodzi zdjęcie, ale nie wiem dlaczego :( postaram się pomyśleć jutro :) pozdrawiam Szanowne Panie i dobranoc 8)
  16. 24.05- jak najbardziej, jak będą zawody to już na pewno nie pojadę do Opola, 7 maja nie ma mnie w Polsce :(
  17. Rotti, jak już czytałaś temat od początku i aż tu znowu doszłaś- znaczy że jest strasznie późno i powinnaś już grzecznie spać :bigcool: więc proszę wyłączyć kompa i chrapać głośno, musisz szybciutko zregenerować siły :lol: i natychmiast wyrzuć tego fajka :smokin: DOBRANOC ROTTI :Rose:
  18. My też wszystkiego naj, naj, naj życzę, bogatego króliczka :krolik: , smacznego jajeczka :eating: i bardzo mokrego poniedziałku :bigcool: no i moc uścisków i machnięć łapką od Bariego 8) P.S. Wind, w tym tygodniu będę wiedziała, czy jadę do Opola, jeśli zostanę, chętnie wezmę malutką na weekend, znaczy jeśli jesteśmy odpowiedzialni i nie będziesz bała się zostawić małej z moim słoniem :lol: dam znać w najbliższych dniach :D
  19. Rotti, będzie :bigok: i później :beerchug: więc bez żadnych numerów proszę :confused: no i jutro lecę do banku...
  20. znaczy nie chce się chwalić- ale ja potrafię 8) ale Wojenka, my chętnie 'ostrzelamy' szkoty z cyfrówek, to od razu na stronkę będziemy mogli Was wrzucić :lol:
  21. znaczy na weekend to ja do kogoś dorzucę śpiworek, czyli dla mnie 1m kwadrtawoy, mój mały miś- potrzebuje jakiś 2m kwadratowych zeby łapki dobrze wypoczęły, no a mała spodziewana kluska- to malutko. 8)
  22. Jesli to logo oficjalne Cavano, to ja prosze na miala (jest w moim podpisie) to wkleje na nasza strone :lol:
  23. też myslę, że to extra pomysł 8) ale rodzinie na razie sprzedałam tylko informację o zmianie płci szczeniaka, na info o 2 szczeniakach są zbyt młodzi :wink: i żeby nie było wątpliwości- nie planuję tej pary kojarzyć, bo są dosyć blisko spokrewnieni :D
  24. cóż, zacznijmy od głównych aktorów: Concecia to przepiękna sunia, po której na 1000000% chcę mieć szczeniaka, widziałam ją w październiku jak miała 10misięcy i się zakochałam :oops: miałabyć teraz kryta w marcu, ale na wszystkich wystawach na których jest zbiera BOB a ostatnio BIS juniorów, więc nie będą jej kryli do przyszłego roku, tylko wystawiali. A ja tyle nie wyczekam. Jak wiecie, musiałam się rozstać z moim staruszkiem i niestety Bari badzo źle to znosi :( to jest stadny i uczuciowy zwierzak i nie umie sam egzystować. Ale żeby miał towarzystwo cały czas, to musi mieć chłopaka za towarzysza, czyli jemu potrzeba kumpla do wspólnych szaleństw. Po trzecie, mój hodowca miał kryć jedną ze swoich suk, Bilo, brytyjskim championem, ale zmienił krycie i pokrył ją swoim psem, zwycięzca świata w 01 i 02 i do tego zwycięzca Crufta- psem fenomenalnym pod względem eksterieru ale i charakteru. Czyli z tego mogą wyjść całkiem fajne świnki :wink: reasumując- plan strategiczny- 20 maja rodzi się miot, jak jest w nim fajny chłopak- jest mój, przylatuje do Polski pod koniec lipca. W 2005 roku rodzi się miot po Conceci, w nim świetna suczka, i dwa miesiące później przylatuje do mnie do Polski. Fajny plan? :D
  25. Znaczy :oops: teraz to pewnie malutki Pan Bullik przyleci.... drobna zmiana planów 8)
×
×
  • Create New...