Jump to content
Dogomania

Sajko

Members
  • Posts

    2101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sajko

  1. Sajko

    JAMNIK i SCHODY

    Wirka, co wet to teoria. Ja obstaję przy swoim-ma mieć problemy- będzie miał, nie pisane mu- to będzie zdrowy jak rybka. 8) Znajomi nosili jamnika po schodach- w wieku niecałych 4 lat zszedł na zawał serca :cry: Zawsze będzie to, co komu pisane...
  2. Sajko

    JAMNIK i SCHODY

    Aneta, taka śliczna Panienka i takie problemy??? :o I to jest właśnie to o czym mówię. Jak problemy mają być, to będą mimo że po schodach ją nosisz. Jak problemów miało nie być, to mój czołgista do tej pory sam spaceruje po schodach u rodziców w domu. pozdrawiamy ostrą zawodniczkę agility :lol:
  3. Sajko

    JAMNIK i SCHODY

    A ja nie jestem przekonana do noszenia po schodach. Mój jamnior standard ma 14 lat i nigdy nie był noszony po schodach. Zawsze był bardzo żywy, skakał na wysokie przeszkody i nigdy nie miał problemów z kręgosłupem. Jamnik koleżanki był noszony po schodach i dysk mu wypadł jak żebrał o jedzenie. Uważam, że sprawny chudy jamnik może chodzić po schodach. Pozdrawiam metrowce :lol:
  4. Sajko

    Kupię rodowód

    Wirka, ja tylko malutki akapicik- Jack Russell Terriery są krótkowłose, szorstkowłose i "druciane", czyli pan mógł mieć szorstkowłosego Jacka...
  5. A może ktoś pomożę? 2003 CRUFTS CC Winner czy cc to champiom class? Czy ktoś wie gdzie znaleźć info o systemie oceniania na Cruft?
  6. My wąż wyrzuciliśmy z użycia, jak Bari uznał go za strasznego grzechotnika, poczuł zew krwi i próbował ubic drania. :o Za to dmuchany basenik jest w użyciu bez przerwy. 8) Jedyny problem to to, że misiaczek uwala sie w baseniku, w którym ledwo się mieści, a główkę opiera o dmuchany bok, oczywiście wypuszczając całą wodę, po czym wstaje i z pretensją się gapi, żeby mu znowu napełnić :lol:
  7. Sajko

    import psa

    I jak, żyją biedne sarenki czy mordowaliście ze swoim morczerczym psem? 8) Tak myślałam, że już nie chce więcej zmarszczek. A wiesz może skąd to małe cudo ma przyjechać dokładnie, po kim itp? :angel:
  8. Sajko

    import psa

    Galja, miło znowu zobaczyć Twojego żółtego malucha :lol: Co tam u was słychać? I pytanie bardziej ogólne, a czy ktoś może wiózł szczeniaka z dalszego kraju niż Czechy czy Niemcy i mógłby się podzielić doświadczeniami? Pozdrawiam, i naprawdę, Jagoda nic nie mówiłaś o nowym pomarszczonym 8)
  9. Tak dla sprostowania, pisio leci nie w tym luku bagazowym co bagaże, tylko w specjalnym sektorze samolotu. Jest mu tam cieplutko i bezpiecznie. Leciałam z Nowego Jorku, linia lotnicza wymagała bardzo konkretnej klatki, piesio zniósł podróż świetnie, przed wylotem dostał środek uspokajający, jak przylecieliśmy jeszcze był śpiący, ale nastepnego dnia już latał i był radosny. Miłej podrózy!
  10. Mój cane corso lubi wszystkie psy, które chcą się bawić. Trochę dezorientuje się, jak pies ma długą sierść zasłaniającą oczy, wtedy nie wie, co z takim zrobić. Stary jamnik lubi suczki wszystkie wyższe od boksera. Pewnie marzy o tym, czego mu brakuje... :lol: Sylvi, mam pytanie o tego JRT Twojego sąsiada. Czy jest to hałaśliwy, znaczy szczekliwy pies, czy żywy ale niezbyt ujadający? Pozdrawiam Sajko&Bari&Dżeki
  11. Olu, chętnie sie kiedyś spotkam, tylko może pogoda niech się troszkę poprawi, bo narazie zapoznaję się z własnym łóżkiem i aspiryną. Ale w słoneczny dzień, zaszalejemy 8) A piesio- chłopczyk spokojny? Bo mój spokojny, więc pewnie się polubią. Pozdrawiam i ściskam łapy obu czarnuchów (mój też miał być czarny, trochę ostatnio zbrązowiał :wink:
  12. To powyżej 9oczekiwanie na telefon i pozdrowienia dla ferajny) to oczywiście do Ciebie Saido od Sajko i BAriego, tylko coś nas cały czas wykopuje z logowania
  13. Witam, Pola Wilanowskie to polecam te bliższe. Wchodzi się jakby na rogu Wilanowskiej i Sobieskiego, przechodzi przez mały mostek nad "Smródką", i od razu skręca z górki w prawo. Albo można mostkiem w połowie między opisywanym skrzyżowaniem a Wilanowem, znowu mostek przez "Smródkę" i prosto przed siebie jakieś 2m i już znowu stoisz na polach. Hektary haszczy i krzaków. Poza tym zawsze jesteśmy chętni do spacerku i zabawy (jeśli tylko nie przeraża Cię 60kg przedszkolanki, ale zapewniam o jego delikatności). Pozdrawiam
  14. Czekaliśmy całe weekend żeby w końcu zobaczyć te obcięte uszka... Niedoczekaliśmy się :cry: Sajko& zrozpaczony Bari
  15. Chyba go spotkałam kiedyś. Szedł z takim Panem w dojrzałym wieku. Czarny albo niebieski z obciętymi uszami. Wiek- około roku. Jeśli to ten to niestety psy się nie pokochały. My mieszkamy na rogu Sobieskiego i Nałęczowskiej (nie zawsze, ale jak jesteśmy na Stegnach to tu mieszkamy). Pozdrawiamy zimowo
  16. To już jak będziecie poznawać świat i będziecie mieli ochotę się z nami spotkać, to daj znać. Moje "bydle" jest wielkie, ale zachowuje się lepiej niż opiekunka w przedszkolu. Chętnie pobawi się z maluchem. No i mieszkamy niedaleko jeziorka i pól. Rośnijcie zdrowo :wink:
  17. A z jakim pieskiem spacerujesz po polach Wilanowskich? Ja z czarnym Cane Corso.
  18. Jak na Gocławiu, to nie Czerniakowskie. Czerniakowskie to to przy Siekierkach (niedaleko ulicy Czerniakowskiej). Ale to też fajne miejsce na szaleństwa z psem. Osobiście często bywam na polach wilanowskich, gdzie są krzaki i tylko ludzie z psami.
  19. Witam, do tych dyscyplin dorzuciłabym jeszcze delikatne siadanie na brzegu sofy/kolanach właściciela w najmniej oczekiwanej sytuacji ukrycie podkradzionego jedzenia w pysku i odejście z miną niewinnego baranka Mój Bari jest jeszcze jest świetny w wyciąganiu posłania spod śpiącego jamnika, ale do tego potrzeba rekwizytu dodatkowego (jamnika) więc to pewnie wyjątkowa umiejętność nie na listę dyskusyjną.
  20. Popku, czy Twoje maleństwo to to na zdjęciu? Jeśli tak, to wygląda jak dwie krople wody z moim miśkiem. To może jakąś listę molosów (i czujących się molosami, nie jesteśmy ortodoksyjni)?
  21. Drogi Popku, bardzo chętnie bym reflektowała do grupy cane. Jak byś podtrzymał pomysł, to chętnie. Droga/i Akso (przepraszam, nie wiem czy dziewczynka czy chłopiec;) przepraszam, czteromiesięczne maleństwo? Przepiękne. Ale nie dawaj mu ciągnąć lub szarpać smyczy pod żadnym pozorem. Nawet się nie zorientujesz, jak na tyle zmężnieje, że będzie traktował Cię jak dekorację na końcu smyczy. Cane (przynajmnie większość) nie atakuje pierwszy i bez powodu. Ale w razie czego nie ucieka z podkulonym ogonem. A poza tym kto z własnej woli do niego podejdzie? Ale najważniejsze że jest psem, z którym nie czuję się jak z odbezpieczonym granatem. Pozdrawiam
  22. Witam, Moim zdaniem dobrym psem obrończym jest Cane Corso. Niby molos ale jest bardzo sprawny, dynamiczny, i zrównoważony. Jednak ze względu na predyspozycje fizyczne i psychiczne wymaga raczej doświadczonego przewodnika, żeby nie stał się "podwórkowym mordercą". No i oczywiście szkolenie, bo utrzymanie szarżującego molosa jest zadaniem niewykonalnym, więc lepiej, aby się słuchał.
×
×
  • Create New...