-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Megi N
-
Mami, żadne "e tam". Oczywiście że mu rzegotają! W tym przypadku nie mam cienia wątpliwości :wink: Klara, 5 kilo to tak by nie wiele dało :D
-
Mami ale to skóra i kości! Jak idzie to na pewno słychac jak mu te kości rzegotają :D
-
Nawet nie zauważyłam, że jestem weteranem :( Z tej okazji zapraszam na :drinking:
-
Ja też się przyłącze do toastu za Adasia! :beerchug: Serce me się raduje! Zeby jeszcze Tomek Sikora wszedł na pudło :D Mami, Sven to chuderlak. Ale oczywiście to rzecz gustu :wink:
-
Ale były emocje! A ile szczęścia :laola:
-
Galja, jak to przy sobocie, nowe posty pojawią się wieczorem :D Postaram napisać cosik w przerwie między skokami :D Trzymajta kciuki! :wink: A może zrobimy małe zakłady? Byleby nie na cukierki! Kasa mile widziana :D Basiu, po lekarzu to mnie mama brała do cukierni albo do lodziarni. :D
-
Zrobiłam sobie kubek kawy i zasiadłam przed komputerem. Myślałam że sobie poczytam a tu nic z tego :( Ludziki, piszcie! Mam dzisiaj awersję do pracy. Muszę znaleźć jakąś wymówkę żeby już dziś nic nie robić. Może taka będzie dobra: "Jutro też jest dzień" :D
-
Buldog, super fotki! Kubuś podobny jest to tego psiaka na drugim zdjeciu. Ciekawe czy też tak ślinił się jak Kubuś? :wink:
-
Kubuś nie mój ale kolegi "Pawelca" (nie mogę sobie przypomnieć jak ten kolega nazywał się? ale imię psa pamiętam :D ). Zdjęcie z 84 roku. :( Mam jeszcze jedno:
-
Kubuś też lubił posłuchać dobrej muzyki! Oczywiście jazzu!!! A nawet czasami sam coś zaimprowizował :wink: Pozdrawiam "Pawelca" :D
-
Nie migam się! W moim regionie "szucherny" to, to samo co "zadziorny". Nie wiem pod co to podciągnąć? Może neologizmy? Trzeba zapytać się Miodka! :wink: Z jazzu lubię Maisa Devisa(pisownia fonetyczna) i Tomasza Stańko.
-
No co ty Buldog nie wiesz? :D Widocznie nie miałeś do czynienia z ludźmi szuchernymi :wink:
-
Ja byłam w tej okropnej i znienawidzonej "A" :wink: Dopiero w liceum przeszłam do "F". Bójek nie będę wspominać, bo wyszło by na to że jestem strasznie szucherna. Pare blizn zostało do tej pory. Wspominam natomiast przepiękne wagary, najlepsze były te które organizowaliśmy całą klasą. Najgorsze było to że dyrektor zawiesił całą klasę i rodzice musieli wpłacić wpisowe takie jak przy przyjęciu do szkoły. Nie pamiętam kwoty ale było to sporo. Rodzice stierdzili że jeżeli jeszcze kiedyś przyjdzie nam do głowy iść na wagary to najpierw musimy zgromadzić kasę bo oni za nas już nie zapłacą. Dodatkową karą wymyśloną przez naszego dyrektora było to że musieliśmy wrzucić stertę węgla do szkolnej kotłowni, oczywiście po lekcjach. Z tej formy kary najbardziej był zadowolony nasz woźny. :D
-
Dolphine, a ja nie pamiętam szaleństw w tych kolorach :( Może mnie nie było :wink: Za to miałam piekne drewniaczki w róznych kolorkach. A pamiętacie kurtki pt. "szwedki"?(nie wiem czy to tak się pisało)
-
A czy ktoś pamięta szał ubrań w kolorze khaki? Mieliście takie ubranka? Jak wyszło się na ulicę to ludziki wyglądały jak z "ochronki". Który to był rok? Niepamiętam
-
Galja, tylko do 6? Moje trwa cały czas :D
-
E, myślałam że, zaraziłeś się tym sportem. :D To bardzo popularny zimowy sport w Niemczech i na dodatek odnoszą spore sukcesy. Na trybunach niezłe tłumy kibiców i tak sobie pomyślałam że naszemu też by się przydał doping. Sprawdź na eurosporcie www. kiedy są nastepne zawody pucharu świata i obejrzyj. Emocje gwarantowane. Niech się schowają skoki i hokej. Polecam, ja zaraziłam się, jak tylko założyłam kablówkę i mam eurosport. Telewizja Polska niestety nie pokazuje pucharu świata.
-
Buldog, nie chodziło o kwaterę :D Napisałam to po kolejnym mało udanym występie naszego biathlonisty Tomasza Sikory. I tak sobie pomyślałam że może potrzebny jest mu doping na trasie w postaci pokrzykiwań w języku polskim np.: dawaj, dawaj albo szybciej dasz radę itd. Może jakiś mały transparencik? W tym sezonie już nie będą stratować w tych miejscowościach ale w przyszłym na pewno! A ponieważ ja jestem istota ciepłolubna to chciałam żebyś mnie zastąpił w tym dopingu. :D Od 5 lat kibicuję Sikorze i co sezon mam nadzieję że stanie na pudle i nic. :( Buldog zrób coś. Ty masz bliżej i jesteś odporny na zimno :wink:
-
Witam "nową twarz" i "nowy pyszczek" :D Buldog, czy czasami w przyszłym roku nie planujesz przeprowadzki do Oberhofu albo Ruhpolding? :wink:
-
Brawo Dolphine! A właściwie brawo dla męża! Sprytna bestyjka z niego. :wink: Zimowe wyjazdy nad morze to samo zdrowie. Nie ma upierdliwych turystów i można nawdychać się jodu do woli. Duch PPPon: Już spłonęłam czy może zapomniałeś Duchu podłożyć ogień?
-
Dolphine a kiedy znowu będziesz przyłączona? Tzn. kiedy planujesz ten skok na bank? Smutno będzie w weekend bez Ciebie. :bigcry:
-
A co? PPPon to jakaś inkwizycja? Ja tam się nie boję, duża dziewczynka jestem :D A jeśli chodzi o stringi to dla mnie całkowity bezsens. Albo zakłada się majtole albo wogóle nic :wink: . Stringi to półśrodek. Ale się narobiło teraz to pewnie pójde na stos. :wink:
-
Dolphine, co za łobuz odcina Ci internet? ETM, pewnie jesteś istotą ciepłolubną tak jak ja. Na zimowy wypoczynek wyjeżdżam, zabieram górę swetrów, getrów, ocieplanych spodni, czapek, szalików, rękawiczek itp. Jak już się dobrze ogacę to mogę być nawet na powietrzu tak ze dwie godziny :wink:
-
U mnie jak na razie powodzi nie było. Piwnica ogrzewana i z małym okienkiem, czyli pełna klimatyzacja :wink: Pewnie że strych byłby lepszy, od dwóch lat zastanawiamy się czy nie dobudować ale jak pomyślimy o tym bałaganie, stertach gruzy i murarzach którzy nie zawsze wykonują pracę w terminie to odechciewa nam się strychu. Projekt mamy już wykonany ale z realizacją gorzej.
-
Wiem jaki to ból kiedy trzeba rozstać się ze swoimi książkami. Niedawno robiłam porządki i musiałam część spakować w kartony i wynieśc do piwnicy. Nie jest to może całkowite pozbycie się woluminów ale nie są już w zasięgu oka i ręki. :cry: Buldog, zawsze można zacząć od początku :D