-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Megi N
-
Ja już zaczęłam trenować. :D Tylko nie mam pojęcia w jakiej klasie mogę wystąpić? :wink:
-
Ty to jeszcze jako tako wyglądasz :D Ale ja z tym emblematem w profilu to beczka śmiechu :D
-
Patiszon, ja zaglądam, chociaż jestem przybłęda :wink: Na razie mnie nie wygonili. :D
-
Gdzie wszyscy poszli? :cry: Zrozumiała bym gdyby Buldog podał wreszcie przepis na bimberek :D i wszyscy rzucili się do produkowania magicznego płynu :D i że nikt nie ma czasu na pisanie :D Ale Buldog wspomniał oranżade :wink: nic z tego nie rozumiem :confused:
-
Dzień dobry! Jaki piękny dzień :D Temperatura na południu kraju +12. Doli, mój stom powiedział że, korespondencyjnie to by za długo trwało :wink: i nie wiadomo czy pacjentce w tym czsie nie wylezą zęby :wink:
-
Dobranoc Wszystkim! :D Na dzisiaj kończę swoją działalność i idę alulupapa :wink: :drinking:
-
Niezła parka ho ho. Zbieraj kase na alimenta :D I jeszcze raz :drinking: :drinking: :drinking: na zdrówko! Tylko temat "Nowe Twarze" cos już nieaktualny :D Może by kto nowy przyszedł :wink:
-
Doli, przykro mi ale kotletów ni ma :cry: komunikat ukazał się tydzień temu, nie zgłosiłaś się. Musiałam sama oddać się konsumpcji po kolejnym wygranym konkursie przez Adasia :D Wniosek taki: kto późno przychodzi sam sobie szkodzi :D Proponuję :drinking: bez zakąski. Przygotuję cosik jutro :wink:
-
:drinking: 100 lat :B-fly: Za kolejne 100 stron!!! Doli, ja jutro idę do dentysty, może by wyleczył Cię korespondencyjnie? Zapytać się? :wink:
-
O co Ci chodzi? Przecież chciałam dobrze :wink: I jak tu takiej doradzać? :D Doli, możesz sie sama znieczulić i to o wiele przyjemniej :drinking: :drinking:
-
Ciekawa jestem na kogo padnie rozpoczęcie 100 strony! To jest jubileusz! :drinking:
-
Doli, wyrwanie zęba kosztuje 100zł. A co do tamtych cen, to możesz zaoszczędzić 30zł jeśli zrezygnujesz ze znieczulenia :wink: U mnie słonko od godzinki bardzo ładnie swieci :D i mój humorek od razu się polepszył.
-
Doli, z jadłospisem będzie gorzej :cry: poniedziałek zapowiada się bardzo pracowity i są nikłe szanse na obiadek. Chyba że przygotuję coś w niedzielę, ale jak na razie nie mam weny :wink: Są takie skoki ciśnienia że, mam huśtawkę nastrojów . Z euforii popadam w czeluść chandry :cry: Najlepszym lekarstwem będzie drzemka :D Zobaczymy jak będzie jutro, bardzo potrzebuję słońca. A co do cen za usługi stom to szarpnie cię to na jakieś 200-300 - mówię o leczeniu kanałowym, jeśli trzeba będzie założyć koronke porcelanową to musisz się liczyć z wydatkiem od 400 do 600zł. Oczywiście są to ceny z prowincjonalnego miasteczka, ponieważ mieszkasz w stolicy dodaj po 50% do podanej ceny :wink:
-
Doli, nie martw się, zęba da się odbudować i będzie jak nowy :D Wierz mi jestem specjalistą w dziedzinie stomatologii :wink: Od 7 roku życia nie schodzę z fotela, przeżyłam dwóch moich dentystów. Tym razem wybrałam sobie młodego stomatologa, co by mi już starczył do końca :wink: A co do pogody, to wicherek ma racje, od dwóch lat jest tak samo - z zimnej i deszczowej pogody marcowej przechodzimy od razu do kwietniowych upałów. :D
-
Doli, ale to jakiś stan zapalny musi być że, po prochach nie przechodzi :cry: Jeśli tak jest, to musisz łyknąć antybiotyk pt. "Dalacin C" - jak popłaczesz w aptece to pani magister Ci sprzeda :wink: Druga opcja to mikstura do płukania mojej babci (przepis przedwojenny) - esencja z herbaty (pół szklanki - ciepła) do tego łyżeczka soli i łyzeczka octu. Zaznaczam że, gębę wykręca w drugą stronę ale po 5 min przechodzi, jedno płukanie starcza na 10-16 godzin.
-
Doli, możesz ją zatrzymać do środy :D Tylko oddaj ją w stanie nienaruszonym. :wink: Przykro mi że, boli Cię ząb i to przy sobocie :cry: Łyknij jakiś proszek (byle nie IXI), może przejdzie.
-
Dolphine, nie uciekła tylko poszła w odwiedziny do Ciebie. Mam nadzieje że to będzie krótka wizyta :wink: U mnie jak na razie +6, czyli nie najgorzej. Słoneczko bardzo nieśmiało przebija się zza chmur. :D
-
Sanki oddałam moim małym sąsiadom - zwrot wykluczony :D Botki pozostaną w szafie(nie będę ich znowu myła, pastowałai wypychała papierami) nie poddam się tak łatwo, przetrwam w bucikach wiosennych :wink:
-
No pięknie, teraz u mnie zaczęło sypać śniegiem. :cry: A ja naiwna kobieta pochowałam część zimowej odzieży do szafy :D
-
Dol, ale ty masz pamieć! :D Nie mam pojęcia jak wyglądały levisy 501? To jakiś szczególny krój?
-
ETM, ale masz refleks :wink: Moja krowa już zdążyła wyciągnąć kopyta.
-
Dol, to było poświęcenie :wink: Ale nie byłam odosobniona w tym szaleństwie, pół mojego liceum jeździło do Rembertowa po ciuchy, do Katowic po wędline a do Żywca- wiadomo po co :wink: Wtedy to była wędrówka ludu za chlebem i przyodziewkiem. U nas było zerowe zaopatrzenie, komuna bardzo nie lubiła Częstochowy :cry:
-
Dolphine, pamiętam, pamiętam :D A pamiętacie spodnie "piramidy"? Musiałam aż na Rembertów jechać żeby je kupić. To w końcu tylko 200 km. :wink:
-
Metros, zapisz mnie na wtorek od 14.00. Rano prosze nakarmić moją krówkę. Sprawdzę - jak będzie robiła muuuuuuuu to będzie znaczyło że głodna :wink:
-
Znalazłam jedną sztukę! :wink: ETM, nawet rower nie był mi potrzebny :D http://wiem.onet.pl/wiem/snd/44902-3380-h.asf