Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Super Z tego co wiem, to nie. Dzisiaj została odrobaczona. Trzeba będzie na dniach jakoś zrobić jej testy.
  2. Dziękuję Ja mam ogłoszenie na Lublin, Dora chyba na Kraków i Warszawę, no to jeszcze może Rzeszów, Katowice, Tarnów? Nie wiem - gdzieś musi być osoba, której wpadnie w oko i serce. Bo jest naprawdę fajny. Udało mi się go złapać na zdjęcie ale dopiero przygotowywałam legowisko i jest takie trochę niedokończone, na jednym widać jak wygląda oczko
  3. Na pewno jeszcze trochę potrwa, ale jestem dobrej myśli Kciuki za dalsze oswajanie. Ma już jakieś imię? Śliczny Całkiem rudy. Mój jest trochę zbielony, o
  4. Ja bardzo prosiłabym o ogłaszanie/promowanie Rudiego (dawniej Mario), mimo jego brzydkich zdjęć kocurek jest naprawdę fajny i tak jak Maleństwo robi się coraz ładniejszy, gdy długo się na niego patrzy. Nie mogę go zamknąć w mojej "kociarni", więc korzysta z pozostałej części domu i niestety ciągle istnieje ryzyko konfliktu z każdym pozostałym zwierzakiem na tej przestrzeni. Wpuszczam go jak najczęściej głównie na noc, bo kicha - musiał przechodzić kiedyś ciężko koci katar i to wraca jak jest zimno czy mokro. Muszę jednak stale pilnować czy śpi, czy akurat postanowił gdzieś pójść, niestety domownicy nie są tak zafiksowani na punkcie kotów jak ja i nagły koci wrzask w środku nocy przeważnie ich nie zachwyca Rudi ma 2-3 lata, jest dużym i ciężkim kotem, fajnym z charakteru (taki misiek), nie lubi psów ale możliwe że nie miał okazji poznać psa z dobrej strony (nie testuję go z moją, bo to wariatka). Jest wykastrowany, FIV/FELV ujemne. Oczy do wyleczenia/zdiagnozowania, może to być konsekwencja ciężkiego kk albo alergia, nie mam pojęcia, nasi weci nie pomogą więcej w tym temacie poza wspomaganiem odporności - podaję mu regularnie vetomune. Tzn. widzi dobrze, tylko ciągle łzawi i ma te oczka ciągle zmrużone. Jest czysty, zdarza mu się skorzystać z kuwety, gdy akurat jest w domu. Poradziłby sobie jako kot niewychodzący i wychodzący, w tym drugim przypadku dom musiałby dać mu czas do przyzwyczajenia się do nowej miejscówki. Pisałam wcześniej o konfliktach - to nie on zaczyna, ale zaczepiony broni się. Potrafi zaatakować tylko psa, co prawda jeszcze tego nie zrobił, ale fuka i macha łapą więc bardzo możliwe, że tak by się stało.
  5. Strony usunięte itd. są jeszcze przez jakiś czas widoczne w kopiach google, jeśli zdążyły być zaindeksowane. Trzeba wkleić link w wyszukiwarkę (nie w pasek adresu tylko w pole wyszukiwarki) i jak pokaże wynik w domenie olx, kliknąć "kopia" lub strzałkę zależy jak pokazuje Można też szukać w webarchive ale tam są raczej starsze rzeczy i strona sobie słabo radzi z dynamicznymi wpisami
  6. Wypisz wymaluj mój Rudi (może i kot podobny...) Wygląda mi to na rozemocjonowanie, pojawił się w jego życiu człowiek, ciekawa sprawa, ale możliwe że wcześniej nie miał dobrych doświadczeń z człowiekiem. Jednocześnie cieszy się z Twojej obecności, boi się i denerwuje się zmianą. A może i faktycznie myśli że mu przypadkiem zabierzesz michę. Skąd ma wiedzieć biedny co zamierza ta podejrzana dwunożna istota... Gdzieś czytałam, że koty miewają spory problem z ogarnięciem skrajnych emocji, a często takie odczuwają U nas było tak, że na początku zganiałam na hormony po kastracji - jeśli kot jest niekastrowany to jeszcze więcej wszystkiego odczuwa. Ale już trochę czasu minęło i on dalej, też tym ogonem tak machał i łaził pod nogami, i robił kółka, czasami nawet powarkiwał. Zastosowałam długodziałający przeciwzapalny z uwagi na możliwość bólu - trochę dziwnie chodził, angażował się w bójki itd. Niepokojące było głównie to warczenie. Po przeciwzapalnym minęło warczenie, charakterek leciutko się zmienił. W tej chwili jest dość w porządku, więc myślę, że i ten kocurek potrzebuje czasu i oswojenia się z sytuacją (i kastracji), ale rękę dalej potrafi zaatakować jeśli za bardzo się go głaszcze (i absolutnie nie po tylnej części), czasami skoczy na nogę jak jest rozbawiony, a ja odchodzę i nie chcę się bawić.
  7. Mój Rudi tak robi jak poczuje się nadmiernie rozemocjonowany/za bardzo głaskany/za dużo człowieka itd ale już mniej, na początku też się rzucał na ręce, na nogi choć nie zawsze - losowo. Do tej pory nie można jednak za bardzo kłaść rąk na niego i może ugryźć. Jest zdrowy? Może coś go boli i tak reaguje. Guccio - jak burasek? Można już powoli ogłaszać? Rozmawiałam z Agnieszką o testach i innych badaniach i bardzo się cieszę, że zdrowy
  8. Założyłam zrzutkę na październikowy dług w Izbicy. Kwota jest zaokrąglona i nie uwzględnia dwóch ostatnich wpłat, bo kilka dni czekałam na weryfikację. Mogę dopisać te kwoty w aktualnościach za jakiś czas. Proszę o udostępnianie i pomoc w miarę możliwości Dług nam rośnie, ale listopadowy będzie trochę mniejszy bo zostały 3 kotki dzikuski, o ile nie przybędzie nic nowego. https://zrzutka.pl/djskmd Zrzutka nie pobiera prowizji przy wpłatach i wypłatach, jest to dobrowolne (można odznaczyć opcję).
  9. Niektóre jeszcze widać - znalazłam np. ale dziwnie, bo widać niby, że dodane dziś o 12.29 (pewnie to faktyczna godzina dodania/odświeżenia). Nie wszystkie tak się uda, ale jeśli są linki, mogę próbować poszukać i chociaż skopiować tekst/zdjęcia.
  10. Czytałam wcześniej na innym wątku. To jest okropne, jak tak można? I ogłoszenia przepadły "fizycznie", nie da się do nich dotrzeć przez historię np. żeby nie stracić treści? olx chyba oszalał
  11. Nie wiem, czy już pokazywałam Arnikę Na co dzień jest Misią. Straszny dziad, wiercipięta i nakolankowiec, poza tym walczymy z giardią i jej efektami, ale kicia bardzo kochana, modelowy kot do miziania się (ale odkąd czuje się lepiej przychodzi się miziać na własne życzenie)
  12. Mięciutkie futerko Groszka wręcz zachęca, by się do niego przytulić. Nie jest to trudne, bo ten kilkumiesięczny kotek nie stroni od towarzystwa człowieka i chętnie kładzie się obok albo siada na kolanach. Jest bardzo łagodnym, pełnym wdzięku i delikatności kocim przyjacielem. Wydaje się być wręcz stworzony do mruczenia. Groszek sprawi, że w domu będzie przytulniej o każdej porze roku.
  13. 17.11.2021 wpłata 75 zł Beata N. (dom stały któregoś kotka) - dług za październik wynosi 925 zł
  14. 16.11.2021. wpłata 113,79 zł Monika R. z FB dług za październik wynosi 1000 zł
  15. Poprosiłam o dokument za październik - widnieje na nim kwota długu za pobyt i leczenie kotków na dzień 31.10.2021 Założę zrzutkę na ten cel, ale z uwagi na jakieś zmiany w regulaminie trzeba poczekać na dodatkową weryfikację żeby zrzutka była wiarygodna. Wysłałam wymagane dokumenty i czekam. Oczywiście dług za listopad też się zbiera. Będzie za 3 dzikuski i tri, która była przez 4 dni w listopadzie (pojechała do DS 05.11.2021, zapomniałam tu zaznaczyć).
  16. To jest taki cudowny, mięciutki burasek, że można to odczuć chyba tylko mając go w rękach. Na zdjęciu nie wychodzi;) zrobiłam przed chwilą i niestety tragiczne ziarno, jeszcze jutro w dzień coś spróbuję. Ma miodowe uszka, co widać szczególnie w porównaniu z innym burym kotem. Na szybko zrobiłam takie ogłoszenie kociakom z Izbicy, chciałabym wyróżnić, ale jakoś długo nie ma promocji na zwierzaki... https://www.olx.pl/d/oferta/trzej-muszkieterowie-do-adopcji-CID103-IDMxSPL.html Muszę też jakoś pofocić Maria, zmienił imię na Rudi Przybyło mu tu i ówdzie i totalnie się zadomowił. Niestety osiem kotów i pies to ciągła rotacja bo ten nie może być z tym, tamten z tamtym, Rudi sporo czasu w dzień spędza w budce bo gdy mnie nie ma w domu nie da się zostawić takiej szalonej gromadki. Jest fajny, mruczący, rozmowny.
  17. To kotki urodzone jako dzikuski, dzieci Bianki. Same chłopaki. Jeszcze nieśmiałe, ale w takim ostrożnym, nieagresywnym stylu (pamiętam jak podobnie zachowywała się Jowita). Spoglądają ciekawie na otoczenie i człowieka. Potrzebują miłości i rąk, które mogłyby uznać za własne na wyłączność, żeby w pełni się otworzyć. Rokują bardzo dobrze. Nie mam informacji o zachowaniu poszczególnych kotków, tylko jako grupa, bo mieszkają razem. Musimy szukać im DT albo od razu DS, żeby nie siedziały tak długo w lecznicy (mija jakoś miesiąc...)
  18. Jakie cudne kotki i jeszcze tak ładnie się nazywają Dawno dawno temu miałam koteczkę Exię (od Excela) i Enterka. A to jeszcze takie maluszki, kciuki za domek
×
×
  • Create New...