Witam. U mojego 6 letniego alaskana stwierdzono niedoczynnośc tarczycy. Jest od ponad miesiąca na eltroxinie. Ma też problem z trzustką, bierze enzymy (wet powiedział, że to skutek niedoczynności) Przedwczoraj robiismy kontrolne badanie, amylaza pieknie idzie w górę, hormon tarczycy troche mniej pięknie, ale sęe podwyzszył. wet zalecił większą dawkę. Zachowanie psa bardzo sie poprawiło, po prostu odżył :-). Sierść w opłakanym stanie, kryza nędzna, łopatki bez włosa okrywowego, sam podszerstek, na udach wyłysienia, ogon o polowe mniej puszysty. Wet uspokaja, że powoli włos bedzie odrastał. Piesio dostaje też suplementy diety: biotynę z cynkiem, olej z lososia, no i karmę na bazie ryb. Wczoraj podczas rutynowego czesania odkryłam na łapce, na łokciu taką zmianę z łupieżem. Zaczęłam to rozczesywać, sierść wychodziła całymi latami!!!!w końcu zrobil się taki 5 cm placek, sama skóra, bez sierści!!!Wpadlam w histerię i do weta, że to grzybica (w necie wyczytalam ,że takie objawy daje liszaj strzygący) wet na to, ze to niemozliwe, bo pies jest suplementowany, leczony i takie tam, a ja swoje.Pobrał wyskrobiny i wymaz i poszlo do badania. Musimy czekać, tak ok tygodnia. Pies tego nie drapie, nie wylizuje, pozwala sobie dotykać, samrowac i takie tam. I teraz moje pytanie, czy przy tarczycy może byc jeszcze grzybica??. Ja już wszystkie dywaniki poprałam, myłam podlogę domestosem, posłanie psa wyrzuciłam i kupilam nowe, W aucie tez nowa mata do przewozu psa.... Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Czy ktos ma jakieś doswiadczenia w tej kwestii? Proszę o jakies sugestie.