-
Posts
19598 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zdjęcia Nutelci cuuuuudne :-)). U mnie aż taka wojownicza nie była. Owszem szczekała jak ktoś szedł na klatce, ale to bardziej takie prychanie było :-)) I jak zostawała sama w pokoju to głośno protestowała.
-
Cieszę się że jesteś i że wszystko w porządku. Jak Nutelka była u mnie to też zostawała sama na kilka godzin i nic się nie działo. Komitet powitalny jak się patrzy:-))).
-
Jestem u kruszynki zadziorki :-))) Nutelcia jest pod najlepszą opieką pod słońcem, miałyście rację :-)))). Lepiej trafić nie mogła. Elu, kochanie dbaj o siebie i wypoczywaj czasem :-)))).
-
Jestem po rozmowie tel z Elą. Ela bardzo dziękuje za zainteresowanie i bycie na wątku malutkiej :-))). U Nutelci wszystko ok. Były male wpadki, ale jak to Ela powiedziała, do wybaczenia, bo to stres i nowe miejsce :-))). Kruszynka już przybiega na głaski, daje brzuszek do mziania :-))) Teraz Ela jedzie z nią do wet na kontrolę ranki posterylkowej, jak wróci to wszystko sama napisze.
-
Czasami jak trzymałam Nutelkę na rękach i mój mąż chciał ją pogłaskać, to ona z zębami do niego. Ale jak chodziła sama na nóżkach to lizała go po rekach i przytulała się do niego. Nikogo nie ugryzła. W gabinecie wet nie dala się dotykać nikomu. Musiała mieć kagańczyk. Ale co się dziwić, wyglądem nie postraszy :-)))
-
Oj, 5 m to w zupełności wystarczy :-)). Co do kłapania, to Nutelka robi to wtedy, kiedy czuje się zagrożona. Ela chciała poprawić fartuszek posterylkowy i być może skierowała rękę w niebezpieczne rejony czyli tam gdzie ranka. Po zbiegu chciałam ją wziąć na ręce bo prosiła na dworek to też mnie capnęła, ale tak bez warkotu, delikatnie. Widocznie ją zabolało. Dlatego ja opracowałam metodę brania jej na dworek w kocyku :-))).
-
Nutelka, ale ona nie bardzo reagowała...Ale też mówiliśmy do niej maluszku, kruszynko, słodziaku :-))) Na spacerku trzymała się raczej blisko, zawołana "Nutelka, chodź tutaj" natychmiast przybiegała. Ale pierwszego dnia, jeszcze przed sterylką potrafiła bardzo szybko się przemieścić. Więc lepiej ją na smyczce mieć na początek :-)). Będzie w coraz lepszej kondycji, odżywiona, zaopiekowana to i energia wróci :-))
-
Ona się jeszcze pewnie boi, dlatego warczy...Ale masz cudowne te pieski, jakie delikatne i cierpliwe...Nutelka się do nich przekona, ale też wiele się od nich nauczy. No lepiej trafić nie mogła. :-)))
-
Elu, piesiołki Twoje śliczne!!!! I takie grzeczne. A koteczka to istne cudo :-))). Teraz dopiero widać jaka malizna z tej Nutelki....Mniejsza od kotka...
-
Czytam, oglądam zdjęcia i znowu czytam. Miód na moje serce ;-))) ....Elu z całego serca ci dziękuję za malutką :-)))Aż oczy mi się spociły...zresztą pocą mi się cały czas odkąd malutka wyjechała. Ale wiem, że Nutelka trafiła do raju. Ja mówiłam, że charakterna z niej dziewuszka, potrafi dziabnąć jak coś jej nie pasuje. ale to tylko takie capnięcie. Jutro u weta uważaj, bo tam już taka delikatna nie będzie. Jeśli chodzi o kubraczek, biorę na siebie, tylko poproszę link do bazarku ;-))) . Elu, pogłasiaj kruszynkę ode mnie i od mojego TZ. Będę stałym bywalcem tego wątku. Ściskam was z całego serca.
-
Sunia ma wszystko co potrzeba. Elik jest ze mną w stałym kontakcie, wszystko ustalałyśmy razem. Malutka już w drodze do Elik. Oj ciężko się było rozstać.....
-
Jak widać, Nutelka to posażna panna :) Dziękuję Asiu :) O ten posag to zadbała Tola :-)) I ja od siebie dorzuciłam co nie co i "kuferek" się zapełnił :-)))
-
Razem z Nutelką pojedzie posłanko, dwie miseczki, karma sucha i mokra. Malutka dostała też advantix. No i krakowianka będzie paradować niedługo w pięknym płaszczyku :-))
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Alpinka pozdrawia :-)). Jest uwielbiana przez mojego syna, chodzi za nim krok w krok. Oczywiscie spi tez zawsze na jego kolankach albo na jego koszulce. To była młlość od pierwszego wejrzenia . -
Takie gustowne szeleczki dla Nutelki zakupiłam dzisiaj. Wygodnie się wkłada no i troszeczkę ogrzewają. ślicznie jej w tym kolorze :-)))
-
Witam wszystkich. Nutelka słodko śpi sobie obok mnie, otulona ciepłym szalem. Wygrzewa się za wszystkie te mroźne noce, kiedy samotnie wędrowała gdzieś po wsi, a potem ponad trzy tygodnie siedziała w schronisku...To taka malutka kruszynka, bez łapeczki a taką ma wolę życia, Jest bardzo dzielna, potrafi zawalczyć o swoje. Po zabiegu sterylizacji bardzo ładnie dochodzi do siebie, chociaż bardzo ją interesuje, co tam pod tym fartuszkiem jest. Jest pilnowana, w nocy śpi ze mną więc nie ma możliwości rozlizania szwów. Bardzo marznie na dworze, wiec szybciutko załatwia co trzeba i do domciu. Ja ja wynoszę owiniętą w kocyk, w ten sposób nie urażam ranki pooperacyjnej.Opanowałam technikę do perfekcji.Kupiłam jej dzisiaj takie szerokie szeleczki, coś jak kubraczek, bo te paseczki to do niczego. Szeleczki są oczywiście dziewczyńskie, ciemno różowe :-)) Bardzo potrzebne są jej ubranka, Ja dzisiaj coś chciałam kupić ale niestety wszystko za wielkie!! Dla niej potrzeba taki rozmiar S, długość do ogonka to 26 cm. I najlepiej bez rękawków, no chyba, że Elik zaszyje jeden otwór. Ja mam zdjęcia, zaraz coś postaram się wstawić. ale dużo zdjęć ma Tola, zaraz ja poproszę, aby wstawiła. Nutelka je suchą i okra karmę ale najchętniej to ludzkie jedzenie. Za kawałeczek szyneczki jest w stanie zrobić wszystko. Jest rozczulająca. Jak nie może wejść na fotel, albo na dworku już nie chce chodzić, to staje, podnosi łebek i patrzy prosto w oczy merdając przy tym ogonkiem. No sama słodycz. zaraz postaram sie wrzucić jakies zdjęcia.
-
Witam wszystkich. Sunia trójłapka , nazwałam ją Nutelka jest u mnie. Pojechałam wczoraj zobaczyć i....nie mogłam jej tam zostawić. Zaraz po sterylce zabrałam sunieczkę do domu. Malutka dzielnie zniosła zabieg, jest pod troskliwą opieką i przede wszystkim ma cieplutko.To bardzo fajna suczka, nauczona czystości, taka nakolankowa, waży 3 kg. I bardzo lgnie do człowieka. Sunia nie ma prawej przedniej łapki, była amputowana. Ale bardzo dzielnie sobie radzi. Potrafi bardzo szybko biegać, a jak ma dosyć to wspina się po nodze i każe się brać na ręce. Jest szczuplutka, ale za bardzo nie może utyć bo trzeba chronić łapki. Ogólnie jest w dobrej kondycji. Myślę że do soboty już będzie brykać, to wbrew pozorom dzielna baba :-)