-
Posts
865 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neelith
-
[quote name='Gabi79']Wczoraj tak się chwaliłam, że jestem spokojna i nie płakałam, jak położyłam się spać ryczałam chyba z pół godziny[/QUOTE] Trzymaj się dzielnie! :calus:
-
KOREK- smutny, młody pies wyrzucony z samochodu- DOCZEKAŁ SIĘ! MA DOM
Neelith replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
W taką deszczową pogodę można leżeć: [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/802/27xx.jpg[/IMG] spać: [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/32/6ntj.jpg[/IMG] chrapać: [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/28/gp1g.jpg[/IMG] nawet na stopach i kablu :D [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/854/jxzd.jpg[/IMG] -
[quote name='Gabi79']Jakieś 5 minut temu Figunia pojechała. Pan wziął ją na ręce.[/QUOTE] :Cool!: Trzymam kciuki za szybkę aklimatyzację Figuni!
-
Punkt 16.30... Zaczynają mi się nerwy udzielać :)
-
[quote name='Gabi79']Wszystkie moje tymczasowe dziewczynki mają super domy, oby Figuni też się udało!!!!!!![/QUOTE] Tego się trzymajmy! :)
-
Dzisiaj ważny dzień! Troszkę się denerwuję. Dobrze, że Figunia nieświadoma tego czekania i zmian. Myślę, że w nowym domku będzie miała dużo wrażeń, do tego spotkanie z królikiem, więc nie powinna płakać i piszczeć - będzie zajęta poznawaniem terenu, jak sądzicie?
-
Mały, słodki Lucky mieszkał w szałasie z gałęzi. Już szczęśliwy w DS!!!
Neelith replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']To chyba można już puścić kciuki? Adopcja udana :)[/QUOTE] Tak uważam :) Udało się! :bigcool: -
Wszystko brzmi idealnie :) A z królem Figa musi się zaprzyjaźnić, nie ma wyjścia. Trzymam kciuki!
-
Liczyłam na to! :) Wspaniale! No to czekam na szczegóły!
-
[quote name='madziakato']Przepraszam za zwłokę, już się poprawiam- Pani bardzo miła i chętna do kontaktu:-) Robin grzeczny, nie sprawia żadnych problemów, raz tylko było małe siku, ale to w pierwszy dzień i później sucho , więc myślę, że będzie OK. Śpi na łóżku alb a dywaniku- ale gdy mówią, ze ma zejść bez problemu schodzi. Bardzo fajnie zachowuje się w stosunku do dzieci Państwa(nastolatki), na spacerkach chętnie spaceruje i biega. W domu nie zniszczył nic i oby tak zostało. Umówiłam się jego Panią, że będziemy w stałym kontakcie i że niebawem dostaniemy fotki domowego Robinka:-) HURRRA!!!![/QUOTE] Co za REWELACYJNE wieści! To naprawdę pies ideał! Ogromnie się cieszę, że tak wspaniale trafił! :multi: *Domowy Robinek - jak to pięknie brzmi! :)
-
[quote name='Gabi79']Najgorzej, jak jest więcej niż 1 zainteresowany domek i się rozmyśla w nieskończoność.....[/QUOTE] Różnie bywa. Większym problemem może być zabrzański królik niż odległość do Zielonej Góry. Ale tak czy owak póki co w sprawie Figuni sprawy rozkręcają się w dobrym kierunku, domy brzmią rozsądnie. Na razie spokojnie czekajmy na rozwój sytuacji :)
-
Bądźmy dobrej myśli! Już jutro po spotkaniu zapoznawczym bedziemy wiedzieli więcej :)
-
[quote name='Mysza2']Nie Nelith, nie o ten, robiłyśmy w Będzinie wizytę, ale nie ma o czym pisać nawet, porażka.[/QUOTE] A, rozumiem i cieszę się, nadal są w takim razie co najmniej dwie opcje. Trzymam kciuki za porządny dom!
-
[quote name='AgusiaP']Miałyśmy już jeden, który brzmiał wspaniale, ale na miejscu okazało się zupełnie coś innego...:shake:[/QUOTE] Ale to nie chodzi o tych Państwa z Zabrza? Oni i piątek są nadal aktualni?
-
[quote name='madziakato']Jestem, jestem:-) Również bardzo wzruszona!!! Mam propozycję-dryngnę do Państwa jutro, żeby nie być namolniakiem:-) Będę wieczorem dopiero, bo mam całodniowy wyjazd , więc uzbroić się w cierpliwość proszę;-)[/QUOTE] Jasne, nie ma co ludzi prześladować, zresztą niech się z psiakiem nawzajem oswajają, ale muszę przyznać, że siedzę jak na szpilkach i nie mogę się doczekać nowych wieści. Stzw zapodaj więcej info z przekazania rudasa i wrzuć zdjęcia, proooszeeeeeę! :)
-
Łaaaaał! Nareszcie, stało się, udało się, Robinku trzymaj się! :multi: Co za wzruszająca chwila, bardzo na nią czekałam :) Szczypią mnie oczy... Nie wiem co mogłoby pójść nie tak, mocno wierzę z Robina i jego cudne usposobienie. Wierzę też w dobrych ludzi. Ciekawe jak teraz się miewa kochany rudas. Niecierpliwie czekam na zdjęcia! Madziakato, przybywaj! :D
-
[quote name='__Lara']Kurcze, gdyby madziakato nie pomogła wtedy Robinowi to by w życiu nie doczekał takiego domku, może zginąłby pod kołami auta, taka prawda...[/QUOTE] Zgadza się! Raczej nie miał perspektyw na długie życie - głód, ziąb, samochody... Dziś wielki dzień dla Robinka? Denerwuję się i cieszę się, nie wiem co bardziej. Zobaczymy co z tego wyniknie. czy potencjalna nowa Pani wcześniej widziała pieska "na żywo"?