-
Posts
523 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavecanem
-
Są też różne ośrodki specjalizujące się w resocjalizacji łamiących prawo, i nawet przyjmowane są tam wyższe sfery :) Dla każdego coś się znajdzie
-
:)))) Może nie napisała już nic bo do dnia dzisiejszego nie udało się jej wrócić do domu
-
Zablokuj drzwi do klatki schodowej, zeby sie nie zamykały. Pies ma byc glodny, tzn przed posilkiem. Wyjdz z psem na dluzeszj lince. Przed samym progiem każ psi usiasc nagrodz. Wyjdz za prog. Siad, nagroda. Odwracasz sie, przechodzisz przez prog za progiem siad, nagroda. Tak kilka razy. Za kazdym razem wymagasz koncentracji na tobie i wykonywania polecen. Skupiasz sie na tym, a nie na przechodzeniu przez drzwi. Po kilku razach zavierasz psa do domu, a nie na spacer. W domu dostaje miske z zarciem. Powtarzasz to dwa, trzy razy dziennie. Utrudniasz, zamykasz i otwierasz drzwi, aies caly czas ma siedziec. Kiedy pies juz wie, ze przed drzwiami sie siada, zaczynasz cwiczyc przywolanie. Zostawiasz psa po jednaj stronie drzwi ( pies na lince), przechodzi na druga, przywolujesz, sadzasz, nagradzasz. I w z powrotem. Tak dlugo, az psu bedzie wszytsko jedno w ktora strone drzwi ma isc.
-
Jeżeli często spotykasz kobietę i boli cię jej reakcja i reakcja dzieci to zajmij się jej odwrażliwianiem. Zatrzymaj się, posadź psa przy nodze. Powiedz dzień dobry, uśmiechnij się. Przeniesiesz uwage z psa na ciebie. Skojarz widok psa z czymś miłym. Warunkowanie działa też na ludzi :) o ile faktycznie twój pies jest spokojny i obojętny na ludzi nie powinno to być trudne . Wystarczy, że się uspokoją mijając ciebie, nie muszą przecież pokachać twojego psa. Ps. Niektórzy boją się owadów, inni pajęczaków, są tacy co boją wysokości, przestrzeni itd. To są lęki z dawnych czasów, ale przetrwały w ludzkich reakcjach. Że są absurdalne, wie ten kto się nie boi. Strach często wymyka się logice.
-
Behawiorystyka jako kierunek studiów ! Good news :-)
cavecanem replied to e_vitka's topic in Studia i szkoły
Rzucanie nazwiskami ludzi, ktorych sie docenia raczej nie jest zle widziane :) -
Zastanawia tylko czy przynależność do wyższych sfer związana jest z urodzeniem czy inteligencją? sądząc po postach kolegi, to wyłącznie z urodzeniem.
-
Boli go. Po prostu. Ale kastracja nie koryguje uciekania. Musialabys uciac mu nogi a nie jadra. Uciekanei trzeba odpracowac, i nauczyc psa wracania na wolanie.
-
Ja bym ode rała pekińczyka miniaturke zaraz po znalezieniu dobrej lecznicy i wykupieniu tam abonamentu, ewentualnie też rozważałabym opcję zamieszkania w lecznicy.
-
On jest agresywny. Pilnowanie i aktywne odganianie intruzow, pilnowanie jedzenia i agresja lekowa- to wszytsko jest agresja. Brak wlasciwej socjalizacji z dziecmi oczywiscie poglebil problem. We wlasciwej relacji z czlowiekiem, pewny siebie pies nie reaguje obrona w wyzej wymienionych okolicznosciach. Ten pies ma problem, a pomysly na ich rozwiazanie przez internet koncza sie na wskazaniu kogos, kto sie psem zajmnie w realu. Wszelkie rady poza separacja psa od dziecka do czasu odpracowania tematu sa igraniem z zyciem i zdrowiem dziecka.
-
Ja nie mam nic przeciwko elektryce :) cenię sobie osiąnięcia techniki. W rzucaniu do celu jestem kiepska, kliker słabo lata i używanie go w celu oduczenia (skutecznego) pogoni za zwierzyną nie bardzo się udaje :) Ale przykład z tv raczej daje argument przeciwnikom oe niż tym, którzy dopuszczją jej użycie.
-
Obroża elektryczna nei może być uznawana za odpowiednik smyczy. Równie dobrze odpowiednikiem smyczy jest mój głos, bo posługuję się głosem kontrolując psa, mogę też użyć go jako korekty. Taki sposób używania oe jak proponuje pani w tv( jako zdalnego sterowania) prowadzi do poważnych problemów, zwłaszcza z agresją. I zwłaszcza w przypadku psa agresywnego nie może być używana. Teraz tylko czekac na wysyp idiotów z chińskimi oe z allegro za stówę...
-
Generalnie odwołuję psy, bo są żywiołowe i nie każdy lubi tańczącego wokół nóg psa i jego podskoki na wysokość twarzy. Więc wołam, sadzam a jak ktoś chce się bratać z psami to zwalniam psy. Unikam traktowania psów jako ochrony, najwyżej robią za dzwonek, bo mam zepsuty domofon i jak czekam na kogoś to wywalam psa na podwórze żeby słyszeć czy ktoś nie stoi przed zamkniętą bramą.
-
Pytam, bo dość dziwnie wygląda twój post. Tak, ta fundacja jest na liście podmiotów uprawnionych do wydawania takich certyfikatów. I pod tym względem jest wszystko w porządku. Tylko nie wiem komu ma służyć info, że takie certyfiakty są tam do "zdobycia". Przcież to nie bilety miesięczne. Chyba, że zaczyna się u nas jakiś dodatkowy rynek psów asystujących? Szkolą osoby bez uprawnień i podciągają się pod jakąś uprawnioną fundację? Bo na stronie fundacji nic nt egzaminowania psów spoza fundacji nie znalazłam.
-
tzn jak? Można przyjść do fundacji po certyfikat? Myślałam, że fundacje szkolą psy i wydają je razem z certyfiaktem. Nie spotkałam się jeszcze z handlem certyfikatami.
-
To taka reklama ? Fundacja handluje certyfikatami?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
cavecanem replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wczoraj mialam okazje wyjsc na bardzo krtoki spacer z suka z kaszlem kennelowym. Unikalam miejsc psich, mialo byc siku/kupa i do domu. Oczywiscie zawsze sie znajdzie jakis milosnik "on nie gryzie, jest lagodny" :) mimo proszenia o niepuszczanie psa pies zostal puszczony. Pozostaje zyczyc mu lekkiego przebiegu choroby, ja na razie jestem kilka stow do tylu z leczeniem psow, ciekawe na ile wytrzebi kieszen puszczacza zaprzyjazniacza :) zdrowia zycze. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
cavecanem replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ze Środowisk? :) -
W Warszawie jest sporo różnych szkoleniowców, osobiście polecałabym kontakt z Jadwigą Chodzeń. Jeżeli pies ostrzega, tzn że uznaje sytuację za zagrożenie. Albo boi się np. dziecka, albo obawia o utratę swojej własności, np. miski. W opisanej sytuacji, kiedy pochylała się Pani nad miską pies nie powinien w ogóle widzieć w Pani rywala i nie powinien jej bronić. Z behawiorystów polecam dr Iracką, bardzo kompetentna osoba.
-
Tego naprawde nie powinno sie rozwiazywac przez internet. Prosze znalesc szkoleniowca, ktory przyjedzie na miejsce. Do tego czasu musicie izolowac psa od dziecka, nie mozna kosztem dziecka odpracowywac psa, zwlaszcza problemu agresji. Najlepiej wydzielic psu kojec w domu, gdzie dziecko nie bedzie moglo dotrzec, ani wsadzic np rak. Nie dopuszczajcie do kontaktu psa z dzieckiem. A juz na pewno ani chwile dziecko i pies nie moga zostac sam na sam. Jezeli pies potrafi ostrzegawczo klapac zebami na was, do tego pilnuje i aktywnie broni to zarty skonczyly sie dawno temu. Ps. Skad jestescie?
-
A jak miałby się zachować pies, którego próbuje odwiązać obca osoba? Co chciałabyś wyszkolić? Aktywną obronę? A jeżeli zachorujesz, to kto wyprowadzi twojego psa, skoro pies z nikim nie pójdzie?
-
Tylko może nie wszytsko na raz :) Podawania przedmiotów uczyłam od trzech dni do tygodnia, zależnie od zdolności psa i chęci współpracy.
-
Ostatnio hitem wśród znajomych cieszą się suszone szproty zoologa. Ja bardzo lubię wszleki pasty w tubkach, byle nie te ludzkie, bo straszliwie słone. Pasta jest genialna, śmierdzi na kilometr, pies jara się samym lizanie korka :), można nią smarować pionowe elementy. Tylko jest nagrodą raczej wyciszającą i kończąca ćwieczenie czy całą sekwencję. Nie używam kiedy pracuję nad energicznym wykonaniem jakiegoś ćwiczenia, po którym od razu będę kontynuować pracę. Wtedy oczywiście zabawka, szarpak itp. Nagroda zbyt atrakcyjna też może stwarzać problemy, zwłaszcza w pracy z "pojebami".
-
Patrze tylko na to, czy nagroda jest dla psa motywujaca, a nie na to, co radza poradniki :) Jedne psy jada na karmie, inne na socjalu, inne na zabawkach. A znam typu co im niestety wszytsko dynda kolo ogona i chca tylko na kanape :) Rodzaj nagrody wg mnie zalezy od wieku, typu psa, pojemnosci kieszeni :) w sensie fizycznym, bo znam psa, ktory pracowal tylko za zabawe wielka, pluszowa zaba wielkosci malego slonia.
-
A jaka musi byc gotowa sekwencja? Rozumiem, ze komenda musi byc optyczna, lub bedzie to np podejscie do drzwi? Pies na sygnal ma isc po smycz i ja podac twojemu tacie? Zaczelabym od konca. Jak juz pies bierze ja do pyska i z niszeniem nie ma problemu. 1. Siad przed toba i trzymanie smyczy w pysku. 2. Zostawanie na siad ze smycza w pysku 3. Zostawanie ze smycza i komenda " do mnie" najlepiej optyczna, np klepniecie w udo. 4. Zostawanie, "do mnie", siad przed toba, trzymanie i oddanie ( komenda do oddania jak wyzej, optyczna- podstawieni reki wnetrzem dloni w gore) I dopiero po calosci podawanie smyczy 5. Rzut smycza 6. Podjecie jej przez psa 7. "Do mnie", siad i podanie smyczy I final Zamiast rzutu smycza polozenie smyczy, wskazanie jej reka, podjecie jej przez psa itd. Jak juz jest gotowa sekwencja to dopiero nazywasz to slowem/gestem. Gest to np podejscie do drzwi i spojrzenie na psa, w stylu: i co teraz? Pies powinien pojsc po smycz i ja podac. Ta dam, oklaski, kurtyna, spacer :)
-
Kliker to nie jest off/on jakiejs czynnosci. Nie wiem po co od razu zlosliwosc. Mozna i bez klikera. Takie rzeczy latwiej sie robi z klikerem. Nie wiem czy jest sens podawania "przepisu" jak zaczynac z klikerem skoro na ten temat dostepnych jest tysiace stron. Bez klikera zaczelabym od pytania: czy pies lubi sie bawic jakimkolwiek aportem? Czy w ogole bierze cos do pyska? Jezeli nie, to musisz zaczac od aportu, zabawy. Jezeli nosi i aportuje, to zaczelabym sie bawic smycza. Na poczatek zlozona kilkukrotnie, i przewiazana, zeby sie nie rozwijala. Rzuca smycz i bawie sie nia jak zabawka. cd nastapi, musze do dziecka :)