Jump to content
Dogomania

Sowroneczka

Members
  • Posts

    72
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sowroneczka

  1. Ale masz rację - sami sobie napędzamy chemiczny świat perfumując i "upiększając" rzeczy idiotyczne (jak np. te nieszczęsne woreczki). Tylko patrząc na skalę makro łatwo jest machnąć ręką, bo przecież nasz wybór, z takim punktem odniesienia, nie ma większego znaczenia. Ja jestem eko tam, gdzie nie jest to mega trudne i uciążliwe. Bo osobiście nie chce mi się zmieniać świata, kiedy mam na to marne szanse, a ma mnie to kosztować za wiele wysiłku. Leniwa jestem :diabloti:
  2. [quote name='Ewa&Duffel']Wcale nie idiotyzm, jak czasem trzeba dłużej nieść woreczek z kupą, bo nigdzie w pobliżu nie ma kosza, to zawsze przyjemniej jak przynajmniej ładnie pachnie ;)[/QUOTE] Niestety to tak nie działa :( Sama używam tych worków i często maszeruję z "prezentem" dobre 2 km do najbliższego kosza, i zapach woreczka wiele nie daje. A kiedyś rozbrykany labek z właścicielką wychowującą go bezstresowo podbiegł do mnie i mi taki (już pełny) woreczek zabrał. Paszczą. Do dzisiaj jestem ciekawa czy zaniósł go pańci, czy porzucił gdzieś po drodze. Mam nadzieję, że zaniósł :evil_lol:
  3. Ja Cię rozumiem bardzo, bardzo dobrze, a teściowa niech idzie w diabły! Uwielbiam takich doradców, których jedynym argumentem jest to, że gdzieś, ktoś coś robi lepiej :mad: Ale na konkretną pomoc i merytoryczne porady, to już nie ma co liczyć. Z własnego doświadczenia radzę bardzo uważać na czopki - organizm łatwo się do takich wspomagaczy przyzwyczaja i bez nich sobie nie radzi. Nuta miała problemy trawienne (że je tak dyplomatycznie nazwę) praktycznie od urodzenia. Nie raz to ja płakałam, jak dziecko nie mogło, a z czasem bało się załatwić. Pomagały nam np przeciery Gerbera z jabłek i śliwek, ale starałam się je stosować okazjonalnie. Na szczęście to już chyba całkiem za nami. Ale bardzo Ci i Kini współczuję :shake:
  4. Witam :) Przebrnęłam przez zaległości, bo mnie kilka dni nie było, a tu tyyyyle czytania :D Strasznie współczuję problemów z Kinią, myśmy dopiero jakieś dwa miesiące temu zakończyli batalią żywieniową z Nutką i już chyba jest OK, ale trwało to 3 LATA :roll: I nikt, żaden lekarz, nie potrafił pomóc... Co do facetów, to mój niby Pyzę lubi, ale bywa dla niej za ostry: krzyczy i potrafi szarpnąć za grzbiet, a to jeszcze szczyl i jest delikatna, w dodatku jego "nauki" nie przynoszą żadnych efektów. A jak próbuję mu zwrócić uwagę, to mi mówi, że moje metody też nie działają. Jakoś nie ogarnia, że wychowania psa nie zajmuje miesiąca, tylko trwa dużo dłużej... Co do wystawy to zazdroszczę zapału. Ja jakoś się nie mogę w ten temat zaangażować i chyba nigdy psa nie wystawię :evil_lol: Leniuch jestem i nie widzę siebie truchtającej po ringu, ze skaczącą po mnie radośnie Pyzą :eviltong: A ekspres do kawy mam taki: DeLonghi Icona Vintage i go kocham - kawę robi rewelacyjną (ale jest głośny). Marzy mi się czajnik do kompletu, ale brak funduszy :( A banerek chętnie przyjmę bo jestem komputerowym ignorantem i szczytem moich możliwości jest wstawianie zdjęć do galerii (czego ostatnio nie robię, bo ciągle zapominam zabrać aparat jak wychodzę na spacer...).
  5. [quote name='agutka']taki materiał jak przedstawiony w Ikei powinien wytrzymać , ortalionowych materiałów aż tak łatwo nie jest w stanie się popsuć lecz bardziej bym się obawiała tej obudowy- sprężynki. tak w ogóle Obama dzięki za link ;)[/QUOTE] No właśnie nie jestem pewna, bo Nutka miała taki namiot z IKEA do zabawy i Pyza go pokochała. Niestety uczucie szybko wygasło, bo po tygodniu z namiotu zostały smutne szmatki i pręciki, więc wyrzuciłam :cool3:
  6. odkurzaczem go, jak czesanie nic nie daje to wysysanie może pomoże :evil_lol:
  7. PP rozwali Ci pralkę. Ja tak jedną załatwiłam, jak narzutę na łóżko prałam :(
  8. co to za podstępna zmiana tytułu galerii? :cool3: już myślałam, że mi się coś poprzestawiało, a tu z Patryka zrobił się [FONT=arial]Patrick Schnauzeneger (bo tak w pierwszej chwili przeczytałam [/FONT]:evil_lol: )
  9. pytanie tylko czy ten materiał lubi się z psimi pazurami i jak długo wytrzyma :p
  10. [quote name='Koszmaria'] Sowroneczka,może dać sobie na razie siana ze specjalnymi legowiskami i nakupić w ciuchlandzie kocyków?[/QUOTE] Kocyk ma i taką niedużą poduszkę, z której już co prawda wyrasta, ale za to w pralce się mieści :eviltong:
  11. [quote name='agutka']jak masz maszynę i jakiś wypełniacz to 15 min roboty i gotowe ;) PP- ja kupiłam na "oko" na wystawie u mnie, z racji że mój pies by sfiksował przy tylu psach więc poprosiłam w razie czego o zamianę lub zwrot ;) tak więc wyszukaj bliskiego terminu i do dzieła ;)[/QUOTE] No już o tym myślałam, ale nie wiem czy do środka gąbką czy silikon...
  12. ja od miesiąca kupuję posłanie - ale Pyza potrafi jeszcze zesikać się w domu i ZAWSZE wybiera swoją poduszkę :placz:
  13. Współczuję spaceru, ale ja czasami bym chciała taki osiedlowy monitoring w/s kup, bo u mnie chyba nikt nie zbiera (a jak my to robimy, to stanowimy wielką atrakcję...). A jak dopadnę kiedyś właściciela psa, który regularnie się załatwia przed moją furtką, to za siebie nie ręczę :angryy: W zeszłym tygodniu idąc po Nutę do przedszkola spotkałam przed samym wejściem psa w typie amstaffa, bez smyczy, bez kagańca, który radośnie się wypróżniał. Zapytałam właściciela co z tym zrobi, to się dowiedziałam, że jemu nie przeszkadza :mad: A jak zaczęłam mu odpowiadać co o tym myślę, to inna mama się wtrąciła, mówiąc, że przesadzam, bo przecież robił na trawie, a nie chodniku :shake: Zatkało mnie i sobie poszłam :(
  14. Ja jestem Agatka, ale imienia chętnie użyczę i focha nie strzelę :D
  15. Ależ ja mam zmywarkę, ale niestety trzeba ją załadować i rozładować :evil_lol: A ostatnio dowiedziałam się, że coraz częściej montuje się dwie zmywarki obok siebie i wtedy problem rozładowywania znika, wyjmuje się czyste z jednej i od razu wkłada brudne do drugiej. Gdybym tylko wpadła na to projektując kuchnię...
  16. Ja jako jeszcze bardzo młoda panienka ;) jeździłam w Białowieży konno z synami leśniczego (legalnie). I nagle starszy kazał nam wejść w bardzo szybki galop - byłam zachwycona :loveu: A jak wróciliśmy do stajni, to się przyznał, że zobaczył żubra, a one potrafią przepędzać konie ze swojej drogi. Kolana mi zmiękły...
  17. Haha - ja mam panie na zmywaku :evil_lol: Ale niestety tylko w pracy, w domu gary same nie znikają, a mogłyby... Ja też lubię gotować, wymyślać nowe rzeczy. Ale w domu mi się nie chce i, szczerz mówiąc, bardzo często obiad robię tylko dla Nuty. A 500 muffinek to nie takie straszne jak się ma duuuuży piec ;)
  18. Dwie :placz:
  19. Poważnie 500 sztuk. Mój mąż uwielbia obiecać gościom jakieś ekstra gratisy, a potem przychodzi do mnie i mów: już napisałem na FB, zroooooobisz? A ja robię...:angryy:
  20. [quote name='Pani Profesor']ale słodko :loveu:[/QUOTE] To prawda, są słodkie. Jak śpią :evil_lol:
  21. Ja z okazji walentynek upiekłam dzisiaj 500 muffinek :crazyeye::evil_lol:
  22. Dziewczynki póki co tylko jedno z okresu, kiedy Pyza leczyła łapę, a Nuta przeziębienie ;) Aktualnie siedzę głównie w pracy, ale w przyszłym tygodniu postaram się nadrobić zaległości. No i życzę Wam wszystkiego walentynkowego :loveu: [IMG]http://images64.fotosik.pl/655/dd6a27b328064db3gen.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Majkowska']Cicho cicho, bo ja też mam w tej kwestii ambitne plany ;)[/QUOTE] Hehe :-) Kupienie psa "dla dziecka" jest doskonałą wymówką, a rodzina chętnie partycypuje w kosztach :D
  24. Moje ulubione ;)
  25. No ale ja właśnie o tym mówię. Teraz możesz sobie żyć pod SIEBIE i to jest rewelacyjne. I jeżeli tak lubisz, i sprawia Ci to frajdę, to nie ma co wyrabiać normy na macierzyństwo w odpowiednim wieku.
×
×
  • Create New...