Jump to content
Dogomania

Sowroneczka

Members
  • Posts

    72
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sowroneczka

  1. Moje osiedle na pozór jest czyste, ale idąc z psem, a zwłaszcza z ciekawskim szczeniakiem, widać jak jest naprawdę. A najbardziej mnie "wzruszają" psie worki z kupami poukrywane w krzakach - nie mogę tego pojąć! Choć muszę przyznać, że kosze na śmieci są rzadkością i trzeba być upartym, żeby przez godzinę spacerować z kupą w ręku :/ Na szczęście w parkach jest czysto :)
  2. U mnie też nie jest idealnie, ale jakoś daję radę. Wcześniej miałam ON i Westie, teraz springera, więc były i małe i duże. Na szczęście mieszkam koło rzeki i jest to teren właściwie tylko psi, bo dla zwykłych spacerowiczów mało atrakcyjny. A psiarze się znają i szanują, więc jest ok. Yorko-podbiegacze chodzą tylko wokół bloków, więc na spacerniaku ich nie ma. Za to mam inny, wkurzający mnie problem: ŚMIECI. Jest tego tyle, że aż płakać się chce...
  3. Jak w wielu dyskusjach na forum, wszyscy częściowo mają rację, tylko jakoś nie umiemy znaleźć wspólnego mianownika... No bo: 1. w sytuacjach niebezpiecznych można (lub dopuszcza się) podniesienie głosu. 2. powinniśmy panować nad tymi, nad którymi mamy pieczę (tu z czystym sumieniem wrzucam dzieci, psy, koty i samochody ;) ) 3. powinniśmy być wobec siebie uprzejmi i kulturalni, ale nikt (chyba) nie będzie uprawiał wersalskich konwersacji, jeżeli zostanie sprowokowany lub zaatakowany, ale 4. powinniśmy też mieć w sobie na tyle empatii, aby zrozumieć, że każdemu mogą czasem puścić nerwy i nie na każdą negatywną reakcję reagować jak źle zsocjalizowany pies :D I ostatnia sprawa - psi forumowicze są specyficzną grupą właścicieli. Psy są dla nas na tyle ważne, że poświęcamy im dużo swojego czasu i uwagi. Ale nie każdy właściciel psa, który nie ma pojęcia o behawioryzmie, psich sportach czy metodach szkoleniowych jest debilem bez serca. Moim zdaniem na przykład puszczanie bez smyczy częściej wynika z bezmyślności, a nie wdupiemania. Bo przecież "wszyscy tak robią". Ale jak poproszę, to smycz się znajduje. W moim przypadku, a psy mam całe życie, nie spotkałam się z tym, że na moją prośbę ktoś mnie obraził lub wyśmiał.
  4. Pamiętam z dzieciństwa taką sytuację: po szkole, z bandą koleżanek i kolegów, biegliśmy ile sił w nogach do parku. Ja biegłam w czołówce i galopem przeleciałam przez ulicę. Nie zauważyłam, że jechało auto, a kierowca musiał hamować z piskiem opon. Wysiadł z samochodu i tak nas opieprzył, że do końca życia tego nie zapomnę. I zadziałało to milion razy lepiej, niż powtarzane przez mamę "patrz w lewo, prawo i lewo". Dodam, że nie mam i nie miałam z tego powodu traumy, ale nauczkę dostałam solidną i w pełni zasłużoną. Sama mam 3-letnią córkę. I 4-miesięcznego szczeniaka. Aktualnie uczą się siebie nawzajem, ale uwierzcie, nawet we własnym domu, z ogarniętym dzieckiem i ogarnianym psem, czasami muszę krzyknąć albo na jedną, albo na drugą. Żadna nie jest lękliwa ;) ale zdarza się, że nie ma czasu na tłumaczenie, a i emocje dokładają swoje. I gdyby zdarzyło mi się, że ktoś leci na psa z wrzaskiem, też bym pewnie krzyknęła. Niekoniecznie piękną soczystą wiązanką, ale jednak. Zarówno na córkę lecącą do obcego psa, jak i na obce dziecko lecące do mojego.
  5. [quote name='Niewyspana']Podepnę się pod pytanie, bo również interesuje mnie ta zabawka i chciałabym usłyszeć opinie ;) (Poza tym nie ma to jak pies myśliwski z ptakiem w pysku :cool3:)[/QUOTE] Mamy zająca. Suczka springerka (szczeniak) go bardzo lubi, ale ja nie, bo ma długie kłaki i mam wrażenie, że w końcu go oskalpuje i tą "sierść" zeżre. Świetne aporty kaczki kupiłam w TK Max, ale teraz są same zabawki świąteczne :/
  6. Muszę sobie ulżyć, bo mnie dzisiaj znowu zagotowała sytuacja, z którą spotkałam się niestety nie pierwszy raz. Mam dziecko - 3 lata. Wychowana z psami, choć chwilowo jesteśmy na etapie czekania na szczeniaka. Ale od urodzenia mieszkała z psami, dzieliła się z naszą Westie chrupkami, często posiłki jadły bardziej wspólnie, niż bym chciała. Do tego chodzić uczyła się wisząc na suce ON, a biegać z dwoma mocno zaprzyjaźnionymi borderami. Ale nauczona jest, że do obcych psów się nie podchodzi. Idziemy dzisiaj chodnikiem, osiedle domków. Z przeciwka środkiem ulicy idzie młoda dziewczyna z psem w typie ON na długiej smyczy. Pies bez kagańca, biega od chodnika do chodnika. Nie znam go, więc nie mam podstaw mieć zaufania. Biorę młodą za rękę, stajemy w miejscu. Pani radośnie się uśmiecha i mówi "proszę się nie bać, nie gryzie", i oczywiście nie skraca smyczy. Pies jest prawie wzrostu mojej córki, więc proszę żeby go przytrzymała. Więc się dowiedziałam, że przecież jest na smyczy, więc nie mam się czego czepiać, a w dodatku mówiła, że nie gryzie. A ja się kurczę nie chcę przekonać na własnym dziecku czy to faktycznie prawda! Sama jestem psiara, ale NIE ROZUMIEM czemu tak wielu właścicieli ma problem z tym, że nie nie są pępkami świata, a walkę o równouprawnienie rozumieją jako wywyższanie się nad wszystkimi współużytkownikami chodników/trawników/parków itd...
  7. [quote name='Koszmaria']pomyśl o zachipowaniu psinki. książki o psach pani Mrzewińskiej[napisała też genialny blog o szczeniaku w domu!],Zuli Przybylińskiej[o socjalizacji][/QUOTE] BARDZO dziękuję za polecenie tych pozycji. Właśnie czekam na szczeniaka i chociaż "całe życie mieszkałam z psami", to dopiero teraz wiem, jak mało rozumiałam :( Dzięki Tobie będę mądrzejsza :D
  8. Taaak... Ja szczeniaka odbieram w połowie listopada, a już mam 6 zabawek (i nie spodziewam się, żeby na tym się skończyło), 2 pary szelek Hurtta, smycz + obrożę z Pavsitive i głupawkę większą, niż kiedy byłam w ciąży :D Tak przynajmniej twierdzi mój mąż ;) A zakupy "ułatwia" i usprawiedliwia to forum, więc dziękuję bardzo :) Bo jak coś ma fajne recenzje psiarzy, to mam mniejsze wyrzuty sumienia :D
  9. Dziękuję :) Tak właśnie myślałam...
  10. A co myślicie o tym: [url]https://www.tchibo.pl/inteligentna-zabawka-dla-psa-p400016999.html[/url]
×
×
  • Create New...