Jump to content
Dogomania

Sowroneczka

Members
  • Posts

    72
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sowroneczka

  1. Ja też mam szczeniaka 5-miesięcznego. Niesamowicie energicznego, wiecznie skorego do zabawy. To nie jest mój pierwszy pies, ale pierwszy tak nakręcony. I mimo tego, że zanim do nas przyszła porządnie odrobiłam lekcje, byłam w lekkim szoku, że może być aż tak :cool3: Najgorsze było właśnie gryzienie i skakanie, ale udało się te rzeczy wyeliminować. Robiłam to, co piszą dziewczyny. Nie dawało efektów od razu, trzeba było trochę poczekać. Czasem wydawało się, że metody nie działają, ale uwierz mi - dały rezultaty!
  2. No właśnie papierów nie ma, oficjalnie piesek springerem nie jest. Rodzice znani, ale poznać się nie da. Opiekunka za skarby wzbraniała się przed podaniem rasy. Czyli wszystko wskazuje na to, że piesek nie został zgłoszony w ZK, hodowca się do niego nie przyznaje. Masakra jakaś, bo przecież to znaczy, że rodzice i rodzeństwo nie powinni być rozmnażani. Czy źle myślę i nie ma to znaczenia?
  3. Troszkę pospamuję, Majkowska wybacz proszę. Tak mnie zagotowało, że aż osobny wątek założyłam i liczę na jakąś pomoc: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251396-Sara-ślepa-suczka-springer-spaniela?p=21927614#post21927614[/url] Szczeniaczki, które się nadawały - do sprzedaży. Ta byle-jaka - do adopcji. No żesz kur....:angryy:
  4. Dzisiaj dostałam taką informację: [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.786633248031640.1073743868.165681383460166&type=1[/url] Ślepa sunia springera, obecnie w DT szuka domu. Rodzeństwo suczki ma papiery, właściciel łatwo identyfikowalny (google: springer spaniel szczenięta grudzień 2013). Co można z tym zrobić? Jak można pociągnąć do odpowiedzialności "hodowcę"? Jeżeli ktoś potrafi w tym temacie pomóc, bardzo proszę.
  5. Cześć :) Oglądam Was z przyjemnością, a Twoja uwaga, że na wystawach najciekawsze są stoiska handlowe, wzbudziła moje uwielbienie :loveu: Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja tak mam ;) Na szczęście w tym temacie nic nikomu nie obiecałam i niczego nie muszę :D
  6. Ja się zawzięłam i gdzieś znalazłam, jakaś dobra dusza tak łopatologicznie wszystko opisała, że nawet ja dałam radę :cool3: Ale łatwo nie było.
  7. Bo dokopać się na dogo do czytelnej instrukcji wstawiania zdjęć, to prawdziwe wyzwanie :evil_lol:
  8. Chyba tak, podlinkuje w naszej springerowej grupie na fb. Dzięki :)
  9. A nowych fotek nie ma :shake: Ale się poprawię OBIECUJĘ! A możesz mi tego springerka do adopcji podlinkować?
  10. Ja jestem świeżo upieczoną springerową mamą, więc wiele Ci nie powiem. W dodatku mam jednego springera (póki co :diabloti:), dlatego też trudno jest mi mówić o rasie. Pyza jest dość aktywna, przez co czasem bywa upierdliwa, ale nauczyła się, że w domu ma być spokój (szczególnie, że na podłogach mamy panele, co jest niebezpieczne dla brykającego malucha). A jak jej zupełnie odbija, idzie do klatki na przemyślenie swojego zachowania :evil_lol: Tylko tak jak pisałam - zapewniamy jej sporo rozrywek na spacerach, więc ma jak sensownie rozładować energię. Ostatnio udało mi się wkręcić ja w piłeczkę, więc nawet jak spacer jest krótszy, to udaje mi się ją wymęczyć. No i przyszła wiosna, a wraz z nią inni psiarze wyruszyli w plenery, dzięki czemu mamy coraz więcej psich znajomych, którzy odwalają robotę za mnie (za to każdy taki spacer kończy się w wannie). Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś o rasie z pewnego źródła, odsyłam od mojej hodowli: Tamaam. Są świetni, kompetentni i bardzo otwarci. Choć i ja chętnie będę o Pyzie pisała, a że Twoje plany są oddalone w czasie, to damy radę :) Zdjęcia wiosenne będą w przyszłym tygodniu, bo ostatnio ciągle siedzę w pracy i na nic miłego nie mam czasu :( A banerek ma być śliczniusi, słitaśny i kul - zdaję się na Ciebie :D
  11. W kość daje jak każdy szczeniak. Pyza jest dosyć ogarnialna, nigdy nic nie pogryzła (jeszcze :diabloti:), grzecznie zostaje sama, szybko uczy się komend, wraca na zawołanie. Ale np. ciągle zdarza się jej zesikać w domu (ma 5 miesięcy), a wskakiwanie na kanapę i fotele (co jest od samego początku wyraźnie zabronione) ma chyba we krwi :evil_lol: Dość mocno linieje, a że jest biało-brązowa, kłaki są wszędzie i na wszystkim je widać. Jest bardzo łagodna, nigdy nie słyszałam, żeby warczała, świetnie dogaduje się z dziećmi. Nie jest lękliwa. Ale inna sprawa, że zapewniamy jej sporo ruchu i szkolenia, dostaje kości, gryzaki i zabawki, wiemy jak się nią opiekować, a dodatkowo mamy ciągła wsparcie hodowcy. Także nie odważyłabym się powiedzieć, że wszystkie szczeniaki springerów są łatwe (chociaż tak właśnie myślę o Pyzie), ale my nie mamy z nią żadnych problemów nie związanych z tym, że to jeszcze głupi, kochany dzieciak :loveu:
  12. To ja mam info w sprawie kastracji, ale Cię nie ucieszy :evil_lol: Pani wet powiedziała, że jeżeli chcesz psa wystawiać, to jest to dobre rozwiązanie na kilka sezonów (sprecyzować nie chciał, bo mówi, że to sprawa indywidualna i weterynarz opiekujący się psem powinien wiedzieć czy można kontynuować, czy trzeba zrobić przerwę, czy całkiem hormony odstawić). A znajoma, która stosowała powiedziała, że jej pies bardzo "stracił" na jakości sierści, miejscami nawet lekko wyłysiał, ale jej to nie robiło różnicy. Jeżeli chodzi o spadek chuci, była bardzo zadowolona. Więcej szczegółów nie znam, a powyższe informacje są cytatami - JA nic na ten temat nie wiem :)
  13. Chodzimy do tego pana: [url]http://www.marcinwierzba.pl/[/url] Sukcesy są jeszcze przed nami, ale marzy mi się zdanie egzaminu "Pies dobry mieszkaniec Wrocławia", ale przed nami dłuuuga droga.
  14. Wszystkiego naj, naj, naj!!! P.S. Nie chciałam nikogo tym "laikiem" urazić ;)
  15. Szkolenie bardzo fajne, bo prowadzone przez fajnego trenera / szkoleniowca / behawiorystę (szczerze nie wiem jak teraz się to nazywa, żeby było poprawnie politycznie). Nie nazwałabym tego przedszkolem, a raczej szkoleniem podstawowym. Nie jest nudno, nie jest banalnie, a za to bez nadęcia - mi pasuje :D
  16. Dzisiaj byłyśmy z Pyzą na szkoleniu i nawet udało mi się zrobić kilka zdjęć. To znaczy zrobiłam baaaardzo dużo i jak zwykle tych ostrych i pokazujących coś więcej niż tyłek / ogon mojego pieska, jest tak z dziesięć :loveu: Pyz mnie tym razem bardzo miło zaskoczył, bo mimo tego, że było sporo psów, w tym jej ukochany buldożek, to nawet słuchała co się do niej mówi (tak w 75%), robiła co się do niej mówi (50%) i ze dwa razy spojrzała w moim kierunku, więc ja szybciutko uznałam, że MAMY WIĘŹ i teraz czczę ten sukces butelką wina :evil_lol: To jeden z tych dwóch przypadków, kiedy na mnie spojrzała: [IMG]http://images64.fotosik.pl/688/7722b70b25433280.jpg[/IMG] A tu kilka ujęć z ukochanym buldożkiem: [IMG]http://images64.fotosik.pl/688/86d4f5e5f77cf90d.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/688/ee910a3bd24b61da.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/686/00c74177da96e7e5.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/685/cc7f8277ca39d2b8.jpg[/IMG]
  17. Już popytałam, teraz czekam na odpowiedzi. Od naprawdę dobrej wet/hodowczyni i od babki, która sama na swoim psie stosuje. Zobaczymy co powiedzą, ale ja myślę, że metoda ma tyle samo przeciwników co zwolenników i ostatecznie decyzję będziesz musiała podjąć sama. Albo go ciachnij i wszczep implanty :evil_lol:
  18. Chyba najlepiej z jakimś rozsądnym wetem albo farmaceutą porozmawiaj, bo to faktycznie nie witaminki. Ja bym chyba bała się polegać na opiniach "laików", nawet takich, którzy sami takie rozwiązanie zastosowali. Mogę popytać "swoich" weterynarzy, ale to dopiero w przyszłym tygodniu.
  19. Powiedz mi proszę jak Ty ogarniasz spacer z wyposażeniem? Bo jak mam iść z Pyzulcem i smaczkami, workami, zabawką, smyczą i aparatem, to mi (mimo torby uwieszonej w pasie) mnie-więcej dwóch rąk brakuje :(
  20. Ja też chodzę po osiedlu, bo np wieczorami boję się iść nad Odrę, jak jest ciemno. Chodziło o właścicieli, którzy wyprowadzają psy wyłącznie na siku na trawniku. I nie uważam, że każdy, kto idzie z psem alejką jest zły, bo pewnie to jedyna forma ruchu psa. Nie jestem aż tak podejrzliwa ;) Ale sama znam np psy wyłącznie ogrodowe, których właściciele nie widzą różnicy pomiędzy aktywnym spacerem, a wietrzeniem psa w ogródku przy domu.
  21. No pewnie, że tak - w sytuacjach wyjątkowych nie ma w tym nic złego. Ale chodziło chyba o ludzi, którzy psy głównie trawnikują przed blokiem :roll:
  22. Widać wszystkie jesteśmy piękne i młode :loveu: To te spacery tak nam służą :)
  23. No to ja się pochwalę, że kiedyś mój żon usłyszał na spacerze od zaprzyjaźnionego psiarza, że pan często spotyka Pyzę na spacerach z jego córką. Czyli ze mną :loveu: A żon jest ode mnie starszy trzy lata :evil_lol:
  24. Ja codziennie rano wstaję godzinę wcześniej, żeby psicę wybiegać. I szczerze to uwielbiam, chociaż np. mój żon codziennie rano (jego rano zaczyna się, jak ja już wrócę ze spaceru) puka się w czoło :evil_lol: Ale za to on chodzi wieczorami, kiedy ja już przyrastam do kanapy i koca ;)
  25. Moja mała owoce i warzywa lubi i zaczęła je jeść dość szybko, ale ona po prostu bała się załatwiać :shake: Nie miała nigdy kolek, zatwardzenia bardzo sporadycznie, na nic nie jest uczulona. Ale bała się i już - każda wizyta w toalecie czy na nocniku, to był ogromny stres, strach i płacz. Potrafiła "trzymać" nawet koło tygodnia, a ja odchodziłam od zmysłów, że w ten sposób zatruje sobie organizm... Nawet psycholog do nas przychodziła, ale też nie pomogła :( Dla osób, które nie miały takich problemów, sprawa jest dość głupia, ale ja naprawdę przeżywałam to strasznie. Aż tu nagle, całkiem niedawno, problem zniknął z dnia na dzień. Ot tak, po prostu :multi: Nasza dietetyczka zdecydowanie polecała Hipp nie Gerbery. Nie wiem czemu i czy miała rację, ale może coś w tym jest. U nas niestety nie chodziło o jedzenie, a o lęk, którego nie umieliśmy zrozumieć.
×
×
  • Create New...