-
Posts
1675 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Patrycja*
-
Niestety Maniek nie wykorzystał szansy. Wrócił do schroniska, bo wyrwał się pani i pogryzł innego psa. Potem bała się z nim wychodzić i w końcu zdecydowała się go oddać :(
-
A chciałem być jamnikiem... KARBON znalazł DOM!
Patrycja* replied to choba's topic in Już w nowym domu
To teraz dałaś twardy orzech do zgryzienia, bo ja bym nie wiedziała, które wybrać :eviltong: -
A chciałem być jamnikiem... KARBON znalazł DOM!
Patrycja* replied to choba's topic in Już w nowym domu
Ja bym w ogóle zmieniła zdjęcie Karbona na stronie schroniska, np. na to co przybija piątkę, albo takie gdzie widać dokładnie jego pychol i te śliczne oczęta. W skrócie takie, na które jak człowiek spojrzy to od razu się zakocha :D Bo jednak poprzez stronę schroniska najwięcej ludzi szuka psów. I większość patrzy po zdjęciach i jak któryś psiak wpadnie komuś w oko to dopiero potem zaczyna czytać opis. -
Beza, sunia w typie bernardyna została stróżem w firmie
Patrycja* replied to MagdaB's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że zaczyna się coś dziać. To jest dobry znak ;) -
Podobno próbowała. Przestał wyć, a potem znowu zaczął... Mam numer Frędzla więc proszę o wstawienie go tam gdzie trzeba. Na razie taki opis: Frędzel (1174/13) ponownie w schronisku. Wrócił z powodu lęku separacyjnego. Okropnie wyje i szczeka pozostawiony sam w domu. Pilnie poszukujemy domu dla psiaka, ponieważ pobyt w schronisku znosi bardzo źle. Niewielki piesek, ma 35cm i około 2,5 roku. Nie ufa do końca człowiekowi. Jednak gdy tylko uda nam się go do siebie przekonać okazuję się niezwykle radosnym, przyjaznym i ciekawym świata psiakiem. Lubi się przytulać i bawić. Jest przyjaźnie nastawiony do innych psów. Jednak nawet najmniejsze warknięcie innego psa wzbudza w nim strach i powoduje, że podwija ogon pod siebie. Na smyczy nie sprawia większych problemów, jednak lubi chodzić własnymi ścieżkami. Do schroniska trafił z ulicy, więc nie wiadomo co działo się z nim wcześniej. Pierwsze wyjście z boksu było dla niego bardzo stresującym wydarzeniem. Kiedy już udało się wyciągnąć go z klatki w ogóle nie zwracał uwagi na opiekuna i nie reagował na żadne nawoływania. Jednak po kilku kawałkach parówki wskoczył na kolana i domagał się pieszczot. Zachowuje czystość w domu. Uwielbia dzieci. Odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Kontakt w sprawie adopcji: 507860282 lub [EMAIL="patrycja.jakubas@wp.pl"]patrycja.jakubas@wp.pl[/EMAIL] Jak już zobaczę w jakim on jest w stanie to zapewne coś zmienię. No i nowe zdjęcia dodam. A na razie może to? [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-T6jyOkRoVFk/UlbcUjMQfNI/AAAAAAADX_8/3XxwXGmPDEM/w488-h366-no/DSC03957.JPG[/IMG]
-
Jak słodko się do Ciebie tuli :loveu:
-
Powodzenia ;)
-
Tamra spokojna, ciekwska sunia szuka swego miejsca na Ziemi.
Patrycja* replied to BlauPanda's topic in Już w nowym domu
Jestem u chudzinki. Super wiadomość :) oby szybko poszła do domu! -
Też spotkałam tego gościa z wilczakiem jak byłam z Bezą i na wszelki wypadek zawróciłyśmy, bo pies faktycznie w ogóle nie reagował na nawoływania. A jeszcze jak usłyszałam z ust właściciela "szlag" na nasz widok to tym bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że lepiej żeby Beza z nim spotkania pysk w pysk nie miała. Także naprawdę brak wyobraźni... A zdjęcie Claisena w powietrzu super :D
-
A chciałem być jamnikiem... KARBON znalazł DOM!
Patrycja* replied to choba's topic in Już w nowym domu
A mi dziś Karbon posłużył dla przyszłych właścicieli Mańka jako przykład psa, którego Maniek nie lubi ;p dlatego też ominęliśmy Was dziś szerokim łukiem :eviltong: -
Doris- duża, puszysta sunia MA DOM oby do końca życia!
Patrycja* replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Doris dostała dziś ode mnie trochę parówek, które mi zostały i niezły z niej łakomczuch :D -
Długo to z nim nie powychodziłaś ;p ale dobrze. Tak powinno być! Powodzenia Majlo ;)
-
Beza, sunia w typie bernardyna została stróżem w firmie
Patrycja* replied to MagdaB's topic in Już w nowym domu
Z racji, że wydałam dziś Mańka i zostałam bez psa byłam dziś cała dla Bezy :) i nie pozostaje mi nic innego jak wychwalić Bezę, bo wzorowo chodzi na smyczy, nie reaguje na szczekanie innych psów, super siada i podaje łapę a spacer z nią to naprawdę sama przyjemność! Nawet się ucieszyła na mój widok jak przyszłam po nią do boksu :D byłyśmy najpierw same na spacerze a potem z Agą i Flawią. Dziewczyny na początku miały spięcie, jednak to Flawia zaczęła, a Beza nie była jej dłużna. Potem już był spokój :) oczywiście wymiziałam i wyprzytulałam Bezę, bo inaczej się przy niej nie da :loveu: Jak wróciłyśmy do schroniska jeden z pracowników - pan Waldek chyba - próbował zawołać i pogłaskać Bezę, ale dziewczyna tak się bała, że się cofała i chowała za mnie. Jednak Pan stwierdził, że nie da za wygraną i będzie próbował ją jakoś przekonać do siebie ;) Powiedział też, że bardzo mądra z niej psinka. P. Ania też uznała, że super z niej pies tylko nie wiedzieć czemu boi się pracowników. Poniżej zdjęcia, niestety tylko dwa. Ale Beza jak tylko robiłam zdjęcia to albo odwracała pychol albo postanawiała pokazać swoją radość więc ja fruwałam z aparatem i na zdjęciach wychodziła np. trawa :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zbxwpB_kw80/Ur7YG-SUi3I/AAAAAAADkFc/d6veod8e-ms/s640/DSC04561.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ETCaanqYpE0/Ur7YLbYJ-XI/AAAAAAADkFk/2LATL6k2lBw/s640/DSC04560.JPG[/IMG] -
To powodzenia Kamie życzymy ;)
-
I mój mały łobuz poszedł do domku :multi::multi::multi: co zakrawa trochę o cud, bo Maniek postanowił pokazać się z tej najgorszej strony... Do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczęłam myśleć jakiego innego psa Państwu zaproponować. Ale zacznijmy od początku. Jak tylko wzięłam Mańka od razu poszłam z nim koło parkingu z dala od innych psów i ludzi, żeby się trochę uspokoił bo był jeszcze bardziej nerwowy niż ostatnio. Co niewiele dało. Za niedługo pojawiła się Pani gdzieś po 40stce ze swoim synem. Od razu poznała Mańka i do nas podeszli. Maniek się przywitał, dostał smakołyka i to by było na tyle jego dobrego zachowania. Nagle zaczął na Państwa szczekać i rzucać się z zębami :shake: na nic zdało się moje uspokajanie go. Najbardziej rzucał się na syna od tej Pani. Zaproponowałam spacer mając nadzieję, że Maniek w końcu się uspokoi jak wyjdziemy poza teren schroniska. Niestety zdążył chwycić syna od tej Pani za nogawkę :-? to wtedy już byłam pewna, że Państwo uciekną gdzie pieprz rośnie. Jenak okazało się, że nie zrobiło to na nich dużego wrażenia. Stwierdzili, że Maniek ma charakterek, ale mieli już podobnego psa a stres w schronisku też robi swoje. Jak już Maniek uspokoił się na tyle, że nie chciał gryźć dałam Pani smycz i już szedł z nią :) a jej syn nie dając za wygraną zaczął Mańka przekupywać smakołykami i w końcu udało się chłopaka udobruchać :) oczywiście ciągnął na smyczy ile tylko miał sił. Do psów rzucał się strasznie. Na szczęście nie do wszystkich więc Państwo mieli też okazję zobaczyć jak wygląda Maniek chcący się bawić :D powiedziałam Państwu co tylko mogłam. Przekazałam też im sugestie, które przekazała mi MagdaB i jestem dobrej myśli :) Pani była naprawdę zdeterminowana. Powiedziała, że jak tylko zobaczyła go na stronie zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia i nie wyobraża sobie wziąć innego psa. Maniek będzie miał u Pani spokój, już ma legowisko, karmę i Pani będzie mu szyła ubranko na zimę :D stwierdziła też, że na pewno nie da łatwo za wygraną i będzie się starała doprowadzić Mańka do porządku. Dostałam numer od Pani, umówiłyśmy się za tydzień na telefon a za miesiąc na wizytę. Także teraz pozostaje trzymać mocno kciuki, żeby się chłopak grzecznie zachowywał i już został tam na dobre! :)
-
A więc w sobotę Państwo zawitają do schroniska żeby poznać Maniutka :)
-
Jest szansa na adopcję Mańka :) dostałam dziś takiego maila: "Jestem zainteresowany pieskiem 1055/13 czy piesek nadal czeja na adopcje. Pieska chce moja mama mieszka w katowicach i nedawno straciła swojego pupila( kotek umarł na nowotwór) bardzo potrzebuje istotki do pokochania. Mieszka sama jest na recie takze spedza caly czas w domu. Prosze o szybka odpowiedz .pozdrawiam" Zaprosiłam Państwa w sobotę do schroniska. Zobaczymy co to będzie. Dom zapowiada się super bo Maniek mieszkałby sam z Panią więc miałby spokój i nie miałby kogo gryźć. Trzymajcie kciuki żeby się udało! Oby Pani nie była dużo starsza, bo wtedy może sobie z Mańkiem po prostu nie poradzić.
-
Oby się Toresikowi w końcu udało :thumbs: