Jump to content
Dogomania

Patrycja*

Members
  • Posts

    1675
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Patrycja*

  1. To jest nadzieja, że będzie grzeczny i Kasia swoje zdziała :) jak dobrze widzieć go takiego pogrążonego w śnie i bezpiecznego...
  2. To trzymam mocno kciuki, żeby Kasia stanęła na wysokości zadania! Daj znać jak Frędzel zniósł Twoje dzisiejsze wyjście na zakupy.
  3. A jak z Twoim psiakiem się dogaduje? Może towarzystwo pomoże mu w zostaniu samemu w domu?
  4. Spokojna głowa poradzę sobie ;) jak go trochę ponoszę też się nic nie stanie :)
  5. [quote name='Romina_74'] a Pan Bill no ... lekki nie jest ;) a spróbowałabyś się wybić tak wysoko na takich krótkich łapkach :eviltong:[/QUOTE] Karbon też ma krótkie nóżki a skoczek z niego taki, że cho cho :eviltong: ale teraz już będę wiedziała, że trzeba zakasać rękawy i chłopaka trochę ponosić ;) zresztą już w sobotę będę miała okazję :D
  6. Dziś Karbon zrobił mi mały prysznic jak pędziłam za Mańkiem wzdłuż pawilonu :eviltong: najwyraźniej nie bardzo mu się to podobało ;p
  7. Agata potem napisze o jego stanie, a ja dodam tylko od siebie, że rodzina zdecydowała się przyjąć Frędzla. Także jeżeli wszystko dobrze pójdzie to jak go podleczymy, pojedziemy do rodziny, sprawdzimy jakie będzie miał warunki i nastąpi zapoznanie z kotem. Frędzel koty jak najbardziej akceptuje tylko pozostaje pytanie jak zareaguje tamten kot na niego. Ale do tego jeszcze daleko. Teraz trzeba trzymać kciuki za zdrówko Frędzelka!
  8. Maniek był dziś z Magdą na krótkim spacerze, bo ja myślałam, że nie uda mi się go dziś wziąć ze względu na Frędzla. Jak mnie zobaczył to biedak tak piszczał i ciągnął do mnie... Ale w końcu udało mi się go wziąć na chwile pod koniec wolontariatu. Oczywiście musiał wszystkich dookoła obszczekać i w schronisku porzucać się z zębiskami ale to już standard. Powtórzyliśmy wszystkie komendy, które Maniek doskonale pamiętał nawet waruj :loveu: niestety chyba coś mu z uszami się dzieje, bo jeździ nimi po ziemi i trzepie głową. P. Ani mu zajrzała w te uszy i w sobotę ma go obejrzeć weterynarz...
  9. Miałam dziś okazję pójść z Panem Billem na krótki spacer i muszę powiedzieć, że była to sama przyjemność :) chłopak super chodzi na smyczy i jest bardzo grzeczny. Miałam tylko trochę problem z wsadzeniem go do boksu. W końcu musiałam sama go tam wsadzić, bo chłopak nie wyrażał chęci wskoczenia samemu, a lekki to on nie jest :eviltong:
  10. Dzisiejszy widok Frędzla mnie przeraził. Zresztą nie tylko mnie. Nie mam siły nawet tego opisywać... Sprawa miała się tak, że albo znajdzie dom albo pójdzie do uśpienia. I właściwie wiele więcej się nie dowiedziałam... Agata zdecydowała się go wziąć za co jestem jej bardzo wdzięczna, a Frędzel zapewne jeszcze bardziej. Pojechała z nim do weterynarza, bo jego stan ewidentnie tego wymagał. Czekam z niecierpliwością na wieści. Co do domu to jestem w kontakcie z tą rodziną, która go chciała. Mają jeszcze przedyskutować sprawę. Jak na razie rozmawiałam z córką i matką. One są skłonne go wziąć. Ale wiadomo musi być zgoda całej rodziny. Zostaje jeszcze ojciec. No i nie wiadomo jeszcze co weterynarz powie. Niech w końcu uśmiechnie się do Frędzelka szczęście! Ma chłopak wyjątkowego pecha :( Trzymanie kciuków wskazane!
  11. [quote name='Romina_74']Patrycja będę z Tobą szczera - na oczy go nie widziałam :) Ale będzie miał tak ok. 50 cm w kłębie ... i pewnie tak ok. 16 kg[/QUOTE] I tak napiszę w firmówce ;) teraz tylko czekam na skrócony opis i biorę się do roboty. Czyli Pimpek ma 10 lat tak?
  12. Waga nie musi być koniecznie, a wzrost może być nawet na oko. On chyba taki do łydki gdzieś jest mam rację?
  13. Zobaczymy jutro. O sąsiadów nie pytałam. Ale mówiłam o sytuacji jaka była w poprzednim domu, o wzywaniu policji. O dt też na razie nie wspominałam. Teraz na pierwszy plan idzie sprawdzenie jak Frędzel zareaguje na kota i w jakim stanie jest jego trzustka. Oby się udalo, bo to byłaby wielka szanska dla chłopaka. Choć nie liczę na dużo, bo jednak niewiele ludzi jest w stanie wziąć psiaka z takimi problemami.
  14. Tylko tak się zastanawiam jakie informacje umieścić w firmówce, bo ta cała jego historia się nie zmieści. Może coś o jego charakterze by napisać? I ile lat i jaki wzrost ma Pimpek? Na stronie Fundacji widziałam, że 10 lat i 3 miesiące ale nie wiem czy znowu jakiegoś błędu tam nie ma.
  15. A może firmówka Pimpkowi by się przydała?
  16. Miałam telefon w sprawie Frędzla. Wprawdzie dziewczyna, z którą rozmawialam nie wiedziała jeszcze nic o trzustce, ale jak jej o tym powiedziałam to się nie zniechęciła. Ale sprawa wygląda tak. Po pierwsze jej rodzina ma 8letniego kota więc trzeba by sprawdzić, jak Frędzel reaguje na koty. Po drugie przez pierwsze dwa tygodnie w domu zawsze ktoś by był, potem Frędzel musiałby zostawać maks 6h dziennie w tygodniu sam. Państwo mieszkają w kamienicy. Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Niby jest to sporo czasu kiedy Frędzel będzie mógł się zadomowić i rodzina będzie mogła z nim pracować. Ale co będzie jak się nie nauczy i będzie dalej wył? A Wy co myślicie? Powiedziałam wprost, że Frędzel to pies po przejściach i nie wchodzi w ogóle w grę wzięcie go na próbę i potem oddanie znowu, bo może tego nie znieść i żeby sobie dobrze to przemyśleli. W każdym razie mam jutro dzwonić i będziemy jeszcze rozmawiać.
  17. Biedna Beza :( bark mi słów... Jeszcze był super dom dla niej i taka akcja :angryy:
  18. Jak byłam u niego 1,5 miesiąca po adopcji to wyglądał bardzo dobrze. Był chudy ale już mu te żebra nie wystawały i troszkę mu się przytyło. No i sierść miał piękną. Widać na zdjęciu poniżej. W schronisku też udało mu się z 4 na 7 kg przybrać. Więc mam nadzieję, że to nie stan przewlekły. Inna sprawa, że p. Ania pisała mi, że ta trzustka jest w nienajlepszym stanie... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--oNG5VYhAjs/Un5fdkVGAUI/AAAAAAADd4w/5FDd9rxGyh0/s640/DSC04222.JPG[/IMG]
  19. Wszystkiego dowiem się w czwartek w schronisku. Na razie wiem niewiele. Niestety rodzina, która chciała Frędzla zrezygnowała po tej wiadomości. A czy jest szansa żeby Frędzel dostawał odpowiednią karmę w schronisku?
  20. Niestety to trzustka, która jest w nienajlepszym stanie :( na razie wiem tyle, że potrzeba specjalnej karmy no i jak najszybciej dom. Resztę dowiem się w czwartek. Biedny Frędzelek tak musi się nacierpieć...
  21. Sytuacja wygląda tak, że... dalej nic nie wiem!:angryy: Tym razem weterynarze mają sporo zabiegów i będą dopiero po południu w schronisku a p. Ani już nie będzie... A zatem muszę czekać znowu do jutra. Chyba, że jedna z pań weterynarz odpisze p. Ani na smsa ale na to już nawet nie liczę...
  22. Oj Nana doczekała się super domku i w pełni na niego zasługuje :) Trzymam kciuki za zdrówko Nanki. Oby każdy psiak trafiał tak super jak Ona.
  23. Tak naprawdę wszystko zależy od tych wyników...
  24. Powodzenia Centek ;)
×
×
  • Create New...