Jump to content
Dogomania

Patrycja*

Members
  • Posts

    1675
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Patrycja*

  1. [quote name='Romina_74']Ale Pan Bill ma się z Tobą dobrze :) Kurze łapki, fiu fiu :) Zburcmanisz mi psa cholerka jasna ;) Dziękuję Ci za spacerek :)[/QUOTE] Maniek dostaje to Pan Bill przecież gorszy nie jest :D
  2. Widziałam właśnie ją w boksie, taka smutna i wystraszona była :(
  3. Maniek ma zdrowe uszy :multi: a powodem jeżdżenia uszami po ziemi i trzepania głową były... pchły. Ale mam się tym nie przejmować, bo większość psiaków u nas podobno ma pchły... Choć niby ma zostać czymś popsikany. Maniek znowu wyleciał dziś z krzykiem ze schroniska, ale jak tylko zorientował się, że znajduje się w stałym towarzystwie Flawii, Eliota i Toresa zaraz się uspokoił :) gorzej było jak dołączył do nas nowy kolega Russo. Musieliśmy na początku trzymać się w dość dużej odległości, bo Maniek ujadał i ujadał. Ale w końcu zaakceptował kolegę i spacer przebiegał spokojnie. Niestety wsadzanie do boksu idzie nam coraz gorzej. Dziś jak go wzięłam na ręce zaczął mi się wyrywać, wić jak żmija i włazić na głowę :-? a już zapakowany do boksu piszczał okropnie :(
  4. Tym razem Pan Bill musiał poczekać, aż Maniek się wyspaceruje. Jak już się doczekał to biegusiem wyszliśmy na dwór. Chłopak ma sporo energii ;) A na dworze Bill napotkał szalejąca Flawię, do której prędko się przyłączył :D w rezultacie miałyśmy z Agą prawie powyrywane ręce :eviltong: jak się towarzystwo trochą uspokoiło nastąpił spacerek również z Flawią :) oj jak mnie Pan Bill wytargał dziś na smyczy. Ciągle parł przed siebie jakby mu się gdzieś spieszyło. A jak już musieliśmy zapakować się do boksu to chłopak trochę protestował. Wyrywał się i chciał uciekać :( ale dostał na pocieszenie kurza łapkę, która troszkę poprawiła mu humorek.
  5. Firmówka dla dziewczyny ;) a Państwo, z którymi mam kontakt powiedzieli, że wezmą jakiegos psiaka ze schroniska po feriach, ale czy to będzie Pusia to nie wiem. [IMG]http://i40.tinypic.com/fles1s.jpg[/IMG]
  6. [quote name='MagdaB']Ci ludzi co mieli Frędzla wcześniej to nigdy nie powinni mieć już żadnego zwierzaka. Zero odpowiedzialności! Patrycja, może dać ich na Czarne Kwiatki?[/QUOTE] Można by. Choć ja sama nie wiem co mam o tym myśleć. Z jednej strony szlag mnie trafia, że oddała psa w takim stanie, ale z drugiej ewidentnie zabrakło jej wyobraźni, przerosło ją to, bo dzwoniła do mnie z płaczem, że nie daje rady... i psa to ona już raczej nie weźmie... A niestety takich ludzi jest masa. Nie zdają sobie sprawy z tego, jaką odpowiedzialność biorą na siebie mając psa. Myślą, że jak wezmą taką biedę, dadzą jej ciepły kąt i pełną miskę to już wystarczy. A dobrze wiemy, że nie wystarczy... Szczególnie jeśli chodzi o te schroniskowe zwierzaki. Ja się strasznie ciesze, że leczenie Frędzla zaczyna przynosić efekty i to nasze jeżdżenie do weterynarza nie idzie na marne :) i mam nadzieję, że ten dom który na niego czeka będzie już tym właściwym. A czasu już niestety nie cofniemy.
  7. Kasiu jeszcze raz pozawracam Ci głowę :oops: proszę zmień opis Mańka na ten w pierwszym poście.
  8. Również trzymam ;)
  9. Frędzelek dziś był ze mną u weterynarza. Jak przyszłam po niego do Agaty przywitał mnie skacząc po mnie i szczekając. Jednak to są chwilowe jego zastrzyki energii potem słabnie. W samochodzie ładnie siedział i nie sprawiał żadnych problemów. Gorzej jednak było u weterynarza. Panikarz z niego straszny, jeszcze nic się przy nim nie robi a on już wyje. Niestety znowu uszkodził wenflon więc trzeba było wymienić. Oj ile przy tym krzyku i paniki było. Trzy osoby musiały go trzymać, bo chłopak za nic w świece nie chciał sobie dać założyć tego wenflonu. Ale udało się. Miał pobraną krew. I będzie wiadomo m.in. na jakim poziomie są enzymy trzustkowe, jaki jest poziom białka, czy nerki dobrze pracują, czy nie ma niedoczynności tarczycy. Jutro o 9 trzeba dzwonić. Miał zrobione również USG jamy brzusznej - tam wszystko jest w porządku. Dostał kolejną kroplówkę, gdzie były elektrolity, glukoza i został dodany żółty płyn, z tego co pamiętam były to aminokwasy. Niestety Frędzelek tak lamentował przy kroplówce jak tylko dotknęło się jego łapki z wenflonem. Ale weterynarz zapewniał, że tam wszystko jest ok, może odczuwać lekki dyskomfort. Kroplówka zleciała bez problemu. Na koniec dostał jeszcze dwa wlewy dożylnie i zastrzyk czyli przeciwzapalny i przeciwgorączkowy lek oraz antybiotyk. Oczywiście przy tym też był lament. Ale udało się przetrwać kolejny dzień. Prawdopodobnie jutro będzie kolejna próba z jedzeniem, tym razem może suchym. Jeszcze trzeba to dokładnie dogadać z weterynarzem. ale najpierw Frędzelka czeka kolejna kroplówka. Frędzelek jest słabiutki, ale to normalne przy tego typu chorobie. Poprawa może nastąpić po trzech dniach ale i po trzech tygodniach. Trzeba być cierpliwym. Pan doktor zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i jestem pewna, że Frędzel jest w dobrych rękach :) trzeba mieć tylko nadzieję, że jego organizm sobie poradzi.
  10. [quote name='maciaszek']Dodane :).[/QUOTE] Dziękuję ;) choć już mam plan kolejny raz zmienić opis za radą Agaty, bo ten który ma teraz chyba niedostatecznie opisuje mojego małego łobuza.
  11. Oj tak Murka była wyjątkowo gadatliwa, byłam świadkiem jak krzyczała idąc korytarzem ;)
  12. Może udałoby się to jakoś obejść gdyby faktycznie był problem z tym jedzeniem. Na razie wysłałam Państwu zdjęcia i opis Pusi. Zobaczymy jaką podejmą decyzję.
  13. No właśnie p. Ania mówiła ostatnio, że z tymi bonami to już tak nie będzie. Teraz jak ktoś będzie chciał psa, który nie jest wysterylizowany/wykastrowany będzie musiał poczekać aż w schronisku to zrobią.
  14. A jest wysterylizowana? Mam nadzieję, że Ci Państwo zgodzą się na innego psa. A Pusia jest naprawdę urocza. I faktycznie domek by się jej przydał.
  15. Jestem u pięknej ;) masz może więcej zdjęć Pusi? I wiesz może co działo się z nią wcześniej i jak zachwouje się w domu? Chciałabym ją zaproponować Państwu, którzy chcieli Frędzla, bo teraz mamy dwa domy dla niego. A z tego co czytam to Pusia charakterem przypomina trochę Frędzla.
  16. Kasiu prosiłabym o dodanie do opisu Mańka takiego zdania "Mimo swojego niewielkiego wzrostu, wspaniale nadawałby się do pilnowania posesji."
  17. Widziałam jak rozmawiałaś z nową Panią Karbona i już wtedy trzymałam kciuki ;) teraz trzymam, żeby się chłopak zadomowił i juz niw wrocił do schroniska!
  18. [quote name='MagdaB']Przypomniałaś im o tym?[/QUOTE] Tak przypomniałam...
  19. [quote name='Romina_74'] Bardzo dziękuję za spacerek Billowy :) Bardzo Cię już dzisiaj proszę o czwartek, bo na 100% mnie nie będzie z powodów i tu rebus: :crazyeye:wistych ;)[/QUOTE] Nie musisz prosić, z góry założyłam, że wyjdę z nim jeszcze w czwartek i w każdy następny dzień jeśli będzie trzeba ;)
  20. Naprawdę do dupy! :( Frędzelku trzymaj się! Domki już na Ciebie czekają tylko nam wyzdrowiej...
  21. Maniek musiał dziś podzielić się czasem z Panem Billem. Jak szłam po Billa to biedaczek tak skomlał i prawie wylazł przez tą dziurę w boksie... :( Jak już się doczekał na swoją kolej to wybiegł ze schroniska strasznie zezłoszczony. Ledwo go stamtąd wytargałam, bo na wszystkie napotkane psy rzucał się z zębiskami. Na szczęście na spacerze uspokoił się na tyle, że w schronisku nawet nie naszczekał na żadnego mijanego psa :-o byliśmy dzisiaj na spacerze sam na sam co Mańkowi zdecydowanie pasuje. Ma mnie w końcu wtedy tylko dla siebie :eviltong: Martwią mnie tego jego uszka, bo oczywiście w schronisku zapomnieli mu zbadać te uszy :angryy: naprawdę już mi ręce opadają :(
  22. Miał, miał :) byliśmy w towarzystwie Eliota, Toresa i Luki. Pan Bill na początku trochę marudził i powarkiwał na towarzystwo ale szybko zaakceptował kompanów i ruszyliśmy na spacer :) i niech Was nie zwiodą te krótkie nóżki, bo mimo tego Pan Bill cały czas musiał być na przedzie i pędził ile sił w łapkach. Jak się zapomniał, coś tam sobie wąchał to jak spostrzegł, że jest w tyle zaraz musiał nadrobić zaległości :D tylko się oglądał co jakiś czas i zerkał na nas czy idziemy za nim, bo reszta towarzystwa taka szybka nie była ;) Na koniec do boksu dostał kurza łapkę i zadowolony pobiegł na wybieg ;) a łasuch z niego niesłychany, jak widzi parówkę to skacze i za wszelka cenę chce wysępić parówkę :eviltong: uroczy z niego psiak :loveu:
  23. Ja mam jednak nadzieję, że rodzina z którą mam kontakt zaadoptuje Frędzla i nie będzie trzeba dalej szukać. Dobrze, że chłopak już się lepiej czuje i może pomalutku zaczynać jeść to dobry znak :) a z tym wyciem to całkiem możliwe, że go bolało, zostawał z tym sam i wył... Tym bardziej jak piszesz, że przy zastrzykach wyje. Nie rozumiem jak można było oddać psa w takim stanie :(
  24. [quote name='choba'] Przynoszę prezent dla Mańka ;)[/QUOTE] Piękne :loveu: dziękuję bardzo ;)
×
×
  • Create New...