Pierwsza noc za nami - Tulinka spała w swoim łóżeczku, bardzo spokojnie i wydaje mi się, że złych snów nie miała. Obudziła się wesoła z machającym ogonkiem, dała obie łapki, brzuszek do głaskania i poszłyśmy na spacerek a na spacerku było fajnie bo mało ludzi i nikt nie niepokoił sunieczki i uwaga była też koopka (już druga :multi:) czyli jak na nią to duży sukces. Pozdrawiamy i życzymy miłej niedzieli. Zdjęcia wstawiłam na fb więc może ktoś bardziej zdolny ode mnie mógł by je tu wkleić. Dziekuję