Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. Kasty tak, Twoją nie, odkąd jej OBCIĘŁAŚ USZY... :roll::angryy::shake:
  2. aha, i tylko dodam, że w przypadku adopcji suczki, Pyza i Kluska były na liście rozważanych imion, zaraz za Torbą i Chałwą :diabloti:
  3. Cześć, witam się u ślicznej Pyzuni :D myślałam po av, że to cockerka, a tu niespodzianka :) śliczna jest, urocza mordka, spanielowe oczy są magiczne, nie da się im niczego odmówić :eviltong: nie mogłabym mieć takiego psa, bo byłby tłusty i rozpuszczony na maksa przez to spojrzenie :eviltong:
  4. u mnie jest to samo. moim pierwotnym planem (za pełną aprobatą TŻ-ta, bo on kocha ttb, nawet z agresją do innych psów, ma podejście takie jak Obama, że to naturalna cecha i wystarczy nad psem mieć kontrolę, nie musi kochać innych psów) było wyszukiwanie łagodnego, sprawdzonego asta w potrzebie z jakiegoś DT bądź fundacji, ale że odpadam w przedbiegach (wynajmowane mieszkanie, do domu rodzinnego 600km, brak jakiejkolwiek "podkładki" do adopcji) i nie dostałabym psa z fundacji za cholerę (mimo dużej wiedzy teoretycznej), dlatego też zdecydowałam się na loterię ze schroniska :) asta ze schroniska bym się nie podjęła i koniec, bo to nie są tak bardzo 'sprawdzone' psy, jak te odchowane w DT przez jakiś czas, gdzie można zbadać reakcję na inne zwierzaki, ogólne tendencje, itd. - w boksie to nie to samo, koniec, kropka. jakbym trafiła na niezrównoważonego agresora, to bym się pochlastała, bo nie radzę sobie z buractwem (bo nie nazwę tego "agresją") u swego psa.
  5. jak tego nauczyłaś? standardową metodą pt. "mówię słowo KUPA, kiedy się załatwia i daję smakołyk"? bo Pat jest na to oporny :shake: kiedy trzymam piłkę w ręku i mówię "zrób siku" albo "zrób kupę" to i tak tylko robi siku, a teraz gnojek nauczył się symulować :diabloti: więc podnosi nogę nad drzewkiem "na pusto" i patrzy, kiedy rzucę piłkę... z kupą nie ma szans, próbuję i próbuję, przez co nieraz się rano spóźniam na zajęcia, bo królewicz szuka miejsca pół godziny...
  6. a, i Twój bullek jest prześliczny :loveu: (tatuaże też ładne, szczerze podziwiam tę ideologię :diabloti:)
  7. [quote name='Majkowska']O już go tak nie chwal :oops: [B]Bo to taki wzór stabilności znowu nie jest [/B];) A jajka od czasu do czasu próbują mu wejść do głowy - ostatnio w parku wszyscy psiarze porozchodzili się, bo przyszedł gończy i próbowali coś z Waldkiem uskutecznić. Pewnie gdyby Wald wiedział jak się ustosunkować to by coś z tego było niedobrego, bo tamten łaził za nim krok w krok i się spinał, a babka głaskała go za każdym razem czule po łebku :roll:W efekcie tego spina się zaczęła przenosić na całe stado więc się rozeszliśmy... Zresztą ostatnio też próbował sie na błoniach do wspomnianego warczącego Unikata ustosunkować... Wald nie jest bez wad, ale cenie w nim to że przeważnie jest miły, a ponad psy wybiera ruch ;) [B]A btw - nie idziemy wykorzystać pogody??:evil_lol:[/B] Byłam dziś umówiona z Nurasową, ale odwołałyśmy ze względu na szarość burość i ponurość dnia dzisiejszego... Zresztą, miałam ukryty zamiar przetestować pola które wyszukałam niedaleko na mapach, więc Wald mógłby wejść do kliniki mało estetyczny :lol:[/QUOTE] no nie chwalę jakoś strasznie, bo ma nasrane w tej łepetynie, to fakt :diabloti: ale pod względem kontaktów z innymi psami jest super, jakby chciał przekazać - "jesteś dla mnie niemiły, ale ja to zniosę i pokażę ci zaraz, że jednak fajnie się ze mną żyje, chodźmy biegać" :loveu: a ze spacerem to trzeba było wcześniej :angryy: bo ja już byłam z Patem, nie pisałam, bo miałaś być z Amigą właśnie, a teraz wyjrzyj przez okno i powiedz, że chcesz iść w taki syf :crazyeye: u mnie zasuwa śniego-deszcz, jest mokro i obleśnie, a Pat cały w błocie po ganianiu piłeczki się skręcił w kłębek przy kaloryferze i nie ma zamiaru się ruszać :diabloti: [quote name='Obama']Majkowska, rozważasz posiadanie bula w przyszłości?:razz::razz::p:evil_lol::diabloti: chociaż, rozumiem.Sama mam wiele ras, które z jakiegoś względu podobają mi się wizualnie bądź w kwesti zachowań, ale wiem również,że nasza relacja by nie "zagrała". NP Podenco z Ibizy, CAO, Burbule, BF i bostony.:loveu: To tu masz jeszcze hobby mojego psa, gry planszowe :eviltong: [URL]http://images64.fotosik.pl/383/7e0ee5d87421282fmed.jpg[/URL] Mnie i mojego kundelka [URL]http://images64.fotosik.pl/24/ba36ffac7f99585dmed.jpg[/URL] wyjazd w góry [URL]http://images47.fotosik.pl/1817/97d527c7507ce20fmed.jpg[/URL] [URL]http://images43.fotosik.pl/1831/cdc1812e2333c9e8med.jpg[/URL] [URL]http://images38.fotosik.pl/2043/ac0072947dbb8553med.jpg[/URL][/QUOTE] moim ideałem z wyglądu (TYLKO) z wyglądu jest alano espanol, ale wiem, że nigdy takiego psa mieć nie będę, bo musiałabym znaleźć totalnego odmieńca, nie potrzebuję stróża ani dominującego, pewnego siebie molosa, tylko misiaczka do miziania, więc taki pies odpada, tak samo jak dogo canario, choć na ich widok mi szybciej bije serce. czy to jest dziwne, że chciałabym asta, który byłby nanny dog, absolutnie bez zachowań agresywnych wobec innych zwierząt? :( to hipokryzja? takie 'nieortodoksyjne' podejście do tego typu psów? (asta TŻ-ta kochałam całym sercem, ryczałam po nim jak bóbr, mimo że znałam go niecałe 2 lata...)
  8. hahaha, Pat ma za mały łeb chyba, żeby nim walnąć o podłogę, ale ŁUP łbem w ścianę przy nagłym odwróceniu się to norma, zawsze śmieszy tak samo :D :D ma jeszcze syndrom "przewrócę się w podniecie", Majkowska widziała, nawet ma na filmiku :diabloti: jak zaczyna piruety, podskoki i obroty, to nieraz aż się boję, że sąsiadom z dołu tynk odpada, jak gruchnie cielskiem o podłogę :D
  9. a ja dziś miałam sytuację z cyklu "wiara w psiarzy przywrócona" :loveu: idę na spacer w 'moje' rewiry, idzie pani z boksiem, boksio taki typowy, ciapowaty, no ale Pat się jeży z daleka, odwracam uwagę piłką - udało się. idziemy dalej - znowu mijamy boksia, odchodzę w krzaki, czekam, aż sobie pójdzie... ...ale to taki teren, że nie sposób się nie spotkać, idąc w tę samą stronę - boksio luzem, mój Pat skupiony na piłce, ale co jakiś czas się odwraca i stroszy, robię co mogę, żeby nie dopuścić do eskalacji agresji, ale boksio jest luzem, zbliża się w naszą stronę... wyraźnie miło nastawiony, choć dla mnie to żadna pociecha, bo zaraz podleci a Pat nie wytrzyma i cała nauka w dupę... babeczka zobaczyła, że daję psu komendy, odwracam uwagę piłką i na czas naszego mijania, zapięła boksia na smycz :loveu: tylko odeszliśmy (Pat 1 raz od dawna wytrzymał tak ładnie bliskie minięcie), a ona znowu spuściła boksera, więc to był ewidentnie ukłon w kierunku "nie marnotrawienia czyjejś pracy", w tym wypadku mojej. nie wydaje mi się, że to był przypadek, więc jeśli jest pani na dogo, to pozdrawiam serdecznie :D
  10. ..co nie zmienia faktu, że takie 'kiblowe rytuały' są uciążliwe, bo nieraz mam 10min na szybką toaletę z Patem, wiem, że trzyma, bo mu się nie chce łaskawie załatwić, próbuję go nauczyć koopy na komendę, ale nieee, królewna woli wrócić do domu i trzymać kolejne parę godzin, niż załatwić się na osi wschód-zachód :D :D :D
  11. oooooo, wchodzę na dogo a tu słodka pyza :loveu: Robo to wie, jak mnie urządzić :D
  12. [quote name='Obama']ale ja nie chcę go socjalizować jak był młody to biegał na Błoniach z innymi, teraz tego nie potrzebuję. I bywamy w miejscach gdzie są inne psy, z sukami go nawet puszczałam (jeśli teren mozliwy do kontroli). Mając dorosłego samca, doskonale wiem co znaczą trudności w mieście, ale ja tego w ten sposób nie postrzegam. Dla mnie jest etraz idealnie i nie mam potrzeby tego zmieniać ;) Ludzie niepotrzebnie namawiają mnie do pracy z jego socjalizacją, bo postrzegają psy przez pryzmat swich oczekiwań. Dla mnie jest dobrze jak jest. Gbybym chciała łagodnego pieska- nie kupiłabym bulla i próbowała go ułagodzić wedle własnych kaprysów.:cool3:[/QUOTE] o widzisz, to masz takie fajne, naturalistycze podejście i przynajmniej jesteś wyluzowana w wielu kwestiach - ja marzę o aście/bullku, który będzie miał 'swój' charakter, ale pozbawiony będzie agresji. kocham ttb za wygląd, inteligencję, stosunek do człowieka, rozumiem też ich historię i przeznaczenie, ale jest jeden zgrzyt, który mi nie pasuje - agresja do innych psów - bo po prostu lubię wspólne psie spacery i socjalkę. dlatego też jestem sfrustrowana, jak Patryk coś wymyśla - na szczęście wiedziałam, że będzie mi to przeszkadzać, dlatego nie zaryzykowałam wzięcia TTB ze schronu :) przyjdzie na to czas, jak ogarnę u mego klocka zachowania agresywne, bo wolę nie myśleć, jak bym szalała przy TTB agresorze.. [quote name='Majkowska'] Odkąd mam Waldka odkryłam radośc spacerów - puszczam go ze smyczy i wiem że nic złego nie narobi, bo nawet jeśli spotka na swojej drodze psa który sie na niego rzuci to nie będzie prowokował tylko oddali się. Tak chociażby zrobił z Patem - Pat wczepiał się mu z furią w dupę, na co Wald w tył zwrot bez reakcji i aranżował pogoń dla rozluźnienia wszelkich spin. Chyba mogę Waldka śmiało nazwać terapeutą Pata :evil_lol: [/QUOTE] dokładnie tak :D Waldek jest ucieleśnieniem cech, których Pat nie znosi (zabawowy, zero dominacji - można na niego włazić i się nie broni - taranujący, ganiający, radosny jajkowy samiec), a jego "terapia" i olewka dziabnięć pokazały memu zakutemu łbu, że nie opłaca się być wrednym, lepiej dać se siana, to pani spuści ze smyczy, a Wald tak suuuuper gania :loveu: [quote name='Obama']A ile znasz bulterierów samców biegających z innymi psami radośnie? Ja panuję nad swoim psem i jest to wyłącznie moją sprawą jak go wychowuję.Szczególnie,że nie jest to dla mnie uciążliwe ani mało komfortowe. Mój gladiator i ja doskonale żyjemy sobie w mieście, ofiar w psach i ludziach nie ma więc zupełnie nie rozumiem skąd chęć oceniania jakości naszego życia. To nie jest mój pierwszy pies, to nie jest równiez mój pierwszy charakterny pies. Nie rozumiem zdziwienia, skoro ludzi raduje chęć pracy BC albo popędy psów myśliwskich (zgodnie z ich przeznaczeniem) to dla mnie świadectwem dobrego charakteru psa mojej rasy jest m.in pewność siebie, odwaga, zaciętość, ciekawość świata i niechęć do innych psów (wszakże to pies bojowy). Zupełnie nie rozumiem skąd te rozbieżności dotyczące przyzwolenia dla pierwotnych instynktów pewnych ras i braku tego samego przyzwolenia dla ras innych. Powtarzam ostatni raz, mój pies jest przeze mnie kontrolowany, więc tego rodzaju posty uważam raczej za próbę wartościowania psich zachowań w społeczeństwie. Zgodnie z Waszymi poglądami.Wyłącznie.[/QUOTE] Zazdroszczę po raz drugi ;) bo to oznacza, że trafiłaś na wymarzoną rasę i bierzesz ją z dobrodziejstwem inwentaża - dla mnie 'gaming' i ogólna nietolerancja innych psów jest nie do przeskoczenia, mimo szczerej miłości do takich psów. Inna bajka, że to, co niektórzy potraktują jako wadę (łagodny, ciapciaty ast) ja bym przyjęła z otwartymi ramionami, więc jest jakaś równowaga ;) a tak serio, to Obama - nie lubisz wspólnych psich spacerów? :cool3: nigdy nie miałaś ochoty się puścić swego psa w sforę i patrzeć, co wyprawia?
  13. mój też jest gdzieś tam sznaucerem po kądzieli :cool3: i dokładnie jest to samo, po długim spacerze nieraz się załatwi 10m od bloku...
  14. hahaha, to już gwóźdź do trumny, po tym co wcześniej pisałaś, że Ledzina wali głową o ziemię jak kicha :D :D żal mi jej i tak, ale bym umarła ze śmiechu na widok tego stuknięcia w auto, bo umieram ze śmiechu, jak Pat się nieraz zapomni, odwróci się nagle i walnie w coś łbem :D
  15. z moim też miało być tak tragicznie, a Majkowska uznaje go za wyjątkowo miłego pieska :D:D i też się piszę na błonia w weekend!
  16. potwierdzam, Pat też zawsze odprawia modły, kręcioły i półgodzinne rytuały, zanim łaskawie zrobi co ma zrobić :D a Nurka jaka wesoła na filmikach :loveu:
  17. dokładnie tak :D a kiedy to spotkanie ma się odbyć? bo ja jutro bym polazła chętnie np. na skałki :) jutro już bankowo mam czas!
  18. urosła urosła, te mini-pig są tylko mini na zdjęciach, taka świnka rośnie do wielkości średniego psa, ale potrafi ważyć 50kg...
  19. i ja chcę na błonia! ale z kundlem :D
  20. ja mam to samo :cool3: choć już teraz trochę mniej, ale jak się Patryk zetnie z innym psem, to dostaję białej gorączki... tak 'na poważnie' to było tylko raz, wielka parówa w typie corgi nas zaatakowała, pisałam już o tym - wylazła z nią z klatki dziewczynka kilkuletnia, bez smyczy, a my akurat wchodziliśmy, to była sekunda, nie zdążyłam nawet spróbować się wyminąć... suka bez ostrzeżenia wjechała w Pata, on oczywiście nie odpuścił no i to była jedna z akcji, o których piszecie "dużo wrzasku i futra" :D bo wyglądało bardzo groźnie, ale nic konkretnego się nie stało.. ale co się strachu najadłam, to moje :roll:
  21. [quote name='Aleksandrossa']Skąd ja to znam :cool3: Jakiś czas temu na forum agilitowym była informacja o 2 grzywkach szukających domu, napisałam z ciekawości, a nóż coś wyjdzie. Dostałam odpowiedź, że nie ma możliwości powierzenie mi psa bo...jestem niepełnoletnia a oni szukają samodzielnej osoby :razz:[/QUOTE] nie no, to tutaj jest uzasadniony argument, bo jako niepełnoletnia raczej nie możesz podpisać umowy adopcyjnej, trzeba mieć jakąś zdolność prawną, jak np. dowód, ale zawsze można było zapytać, czy mama/tata nie chcą wziąć 'na siebie' :) tyle że też musieliby przejść casting, bo to w końcu oni by podpisali...
  22. [quote name='agutka']PP- jak nie mają ? to jest rasa jak każda inna ;) pity nie mają teoretycznie wzorca , pity dostają noty inaczej niż pies FCI (on ma być sportowy) u mnie Leda takie pieniądze pochłaniała :/ teraz trochę się uspokoiło ale za pewne przyjdzie moment gdzie mnie znowu zeżre brak kasy na nią ;)[/QUOTE] ok, to mi się powaliło, że to asty nie mają granic w kłębie i mają być po prostu 'harmonijne' :) a ta fota - [url]http://images51.fotosik.pl/240/44d247f3cf5470a1.jpg[/url] - mistrz :loveu:
  23. bo profesorek ma już tak, że albo wolne totalnie i wtedy dyspozycja 24 na dobę, albo totalnie zasrana, nie ma nic pomiędzy :shake: wczoraj od 10 do 1 w nocy robiłam projekt, a konkretniej biznesplan... mam opcję otworzyć firmę :) ale się waham póki co, zobaczymy! Pat na szczęście nie ucierpiał na moim wyalienowaniu, bo ciocia Iza zawsze z Neską go chętnie zabierze :D ale fot nie mam :(
  24. ja Cię kręcę [url]http://oi58.tinypic.com/2iht1th.jpg[/url] :loveu: Sagat nie wygląda wcale na zmęczonego życiem staruszka, a Ledzina albo jakoś pojaśniała, albo śnieg Wam zżółkł :diabloti:
  25. witam się po nieobecności i czekam na wytwór Majkowskiej z niecierpliwością :D
×
×
  • Create New...