Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. [quote name='Majkowska']Uwielbia go :loveu: Heheh widzę że już całe albumy przejrzane :lol: Przed wami to się nic nigdy nie ukryje :evil_lol:[/QUOTE] bo dałaś link do całego albumu, filmik jest tu: [URL]https://plus.google.com/photos/111393946207694869239/albums/5971756636711911905/5971757951530519490?banner=pwa&pid=5971757951530519490&oid=111393946207694869239[/URL] :diabloti: jeszcze masz szansę edytować post :diabloti: polecam filmik, naprawdę chciałam nagrać, jak robię z nim sztuczki, ale się podniecił, bo chyba coś już dzierżyłam w łapsku, uznał więc, że pomyśli za mamusię i zrobi obrocik, bo w końcu na smyczy to tak super wychodzi :loveu: moja mała ciota
  2. no właśnie o to chodzi, że widziałam :grin: dlatego ryczę jak głupia, bo to strasznie śmiesznie musiało wyglądać na przejściu dla pieszych :D
  3. jedyne ładne zdjęcie Patryka to te z mojego avataru... :diabloti: on rzadko otwiera paszczę, zauważyłam, że jak sapie, to taki jakiś weselszy jest :D ale naprawdę rzadko, są psy, które notorycznie mają rozdziawioną gębę, np. lab TŻ-ta, a Paton jakoś niezbyt :D
  4. [quote name='Majkowska']Ja się staram nie stać, jeszcze teraz zimą jak mu dochodzi zimno i jęczy jeszcze bardziej męczeńsko :lol: Każde przejście przez ulicę to seria komend, najbardziej lubię jak zacznie skakać mi przez nogi i robić "dududu" i jesteśmy jak cyrk objazdowy, co pasy to inny pokaz :evil_lol: Zresztą, posadzenie Waldka nie oznacza że on się zamknie, Wald może piszczeć i wykonywać musztrę naraz, tak jak niektóre psy nieustannie szczekają... Już sama nie wiem co wolę...[/QUOTE] hahaha, boże, wyję na głos, jak sobie wyobrażę te Twoje DUDUDUUUU! głosem przedszkolanki i skomlącego Waldka, który dla świętego spokoju przeskakuje przez tą Twoją nogę :grin: + miny ludzi na przejściu, że jakaś psychiczna baba każe psu skakać przy ulicy :grin: ooo matko, nauka mnie prędko dziś nie dopadnie... [quote name='agutka']Wald po prostu potrzebuje indywidualnej porady ;) Ja takową otrzymałam i pod jej problem pracujemy ,teraz czekam na wasze wytyczne co do pracy[/QUOTE] indywidualna porada dla Waldka - NAPRZÓD :D
  5. [quote name='agutka']PP- z Pata w takim wypadku to zostaną wióry razem z jego karocą:grin::grin::grin::grin::grin:[/QUOTE] [quote name='Majkowska']ja tam nie mam już co trenować, Wald jest w szczycie formy :cool1:Czasem się aż modlę żeby czasem osłabł, ale nie, on im więce biega tym więcej chce i tym więcej ma siły. PP karocę to one zgubią na pierwszym lepszym zakręcie , także Pat nie posiedzi zbyt długo :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='agutka']bosze już sobie wyobrażam jak to by wyglądało i ten wypadający z wózka Paton:-D:-D aż się sama do siebie śmieję :)[/QUOTE] ja bym była skłonna taką instalację zmajstrować tyko po to, żeby te trzy sekundy obejrzeć, uwiecznić a potem znowu obejrzeć :grin: też rżę na głos, jak to sobie wyobrażę:D usiadły takie matrony, powiązały snopowiązałką jakiś wózek ze śmietnika, przyczepiły do szelek pocharatanych psów, wsadziły Patryka w kanonadzie warknięć i FRUUU... a po dwóch sekundach wózek na glebę, Patryk się turla w zaspę ze skowytem, Leda się zatrzymuje i rozgląda, a Wald leci ze strzępami tego pojazdu w krzaki nie wiedząc nawet, że coś się za nim wlecze :D :D
  6. coś mi to się takie brutalne wydaje i niehumanitarne :razz: ale kto wie, pewnie i tak wypróbuję w desperacji, jak wszystko na tym biednym eksperymentalnym zwierzęciu... a z filmikiem ekhym, problemy techniczne :razz: zasiadły informatyczki do roboty :razz:
  7. [quote name='Majkowska']Zaraz ogarnę ten filmik na yt bo od wczoraj rządzę youtubem :D[/QUOTE] ok, to wrzuć tu jak się doda :D ten potworny skowyt rozczłonkowywanego ciała w tle to sobie tylko Walduś podśpiewuje, że 10 sekund w jednym miejscu mu doskwiera :loveu:
  8. jak go przegłodzę całą dobę to: a. nie wytrzymam tego jęczenia/prześladowania/łażenia za mną i kapiącej na podłogę śliny, b. okaże się, że miejsca dla niego niedostępne - takie jak lodówka - zrobiły się nagle całkiem do rozpracowania :D
  9. różnie, na długi zazwyczaj tak, bo żarło dostaje rano i wieczorem, a spacer jest długi koło 13-14, czasem o 16, więc raczej głodnieje, z resztą on zawsze jest głodny i chwilami sprawia wrażenie zagłodzonego, jak coś od kogoś żebra :D a po żwaczach ma srakę, spróbuję z innym apetycznym kawałkiem suchej krowy :D a Majkowska wysłała mi filmik, co Ty gadasz, że ja tu przewracam Patrysia na plecki jak on się sam autentycznie wypierteges na lodzie:D chciałam porobić z nim sztuczki, a on wszystko zaczyna od obrotu wokół własnej osi bo tak sobie ubzdurał, że właśnie TEJ sztuczki będę chciała jako pierwszej :D (choć ją zawsze rzucam później, najpierw są łapy), jak mi Majkowska powie jak ten filmik tu dodać to same zobaczycie :eviltong:
  10. ...i powloką za sobą karocę, w której będzie siedział rozwalony Patryk z miną "szybciej, plebsie, bo się nudzę"... :loveu:
  11. nie no, uspokajałam wtedy jedno i drugie, choć Patryk na głaskanie i 'pocieszanie' reaguje jeszcze bardziej (np. jak się boi petard), a Waldek się jakoś - o dziwo - uspokajał. myślę, że darcie się na niego jeszcze bardziej pogłębi jęk, ale faktycznie, jak kiedyś stałyśmy na przejściu dla pieszych (przy tej szkole łączności) i Wald nagle uznał, że NIE MA CZASU STAĆ NA SMYCZY i zaczął jęczeć, to ludzie rzeczywiście patrzyli na niego jak na kosmitę, a na nas jak na oprawców :shake:
  12. to takie wrażenie :eviltong: kudły mu odrastają,to może trochę sympatyczniej wygląda, ale to trzeba ładne zdjęcia, a nie takie dziadówy :diabloti:
  13. ja sobie nie przypominam, żeby mi się udało tak miotnąć Patrykiem, żeby go wywalić :D zazwyczaj się szarpię z nim jak debilka i kończy się tak, że on sterczy na dwóch łapach w powietrzu i dusi mi się na obroży, a ja stękam 'spokój, spokój'... :roll: dziś jest grzeczny, poza tym incydentem, że wracałam ze spaceru i oszczekał psa nie reagując na wtykanie chrupków do ryja...
  14. haha :D ale ja nie pamiętam o jaki filmik chodzi :( tzn. wiem, że coś tam nagrywałaś, ale nie pamiętam momentu 'korekty', to było jak jakiś pies nadchodził, czy jak?
  15. ja ze swojej strony dodam, że nie mogę wytrzymać nerwowo, jak mi Patryk gra na emocjach i jęczy na posłaniu w stylu "zabaw mnie, sługo", ale to, jak piszczy Waldek, przyprawia mnie o białą gorączkę i podziwiam Majkowską za umiejętność przyzwyczajenia się do tego :D jak łapałaś kiedyś tę znajdę w krzakach, a mi zostawiłaś Walda i on zaczął piszczeć (po czym dołączył się Pat, bo jakby inaczej, ziomek jęczy,to ja też powinienem), to myślałam autentycznie że wyskoczę na jezdnię pod najbliższe auto :D okropne, przejmujące piszczenie ma Wald, sprawia że czuję się jakbym mu wyrządzała jakąś straszliwą krzywdę a on nieziemsko cierpiał :D za miękka na to jestem :eviltong: a odnośnie tego krwawiącego ucha to powiem Ci, że Pat ostatnio (nawet dziś) puścił farbę z łapy i też nie mogłam się doszukać skąd, a przyuważyłam ostatnio że leci z miejsca, w którym miał pobieraną krew (miesiąc temu!). w normalnych okolicznościach też tam nie ma NIC, ani strupka, ani śladu, ale jak w to stuknie, to parę kropel poleci. może Wald też ma taką 'schowaną rankę'.
  16. ale to chyba niechcący było, a nie że 'korekta', nie?:D wyślij na PW może najpierw... :razz:
  17. to Izka ;) moje buty spacerowe się nie rozwaliły jeszcze, tylko są usyfione zawsze, ale ostatnio miały randkę z pralką i znowu działają :loveu:
  18. "całuj mnie w dłoń, plebsie" [IMG]http://images64.fotosik.pl/621/fb67d32e62a0c2b4gen.jpg[/IMG] a tu znowu jak sierotka :loveu: [IMG]http://images64.fotosik.pl/621/1170888f2439ad79gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/619/70c31df2f94d831dgen.jpg[/IMG] mój piesek zawsze tak wesoło wychodzi na zdjęciach... jeszcze jak jest to robione jakością super HD w doskonałych warunkach atmosferycznych to w ogóle super :D wracam do nauki :plzdie:
  19. uwaga, foty... :roll: ale jakie super... :roll: Izka ma fajniejsze w telefonie, ale poczekam aż mi je łaskawie zrzuci, na razie proszę się zadowolić ochłapami zrobionymi przedwojenną machiną. tak moja ofiara losu ładnie wychodzi: [IMG]http://images62.fotosik.pl/621/e4bcad32442b161dgen.jpg[/IMG] tu chciał coś powiedzieć chyba :diabloti: [IMG]http://images62.fotosik.pl/621/8730306a48466fffgen.jpg[/IMG] high five zawsze w cenie (oczywiście nie za nic :diabloti:) [IMG]http://images63.fotosik.pl/619/6e7b2a5b61d7d4eegen.jpg[/IMG] brzydka pyza na śniegu: [IMG]http://images62.fotosik.pl/621/9c7589f57c9bfde5gen.jpg[/IMG] zgadnijcie, co tu ciocia ma w ręku :D [IMG]http://images63.fotosik.pl/619/7e4d1915038e112cgen.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Majkowska']Ja mam regularnie z tymi babami na pieńku tak jak z ptaszarami. Wiecznie tylko "czemu ten pies biega, czemu płoszy zwierzynę , czemu wyskakuje z krzaków na ludzi?". No co mam im odpowiadać - "bo lubi"? Czy też może lepiej "aaa nie wiem" ? :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] [quote name='evel']Odpowiadaj: ale jaki pies? :niewiem: :evil_lol:[/QUOTE] o, to to to :D
  21. biorę obie :loveu:
  22. u nas dziś było mega wiosennie i ciepło, a teraz znowu zamarzło i mamy lodowisko, szkoda, że Pat nie waży te 10kg więcej, to by mnie wlókł :diabloti:
  23. tak robię :diabloti: to jedyna metoda, która wiem, że w 90% przypadków zadziała, chociaż jeżeli tylko memłam w ręku tą piłkę, to potrafi przenieść uwagę na tego psa i jednak go oszczekać, musiałabym puszczać go luzem i zaryzykować, że NIE podbiegnie do tego psa i jednak się skupi na piłce, bo teoretycznie jest na to większa szansa, niż gdy jest na smyczy, no ale to by było nieodpowiedzialne... poza tym jeżeli on jest mocno zaabsorbowany piłą, to zwyczajnie NIE WIDZI psów, nie zauważa, więc nie do końca będzie to poprawne uczenie ignorowania innych zwierząt, skoro nawet się nie skleił, że takowe koło niego przedreptało... a Neska to faktycznie jego laska :loveu: ale to naprawdę wspaniała znajomość, myślałam po tym zapoznaniu, że nie będzie czepiał się innych suk, ale oczywiście tak się nie stało :roll:
  24. [quote name='evel']Po jakimś czasie wyrabia się tak mocne skojarzenie, że nie potrzeba natychmiastowej nagrody rzeczowej, że tak to ujmę ;) Ale musisz zaczynać nagradzanie już przy pojawianiu się drugiego psa gdzieś tam w oddali, gdy widzisz, że Pat już go zauważył, ale jeszcze się nie rozdarł. I nagroda powinna być - przynajmniej na początku - taka suuuuper. Znajoma trenerka używała np. topionych wyciskanych serków albo pasztetowej, bo jej poschizowana suka pluła chrupkami, smaczkami itd. ;)[/QUOTE] dzisiaj dostał jakieś syfiaste konserwantowe ciasteczka bekonowe, ale capiły na kilometr, więc myślałam, że się skusi - nadchodziły z naprzeciwka psy, odwracałam jego uwagę, wtykałam do ryjca, jadł, jadł,a jak pies był dostatecznie blisko to RAAAAWR i koniec, rozdzierał się, to taki moment eskalacji że nie jestem w stanie tego przerwać - krótki i gwałtowny, nie ujada za tym psem pół godziny ale jednak przepłasza, jak taki wiejski burek pod bramą - "won, won, won, won! o, ciasteczko" :roll: [quote name='motyleqq']pamiętam jak próbowałam opracować wyjście z dwoma psami na raz z domu TŻ, gdzie za bramą od razu czekały na nas znienawidzone psy. wzięłam foliowy woreczek, wypełniłam jakimś mokrym żarciem i myślałam, że oto w tej cudowny sposób psy skupią się na woreczku i unikniemy darcia mordy Timiego :diabloti: ledwo przekroczyliśmy furtkę, psy wyrywały mi woreczek i zrobiły syf na ulicy, więc musiałam stać i czekać aż skończą i dopiero ruszyć dalej, ale cóż, sprzątając chodnik przynajmniej mały nie szczekał :evil_lol:[/QUOTE] :D :D :D [quote name='Sowroneczka']Moja koleżanka używała sztyftu treningowego. Nie wiem jaki to ma skład, nie wiem ile w tym chemii, ale na psa, który w szale nie miał czasu jeść smaków, tylko je zniecierpliwiony wypluwał, działało znakomicie.[/QUOTE] ja mu będę brała coś wyjątkowo capiącego, bo konserwantowe 'bekonowe' :roll: smaczki nic nie zdziałały dziś. jutro wjeżdża pasztetowa albo jakaś inna ABSORBUJĄCA KICHA :cool3: [quote name='Majkowska']A ja czekam na te fantastyczne foty - chcę zobaczyć co mnie ominęło :evil_lol:[/QUOTE] no zara :roll: mój sprzęcior zanim to przetworzy i się pododaje na jakiś cholerny fotosik, to wiesz...
  25. [quote name='Sowroneczka']Kaganiec i piłka - niech kombinuje :evil_lol:[/QUOTE] nie wyobrażam sobie większej tortury :D [quote name='motyleqq']puścić w kagańcu :)[/QUOTE] nie zrobiłam tego, zaraz napiszę dlaczego [quote name='Beatrx']jak mój zaczął dojrzewać i w każdym psie widzieć potencjalnego "bójkowicza" to dostawał korektę za wyskok, a za spokój szarpanko. nawet jak nie miałam przy sobie szarpaczka to zawsze miałam smycz i nawet szarpaniem smyczą go nagradzałam (stąd wcześniej pisałam o nagradzaniu szarpaniem, bo o ile żarcia możesz zapomnieć czy może się skończyć tak smycz masz zawsze przy sobie). teraz olewa inne psy bezinteresownie. ogólnie cała nauka ma polegać na wyrobieniu psu skojarzeń: rzucam się = będzie niemiło, nie rzucam się = jest super. z samym żarciem wkładanym do ryja psa na widok innego jest to ryzyko, ze nagrodzisz złe zachowanie i dodatkowo jeszcze to rzucanie się wzmocnisz, bo pies skojarzy: inny pies, dostane żarcie i się porzucam i będzie fajnie. lepiej puścić w kagańcu. nie wiem, czy on broni piłki czy nie, ale możesz w ten sposób spowodować konflikt między nim i Neską. z resztą nie ma co ryzykować życia innego zywego stworzenia na wypadek, jak chęć mordu okaże się silniejsza od piłeczki. do tego przywołuj go co i raz, chwal i nagradzaj.[/QUOTE] nie ma czegoś takiego jak 'konflikt między nim a Neską', te psy na siebie nie warknęły 'na poważnie' nigdy w życiu, to jest ewenement w patrysiowej egzystencji, jedyny zwierz, do którego pała taką sympatią - z wzajemnością. one się prawdziwie kochają, bawią normalnie, po psiemu, bez żadnych dziwactw (ani ujeżdżania, tak jak Pat lubi na Waldusiu testować :cool3:), Pat pozwala Nesce zabrać sobie np. kość (o ile Neska zechce, bo ma raczej w dupie patrykowe przysmaki, za to sama pozwala wyżerać ze swojej miski). Nie są o siebie zazdrosne, bawią się ślicznie, spędziły ze sobą kilka dni razem na wsi i była miłość non stop, spanie razem, dzielenie się - super. i uwaga - poznały się w najgorszy możliwy sposób, miałam Patryka tydzień, zaczynał już kozaczyć i pokazywać, że nie lubi innych psów, szczekał, spinał się, a koleżanka wpadła do mnie, otworzyła drzwi i wpuściła Neskę tak na hurra... Pat popatrzył, zatrzymał się, podbiegł i zaczęła się miłość :loveu: to niesamowite, z żadnym innym psem już się tak nie dogadał. a chęć mordu nie okaże się silniejsza, jeżeli piłeczka JUŻ jest w akcji - wtedy potrafi olać inne psy, najwyżej burknie i wraca do piłki, nie ma szans, że ucieknie - po prostu nie, testowane milion razy. gorzej, jeśli JUŻ się nakręci, to wtedy mogę sobie tą piłkę wsadzić. jeśli wjeżdża na początku zabawy, to nie widzi świata poza nią (ani np. żarcia) [quote name='motyleqq']przeczytaj ten link co Ci wysłałam, tam jest o nagrodzie funkcjonalnej. nie będziesz musiała się martwić, że przy braku smaczków stracisz zainteresowanie psa ;)[/QUOTE] nie doczytałam tego jeszcze, spałam dziś 3 godziny i zgadnij, co teraz robię :roll: (sesja, mmmm) [quote name='Majkowska']Czekam na te foty. Myśmy dziś już mieli taki spacer że wrażen dość. A miałam dzwonić i wyciągać Cię, bo pogoda fajna. Odkąd Pata poznałam to stwierdziłam że on wcale nie jest takim złym powalonym psem który zagryzie wszstko co napotka... Wydaje mi się co innego - atakuje, sam nie wie dlaczego, bo taki ma sposób na życie, tak został byćmoże nauczony i [B]nikt mu nie powiedział że to źle, więc on to robi[/B]. Spotykając się z Tobą pierwszy raz byłam nawet nastawiona że nasze psy się nie zaprzyjaźnią, bo Wald psy lubi ale cholernie je drażni swoją żywiołowością i pomysłami typu "wskoczę mu na głowę z rozpędu, a może się ucieszy". Słysząc o dzikim Patryku który rzuca się na wszystko brałam wszelkie możliwe opcje, a tu Pat okazał się nie być taki straszny, bo teraz z Waldkiem to najlepsi kumple i śmię sądzić że byłby w stanie zaakceptować niemalże każdego psa. [B]Mało tego Pat ma z Tobą fajny kontakt - jemu naprawdę zależy żeby zrobić wszystko dobrze i fajnie, obserwuję was już spory czas i to nie jest aż tak niereformowalna bestia :evil_lol:[/B] A kaganiec raczej zakładaj, zawsze zamknięty pysk to bezpieczny pysk. Jak widzisz Wald się nie rzuca na psy, ale kagan przeważnie ma,bo choć się w nim cholernie męczy to wolę zawsze na zaś kaganiec mieć. Szczególnie że nie przewidzisz nigdy co może się stać, kto i kiedy może wyleźć z krzaków i jak zareagować. Tymbardziej że na skałach teraz mnóstwo zwierzyny wyszło, ostatnio nawet widziałam młode sarny i jelonka, niefajnie by było gdyby pies to zabił,[B] szczególnie jeszcze jakby się to stało na oczach babeczek z kijkami...[/B][/QUOTE] no i widzisz, "nikt mu nie powiedział, że to źle" - a ja za cholerę nie umiem mu tego wyjaśnić :( odnośnie tego, że on chce ze mną współpracować, to nie jest tak hop siup bezinteresowne - raz, że dostaje żarcie (jak masz smaczki, to z Tobą chce współpracować :D), a dwa, że ja mu zapewniam 'wysiłek intelektualny', on lubi się uczyć, czasem to po nim widać, jak wymyślam nową sztuczkę, że bardziej go interesuje kombinowanie, co tu ja od niego chcę tym razem, niż ten smaczek (o ile to jakieś gówno typu suchy chleb, bo jak wjeżdża mięsko,to mózg gorzej pracuje:D) uwaga o babkach z kijkami boska :loveu: dziś minęłyśmy ich z 80 :loveu:, a dwa dni temu słyszałam jak ekipa kijkar obgaduje nadchodzącą inną kijkarę z naprzeciwka, "o, a tą to kto uczył te kije wlec za sobą?" :D [quote name='motyleqq']ja uważam, że Pat ma duże predyspozycje do wyjścia na prostą, tylko Magda musi SIĘ ogarnąć :evil_lol:[/QUOTE] cicho :eviltong: foty zaraz zgram, bo padam na mordę, mam też filmik, ale Iza nagrała go telefonem, zapomniała mi zrzucić, a nie ma w domu neta na razie :diabloti: więc się wypchajcie :eviltong:
×
×
  • Create New...