Jump to content
Dogomania

isabelle301

Members
  • Posts

    1038
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by isabelle301

  1. czyli jednak beton... albo ta sama przypadłość co u twojego psa. Mózg rośnie, czaszka za ciasna i odwala. Amen.
  2. Nie jest? Pie ma permanentną sraczkę i jest w sposób ciągły na środkach przeciwbiegunkowych zawartych w karmie. Jak już kiedyś dojrzejesz to w skrytości domowego zacisza , nawet nie chwaląc się nikomu zrób eksperyment. Dowolna karma plus pół łyżeczki glinki kaolinowej = normalna kupa i zero sraczki. Nie upieram się przy barfie, nie jestem ślepą fanatyczką. Ale szkoda mi psa. Bo jego trzeba leczyć a nie karmić środkami na srakę. Działąjąc w ten sposób pogarszasz tylko stan jego jelit ( a ten już jest mocno opłakany). I koło się zamyka. Choroba to stan w którym trzeba leczyć i usuwać przyczyny a nie objawy. Czy psikaczem ze sterydem katar wyleczysz? Nie. Zahamujesz tylko glutociąg. Czy środkiem przeciwbiegunkowym wyleczysz rotawirusa? Nie. Nie zniszczysz nim wirusa. Zahamujesz tylko biegunkę... objaw. Czy farbą do włosów powstrzymasz siwienie? Przykładów można mnożyc... Poczytałam sobie waz wątek. Mnóstwo diazgnoz. Z dupy wziętych (może dlatego że profesorskich) i zero spójnego postępowania w kierunku leczenia.
  3. [quote name='Brezyl']A co wyznajesz zasadę, na złość mamie odmrożę sobie uszy ? Ile masz lat, bo brzmi to jak skarga przedszkolaka ? A co niby ma mnie obchodzić panienka z oddziału, a nawet jego przewodnicząca czy przewodniczący ? Chcesz powiedzieć, że rezygnujesz z przynależności do FCI na rzecz jakiegoś zaściankowego towarzystwa wzajemnej adoracji, bo Ci się panienka w oddziale nie spodobała ? No cóż głupota nie boli i nikt szat za Tobą rozdzierał nie będzie.[/QUOTE] Nie - ona chce zrezygnować z uczestnictwa w bagnie... i ma do tego prawo.
  4. ann1gorszapolowa - nie mogłeś wymyślić dłuższego nicka? heh :-) Wiesz o czym mówię... mój powinien apotrowac kaczki albo cokolwiek. Swietnie za to sprawdza się jako struż - wie nawet ze sąsiad dwie klatki schodowe dalej stoi na balkonie i pali fajka.... (jego ojciec nadal pracuje w lesie) Ja nie mówię o takich użytkach. Pokaż mi te pudle użytkowe , te spaniele pracujące w lesie, te jamniki norowce, te goldeny - pomoc myśliwego, te setery i tą całą mase innych użytków. Ile masz takich hodowli gdzie masz użytki i wypuszczają kolejne użytki? Aż cały 1 % ogółu? czy to aż nazbyt optymistyczna wersja? Rosiczka - zgoda... nowe stowarzyszenia nie sa niczym dobrym. Póki co... przez wiele lat ZKwP było monopolistą... bardzo broniono takiej sytuacji a równolegle nie było szczególnych wskazań do tworzenia nowych tworów. I to nie było dobre. Aby jeszcze bardziej zmonopolizować ową organizację - bo bądź my uczciwi nie po to by poprawić warunki hodowli, wprowadzono w życie nowelkę do ustawy. Jednak ponieważ zrobiono to w sposób bezmózgi... dodatkowo mamy w tym karju ustawe antymonopolową... w efekcie mamy to co mamy.
  5. Nie da rady 180 %... najwyższa ilość jaką tu mozesz wpisać to 100... To był oczywiście taki przekąs... i szyderstwo kontrolowane. Bo według tego co tu Aneta wypisuje ani Ty nie masz rasowych psów, ani ona, - obie jestescie hodowcami. Większość hodowców w tym kraju zresztą także - hodują psy wedle eksterieru, o takim słowie jak użytkowość wogóle nie myśląc. Wedle tego mój pies z papierami tez jest nierasowy... to akurat mi nie przeszkadza bo aj hodowcą nie jestem a uzytkowość Brutka to pies doskonale towarzyszący, przyjaciel i członek rodziny. To tylko pokazuje jak bardzo hodowcom zalezy na biciu piany bo powstały stowarzyszenia sprzedające legalnie psy niekoniecznie rasowe. Bo przyznajmy szczerze - tu nie chodzi o dobrobyt zwierzat - tu chodzi o monopolizację ZKwP. Akurat nie jestem zwolenniczką zrzeszonych pseuduchów. Ale też stojąc obok mierzi mnie niesamowicie to co się dzieje w hodowlach uznawanych w jedynym słusznym związku i myślę, że nieco konkurencji dobrze by tu zrobiło. Bo nic tak nie mobilizuje do starań niż oddech rywala na plecach.
  6. Liczbę delikatnie zaniżyłam. Żeby tym co tu najwięcej krzyczą a mają hodowle nie było przykro.... Jeżeli "A rasa to sprecyzowany wygląd + psychika + cechy użytkowe" W Twojej hodowli oczywiście mamy psy użytkowe? Nie? to znaczy ze według innego hodowcy - bardzo pewnie twierdzącego, że potomstwo dwóch rasowych psów niekoniecznie bedzie rasowe (bo nie tylko przodkowie mają znaczenie) - hodujesz psy nierasowe pod egidą ZKwP. I kasujesz za kundle bezpodstawnie kupę szmalu. Dlaczego? Bo Twoje psy nie mają żadnych - powtarzam ŻADNYCH cech użytkowych. No chyba że spróbujesz wmawiac komuś bezużyteczność Hawańczyków jest ich użytkowością.
  7. [quote name='aneta'] A rasa to sprecyzowany wygląd + psychika + cechy użytkowe. Brak 1 konkretnej cechy (czyli zdefiniuję - wada a nie defekt) jest wyznacznikiem że dany pies nie może dać już rasowego potomstwa. Brak określenia zbioru cech przez prawdziwego znawcę daje nam osobnika NN w zakresie zgody z wzorcem a co za tym idzie podważa sedno sprawy nazwania psa psem rasowym.[/QUOTE] Czyli jednym słowem jakieś 80% psów mających rodowody ZKwP oraz uprawnienia hodowlane to NIE są psy rasowe... Bardzo słuszna konkluzja, bardzo...
  8. Wiesz o tym, że zeolitu nie wolno stosować w celach spożywczych? zawiera baaardzo dużo zanieczyszczeń. To takie bardzo dużo gorsze pokłady glinki... nadające się tylko jako warstwa filtrująca. Kolejne brawo dla RC i tych którzy podają to psom.
  9. A mnie wczoraj ścięło z nóg... Bo zupełnie przypadkowo rozmawiałam z osobą, zajmującą się dystrybucją karm z linii weterynaryjnych... Rewelację potwierdził także wet znajomy... Oni mają dostep do takich informacji, nie dzielą sie nimi z resztą społeczeństwa bo po co? Wiem już dlaczego RC gastro tak świetnie działa. Otóż - wedle przepisów - jezeli danego składnika jest mniej niż 5% - nie trzeba go wymieniac w składzie - no chyba, że chce sie nim pochwalic. RC gastro zawiera poniżej 5% glinki kaolinowej białej w swoim składzie oraz babke płesznik (tą akurat sie chwali). Ilość taka glinki wystarczy do tego aby hamowac biegunki. Glinka znana jest z tej swojej cudownej własciwości. Sama ja mam w dużym zapasie - dla dziecka, dla psa, dla siebie - bo jako mosmetyk i baza dla maseczek tez doskonała. Teraz jest i tak lepiej - bo jest to glinka... kiedyś był zwykły bentonit ... I mamy juz znane "lecznicze" działanie karmy! Bingo! Jednym słowem jak pisałam wcześniej - znikają objawy a zwierzak coraz bardziej chory... bo przeciez jak nic sie nie dzieje to badań specjalistycznych sie nie robi i w ten sposób mamy psa zdrowego. Brawo dla RC! Oraz brawo dla klientów... płacic tyle kasy za worek kukurydzy czy ryżu plus tania jak barszcz glinka. Tak na marginesie przypomniała mi sie jeszcze jedna rzecz. Otóż brawa także dla tych, których piesy maja poczatki kłopotów z trzustką. zamiast dac psom tauryne i problem wyleczyc (trzustka potrzebuje bardzo dużo tauryny do działania w dobrej formie), dajmy psom kolejna cudowna linie weterynaryjna za krocie. A tauryna taka tania jest...
  10. [URL="http://www.zamyslenie.pl/aforyzm/co-ludzie-najchetniej-nazywaja-glupota-madrosc-ktorej-nie-rozumieja-7128112/"]Co ludzie najchętniej nazywają głupotą? Mądrość, której nie rozumieją.[/URL]
  11. [quote name='barbarasz49']Fakt nikt nie jest doskonały,ale [B][I][U]osoby[/U][/I][/B] aspirujące do autorytetów np. w dziedzinie żywienia psów,poprawną polszczyznę [U][I][B]powinni[/B][/I][/U] znać.[/QUOTE] chcesz coś jeszcze dodać?
  12. Lisów nie ratujemy! one sikają bąblowcem na jagody:evil_lol:
  13. Już dostałes odpowiedź przecież... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251630-Canagan[/url]
  14. martens - ale w tym przypadku (Twoim i Rosiczki) sytuacja jest zupełnie inna. Bez porównania inna. Amber - jeden pies z problemem zdrowtnym całkowicie mi wystarczył aby nawet nie próbować papieru toaletowego oraz zmielonych trocin jako pokarmu dla niego. Właśnie dlatego że alregik, z niedoczynnością tarczycy (problem ze skórą i to nie mały), pies duży i masywny a wiec narażony na problemy ze stawami, sercem... na lekach (euthyrox) a więc narażony na problem z wątrobą... dlatego oto wybieram i będę bronić pożywienia naturalnego, nieprzetworzonego, bogatego. Bo tylko takie zapewnia mojemu psu świetne zdrowie (za miesiąc 6 lat a wyniki jak ostatnio oglądał anestezjolog to się zastanawiał jak to możliwe w tym wieku). Więc wybacz. Prawda stara jak swiat - to dieta odgrywa największą role w przypadku zdrowia.
  15. [quote name='Amber']Surowe mięso - cudowne ozdrowienie :evil_lol: A ja znam psy które były na BARFie i musiały z niego zrezygnować, właśnie ze względu na nawracające na biegunki. I co, będziemy się tu licytować? Ciesz się, że znalazłaś dobrą dietę dla swojego psa. Ale skończ z wyzywaniem innych od tępaków, bo nie mieszczą się w ramce twojego idealnego świata. Mało jeszcze wiesz i chyba mało widziałaś, skoro piszesz takie bzdury. Mogę ci pożyczyć swojego psa na miesiąc, możesz sobie na nim uskuteczniać jedyną słuszną wizję karmienia BARFem. Wyrzuć budziki, nie będą ci na pewno potrzebne. I okna szeroko :diabloti: Może się czegoś wtedy nauczysz. Surowe mięso o ile nie pochodzi z farmy ekologicznej, też zawiera w sobie chemię warto wspomnieć, szczególnie drób, więc uważałabym z tą naturalnością. Ja sobie nie wyobrażam nie mieć RC w domu, w razie żołądkowej rewolucji, a jak mówię u Jariego one się potrafią wziąć znikąd. No ale inni mądrzejsi będą krytykować, mimo, że ich to nie dotyczy. Jak widać życie uczy czasem pokory, a i empatia wtedy większa ;)[/QUOTE] Czyli jednak mam rację - beton. Jeżeli te psy jadły barfopodobne coś promowane na dogo to ja się nie dziwie... ps. Barf to nie kuraki ze sklepu :-)
  16. Rosiczko - masz rację - literówka... Osoby powinny znac, osoby powinny pójść Barbaro - akurat w tym przypadku nie potrzeba językoznawcy
  17. Zgadza się... osoby powinne a nie powinni
  18. Mój pies jest alergikiem - zdiagnozowanym. Jada surowe mięso z pominięciem alergenów. Nie podałabym mu żadnej karmy z linii weterynaryjnej bo ta akurat napewno skróciłaby jego żywot własnie. Znam zwierzaki z niewydolnością trzustki - surowe mięso w cudowny sposób je uleczyło. Znam zwierzaki z rozwaloną wątrobą - odkąd jadają surowe mięso wyniki zbliżyły się znacznie do kryształowych. I znam zwierzaki z problemami nerkowymi - te też w cudowny sposób uzdrawia surowe mięso. Nie znam natomiast psa chorego którego w jakikolwiek sposób pomogłaby jakakolwiek sucha karma... znam natomiast takie którym szkodzi bardziej i bardziej. Ale objawy zostały usuniete. Wyniki coraz gorsze... a właściciel tępy jak beton.
  19. Nagrać psy paszczące i latające bez smyczy a potem pójść na komisariat i sprawe opisać: Wyszłaś na spacer, twoje się bawiły na linkach, był bardzo póxny wieczór lub noc. Tamte wyleciały do ciebie i zaczęły doskakiwac do twoich nóg. Twoje psy cie obroniły... a baba cię teraz nachodzi i szantażuje próbując wymusić kasę. I pokazać dowód... w formie nagranego biegania tamtych. Może to ją otrzeźwi.
  20. Na barfnymswiecie dostałaś już na to odpowiedź. Błędnie podchodziz do kwestii zawartości oraz bogactwa tego i owego. Bo tłuszcz tłuszcowi nierówny, bialko białku nierówne, oprócz tego są narządy będące magazynem konkretnych skłądników takich jak np żelazo (śledziona), jod (tarczyca)... a tego w udostępnionym materiale nie ma. Jednym słowem - udostępnione dane nie mają dla barfiarzy zadnej wartości. dane które tu zamieściłaś można bez trudu znaleźć w necie nie wysilając się zbytnio (nawet stronka mniam)...
  21. Iść do weta? na ten przykład? I nie karmić psów śmieciami?
  22. [quote name='barbarasz49']"Największym głupcem jest ten, kto sądzi,że poza nim wszyscy są głupcami."[/QUOTE] [SIZE=5][U][B][COLOR=#0066CC][FONT=Times New Roman]Głupcy nigdy nie zauważają, gdzie i kiedy są niepotrzebni[/FONT][/COLOR][/B][/U][/SIZE]
  23. Barbaro! A w tych wszystkich móndrych książkach jest podana systematyka psów? Chodzi mi o umiejscowienie w systematyce zwierząt - rząd, rodzina, gatunek, podgatunek. Jak nie ma to sobie sprawdź u wujka googla. Może to rozwieje twoje watpliwości. Pies jako podgatunek wilka jada mięso surowe a nie gotowane plus zboża. No chyba że tego iż wilki sa mięsożercami tez nie wiesz... małpy poluja na mieso pieknie. Cała grupa urzadza polowanie, wykorzystują do zabijania nawet narzedzia.
  24. [quote name='barbarasz49']To jest pytanie żartobliwe: w takim razie jeżeli surowe mięso jest takie zdrowe,to dlaczego my ludzie nie jemy go w takim stanie,dodać trochę przypraw i mniam,mniam.[/QUOTE] To jest odpowiedź całkiem serio : Ludzie jedzą surowe mięso, zero zbóż, mało węglowodanów, dużo tłuszczu zwierzęcego - bo dbają o swoje zdrowie [quote name='barbarasz49']Po co gotować,piec lub smażyć zużywając,gaz,prąd lub węgiel,które są rok to droższe? I pomyśleć że niektórzy maja opory w jedzeniu tatara,zrobionego jakby nie było z surowej wołowiny. Główną przyczyną że nie jedzą takiego mięsa to fakt że boja się chorób odzwierzęcych,[/QUOTE] Bo się nasłuchali takich idiotek jak ty i sami zidiocieli. Dzięki temu wierzą takze że zjedzenie jagody z krzaczka w lesie to pewne zarazenie tasiemcem.... bo krzaczek obsikany przez lisa. Nie wiem tylko jakim sposobem ów tasiemiec będący stworem zasiedaljącym przede wszystkim jelita miałby znaleźć się najpierw w nerkach, potem w pęcherzu a potem miaby zostać wysikany na krzaczek - dokłądnie ten krzaczek i tą konkretną maleńką jagódkę. Lisy jednak są straszliwie złośliwymi zwierzakami. [quote name='barbarasz49']chociaż nasi prapraprzodkowie wcinali surowe mięso że hej,tylko że wtedy było to prawdziwe zdrowe mięso bez wszelkich cywilizacyjnych ulepszeń. [/QUOTE] A to akurat prawda... ale generalnie oni jedli wszystko to co w tej chwili niesie śmierć... bez obecnej opieki lekarskiej i dokonań medycyny żyli dzięki temu dużo dłużej w dobrym zdrowiu. [quote name='barbarasz49']Ja ten post traktuję jako żart,ale nie raz mnie ten fakt zastanawia bo pieskowi można dać surowe mięcho, ale człowiek no nie to już wyższy gatunek i nie można go narażać![/QUOTE] Zgadza się. Pies to podgatunek wilka. Człowiek to naczelny, małpa wyższa... całkiem inne gatunki, gałęzie bardzo daleko od siebie dość mocno rózniące sie fizjologią [quote name='barbarasz49']Trzeba mięsko dokładnie zbadać,potem go długo gotować,piec,smażyć,dusić i co tam jeszcze. Inna sprawa że do jedzenia surowego mięsa trzeba by mieć super zdrowe zęby, a z tym jak ogólnie wiadomo,nie jest w naszym kraju najlepiej.:lol:[/QUOTE] Mięsko jest badane. Zawsze jeżeli kupujesz z legalnego źródła. Nie trzeba go długo gotować, smażyć, dusić i co tam jeszcze. Jak się go za długo obrabia to robi się bez smaku, twarde, podeszwowate, suche i paskudne. Stara baba a gówniana kucharka. Surowe mięso wcale nie jest twarde. Swoją drogą schab wieprzowy na surowo jet dużo bardziej miękki niż w postaci kotleta. Gdybyś potrafiła gotowac to byś o tym doskonale wiedziała. A ludzie mają popsute zęby bo jedzą byle gie... zamiast przyzwoitego jedzenia
  25. Gdyby wirus był to myslisz, że z tego padłego dzika w ciągu miesiaca jeszcze nie dotarł do pierwszego chlewu? Ten wirus ma niesamowicie wysoką wiremię... niezwykle zakaźny i bardzo szybko zabija. dzięki temu także bardzo szybko sie wygasza. Gwarantuję Ci że jak padnie pierwsza polska swinia to dowiedzą się o tym wszyscy
×
×
  • Create New...