-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Czy warto wam prowadzić taką dyskusję? motyleq, wiesz co sobie pomyślałam... Są takie "mleczka" dla rekonwalescentów, nazywają się Vijo, Viyo czy jakoś tak chyba... Tym właśnie stawiała na nogi moja hodowczyni tą swoją sukę po babeszjozie. Ja też próbowałam to na Amorku i bardzo smakowało mu. Może sobie to poszukaj i spóbuj? Miałam też u siebie sukę na DT chudą jak szkieletor - u niej się z kolei sprawdziło gotowanie jej wątróbki. Tylko to zjadała i po pewnym czasie stopniowo mi się zaczęła chwytać innego jedzenia. A ile jeszcze mają trwać Timika kroplówki itd?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='marta.k9080']Może babsztyl się oburzył,bo jej mężuś ma na imię Waldek:evil_lol: co do kagańca,to ja chcę zakupić właśnie skórzany[/QUOTE] Właśnie mi to samo Tż zasugerował. Ale po jej występie pt Cesar Milan atakuje ( wskazała palcem na psa , fuknęła kilka razy pszszzszszzszzzzz! i powiedziała mu " nie wolno) stwierdzilam że może się rozchodzi o to że nie powstrzymałam mojego psa przed tą gonitwą za jej psem jedną krótką komendą. Musi my wybaczyć, ale nie umiem. Niech się cieszy że wogóle go opanowałam, bo ostatnio Wald nagina trochę moją dobrotliwość... A co do fot, znalazłam jeszcze takie : poprzednio byl Jezusek, to teraz będzie Maryjka :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-wGU8fMUwHRA/Ujc5HNzyuvI/AAAAAAAAMuI/os8hK1Rk9UE/s640/wrzesien%20008.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-d8jkNi-_XCc/Ujc5No1VM7I/AAAAAAAAMuQ/77_9IslZqV8/s640/wrzesien%20013.jpg[/IMG] moje święte dziecko:loveu: ale jak jej się tak z boku ukradkiem przyjrzeć to sie jej podejrzanie diablesko oczy świecą :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-c9BG5skV-OE/Ujc6AkLbl4I/AAAAAAAAMuY/ojLjlGzoLYk/s640/wrzesien%20029.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Kaaasia']Czyli szał jak u mnie :evil_lol: A takie dobre wrażenie na zdjęciach robi :eviltong:[/QUOTE] No wiesz, ja też robię dobre wrażenie na zdjęciach :cool3: :grin: -
Witamy się po raz pierwszy. Jestem w szoku że mnie tu jeszcze nie było. Jaka ona piękna, jaka ma morduchnę kochaną :loveu: Widzę że wy to jak i ja się wybieracie na szkolenie jak pies dorósł, ale jak to mówią - zawsze lepiej późno niż wcale ;) Tyle że ja się jeszcze nie zdecydowałam na kurs :P Niesamowita z tym bykiem. Chyba bym umarła na serce jakby mi Waldek poszedł do byka. A on by to zrobił chętnie :D Okropnie się boję spotkań z dzikami podczas spacerów, a co dopiero byk. Choć dziewczyna jest solidniejsza niż mój chuderlak, więc może i postrach u byka wiekszy budzi ;) A już nie wspominam jak ja się bydła boję ...:oops:
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Fajnie że macie kumpli na spacery :) Nam ostatnio ich brak :( Heheh dobry sposób przywoływania psa :D Foteczki koniecznie :)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
hahah, w sumie racja. tym kagańcu ma odlot totalny. Przestaje biegać, przestaje reagować na psy, przestaje reagować na mnie... W dodatku oczy mu się w momencie po kilku przejazdach po trawie robią czerwone i załzawione. Naćpany jak nic :D -
Świetne wieści że z Timkiem już lepiej ! Oby szło już tylko w dobrą stronę :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Dziś miałam śmieszną sytuację i nie wiem jak to ziterpretować..... Spotkałam na łące kobietę z dwoma małymi pieskami. Gdy mój się z nimi witał postanowiłam go puścić ( pani zresztą też spuściła swoje psy ze smyczy i powiedziala że chce żeby się oswajały bo są bojaźliwe) bo pieski wyglądały na mlode i fajne. Gdy spuszczałam powiedzialam mu coś w stylu " tylko baw się ładnie", ale piesek się przestraszył i zaczął z piskiem uciekać,a mój za nim radośnie gonić:roll:. Złapałam go na smycz, wołając wcześniej "Waldek, stój, nie wolno". A pani mi na to " do psa trzeba mówić jak do psa, a nie jak do człowieka, bo to pies, a nie...." Zdębiałam, ale nie odpowiedziałam nic. Na to pani wskazała na swojego pieska palcem, wydając krótkie fuknięcia "pssssszzzzz" i powiedziała " nie wolno"... ( chyba się Cesara Milana naoglądała....). Całą drogę zastanawiałam o co jej mogło chodzić. Czy o to ze użyłam wobec mojego psa zdań pełnych a nie krótkiej komendy czy może chodzilo o jego imię...?? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i tak przymierzam sie do zakupu fizjologa, bo chyba musimy kaganiec zakładać częściej. Bardziej dla świętego spokoju właściwie. Ten jest całkiem wygodny - tak mi się wydaje. Jest z delikatnej skórki ( mimo ze nigdy skórzane mnie nie przekonywały) , lekki, ma otwór na nosek i jest na tyle szeroki ze pies może otwozyć paszczę i dyszeć. A wcale tak nie chodzi w nim... W kagancu jego spacer wygląda tak : [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-g5V15CC-ARk/UjcsYxKqbpI/AAAAAAAAMtw/sSF8GSN4nK0/s640/wrzesien%20089.jpg[/IMG] ewentualnie tak : [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ThLv__w9C5Q/UjcsTAIHVHI/AAAAAAAAMtk/G0PraYI0wD8/s640/wrzesien%20090.jpg[/IMG] albo taK : [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2dDVwi_3iqg/UjcsMAfn-8I/AAAAAAAAMtc/8LJVwEXec78/s640/wrzesien%20095.jpg[/IMG] tyle mi z fotek dziś wyszło :D -
Nie wiem dlaczego dogomania ma w sobie taką dziwną przewrotność że zawsze każdy robi wszystko nie tak ze swoim psem... Tu gdzie dziewczyna ma psa, wzięła go skąd go wzięła, ma z nim przeróżne problemy, pracuje z nim, kocha go, choć mogłaby uznać go za nietrafiony zakup i sie zwyczajnie pozbyć (tfu tfu tfu) to bardzo chętnie wszyscy piszą z lekkością że może to ona spowodowała, że to jest problem, że to i siamto, a tam gdzie potrzeba napisać coś do rozumu to nie ma nikogo, a wręcz wszystkich stać tylko na "piękny piesek nic się nie martw, wszytsko jest ok"... Nawet jeśli te problemy są przez nią to nie ma co tego rozpatrywać bo one są i będą jeśli się ich nie dopracuje... Szczególnie teraz kiedy pies jest chory a ona jest podłamana. Mnie by to napewno nie pocieszyło, szczególnie że miałam agresywnego psa i zamiast ktokolwiek cokolwiek mi doradzić to wszyscy ostrzyli na mnie kly że to ja jestem winna temu...
-
[quote name='maryg22'] Ale serio on był grzeczniejszy za szczeniaka niż teraz? ;)[/QUOTE] tak. nie wołalam go 50 razy przynajmniej i nie darł tak do przodu na smyczy... a teraz... to wina jajek :mad:bo moja przeciez nie...:roll:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A ja tam się boję lekarzy jak cholera. Szczególnie że mi sie już w głowie wytworzyło że mi to nie przejdzie i to nieuleczalne... ( mam podstawy żeby tak sądzić bo zostałam przez personel medyczny już tak nastraszona....) Dziś jest taki dzień, że tylko jedno słowo mi się nasuwa żeby go określić, ale mogłabym za to dostać bana :evil_lol: Chyba nie tylko ja tak sądzę, bo widzę po ludziach że strasznie jacyś dziwni... Stwierdziłam że ja nie będę się w ten klimat wtapiać i pójdę sobie z pieskiem na łączkę, poćwiczymy, wyjdzie nam to wzorowo , może spotkamy jakieś pieski, pobiegamy i wrócimy do domu szczęśliwi... Ledwośmy doszli do łąk to na wąskiej ścieżce wyskoczył nam dziadek z mały rudym pieskiem. Waldek szedł przy nodze i nawet się na pieska nie napalał, ale za to piesek napalił się na niego, a konkretnie na to żeby go pogryźć. Jakby było mało to dziadek pieska puścił na całą długość smyczy tak że prawie mialam go pod nogami i darł się na pieska że nie wolno się tak zachowywać... Ludzie są świetni. Wlazłam w krzaki i obeszłam go, choć miałam ochotę Waldka mu puścić przed nosem. Jeszcze raz go ugryzie w dupę jakiś mały piesek a przestaję za niego ręczyć... Ledwo odpięłam smycz to wyskoczyla jakaś pani z dwoma małymi pieskami. Pieski były urocze i chyba młodziaki, ale od razu się rzuciły z ujadaniem, więc posłałam Waldka w innym kierunku. Chciałam z nim trochę poćwiczyć, ale kobieta szła za mną i w dodatku puściła je ze smyczy. Wzięłam waldka za obrożę i zawróciłam żeby ją wyminąć. Pieski stanęły nam na drodze niepewne czy szczekać czy uciekać. Zażartowałam do pani " który odważniejszy i który pierwszy podejdzie?" a pani mi na to coś w stylu że one się boją, dlatego ten jeden zaatakował mojego, ale ona dlatego je puściła żeby się oswajały. Ok, puściłam Waldka - niech się oswajają. Waldek oczywiście radośnie podskoczył chcąc pieski wziąć w obroty, na to maluchy wpadły w panikę, jeden zaczął skakać błagalnie pani po nogach, a drugi z piskiem uciekać wkoło. Krzyknęłam parę razy "Waldek stój, chodź tu!" i złapałam go na smycz. Pani mi na to odpowiedziała że "do psa nie mówi się jak do człowieka, tylko jak do psa, a nie..." Zrobiła przy tym tak pretensjonalną minę i spojrzala na Waldka z takim obrzydzeniem, że całą dalszą drogę zastanawiałam się o co mogło chodzić... Ogólnie humor mi się popsuł, w dodatku wszędzie było pełno psów i nigdzie Waldka puścić nie mogłam mimo ze był w kagańcu. Właściwie to zrobiło mi się błędnę koło z tego powodu bo bez kagańca mam obiekcje go puszczać, a w kagańcu mnie zlewa bo jest zajęty tarciem pyskiem o trawę... Znów nie pobiegaliśmy :shake: i Waldek w dodatku był cały spacer unieszczęsliwiony kagańcem : [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DGZLOoswziA/UjcgRhnElZI/AAAAAAAAMs4/aytUpDQnIAw/s640/wrzesien 093.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RhnCGCwAOAw/UjcgW8dBbyI/AAAAAAAAMtA/D-WedEqDde8/s640/wrzesien 094.jpg[/IMG] od razu mogę poprosic o opinie co o tym kagańczyku myslicie... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor']ja omijam zoologi w galeriach, bo jak patrzę na ceny, to płaczę. kupiłam potworowi ostatnio zabawki w hurtowni na all, sztuk 3, z przesyłką wyszło mi tyle, co jedna w zoologu w galerii :shake: marża rzecz straszna, ale weź i kup kaganiec bez przymiarki...[/QUOTE] A zologi w których nie można przymierzać? Spotkaliście? Bo ja tak. Hahah to dopiero jest świetne. Kiedyś nawet sprzedawczyni mnie zapytała czy przyszłam sobie pooglądać czy coś kupić... Miałam zamiar kupić wtedy dość drogie szelki na mojego psa, ale stwierdziłam że skoro ich nie mogę na niego przymierzyć to tylko na nie popatrzę i wyjdę... -
Za szczenięcych czasów Waldka mnie też wszyscy pytali gdzie szkoliłam ze jest taki grzeczny... Teraz wyrósł z tej grzeczności i już widać że go nie szkoliłam nigdzie :evil_lol:
-
tak jak napisałam - każdy pies jest inny. To ze Twój tak nie robi nie znaczy ze wszystkie będą spokojne u weterynarza i podczas zabiegów. Zaufanie ok, ale panika jest paniką, ból bólem i pies w momencie kiedy cierpi nie ma obowiązku się kontrolować. Zresztą nawet człowiek jak go coś boli to jeden siedzi cicho, a drugi chce wyzabijać wszystkich wkoło mimo ze ma o wiele większe horyzonty myślowe niż pies. Jasne że atak na weta i właściciela przy zabiegu nie jest pożądany,ale jeśli już Timik tak robi to w tej sekundzie wydaje mi się nie wypracuje nagle zaufania. Szczególnie jak on ma jakieś stare urazy i złe wspomnienia...
-
Na początku człowiek jest napalony,a potem mu przechodzi ;) Chcesz to Ci będę odstępować nasze pucharki ;D Ha, coś w powietrzu wisi, u mnie to samo. Waldek też dostaje świndra. A puszczasz je razem? Czasem dobrze psy odkozacza jak się je puści osobno - wtedy czują się mniej pewnie. Choć też zależy jakie to psy, bo ja np przy Waldku cierpliwości nie mam na smyczy jak inny pies biega i zawsze daję za wygraną :D
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
mnie jeszcze nic nigdy złego w zologicznym nie spotkało. A jestem naprawdę wybrednym klientem :diabloti: -
mój pies tu nie ma nic do rzeczy. Timik jest chory i cierpi, źle się czuje i go boli, boi się i nie chce być dotykany, myślę że sprawę przepracowania sobie można zostawić spokojnie na później ( zresztą ona z nim pracuję więc po co się jej wtryniać i pisać ze ma z nim pracować...). Chyba że niech zacznie zabierać do weta szkoleniowca i niech się uczą na nim w tym momencie pokornej reakcji na ból...:roll:
-
Biedny Timik :( Ale będzie dobrze, na szczęscie weci teraz wyciągają psy ze wszytskiego. Dobrze że szybko zareagowałaś. Nie każdy pies jest wytrwały jak o znoszenie cierpienia chodzi i też się nie da wszystkiego w schemat wpisać. Jeden zniesie, a inny się przestraszy i nawarczy. Mój Amor jakim charakternym psem na codzień był tak u weta dostawał niesamowitej pokory i na stole ani nie drgnął - i było to zbawienne bo przy jego chorym sercu wet mu robił wszystko na żywca, szczególnie zęby. Waldek za to jak jest ciotą na codzień tak wetowi powie dyskretnie kiedy mu się nie podoba. Taka już psia natura. Oby tylko Timika to nie zraziło do innych ludzi. Musi to jakoś znieść. I Ty zresztą też. Nadal trzymam kciuki.
-
Jaki pirat , haha :loveu:
-
babcia Waldka miała babeszjozę. Na spacerze biegała ostro jak zawsze, a po powrocie do domu położyła się i już od tego momentu nie wstała bo była tak słaba.Myśleli że odpoczywa i jest taka zmęczona. Na szczęscie hodowczyni spostrzegła w porę że pies jest za mało żywiołowy i natychmiast do weta. Wyleczyli ją, przywrócili jej w miarę wszelkie parametry do normy i teraz jest wesołą i żywą suczką. Wierzę że i z Timikiem tak będzie.
-
o boże! I co teraz? Byliście u weta - co powiedział?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru. Rozczarowałam chyba Waldka, bo dziś mu wypadło z harmonogramu bieganie. Wybieraliśmy się od rana, ale niestety dostałam takiego bólu żołądka że mnie wycięło na kilka godzin , i w efekcie nie poszliśmy nigdzie. Jutro chyba trzeba będzie nadrobić. A ja się muszę koniecznie wybrać do lekarza, bo mi coś ten brzuch nawala... mam złe przeczucia. Boję się... Za to spotkaliśmy pointera :loveu: To jeden z tych 10 letnich - ten drobniejszy. Patrzałam na niego z zachwytem - marzy mi się zeby Wald mial 10 lat i tak był :) Wkońcu przy jakimś psie Waldek wygląda normalnie ( tamten też drobnej budowy ) , w dodatku są jak klony :loveu: Nagadałyśmy się z właścicielką i umówiłyśmy się że kiedyś pójdziemy na wspólny spacer. Właściwie nie wiem dlaczego mam na osiedlu 2 pointery i z żadnym z nich nigdzie jeszcze nie byłam ... Gadałybyśmy jeszcze, ale się wtrynił jakiś dziadek z psem ( duży i dość ostry z tego co go poduważam na osiedlu) i musiał leźć akurat tam gdzieśmy stały, więc sie rozeszłyśmy. Jeśli mam skomentować nasze dzisiejsze postępy szkoleniowe to napiszę tylko że Wald był tragiczny na spacerze. Jak w domu ćwiczył z ogromnym zapałem tak na polu znikłam dla niego... W dodatku dostał obsesji i nie mogłam go opanować bo chciał zjadać żołędzie na chodniku... Nie wiem co one w sobie mają, ale ilekroć tam idziemy to mu nie mogę łba w górze utrzymać, a on się rzuca na nie jakby to był największy przysmak. Jak widać to że mówimy mu czasem "Warchlina" ma swoją podstawę ;) I nadal zlizuje ze skwerków obsesyjnie trawę. Chyba jakaś suczka ma cieczkę....