-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Majkowska replied to Franca81's topic in Foto Blogi
Jak będziesz miała głowę na karku ( a masz) to żadnych miotów w typie nie powołasz. Tyle że nawet z głową na karku nie uchronisz suki przed ropomaciczem, nowotworami itd... Szczerze to jeśli tylko nie planujesz nic z tych rzeczy jak wystawy, hodowlanka, to jeśli się zdecydujesz ciąć to myślę że to dobry wybór. Ja sama zastanawiam się nad Waldkiem... Amor nam zachorował jak miał tak z 5 lat na prostatę i już byłoby za późno gdybyśmy się nie zdecydowali na kastrację. Od tej pory jestem zwolenniczką. Nie chciałabym żeby to się powtórzyło z Waldkiem, a tak naprawdę choroba niewiadomo kiedy się wtryni w paradę... Mam kandydatkę - [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236264-Sańka-ciągle-szuka-własnego-domu-Czy-ktoś-ją-kiedyś-pokocha/page26[/url] Nie znam jej osobiście zbyt dobrze, ale lubię ją wirtualnie i myślę że na dom zasłużyła. Część kryteriów dobrze spełnia. -
ano patrz, a ja nie wiedziałam...:oops: Są jeszcze fotki? Bo specjalnie dla nich spać nie idę ;)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
My nie możemy krzyczeć naszej słodzinki tak często bo się załamuje i chodzi cały dzień smutna :( a serio- jak pies jest za spokojny to jest nuda ;)
-
kurcze, szkoda że mnie tam nie było. Zaraz bym Waldka im tam wkomponowała na ten łańcuch, a dziewczyny by se poszły na lody w międzyczas :D A powiedz mi co Reksio ma do Bielska? Bo zauważyłam że wszelkie zwierzęce akcje są tam pod patronatem Reksia. Schronisko też jest na ulicy Reksia i Reksio pokazuje gdzie jechać. To jakiś symbol tak jak u nas Dzok czy jak?
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
Majkowska replied to zmierzchnica's topic in Galeria
ale piękne foty, u was zawsze ciekawie :) Jakie te zdjęcia grupowe są piękne. Podziwiam je jak siedzą i pozują. Zachciewa mi się aż pięciu psów :lol: pointerów- koniecznie!:evil_lol: -
Waldkowi to narazie na szczęscie nie grozi :evil_lol:
-
U nas też taki jest. labki lubią być podpasione. Nie wiem skąd się to bierze,ale szkoda psów.
-
[quote name='marta.k9080']Luna jest cięta na psy w typie Doga Niemieckiego(mamy takiego znienawidzonego) ,ogólnie na duże ,opasłe psy. [/QUOTE] Tak sobie pomyślałam że to idealnie typ Waldka :evil_lol:Szczególnie te "opasłe" :D
-
Cześć Rinaldo wieczornie ;)
-
Kruszyna w DS?! Super :multi: Strasznie się cieszę :loveu: a z Tajem się już żegnajcie, bo on będzie następny niedługo, nie ma szans żeby taki piękniacha siedział w hotelu ;)
-
Ta druga.... serce mi aż do niej mocniej zabiło... Cholera... Z jednej strony dobrze że trafiły na was. Z drugiej to jakieś fatum ze zawsze na was... Nie chcę dodawać jeszcze przybijających słów do listy, ale po socjalizuj i utrzymuj powinno jeszcze być - znajdź im domy....
-
Ostra z niej laska :D Ciekawe co by z Waldkiem zrobiła. Zauważyłam że owczarki są na niego szczególnie cięte... Nie wiem z czego to wynika, może zbyt się kręci i szaleje.
-
Może to jakieś przesilenie jesienne, bo coś z tymi psami nie tak... Tylko u was przeszło a u mnie nadal jakoś dziwnie...
-
i dobrze, że podporządkowuje sobie facetów. Ktoś musi panować nad tą rasą ;)
-
Odnośnie kici to ja jej przywalam czasem , ale głównie wtedy jak mi Waldunię atakuje... Przy obsłudze weterynaryjnej bym się bała, bo jest w zaawansowanym stadium szału. Zresztą u nas też jakbym przywaliła jej na oczach taty to marny mój widok ... A zawijanie w ręcznik by ją jeszcze bardziej rozjuszyło. A jakieś badania parametrów - krew/mocz robiliście ?
-
[quote name='marta.k9080']Ori miał szczęście ,że Luna nie skarciła go za oblizywanie JEJ pańci:evil_lol:[/QUOTE] Taka z niej zła dziewczynka? A to zazdrośnica :D Ale to w sumie mile jak pies jest o swoją pańcię zazdrosny. Mój poprzedni Amor miał w nosie jak głaskałam i przytulałam inne psy, które mi nawet bardziej czułość okazywały niż on... Waldek jest trochę czulszym pieskiem i czasem się też nadstawi do głaskania jak głaskam kumpla. Ale zawsze mi się podobało jak jedna cockerka nie pozwalała swojej pani nawet dotknac innego psa, bo od razu na nią szczekała i skakała jej do rąk żeby tylko ją dotykać :D Ile babka nieraz ukradkiem się napróbowała choć musnąć innego psa, a ta zawsze to wyczaiła. Świetne to było :D
-
[quote name='Justa'] Z kotem to jest wyższa szkoła jazdy, więc często właściciele np do końca antybiotyku wolą przychodzić na zastrzyki. [B]Część leków można rozpuścić w wodzie i podawać strzykawką - to znacznie łatwiejsze, ale potem też się zdarza, że plują[/B] :p[/QUOTE] Jak to piszesz na podstawie obserwacji kota, to ja się chętnie z Tobą kotami zamienię :evil_lol: Taką mam śliczną kicię :loveu: Nawet dorzucę i zasponsoruję te tabletki co musi codzień przyjmować :evil_lol: U naszej kici zastrzyk, tabletka - jeden pieron, nie cierpi naruszania jej pyszczka czy pupki i atakuje zajadle mimo że na codzień jest szalenie miłym kotkiem. Za to bardzo lubi golenie łapek do kroplówek :roll:
-
znalazłam stronę z tym mleczkiem /rosołkiem jak kto woli : [url]http://www.viyo.com/pl/dogs/[/url] Popytaj może weta na wszelki wypadek co o tym myśli. Chyba że wolisz zasięgnąć informacji tu , na forum ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Mężulek mnie na wioskę już nie puści...:( Szczególnie że wie że ja coś w jakieś psie sprawy znowu wchodzę :D Boi się może że sobie znajdę jakiegoś przystojnego malamuta i z nim zacznę spędzać czas :evil_lol: A i zimno, brzydko... brrr.. Choć słyszałam od rodziców że tam u nich słońce świeci. -
[quote name='Justa']Można zawsze można w czymś przemycić, z kotem tak łatwo nie jest niestety ;)[/QUOTE] Można, ale czasem przemyt nie wychodzi bo np tabletka obsmarowana starannie pasztetem się wypluwa, a pasztet znika :lol: Ja tak próbowałam aż wkońcu złapałam za pysk i wepchnęłam do gardła:D Czasem udaje mi się nakręcić psa na tabletkę i kiedy on bardzo ją już chce to rzucam, a on łapie w powietrzu i łapczywie połyka - grunt to dobre oszustwo :cool1: a kot to jest masakra... podajemy naszej kici tabletki we dwójkę , czasem w trójkę. To jak walka z wściekłym tygrysem... Może powinnam jej przywalić w łeb to zacznie sama otwierać pyszczek :evil_lol:
-
[quote name='motyleqq']do niektórych takie argumenty nie docierają :) ale to ponoć ja jestem zapatrzona w jedyną słuszną metodę. [/QUOTE] Powiem tak - pies jest Twój, Ty go masz na codzień, wiesz jaki on jest, na co reaguje dobrze, na co źle. To co ktoś pisze nie jest absolutnie wyznacznikiem niczego. Każdy ma prawo napisać swoje zdanie, ale to tylko i wyłącznie jego punkt widzenia, na jego przykładzie... Pracuj z nim tak jak daje Ci to efekty, tak jak potrafisz i niech wam to przyniesie jak najlepsze efekty. Jeśli popełnisz błędy - będą to Twoje i tylko Twoje błędy, Twoje doświadczenia na Twoim własnym psie z którym potem będziesz żyć Ty, a nie nikt inny. Jeśli wam się uda będziesz dumna i z siebie i z niego - i tego wam właśnie życzę :)
-
[quote name='motyleqq']dzięki za radę :) kroplówek już nie będzie, teraz będzie dostawał tabletki i później jeszcze jakiś zastrzyk [/QUOTE] A z tabletkami jak wam idzie? Bo to do gardełka trzeba będzie wepchnąć :diabloti: :D ( patrząc na to jak moja kicia się zachowuje przy podawaniu tabletek aż się boję pomyśleć jak jest mieć psa który się buntuje )
-
[quote name='motyleqq']nie wiem czemu miałby mnie zmusić do weryfikacji poglądów, skoro, napiszę to nie wiem który raz, ciągle mamy sukcesy. jestem wróżką, wiedziałam, że wszystko zostanie przekręcone :loveu: edit: przypomnę jeszcze, że ja już raz zweryfikowałam poglądy. przecież Etna chodziła w łańcuszku.[/QUOTE] A mnie się wydaje że to jest zależne też od typu człowieka. Jeśli ktoś nie potrafi uderzyć czy poszarpać psa to nie ma mu co tego doradzać jako idealna metoda szkoleniowa, bo nie zrobi tego poprawnie. Spotkałam "szkoleniowców" którzy i mnie kazali mojego psa szarpnąć tak żeby wylądował z hukiem na ziemi,ciągać za uszy żeby piszczał i się poddawał, kopać kiedy mnie wyprzedza żeby wiedział kto jest ważniejszy... i co z tego że to doskonala metoda jak nie potrafię czegoś takiego zrobić, bo potem czuję jakbym skatowała własnego psa... A i podejrzewam że gdybym przy Waldku takie coś zrobiła to by chodził jakieś 5metrów ode mnie i nie przybiegał w podskokach kiedy mu rozkładam ramiona ciumkając na niego.