Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Majkowska

    Negra vel Kekła

    o kurcze to życzę poprawy zdrowia dla Dizela. Spotkałam kiedyś kota któremu się wywijały powieki, był operowany, straszna sprawa. Podejrzewam że krople to pewnie Dicortinef. Stosowałąm kilka razy i pomagaly. Ale niestety oczy mają to do siebie że lubią nawracać.
  2. Ja mogę iść wszędzie, tylko jak o puszczanie chodzi to musi być teren bardzo bezpieczny bo Wald ma dalekie biegi, a i jakby jakaś zwierzyna mu wypadła to jezdnia musi być dobrze oddalona. Może i tym lepiej żeby Wald miał 2 psy, będzie im swoją dziką radość okazywać na zmianę. O jakim dziecku mowa? Bo jakby co to ja też mam dziecko w zanadrzu ;D Wald też rzuca się do wody i jest w tym niepowstrzymany. Zazwyczaj pozwalam mu wchodzić ( bo cóż innego mogę zrobić...) o tyle o ile woda w miarę czysta i prąd niezbyt mocny. Mapka wygląda ciekawie, tam mnie chyba jeszce nie było. Muszę popatrzeć sobie i rozeznać się w terenie ;)
  3. uwielbiam ją :loveu::loveu: a waldcyne starania wszystkie skrzętnie dokumentuję u nas - jak widać stara się... w drugą stronę...
  4. oo jak odziedziczy po tatusiu to będzie chyba najładniejszą astką w PL ;) Dokładnie się na astach nie znam, ale ten pies mi się cholernie spodobał, jest idealny, bezbłędny. Zobaczyć go na żywo to musi być coś.
  5. Witam bardzo serdecznie wszystkich tu zgromadzonych ;) Dziś przekonałam się jaką maksymalną prędkość osiąga mój pies. Idę w nocy do kuchni, a tam znów coś białego na fotelu. Zazwyczaj go mijam, albo powiem "złaź" i idę dalej, ale dziś miałąm kumulację frustracji (bo bobinka do 3 urzędowała z pełną akustyką:loveu:)... Jak nie ryknęłam " a co ty tu k..... robisz?!" tak w momencie przywróciłam ład i porządek na długie czasy i ulokowałam bezdotykowo mój piękny pointer w klateczce w ciągu 1 sekundy. Rano jak weszłam do kuchni to Waldek skoczył mi do nóg błagalnie ze swoją miną " mamuniu nie bij słodzinki" i merdając sztywnym ogonem między nogami zaczął pokazywać podwozie. To niesamowite że aż taką traumę mozna u psa wywołać jednym głupim krzyknięciem... Co ze mnie za pańcia, tak przestraszyć słodzinkę. No cóż, wszystko przez to że jestem już zmęczona. Wczoraj malutka miała jakieś wybitne pobudzenie - kładę ją do łózeczka a ta mi się chichra na całego i zaczyna dyskutować radośnie powtarzajac "eł eł" . Taki stan przerywany płaczem, jak mamusia odchodziła choć na krok, trwał do 3 rano, po czym przysnęła i za jakieś pół godziny obudzila się na karmienie... Nie wiem o co chodziło jej dokładnie, ale nanosiłam sie, naprzytulałam, nabujałam, wzięłam ją nawet ze sobą do łózka, dałam dodatkową porcję jedzenia i nic nie pomogło... Mamuniu no baw się ze mną! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dnD14NwWLZ0/Uj2Ei08ROHI/AAAAAAAAM0U/8cIhlH_mTe0/s512/wrzesien%20104.jpg[/IMG] Eł, eł, no bawisz się czy nie? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FfRa9zgVVrY/Uj2EjVXTzUI/AAAAAAAAM0c/43JqHvOgHAE/s512/wrzesien%20107.jpg[/IMG] Jak się nie będziesz bawiła to zadzwonię do taty i mu wszystko powiem![IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WP-dOdVb73c/Uj2EkKFUx-I/AAAAAAAAM0o/uBD4D281Z74/s640/wrzesien%20118.jpg[/IMG] Cieszę się że się ze mną pobawisz. A do taty i tak bym nie zadzwoniła bo nie mam nic na koncie ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-SKJmcZmG8mQ/Uj2Ek1k2FMI/AAAAAAAAM0s/R3am6iFUQos/s640/wrzesien%20123.jpg[/IMG] Wspaniałe to moje dziecko ;) A co do zabawy to dziś Waldemar próbował się z nią bawić, ale odrzucila jego propozycję. A tak jej ładnie i wytrwale przynosił piłeczkę, upuszczał jej na rączkę (przed czym ratował ją tż) i czekał aż mu rzuci.:lol: A dziś w kuchni jak leżała na ziemi w nosidełku, położył się koło niej i wsadził łeb pod jej rączkę i tak przytulony leżał.:loveu: Chyba chciał żeby go pogłaskała ;D A ona taka bezwględna pańcia jak i ja- zero czułości dla pieska :evil_lol:
  6. Cześć Sańka :) Jesteś piesek pancia chyba :)
  7. wchodzę zobaczyć co tu u was słychać a tu askolotl:loveu: Uwielbiam je, kiedyś bardzo chciałam mieć, aż plikwidowałam akwaria :D
  8. [quote name='Mattilu']Wyglada jak szczeniak :loveu:[/QUOTE] To samo pomyślałam jak go zobaczyłam po raz pierwszy
  9. A wy będziecie jeździć z młodą? :) Rodowód nic mi nie mówi ( bo w rasie nie siedzę) ale zerkam na "waszych" rodziców. Tatuś jest imponujący. Przepiękny pies :) A mamuśkę chyba kiedys widziałam na żywo na jakiejś wystawie, tak mi się wydaje że to ona była.
  10. A ja dla odmiany się przywitam. Fajnie Ci, poszłaś sobie w kimonko, a ja muszę jeszcze dużurować... Przed chwilą małą nakarmiłam i położyłam do łózeczka na to ona zaczęła się chichrać... I nic tylko "eł" i "eł" i nogami majta, rączkami wywija i cieszy się. Myślałam że zaśnie, ale ona ma swój punkt widzenia - jak odeszłam po cichu to narobiła rabanu i teraz siedzi w foteliku i chichra się dalej a ja bujam i bujam :D Także ja jeszcze podyżuruję :D Przeczytam zatenczas trochę waszej galeri :)
  11. to ja lece z rewizytą :painting:
  12. [quote name='magdabroy']Wpadłam zobaczyć te Twoje 57cm :evil_lol: Fajna mała :loveu: A za kilka miesięcy będziesz miała tak jak ja: gdzie dziecko, tam i pies ;) Edit: Nasze dzieci urodziły się tego samego dnia ;) Tylko mój jest rok starszy :eviltong:[/QUOTE] Witam Cię w takim razie serdecznie :) Chyba jeszcze u nas Cię nie było :) ooo jak fajnie :) To tacy "prawie" rówieśnicy :P
  13. niesamowicie kochana ona jest :D Już nie piszę ze zazdroszczę bo wyjdzie ze znów niedowartościowana jestem. A dowartościować mnie może tylko i wyłącznie mój genialny pies. ale dowartościowywuj, dowartościowywuj :)
  14. [quote name='magdabroy']A mierzysz go sama czy u lekarza tak miara pokazuje? dziwne, żeby ciągle było 57, a ubrania "malały" :roll: U mnie też jeszcze nie ma tych 92cm, ale ubranka na 80 są za małe, a na 86 idealne ;) Za to body musi mieć na 92, bo jak założę mniejsze, to 2x siknie w pampersa i już ma ciasno między nogami :D[/QUOTE] U lekarza i sama też ją mierzyłam bo niedowierzałam i to samo wyszło D: Może w brzuchu jest zbyt rozrośnięta :D Hehe co do pampersów to ostatnio próbowalam większych (3) i się nam wszystko wylalo na zewnątrz. Nadawała się tylko do wanienki... masakra, ubranko, ręce nogi włosy, wszystko w g... :D Justysiek dużo zdrowia! Będzie ok :)
  15. Dobrze że Biały trafił na Ciebie. Ehhh co ludzie wymyślają... A może tam skąd je wzięli ktoś kochał je i tamten drugi by nie tafił na łańcuch... Czarnula jest z nią jakoś spokrewniona? Widać że coś z tytułami ma wspólnego, piekna suka. hehe, czyli pancia wydepilowała pieskowi ogonek :D A już myślalam że macie ten problem co i my. U mnie była masakra jak chodziło o dziecko. Od porad żebym psa się pozbyła po wszelkie instrukcje typu żeby do 2 roku życia dziecka czasem psu nie pokazać bo takiego maluszka to on zje... Sąsiadka tak moją mamę nakręcała że moja mama w panice dzwoniła ze oni wezmą naszego psa do siebie , żeby go oddać na przechowanie do hodowczyni itd... na nic moje tlumaczenia że jeśli bym tak zrobiła to wywołam w nim taką zazdrość że jak tylko zobaczy co go zdetronizowało to to zagryzie... To była masakra. Dobrze że choć mogłam powiedzieć że w ciązy mnie denerwować nie wolno i się wszyscy zamykali ze swoimi gadkami, bo słuchać nie mogłam. Kiedyś już nawet rodzinka zaczęła mi bardzo brzydko grać na uczuciach wyrodnymi matkami itd... i zaczęli mówić żebym podjęła logiczną decyzję, czy kocham dziecko czy psa i czyjego dobra chcę, że z czegoś trzeba zrezygnować. Krótko i zwięźle im odpowiedziałam że w takim razie pies był pierwszy. Przytkało ich skutecznie ;) ( Rzecz jasna takiego poglądu nie mam jakby z tego wyszło). Nie wiem czy słyszysz? Klaszczę Ci głośno sprzed ekranu za Twoje poglądy :) :klacz:
  16. [quote name='magdabroy']O rozmiarach, to Wy mi nawet nie piszcie :roll: Ja już dzisiaj młodemu ubrałam body 92 :mdleje: Kiedy to tak urosło :hmmmm:[/QUOTE] To powiedz mi jak się to dzieje że moje dziecko ma cały czas 57 a ubranka które jej wkładaliśmy na początku nie pasują... Ostatnio dałam tżtowi przy przebieraniu nasze ulubione body, które zawsze było ok i poszłam do kuchni. Wróciłam, a tż mnie pyta czemu to body ma taki ogromny dekolt... Oczy mi wyszły z orbit bo się okazalo że tak małej naciągnął że faktycznie dekolt wyszedł jej w pasie :D Ale za diabła nie wyobrażam sobie jak on ją w to wcisnął:lol:
  17. [quote name='Franca81']Bo Milo jest eko. :cool3: A moze faktycznie zamiast pilki jakis drewniany aport?[/QUOTE] Wszystko działa tak samo. Kiedyś nosiłam za nim taki fachowy aport materiałowy, ale tylko się nanosiłam niepotrzebnie. Przy ostatnim pobycie na wsi powiesiłam ten aport na drzewie i sprawdza się lepiej w roli szarpaka... Z patykiem mogę ewentualnie próbować bo to go troszeczkę chyba jeszcze interesuje. Tylko z patykiem to jest tak że jak złapie to nie odda... Dziś przynosił tak powiedzmy do mnie ( wypluwał przede mną) , ale nie zawsze to robi.
  18. Waldek generalnie jest dziwny jak o szkolenie chodzi. Na smyczy walczy ze mną okrutnie. Nieraz się wpienię, bo chcę go prowadzić przy nodze, naszarpię go aż obroża się rozciąga, a on na siłę stara się mi przeciwstawić i tak się zapiera że nieraz mi łapę między nogi wstawi i prawie leżę. Nieraz się potknę o jego kopyta to go zwymyślam, a on jakby nigdy nic zasuwa dalej.. Odpinam smycz i nagle się pojawiam. Wprawdzie nie jestem nr 1, ale gdzieś tam w tle jestem i trzeba mnie słuchać. Nawet jak czasem się zapędzi i leci, a ja stane to o dziwo widzi mnie i wraca do nogi. Właściwie to dobrze działa jak wyrywa do przodu a ja stanę. Tylko wtedy poruszam się w żółwim tempie. Ewentualnie mogę iść i powtarzać jak nakręcona " Waldek, równaj, noga, ej, powoli, Waldek..." Skutkuje, ale nagadam się więcej niż to warte...Ostatnio też wprowadzam element zaskoczenia - kiedy widzę że on mnie chce wyprzedzić to mówię "równaj" i zmieniam szybko kierunek i tempo. Nauczył mnie tego nasz szkoleniowiec i bardzo fajnie się sprawdza. Ale ćwiczyc musimy, bo wydaje mi się że to jakiś przełomowy moment, albo ja mu pokażę kto jest panem, albo on i zacznie robić sobie co chce. Te jaja mu do głowy całkiem uderzyły :evil_lol: Dziś stwierdziłam też 2 rzeczy - nie mam za grosz cierpliwości, i mam wybitnie niestanowczy ton głosu. Czasem sobie obiecuję " teraz na niego tak huknę że aż ziemia zadudni" a w efekcie mi się z gardła wydobywa jakieś ciotowate delikatne zawołanie. Zawsze mi go szkoda i boję się trochę że go potraktuję za ostro. A wbrew wszystkiemu co się zdaje to mogłoby mieć duże znaczenie potem.
  19. Szczerze to się m.in dlatego waham tam szkolić bo jestem dość mocno zrażona do juweni. Znajomej tam skrzywili pointera zbyt brutalnymi metodami - znalam psa przed i był głupkowaty i radosny, po szkoleniu stał się nieufny, bez kontaktu, uciekający przed jakąkolwiek współpracą. Szczerze to tak sobie myślę , wolę żeby Waldek był wesołym kretynem nad którym czasem cięzko zapanować niż żeby zgasł. Słyszałam też od ludzi negatywne opinie, dlatego chciałam poznać Twoją, bo wszyscy się dosć zachwycają tamtym szkoleniem. Ja 2 turnusy szkoleniowe siedziałam na trybunach i oglądałam. Mam kilka zastrzeżeń ale to już tylko i wyłącznie moje odczucia i nie chcę szkoleniowca oceniać... Heheh to teraz mnie mobilizuj :P A tak ogólnie jak będziesz miała czas daj znać to się gdzieś przejdziemy. Proponuję błonia lub skałki :) Ewentualnie rynek dla socjalizacji :) Waldkowi przyda się wkońcu jakiś normalny kontakt z normalnym psem ;)
  20. bardzo masz sensowne podejście :) A tak z ciekawości - wybierasz się gdzieś na szkolenie czy sama szkolisz? :) Świetne fotki :D Widać ze z niej agentka pełną gębą :) A Gaspar przecudny. Skąd takiego piękniachę wytrzasnęłaś ? :) Nie bałaś się kontaktów pies-dziecko? Wszyscy tak zawsze huczą że do dziecka wykluczony pies, a już ast... o jesooo, zjedliby cię :D Ja mam w tej chwili 2 mc córeczkę i powiem szczerze tak mi ludzie namieszali tym tematem w głowie że spanikowałam w pewnej chwili "co by było gdyby". Ale nie ma co gdybać, pies i dziecko to wspaniały kontakt, tylko trzeba odpowiednio dać tej przyjaźni zaistnieć :) Czy to moze foto na wystawie? Widzę ze mała ma dobrych kumpli :D A co ten duży robi na zdjęciu? Czyżby fikał na lince z rozpędu? Ona to wygląda poważniej od niego w tej obroży :D A co ona miała / ma na ogonku? Takie jakieś wyłysienie. Wytarcie czy jakaś alergia? Zwróciłam uwagę bo mój też takie coś miał i trochę z tym po wetach szarżowałam, aż ...samo zniknęło...
  21. [quote name='justysiek']no :) i ile mierzy i waży Twoja mała? mój chodzi już w ubrankach 68/74 a wazy 6 kg no teraz juz może ciut więcej :)[/QUOTE] Moja mała jakoś o dziwo na centymetrze nie rośnie bo cały czas ma 57, ale za to w kg przybiera i ma już 5kg :) Ja tam na ubranka nie patrzę jaki rozmiar tylko wkładam. Zresztą mam ich taką masę że niektórych nie założyłam ani raz i już sa za małe :( A bucik jaki nr ? :lol: ja też trzymam kciuki. Mam nadzieję że wszytko ok.
  22. [quote name='czi_czi'] HIT- "proszę się nie pojawiać z tą swinią w parku bo następnym razem rozrzucę tu kiełbasę z trutką" [/QUOTE] No wiecie co... ludzie są beznadziejni. Co odpowiedziałaś?
×
×
  • Create New...