Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Suki podobno są bardzo wytrzymałe jak o sikanie chodzi. Nie wiemjak jest naprawdę bo nigdy suki nie miałam. :D tyyy, trzeba było tżtowi pieska sprezentować na urodziny :D Tym samym Sintra by miała koleżankę lub kolegę w prezencie :D
  2. Ile fotek ślicznych :) Jejku jaki on (Pamir) jest duży! Ja myślałam że to taki niewielki kundelek, a on coś jak collie chyba będzie. A ta mała taka fajniasta kuleczka. To co - przed wami kariera sportowa? Kurcze, wszyscy te bordery, aż sama muszę pomysleć, bo ten mój pointer to jakiś taki nie na topie :D
  3. Jeju jak on rosnie. Do którego przedszkola chodzicie? Kurcze, ja nie poszłam i teraz żałuję. Jednak co się wypracuje za szczeniaka to sie ma na całe zycie. A właściwie wiesz coś dlaczego pies ma chodzić po lewej a nie prawej nodze? Amora też uczyłam chodzić przy prawej bo reka silniejsza, teraz Waldka uczę na lewo, bo tak trzeba. Ale nigdy nie wiedziałam co to daje. Nieraz bywa nawet uciążliwe, bo mam ulicę od lewej strony a pies mi tam jak nakręcony przeskakuje, bo od prawej strony chodzić nienauczony ... Jak już będziecie po całej kwartantannie, to zapraszamy na wspólny spacer :) Chyba że się boisz uroczego żywiołowego pointera :D
  4. Patrz, nie wpadłam na to żeby chwalić się rodzeństwem :D To po cholerę ja w sumie traciłam kasę na te wszystkie wystawy i konkursy jak przeciez może za Waldka jeździć jego brat :D Szkoda że nie są identyczni to może by się nawet za nas mógł wystawiać :P U was też nie przejdzie :P. Choć kto wie, bo gdyby to Sintra jeździła za Milo to poległa by na wstępnie przy sprawdzaniu jąder :D A tak na odwrót to może sędzia nie będzie zwracał uwagi :P ahh boże co ja wymyslam :D Czasem się sama swojemu geniuszowi dziwię :D A tak jak juz poruszamy takie tematy z wyższej półki :evil_lol: -jak one mają rodowodowo?
  5. Ja bym tam nie patrzała obojętnie jak pies mi gwałci cokolwiek. Zaraz bym mu ciachnęla conieco. (Walduniu, uważaj :evil_lol:). Powiedziałabym dziecku że to jest brzydkie zachowanie i nie mozna tak pozwolić robić pieskowi bo piesek wtedy się męczy. Pewnie by padło wtedy pytanie " a dlaczegoooo?" a na to już nie mam scenariusza. Przypomniałam sobie apropos tego tematu jak moja mała kuzynka poduważyła że mojemu psu przy załatwianiu itd wychodzi czasem interes.Strasznie ją to zaciekawiło... Kiedyś gdy siedział i własnie się mu to przytrafiło to ona wchyliła mu głowę praktycznie między nogi i wrzasnęła " ojej! Amorek się chyba zranił w sisiorka! Co mu sie tam stało? zobacz!" Nie wiedziałam jak z tego wybrnąć i uniknąc serii pytań, ale na szczęscie pies mnie uratował bo zmienił pozycję i wszystko wróciło do normy, więc stwierdziłam tylko że tam niczego nie ma :D Na szczęscie temat się skończył i już nie wnikała.
  6. Wspaniale że Mikiemu wpływaja pieniązki na lepsze zycie. Ciotki , jesteście wspaniałe!:loveu: Teraz tylko hotel znaleźć i wszystko będzie na najlepszej drodze :)
  7. Witamy . Waldemar to takie jego domowe imię, pół żartem pół serio ;) Samo się wytworzyło : Alduś-Walduś. Rodowodowo jest mu Apollo, ale taki z niego Apollo jak... wiadomo :D :P Smycz jest standardowej długości, cos koło 2 m. Kupiłam ją w zwykłym sklepie zoo i powiem szczerze że sporo za nią przepłaciłam. Nigdy nie byłam przekonana do tego typu smyczy, ale siła Waldka mnie przekonała. Takie smycze są wszędzie, ale osobiście polecam jak masz możliwość to zajrzeć na wystawę ( tylko jakąś większą żeby było duzo stoisk) - jest dość duży wybór fajnmych smyczy , rózne kolory , wzory i szerokości sznura :) A ja znów mam dylemat pt karma... Zamówienie boscha było niewypałem. Waldek go nie trawi. Robi luźne żółte kupska. Po dłuższej obserwacji stwierdzam że jednak trzeba z niej zrezygnować. Chyba muszę zamówić znów Happy Doga skoro wiem że mu służy i mu smakuje. Bo na żadne próbki już nie liczę żeby testować karmy. Tylko tego co ja mam nigdzie nie widuję, a wizytówka od dystrybutora mi zaginęła...
  8. [quote name='zebrazebra']Człowieka należałoby namierzyć, tylko jak?[/QUOTE] Spróbować zawsze warto. Napewno ktoś go zna, ktoś widział psa, ktoś coś wie.
  9. i ja czekam na zdjęcia :) Tak miło się ogląda odmienionego Taja :)
  10. Mojej sąsiadce tak suka jeździła na nodze. Sasiadka mówiła że ona się tak...drapie... bo sobie nie dosięga... I zresztą bardzo chętnie jej wystawiała tą nogę żeby się piesek podrapał...
  11. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Majkowska, mamy w zamiarze przygotować plakaty i rozwiesić po okolicy, żeby chociaz spróbowac namierzyć kogoś, kto mógłby o psie coś wiedzieć. Psiak miał zabandażowaną tą złamaną łapę tak mocno, że praktycznie nie dopływała tam krew i zrobiło się paskudne odparzenie na łapie, które widac na zdjęciu. Był wygłodzony, dosłownie rzucił się na jedzenie, jak gdyby nie jadł długi, długi czas. Teraz najważniejszy jest Miki. Na pewno nie wróci w niepowołane ręce.[/QUOTE] Kurcze szkoda że jutro wyjeżdzam, bym wam pomogła plakatować, a i mam tu trochę znajomości i jestem "obeznana" we wsi. Ale jeżeli tylko będę mogła cokolwiek zrobić zeby pomóc to czekam na znak. Macie gdzie wydrukować plakaty? Lili wspominała że nie ma dostępu do drukarki. Aha, czyli on miał bandaż? Wygląda to jakby ktoś sie niby nim zajął, tylko niewiadomo kiedy i prawdopodobnie jednorazowo ( w sensie- zawinął i zostawił). To tymbardziej wskazuje że gdzieś jest człowiek odpowiedzialny za niego. Jasne, on jest naważniejszy. Ale uważam że też powinno się uderzać w ludzi, którzy takie nieszczęścia psie powodują i ze spokojem na nie patrzą. Wiem, jestem idealistką...
  12. Kurcze blade, a hotelu nadal żadnego wolnego nie ma? Koszty faktycznie są masakryczne...ok tydzień w lecznicy wychodzi jak miesiąc w hotelu... a biorąc pod uwagę że pies ma obecnie zero na koncie to wszystkie koszty są za duże... Może napiszę rzecz kontrowersyjną, ale... Obecnie przebywam tu na wsi gdzie został znaleziony ten pies. Właściwie to nawet tego samego dnia tylko kilka godzin wcześniej byłam w tym miejscu gdzie on został znaleziony. Fakt, tu psy na łańcuchach i biegające burki są na porzadku dziennym. Wpadają pod auta i nikt o nich nie pamięta, nikt ich nie szuka... Nie ma tu nawet nikogo komu by można było zgłosić znęcanie się czy jakąkolwiek kontrolę gospodarstw gdzie psy stoją i umierają przy budach. Ale... może warto by spróbować odszukać jego właściciela? Przecież musi być jakiś człowiek odpowiedzialny za tego psa. I nawet nie po to żeby go mu od razu oddawać z otwartymi ramionami, ale choć sie dowiedzieć czegokolwiek czy nawet wyciągnąc jakieś konsekwencje, mieć sygnał o tym człowieku. Jeśli nie on się zgłosi to może ktoś go zna. Nie wiem sama, może warto...
  13. [quote name='Kaaasia']Mam gdzieś czy się komuś podoba czy nie, przecież nie musi oglądać. Ja nie wstawiam zdjęć inter hiper duper chempiona tylko psa, który z rozwianym faflem i uchem zapiernicza jak szalony, kocha strzelać glupie miny i turlać w łajnie :evil_lol: [/QUOTE] I dobrze. Ja też nieraz się załamałam jak robię zdjęcie i jestem jego komizmem zafacynowana, a ktoś mnie gasi że pies wygląda paskudnie i nie powinnam go nawet ujawniać. Choć fakt, że czasem złym ustawieniem psa można bardzo popsuć, no ale tu mowa o wystawach , przy robieniu zdjęć myślę nie szkodzi to niczemu ;) Szczególnie że się ustawiania uczysz, to co kto wymaga.... To co napisałaś jest piękne :loveu: Ale...kurde, to mój chyba nie może się głupio zachowywać bo już ma championa...:diabloti: A nim zdjęcie mu zrobię to chyba muszę mu zoperować szyję, bo ma za luźne podgardle, któż to widział żeby pointerowi taki łałok wisiał :evil_lol:
  14. Dziś znów przygnębiający dzień... Pada... w dodatku tż przyszedł ze sklepu ze smutną miną i powiedział że na naszej ulicy lezy zagryziona młoda sarenka :( Dobiło mnie to.... Nie pierwszy i nie ostatni raz się takie coś tu dzieje. Klnę w duchu straszliwie, bo to wina sąsiadów. Zrobili sobie śmietnik z nieuzytków i wyrzucają tam odpady ze swoich domów. Jest pełno gałęzi z przycinek, roślin z plewienia, koszonej trawy, wręcz góry tego, a w dodatku bez przerwy wyrzucają jedzenie - obierki, kości... Przyciąga to cały zwierzyniec, zarówno sarny z lasu jak i wsiowe psy. Spotykają się na jednym gruncie ofiary i ich oprawcy. A potem wszystkim jest żal biednej małej sarenki która nie mogła uciec przed dziką sforą... Sarna nie ma szans na wąskiej ścieżce otoczonej siatkami... edit : za szybko się uniosłam. Okazało się że sarenkę zabiło w nocy auto. Sąsiadka widziała jak jechała pędząca ochrona i ją strzelili. Też jestem zszokowana, bo jak można pędzić po wąskiej wiejskiej krótkiej ulicy...
  15. Jestem i ja. Mój Boże... :( Biedaczysko. Pomogę jak mogę, choć mogę niewiele, ale ile dam radę to z siebie dam. Taki fajny psiak, taką ma mordę miłą,dobroduszne spojrzenie.... Serce się kraje...
  16. Cześć Bobo :) Jak ci pani zdrabnia - Bobeczku? ;)
  17. Ufff,trochę spanikowałam ale wolałam być czujna. Inwazja pszczół u nas. A skad się własciciel dowiaduje że pies jest uczulony? Jak Ty się dowiedziałaś? Robi sie jakieś testy czy dopiero widać reakcję po ukąszeniu? Nie chciałabym tym drugim sposobem testować psa... Szczególnie że teraz jestem na wsi i powiem szczerze że dostęp do wetów mam żaden... Gdybym miała 15 minut na ratunek...to mogłabym nie zdązyć... Wg mnie to była osa. Jak go ugryzła to spadła na ziemię, w tej chwili sobie ręki nie dam uciąć, ale to był owad w paski. A co z jadem szerszenia? Czy jeśli pies nie jest uczulony na osy i pszczoły to po szerszeniu mu się nic nie stanie? Wydaje mi się że to trochę silniejszy jad. Jak z tym jest?
  18. ale ona jest słodka :) Uwielbiam galerie gdzie pies dorasta :)
  19. Dokładnie! Jak go zobaczyłam to myślalam że to szczeniak. Przecież on jest cudny, nie jest wcale zwyczajny - ma bardzo miły pyszczek i iskierki w oczach! Charyzmy widać też mu nie brakuje. Zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Może z tą nową fryzurką kogoś przyciągnie... I chodzi na spacerki w bardzo fajne tereny ;)
  20. A może masz jakiś filmik ze sztuczkami? Chętnie popatrzę, bo szukam inspiracji ;)
  21. Zdrowiej malutka , trzymamy kciuki, pamiętamy o was h;)
  22. Kto cię zjechał? :O Fajnie że są ludzie którzy potrafią caly entuzjazm zgasić... Choć przeciez pies powinien się urodzic w pozie wystawowej. Wszelkie odstępstwa od normy sa niedopuszczalne. No to sto lat dla Lucynki !
×
×
  • Create New...