-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Lili8522']A co Ci się w fotkach z Basterkiem nie podoba? :mad:[/QUOTE] Za dużo na nich Waldemara :D Miasto nas powitało bardzo miło, pogoda piękna, więc wzięliśmy małą i naszego popyrtera i poszliśmy na łąki. Znów nie udowodniłam tż że Waldka trzeba przypilić ze szkoleniem, bo był grzeczny jak mało kiedy. Może to dlatego że dziś rano mu zrobiłam musztrę, aż się mnie przestraszył i płaszczył się przede mną jak naleśnik. Co za pies, albo ma mnie w nosie, albo czołga mi się u stóp... Zero równowagi. Za to jak wyskoczył kot to zachował się wzorowo i mało tego że nie pogonił to usiadł bez smyczy, ja do kota podeszłam, kot rzucił się do ucieczki i w tym momencie udało mi się popyrtera przywarować ;) Przez chwilę poczułam się wielka ;) Fajnie było ale się skończyło, bo potem mama wyszła z nim za bramę i wypadł na kogoś z ujadaniem a ja usłyszałam tylko naprzemiennie " Aldo! Aldo" i ujadanie... Odgwizdałam go, przylazł, przywarowałam pod bramą i nie pozwoliłam się ruszyć. Stałam schowana za bramą a moja mama usilnie go wołała, aż wkońcu przyszła po niego i siłą nie mogła go zaprosić nawet do biegania. Potem czarł prysł bo mnie zauważyła i oczywiście zwymyślała że krępuję biednego pieska :diabloti: Cóż, po ostatniej akcji z sarenką planuję mu wbić do łebka że jednak nie wolno gonić bo nie wypada. Chciałabym go jeszcze tak z 10 lat mieć i lepiej by było żeby się za sarną gdzieś nie zapędził. Podjęłam więc krok w stronę rozwoju i umówiłam się z hodowczynią w pola ;) Muszę czym prędzej zakupić sobie linę tak z 20 metrów i miotać się z nim i tą liną po krzakach, nie jest to moje powołanie, ale cóż trzeba się poświęcić dla dobra sprawy. Myślę też nad powrotem do naszego rowerkowania, tyle że najpierw chyba trzeba powbijać na nowo zasady biegu równego do głowy coby sobie i reszcie świata nie zagrażać ;) (no i możnaby tym sposobem też nad swoim tonażem popracować nieco). -
Witam was i informuję że jestem już w krk ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dotarliśmy już do Krakowa i jesteśmy w domu. Czuję się jakby mi kto obuchem w łeb przywalił... Ciotka ,mam nadzieję że masz jeszcze fot. Liczę na sesję z Rinaldem ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Taką ciekawostkę wam powiem apropos tej dodatkowej waldemarowej barwy - pointery tricolor też są. Teraz generalnie nie ma żadnych rozproszeń typu zapachy (no prócz tych pochodzących od zwierzyny), zobaczymy co będzie jak wrócimy do miasta i się okaże że wszystkie suki z cieczką przychodzą sikać nam pod domem. Wczoraj moja mama szybko za moimi plecami zawołała Waldka i poleciała z nim na spacer. Strasznie nie lubię tego bo ona twierdząc że nad nim panuje bierze go bez smyczy i potem nie może go ogarnąć i Waldek goni koty, wpada sam na ścieżkę do lasu i inne takie cyrki wyprawia. Wczoraj kłócili się z tatą i mniej więcej wyglądało to tak : mama : noo Alduś się zakochał i poleciał za dziewczynami... ja : Jak to za dziewczynami?! Za jakimi dziewczynami?! m : no suczkami, zaglądał im pod ogon a potem za nimi poleciał ja : No to po co go zabierasz jak wiesz że nie możesz go opanować ani cię nie słucha?! m : jak to mnie nie słucha? on słucha mnie bardzo dobrze i nawet wie że jak idziemy na rower to biegnie tylko 2 razy po ulicy, tylko tu była wyjątkowa sytuacja, bo były te suczki. na to odzywa się mój tata : Taaaak, słucha Cię, tylko ciekawe co robił pod domem P..... (sąsiadów). Na to opadły mi ręce, bo wyglada na to że odprowadził dziewczyny do domu na ulicy niżej i potem obleciał do domu tamta ulicą... już nic nie pytałam... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
On się cieszy żeby nie wyszło na jaw że nie ma już siły, bo wtedy bym go zabrała na smycz i poszła do domu :D ahh zawsze chciałam mieć dalmatyńczyka :P A potem wszyscy się dziwią że nie kupuję mojemu psu ładnych obróżek jak on się tak zawsze tak tytła... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Tylko Baster nie traci az tak kontaktu ze światem...:angryy: Ejjj, ja chcę foty mojego pięknego pointerka w odsłonie z Rinaldem. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Lili8522']Taaaaaaaa w szczególności dobrze im wychodzi gonienie biednej sarenki.... Jego wizerunek jest publiczy więc pożna upubliczniać zdjęcia :D[/QUOTE] Nie przyznawajmy się do tego, bo nas jeszcze za to zamkną. To wszystko Waldemara wina bo od podkręca atmosferę i podpuszcza kumpli do złego. A czy ciotka upubliczni foty które zrobiła z udziałem Warchlemara? -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Majkowska replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Fajny nowy bannerek , tylko czemu bezMurzyna? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Narobiłam całe mnóstwo zdjęc Basta, ale póki ciotka Lili nie da zgody to nie śmię ich udostepniać publicznie ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Bast jest fantastyczny! W dodatku ma dobre turbodoładowanie i w prędkości spokojnie dorównuje Waldkowi :) No i chętnie daje się mu podpuszczać i razem realizują szalone pomysły Waldusia :evil_lol: Zepsujemy ciotce całkiem psa :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i biegieeeeeeeeem [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-FSrd5dJJo-Y/UmQGDWVr8vI/AAAAAAAAOxg/jUOgkpGZ4-Y/s640/20%20090.jpg[/IMG] Baster! Zobacz co odkryłem! Tu się można ochłodzić! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-swnefM6PC6k/UmQGVHsITBI/AAAAAAAAOyA/kH76dRquQeE/s640/20%20094.jpg[/IMG] No chodź! Nie bój się, tu wcale nie jest brudno! No zobacz, ja się prawie wcale nie pobrudziłem... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-bQAUlwjMMbU/UmQG1DiWRKI/AAAAAAAAOy4/pl3bOtcQs-4/s640/20%20101.jpg[/IMG] grunt to dobra prezencja [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pCSpjfhNry4/UmQHXhKQnsI/AAAAAAAAOzw/zG5je9adyc8/s640/20%20108.jpg[/IMG] i biegniemy w las. Ostatnie zdjęcie przed końcem baterii - może to i dobrze że te bateryjki się skończyły ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-X5-P-8EzLNc/UmQF_d725dI/AAAAAAAAOxY/lskSbVJbWCc/s640/20%20089.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a teraz kopmy!! Nie słuchajcie pani, to wcale nie prawda że będziecie brudni!! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5Bcgw0so4SA/UmQCAb-fXJI/AAAAAAAAOsY/DjKVJrDvzBU/s640/20%20049.jpg[/IMG] no kopcie!! no pomóżcie mi!! nie bądźcie tacy gnusni!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6YtGNtKVKjs/UmQCc0DUNNI/AAAAAAAAOso/GnPpyY5DvyE/s640/20%20051.jpg[/IMG] "Ej te, biała laluniu, pomogłabyś,a nie paradowała dumnie z zadartym ogonkiem, dlaczego się ze mnie smiejesz?! Baster, no powiedz jej coś... Ej! Baster?!" [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3miCOdZx_YE/UmQDin9wUmI/AAAAAAAAOtY/D0XUtNI8pLM/s640/20%20057.jpg[/IMG] muszę być dzielny i kopać sam...Zobaczycie, jak dokopię się do wody to wam nie dam ani łyka! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-8hnawUO0kr8/UmQByBLeKAI/AAAAAAAAOsQ/udEZ0zCvcJU/s640/20%20048.jpg[/IMG] uhhh ale się umęczyłem tym kopaniem. Teraz dla rozrywki muszę sobie pobiegać... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QcsoCSRfxOI/UmQBjLA1P8I/AAAAAAAAOsI/Y9Iyi4H7ei0/s512/20%20047.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='vege*']Ja raz spotkałam dzika, a tak dokładniej lochę z małymi. Byłam na wycieczce klasowej nad morzem i poszliśmy wszyscy z opiekunami do lasu. Jak wracaliśmy to 10m na przeciwko nas stanęła wściekła, najeżona locha :-o Wszyscy się najadliśmy strachu, powoli się wycofaliśmy i zaczęliśmy wracać do domków, ale ona cały czas na około nas chodziła i obserwowała co robimy, na szczęście po jakimś czasie odpuściła i poszła z małymi w las. Śliczne zdjęcia :loveu:[/QUOTE] Myśmy mieli kiedyś na jakichs konkursach dość niebezpieczną sytuację z udziałem lochy : psy zrobiły stójkę, więc ja podeszliśmy do nich i połapalismy i podchodzimy, a tu żaden bażant się nie zrywa. Hałasujemy, szukamy, a tu nagle hodowczyni zauważa futerko, więc krzyczy żeby trzymać psy bo jest malutka sarenka. Podchodzi znajomy i wrzeszczy żeby szybko zwiewać bo to nie żadna sarenka tylko zwinięte w kłębuszek małe warchlaczki :crazyeye: Gdyby locha nadeszła to bysmy źle wszyscy skończyli. Znajomy zrobił tylko szybko zdjęcie i uciekliśmy. Przy oglądaniu tych zdjęć okazało się że tak naprawdę mieliśmy farta bo locha tam była - leżała z nimi i nastroszyła tylko szczecinę. Prawdopodobnie jeszczae chwila i przebrałaby sie miarka i mogłaby wstać do nas... ... Zdjęcia cd : kierunek zmień!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YvCc1-PhmVk/UmP9rZq3N8I/AAAAAAAAOoI/R0aedre4gVM/s640/20%20012.jpg[/IMG] 2 sekundy odpoczynku [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Vhfnrge4G3g/UmP96KqeoUI/AAAAAAAAOoY/zezvT-S_7Pg/s640/20%20013.jpg[/IMG] i lecimy dalej! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hOKWYVDHWv8/UmP94O7GHSI/AAAAAAAAOoQ/YTH2AsnkgcM/s640/20%20016.jpg[/IMG] Chodź szybko w dół! Skacz! najlepiej na główkę! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Mp0irViLzBY/UmP-EadY8zI/AAAAAAAAOoo/cRrhVg9aYMs/s640/20%20017.jpg[/IMG] Stary nie słuchaj ich! One nas wołają bo nie znają się na łowiectwie - biegnijmy w dół!! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nus-ZHRNSIs/UmP-KfJ5uXI/AAAAAAAAOo4/6TsbKa1FLSQ/s640/20%20019.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[FONT=garamond][/FONT][FONT=garamond]Dzisiejszy dzień jako ostatni z naszego pobytu na wsi został uczczony jak należy. Wraz z ciotką Lili poszłyśmy zrobić psom przebieżkę na łączkach. Zaczęło się świetnie - ledwie puściłyśmy psy to te na wyścigi pognały w dół skarpy w lasek, po czym przybiegły za jakiś czas do nas- w tym wrócił Bast z pyskiem zalanym krwią. Waldemar nie przejął się tym że koledze sie coś stało i poleciał galopem dalej, a Bast nie mając czasu na pierdoły szybko się pooblizywał i po krwi nie było ani śladu,aż zastanawiałyśmy się czy to aby jego krew... Za moment Waldemar już wynalazł w krzakach bazanta, który się zerwał i poleciał. Waldek znikł, a ja ogłuszałam ciotkę Lili moim wrzaskiem i zgwizdywaniem gwizdka. Waldek wrócił po chwili i biegali dalej. Nawet na moment zatrzymaliśmy się na łączce gdzie Warchlemar niemalże się zakopał w ziemi i tak uśmiechał się ubłoconym pyskiem :D Potem żebym nie narzekała że się ubrudził wymył się w kałuży. Sęk w tym że kałuża dawno wyschła i zostawiła po sobie tylko odrobinę zasmierdętniego szlamu. Ale to nic, Waldemar schłodził się nieco, po czym z ucieszoną mordą poleciał dalej w trawy gdzie znów zerwał się bażant... Potem wleźliśmy w lasek gdzie już poszedł na smycz żeby żadnej zwierzyny nie płoszył. Wziął sobie do serca i w lesie nie wypłoszył nic, ale za to jak wrócilismy na łąki to wynalazł w trawie sarne, za którą poszedł galopem i przepadł. Wrócił oczywiście za jakieś kilka minut, ale ja juz byłam ochrypnięta. Zapięłam go karnie na smycz i powiedziałam do rozumku, ale nie przejął się zbytnio, bo wiatr mu dalej nosek drażnił . Spoglądał na wolno biegającego kumpla porozumiewawczo, aż zaśmiałam się że on mu przekazuje żeby kontynuował jego pracę, a tu nagle kumpel ruszył z kopyta a przed nim sarenka. Na szczęscie Bast nie ma tak w głowie nakichane jak Wald i zaraz wrócił pełen pokory ze wzrokiem " to nie ja! on mi kazał!" :D Potem zmienilismy towarzystwo na Rinalda i zrobiliśmy jeszcze raz spacerek po lasku. Waldemar już na smyczy, więc cała reszta przeszła już bez większych ekscesów ;) I foteczki Wszysycy: [/FONT][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TTx0T9r0fj0/UmP9OHi72-I/AAAAAAAAOnQ/S8wTpIbFbig/s640/20%20003.jpg[/IMG][FONT=garamond] [/FONT] Początek spaceru to nie jest dobry moment na robienie zdjęć :D plama nr 1- Waldemar i plama nr 2 - Bast [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Pjb6rn-nLLw/UmP9RzWLl6I/AAAAAAAAOnY/R81neXd_AkE/s640/20%20006.jpg[/IMG] morda cieszy się :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-X_oFEzjs4Yk/UmP9bcRFl8I/AAAAAAAAOno/dX7Ybt7pGJM/s640/20%20008.jpg[/IMG] szybko szybko [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ssQGJn9F6JM/UmP9lF2OxHI/AAAAAAAAOn4/0fu_rqSRrEY/s640/20%20010.jpg[/IMG] uszzzyy w górrrrę! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VJsHYD19hYQ/UmP9oipnA9I/AAAAAAAAOoA/pxwLzgQcNe8/s640/20%20011.jpg[/IMG] -
Diesel znów do waszej galeri wrócił?
- 1417 replies
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dzieńdobry :) Mimo wczorajszych strachów dziś też poszliśmy do lasu. Zrywam grzyba i nagle rozległo się skądś drapanie, chrząkanie, stukanie itd... Rekord Guinessa na najszerzej otwarte oczy ze zdziwienia był w tym momencie mój. Stanęlam jak wryta, Waldek też, aż wreszcie odkryliśmy że te wszystkie dźwięki dochodzą z drzewa. Gdzieś w środku siedział dzięcioł i stukał. Waldek zdezorientowany rozglądał się na wszystkie strony więc złapałam go za łeb i przyłożyłam mu ucho do drzewa, a on bacznie nasluchiwał przez chwilę, po czym rzucił się do korzeni jakby chciał całe drzewo podkopać :D Muszę pochwalić się też że dziś znalazłam pierwszego w tym roku prawdziwka. Znaczy... Waldek go znalazl... Zauwazył po czym rzucił się radośnie w jego stronę i ugryzł mu kawałek kapelusza :D Pogoda dopisuje, więc będzie spacer i będą fotki ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
to wyglada że mieszkamy bliziutko siebie. Ja szłam kiedyś z Waldkiem przez lasek na skałkach i patrzę sobie, a pobocze całe swieżuteńko zryte. No dzik, bo co innego... ale sunę dalej, bo może mie dzik nie spotka. A tu leci baba z kijkami w powietrzu i drze się " niech pani szybko ucieka bo dzik!!!" . Chryste, zamarłam, szczególnie że wtedy nasz team był już potrójny tyle że mała jeszcze nic o tym że istnieje na świecie nie wiedziała. Uciekać przed dzikiem z brzuchem też dosyć ciężko. Za chwilę leci druga baba więc pytam czy to prawda że dzik tam jest, a ona mi na to że tak, po ścieżce chodził, a teraz stoi w krzakach i ludzie robią mu zdjęcia...W tył zwrot. Idę inną uliczką i nagle wystawia się z boku z trawy ryjek. Zamarłam ale się gapię na ten ryjek, a on gapi się na mnie, z Waldkiem się prawie niuchają nos w nos... No świnka wietnamska. Stoi i patrzy, a wnet bym uciekała przed nią w popłochu. Wyciągam aparat i chcę uwiecznić jak moj pieseczek wita się ze świnką, a tu szarżuje na nas baba ze spacerówką i wrzeszczy : " Kaaasiu, popatrz jaka świnka, no popatrz!!" Tak mi tą świnkę tym wózkiem przestraszyła że świni się aż ogon zawinął i uciekła w krzaki, a baba tą spacerówką popędziła za nią... Potem całą zimę chodziłam tam licząc że spotkam świnki,ale tylko ślady były. Natomiast spotkałam też nieraz olbrzymi ślad racic i zawsze szybko zwiewałam... Do Waldkowego machania ogonem mam trochę dystansu, bo pointer tak ma - jak złapie zapach zwierzyny to merda nim wystawi. Choć przeraża mnie właśnie ten jego sygnał pt " tam coś jest! Czuję to!". Obok nas jest pusta działka która Waldka doprowadza do obłędu. Są tam jeże, sarenki i diabli wiedzą co. Nie ma dnia i godziny żeby tam przeszedł i nie niuchał i nie wystawiał ;) Waldkowi trochę nie ufam jak o skuteczność w wywęszaniu zagrożeń chodzi, bo jemu wariuje nos na widok sikorki, to co ja alarm będę podnosić i uciekać :D Za to Amor... Amor był niezastąpiony w tej kwesti,spacerować z nim po ciemku było jak z bodyguardem,bo on będąc na jednym końcu ulicy już wiedział że ktoś wchodzi na drugi koniec. Nie mówiąc o tym że kilka razy ostrzegł mnie kiedy trzeba było się ewakuować... Ja znów się rozpisałam... jestem okropna! -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Załamujecie mnie z tym kotem. To co konkretnie radzicie? A jeśli kicia ma uraz z jakiegoś nieodwracalnego powodu - np mojej przeprowadzki lub śmierci Amorka? -
Powiem tylko tyle że udostepniając fotki na necie powinno się w zasadzie je zawsze podpisać... Za czasów Amora przechodziłam przez kilka lat szokujące sytuacje związane z kradzieżą - nikomu nie życzę.
-
Jaka rozłożona :D O co z tym chodzi że asty tak lubią kłaść się " na żabę" ?
-
Świętoszka wygląda bardzo imponująco. A jaki ubiór pełny - szelki, obroża, linka :D Bardzo dobry pomysł z tympodpisywaniem zdjęć, też miałam podpisywać, ale nigdy mi się nie chce... Jeszcze fotek, jeszcze :multi: aha , peesik taki : 5 fotek na posta regulaminowo musi być ;)
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Majkowska replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Miałam kiedyś po przeziębieniu zapalenie tchawicy. Nikomu nie życzę. Charczysz jak dzika świnia, dusi cię jakbyś kłęb waty w gardle miała, kaszlesz i kaszlesz w nieskończoność i nic wykaszleć nie możesz, a im więcej kaszlesz tym bardziej boli, a co gorsze jak kaszlniesz raz to się potem opanować nie można, a wcale nie tak łatwo powstrzymac się jak dusi. Co gorsze - jak już raz się tchawica załatwi to lubi wracać. Nie straszę jakby co ;) A co do fotek, to nie tylko Leośka coraz lepiej pozuje, ale Ty coraz lepiej umiesz wszytsko uchwycić ;) Pamiętam jak jakiś czas temu nie mogłaś ją złapać w kadrze, a teraz - mistrzostwo :) a jak z Leo strachem i urazami? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wszelkich ptaszków tzn? Ja nigdy nie uczyłam ignorowania i Waldek teraz wystawia wszystko od bazanta aż po wróbla. Szczerze - jest to uciążliwe jak diabli jak mi robi np stójkę na środku jezdni bo po drugiej stronie siedzi gołąb:roll: Ale ta pasja ogromnie mi się w nim podoba, ma swojego jobla - jak każdy :P Nie wiem jak to jest z weimarami, ale widywałam je na konkursach i wygląda to całkiem ok. Weimary o ile się nie mylę stosuje się wielostronnie (czy wszechstronnie, jak zwał tak zwał) ale chyba ich głównym zadaniem jest - tak jak u pointera - wystawianie ptactwa lądowego? To co wam proponuję jest naprawdę dobrą zabawą, zaraziłam się tym od hodowczyni i uwielbiam Waldka w tej odsłonie ;) ale wejście w taką zabawę ma też swoje , powiedzmy, minusy, bo już u psa zaczyna się powiedzmy praca, zainteresowanie, potrzeba rozwijania się. A napisz mi, jakie macie zabawy w tropienie? Próbowałam kiedyś tak z Waldkiem się bawić, ale nos mu odmawia posłuszeństwa - dla niego liczy sie tylko wiatr wiatr i wiatr... [COLOR=#696969][SIZE=1]No i ewentualnie szczochy na trawniku:diabloti:[/SIZE][/COLOR] .... Byłam przed chwilą na spacerze, wizja dzikiego zwierza czekającego żeby wyskoczyć na mnie z lasu wciąż mnie prześladuje :D Waldek w tym problemie absolutnie nie daje mi poczucia bezpieczeństwa. On nakręca sytuację jeszcze bardziej swoim węszeniem , spoglądaniem w ciemność i merdaniem ogonem do czegoś czego ja nie widzię i stoi tak wyprężony patrząc w las lub odskakuje do tyłu, a ja mam wtedy wrażenie że leci za nami olbrzymia włochata świnia która od tego ma dwa kły żeby żadnego z nas nie pominąć :D Przyznaję sie otwarcie - najbardziej ze wszystkich zwierząt boję sie krów i dzików :D