-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
[quote name='diabelkowa']ja mialam jakis piornik stary szkolny taka tuba naladowalam go naciagnelan na niego kaganiec i tez za duzo nie dalo[/QUOTE] Mój kagan stał chyba tydzień okalając mojego adidasa uformowanego na kształt pyska psa :D Ale też nic z tego...
-
Nie wiem , jak narazie powtarzam na moim wątku wkółko to samo a nikt nie napisał że idzie...
-
Aha, teraz doczytałam że on został skradziony- czyli bez problemu wraca tam gtdzie był?. Tak sobie myślę że może go ktoś dla zabawy sobie zabrał - jakaś wycieczka czy co? Niestety ludzie mają takie pomysły żeby orzykładowo psa wsadzić w auto, wywieźć za miasto i wypuscic... i ich to bawi, ewentualnie dzieciaki jadą na wycieczkę i wracają z pieskiem a potem niespodzianka bo mama nie pozwala zostawić:roll:
- 1417 replies
-
Obama jeśli mówisz o naszym wspólnym spacerze to nic Cię nie ominęło. My idziemy dzisiaj na błonia, kto chce zapraszamy ;) Godz 14.30 na placu przy lodowisku, pogoda zamówiona ;)
-
jaki on maleńki przy nim :)
-
Jeśli chciałabyś poznać osobiście jakiegoś flata lub tollera to mogę kiedyś zaprosić na spacer z takim albo takim ;) Choć wydaje mi się że jak o sport chodzi to sprawdza się bardziej toller. Flat jakby nieco spokojniejszy, a toller jednak ma tą iskrę. Choć nie wiem bo nie widziałam nigdy chyba flata w sporcie, za to tollery tak.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie, tylko Wald jak się zakręci w tym co robi to w efekcie nie zrobi nic... W domu robi dududu naprawdę pod maleńkimi przeszkodami tak że musi się czołgać i przeciskać i wychodzi mu. Nie wiedziałam nawet że jeszcze kiedyś majtanie łapami się nam do czegoś przyda ;) Jeszcze chcę stanie na dwóch łapkach i obrót :oops: Tak jak Pat.
-
Ale jako tako wystaw się nie boi?? Pamiętam że gdzieś za granicą była suka bedla jako jedyna reprezentantka PL i tak strasznie się bała... Kibicowałam jej z całych sił, ale niestety, nic z tego, strach ją pokonał, uciekała po kątach ile mogła :(
-
Numer z plaskaczem musimy jeszcze przećwiczyć tylko muszę jakąś sensowną komendę do tego wymyślić. Moja propozycja "daj mu w pysk" :evil_lol:ewentualnie może być "antonio!" (tak z brazylijska lekko, bo z tym mi się zawsze plaszczak kojarzy :diabloti:) Wald robi się kreatywny, bo ćwiczymy ostatnio różne nowe rzeczy, a że u niego łapy tworzą wszystko to wymyślił taki trik :D Ale dududu pod ławką nie raczył zrobić...:mad: ani nie chciał przeskoczyć Pata...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja w spotkaniach z dzikiem boję się najbardziej własnie tego co zrobi pies. Widziałam go 2 razy przy takim spotkaniu - raz z dzikiem za zagrodą , raz ze świnią wietnamską- i jak za samym zapachem szalał tak zwierzątko onieśmieliło go i nie interesowało jakoś szczególnie. A niestety o historiach o psach zabitych przez jakieś zwierzę się nasłuchałam... Przeważnie nr 1 to lisy którym pies wsadza łeb do nory, ale o wkurzonych dzikach też słyszałam. Całkiem niedawno nawet gość przeganiał mnie z krzaków żebym nie chodziła bo dziki mu poszarpały sukę... Zachowywać się głośno bym się bała chyba że sprowokuję jeszcze bardziej. Ewentualnie słyszałam jeszcze żeby dzikowi coś rzucić pod nogi, wtedy się zainteresuje tym a nie nami, a my wtedy sie oddalamy. I tak dziki mnie zawsze przerażają najbardziej. Raz widziałam jak dwa wielkie samce się na siebie rzuciły, wyglądało to jak walka rozjuszonych lwów, aż mi nogi zmiękły... -
Szkoda ją tak przerzucać, najfajniej jakby się dało tego uniknąć, bo to jednak zawsze destabilizacja psa. Ale wiem o co chodzi...
-
mój też już jest do rwania... Gorzej że zastanawiam sobie co ja tam wstawię. Nie kręci mnie żyć bez zęba, szczególnie że to mój pierwszy z którym się coś dzieje...
-
Ja pomyślałam, ale zainwestuję w nią dopiero jak pójdę na swoje. Jeszcze mi brakuje teściowej bez weny kupować zmywarkę...:roll: Ha, a ja mam jeden kubek, jedną łyżkę, jeden talerz i tego się staram trzymać - wypijam/zjadam i od razu myję. Tyle że nawet jak ja sobie umyję to oni mi garów nastawiają a potem weny brak.... Ale i tak nic mnie bardziej nie wkurza jak kubek z fusami z kawą w zlewie (jakby nie można było wylać żeby potem miliony drobinek nie latały po naczyniach..) i okruchy z bułki którymi teściowa namiętnie zasypuje blaty...
-
Może warto dać sobie czas, teraz jest sytuacja nerwowa,mało kiedy da się logicznie pomyśleć, a i nerwy się udzielają psom... jutro może będzie lepiej. Tylko czy musisz ją na ten jeden dzień oddawać?? Bo jak ona taka strachliwa to wcale jej to może nie posłużyć...Potem znów powrót do was, znów na nowo wchodzenie w stado itd...
-
Ja mam najlepszą wenę do sprzątania jak wchodzę do domu a tam syf i myślę sobie " do cholery, ani nie usiądę a już trzeba sprzątać..." i wtedy szmata w dłoń i nawet nieraz w kurtce gary jeszcze myję :evil_lol: Aaaaa i przypomniałam sobie co miałam napisać!!! - o tym jak to Wald Patowi daje w pysk z łapy na komendę :grin::grin: A tym labkiem już mnei nie denerwuj bo następnym razem jak go spotkam to spuszczę Warchlinę ze smyczy naprawdę... A choćby dla zaspokojenia ciekawości co Wald z nim zrobi :diabloti:
-
Widziałam kilka bedlów ale nie sądziłam że jest ich u nas trochę. Szczególnie że one jakieś szalenie popularne nie są. choć nie powiem, pomalutku coraz więcej. Będziesz w Krk to daj znać, poznam chętnie jeszcze jednego bedla :) Jaki macie problem z wystawami??
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']I po tym tekście, odechciało mi się czytać :diabloti::eviltong:[/QUOTE] A pewnie i tak przeczytałaś :cool3: -
Ja też kiedyś znalazłam w schronie psa któremu znaleźliśmy dom ze znajomą :( Shock, wychyliła się zza kraty morda, a to ten pies... I co planujesz z tym zrobić?? Weźmiesz go znów na tymczas jeśli się okaże że to faktycznie on?? Boże, ludzie są jacyś beznadziejni...
- 1417 replies
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
No właśnie z tego się najbardziej cieszę. Wkońcu będę miała towarzystwo do spacerków, nie będę sie bała sama jeździć po lasach wózkiem. Do tego byćmoże Wald zyska też koleżankę haszczankę, więc pełna radość ;) Fajnie :) W gruncie rzeczy ja też wolę spotkać się ze znajomymi na coś fajnego niż kisić sie z tżtem w domu na jakichś sztucznych ceremoniach ;) -
[quote name='motyleqq']poinformowałam go smsem :evil_lol: jak wzięłam Etnę to też zadzwoniłam mówiąc 'kochanie, mamy psa' :diabloti: [/QUOTE] Muszę kiedyś spróbować :diabloti: Ale to może jak będziemy mieszkać "u mnie" a nie "u niego". Przynajmniej to nie ja będę się musiała wyprowadzić :diabloti: Ja tak zrobiłam z kotami - przywiozłyśmy z matką w nocy Sralnika, a rano zastałam koty na łóżku jak lezały przytulone i Sroll myła Inkę, więc nagrałam i poszłam pokazać tacie filmik. Na pytanie " a co to za koty?? To Inka?? A ten drugi??!!!" odpowiedziałam " no nasz nowy kotek, chodź zobacz jaki milutki i ładny" :evil_lol: Na wprowadzenie tak psa mam jeszcze za mało odwagi...
-
Nie mów o dentyście, błagam... zwlekam już ponad pół roku i chodzę z otwartymi kanałami w trakcie leczenia... aż strach pomyśleć co będzie jak pójdę:placz: Jaka grzeczna psina:loveu: Ja Waldkowi ostatnio wszyłam w materiał ciepłą kurtkę żeby nie leżał na kracie, a rano zastałam go z kurtką pod głową,a dupsku na kracie...:roll:
-
[quote name='Pani Profesor'] ...zabieram się za robotę chyba zaraz :roll:[/QUOTE] :lol!::lol!: Jak moja teściowa :evil_lol: " trzeba umyć gary/posprzątać/zrobić pranie.... ale ja narazie nie mam weny"
-
[quote name='motyleqq']spoko, o 5 i tak mnie TŻ obudzi powrotem z pracy :evil_lol:[/QUOTE] i przeraźliwym wrzaskiem... Jesoooo widzę mojego jak wraca i widzi że mamy 2 psy:smhair2:
-
Cholera, weszłam żeby napisać jeszcze jedno śmieszne wspomnienie z naszego wypadu i ... zapomniałam... Powaga dziś była mi potrzebna choćby żeby spieprzyć babę jak mi jej piesek skałał po wózku, ale stwierdziłam że lepiej dla niej będzie jeżeli zrobię swojego rodzaju pokaz jak się nie panuje nad własnym psem. Choć nie powiem , ja też miałam ochotę Waldka puścić żeby mu dupsko skroił. Tylko nie chciałam prowokować głupich sytuacji i znów psuc Warchliniaka... Ja też zawsze wycieram w niego ręce a on głupi myśli że ja taka czuła wobec niego:evil_lol: Ale niedługo czeka go kąpiel. Tylko chcę się jakoś ustosunkować do pogody. Przynajmniej dostałaś prezent na Walentynki, mój mi od rana powtarzał " pójdę do sklepu to ci coś kupię..." i ... nie dostałam nic... a ja mu przyniosłam śniadanko do łóżka z kanapkami ozdobionymi w serduszko i Kinię w gratisie z wielkim papierowym sercem z napisem " kocham cię tatusiu" ( trochę Kinia je obśliniła , ale przynajmniej się ładnie świeciło )...