-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Jak ja chodzę to widzę wszystkie kościółkowe staruszki (może dlatego że moja łąka jest za kościołem :D) które zacierają rączki w oczekiwaniu jak pies narobi. Tylko mnie cholera bierze jak idę z psem i wózkiem, pies zrobi luźne kupsko na poboczu a ja umiem stanąć i zebrać nawet wchodząc w krzaki, a ktoś lezie z psem na smyczy i pies sra ordynarnie na środek , a gośc się rozgląda i idzie dalej... Ostatnio z matką szłam i idzie gość z dużym psem, pies wali kupala pod bramką do placyku zabaw, a gośc przykopuje i idzie dalej... ZAczęłam bez pardonu wołać " widziałaś!!!!!!??? Pies się zesrał a ten typ przykopał i poszedł dalej!!!!!!!!":roll: A już temat wpuszczania psów na placyki... wyczuliłam się doszczętnie odkąd mam dziecko i trafia mnie jak widzę baby które siedzą na ławce i czekają jak pies się wybiega za ogrodzonym placem... Ja na skałach strażników widuję ostatnio dość często. Na szczęscie nigdy mnie nie przyłapali na puszczaniu psa. Gdyby mnie łapsnęłi z psem myśliwskim w krzakach gdzie grasuje zwierzyna to mogłabym mieć problem:roll: A w temacie - idziemy gdzieś? Widzę że słonko nieśmiało prześwieca więc myslę wziąć tżta z boberkiem i WarchLINĘ z liną ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja ogólnie jestem twarda jak o miotanie się z psami chodzi, więc i moje stawy muszą to znieść. No i to co komuś wyrywa ręce dla mnie jest tylko lekkim ciągnięciem ;) Wkońcu od czego ma się nadmiar masy ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='WiedźmOla']Ja ostatnio miałam bliskie spotkanie z dużą lochą w lesie... Była z 10m od nas i chciała zaatakować nam psa (i wzajemnie :roll:)... na szczęście TŻ nie dość, że złapał psa to jeszcze wiedział jak ją przepędzić... To było dosyć...fascynujące spotkanie ^^"[/QUOTE] Panicznie się boję takich spotkań , jeszcze jakby to była locha z młodymi (miałam kiedys takie spotkanie i o dziwo locha leżała nieruchomo z postawioną szczeciną, a małe koło niej) to tracę zwmysły... A mój piesek biegnie zawsze za swoim noskiem, a świnki przecież tak intrygująco pachną:roll: Nie wiem kogo bym ratowała najpierw... Nawet nie wiem jak się powinno wtedy zachować... Czytałam że położyć, ale już widzę jak leci na nas rozpędzona świnia, a my z pieskiem się kładziemy na zaoranym polu:roll: -
to pod biurkiem w pracy nie ??:evil_lol: Poznaje te klimaty ;)
- 1417 replies
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Kinia jak zobaczyła fotki Theo to zaczęła piszczeć :loveu: Lumpek bardzo dobrze wygląda, piękny kot, smukły, dumny... nie to co moje : jedna baryła a druga wypłosz z koślawymi oczami ... Ile on ma lat juz?? -
dla mnie nr 1 w kategorii niefortunnego wdeptywania w gowna są wśród butów klapki, japonki czy sandały...:-? CHoć ostatnio udało mi się tak wleżc adidasem ze wessało mi minę do środka buta:placz:
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
A to jest jedyny samiec z którym niezgadza się Toro czy ma jeszcze jakichś wrogów ?? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='qmu']Najlepszy sposob na obudzenie sie to po prostu wyjsc z domu i sie poruszac troche, na mnie zawsze dziala :D A zeby Kinia Ci sie na brzuch w nocy nie przewracala to podloz jej po bokach kocyk tak zeby sie nie mogla zbytnio krecic, u mojego syncia sie to sprawdzalo i zamiast wstawac 8 razy podnosilam sie raptem z 2 :) Co do wakacji bez psa nie ma takiej opcji, bez dziecka to i owszem co roku sobie funduje kilka takich dni i teraz moze wyjde na wyrodna matke, ale dopiero wtedy czuje ze odpoczywam bez ciaglych jekow, skakania po lbie itd...[/QUOTE] Wyjdę wyjdę, tylko się monsz obudzi i śmigam ;) Zastanawiam się wlaśnie kogo dziś wyciągnąć na spacerek:cool3: Nie ma opcji. Jak Kinię zastawię to ona się wysila , męczy żeby się przewrócić a potem dostaje szalu bo ona chciała na brzuszek a nie może... Wstyd się przyznać, ale Kinia pomału opanowywuje tajniki terroru..:oops::roll: Ja też bez psa nie potrafiłabym się cieszyć z wyjazdu. Non stop bym myślała jak mu tam, czy nie narozrabiał, a nawet jak opiekun by mi powiedział że było ok to bym nie wierzyła, zawsze widzę jakiś podstęp i jestem pewna że nikt sobie nie poradzi z psem tak jak ja:oops: Pozatym nawet jakby to autentycznie nie mam z kim zostawić Wartkuni... Co do zostawiania dziecka to się nie wypowiadam, bo jeszcze jej nie zostawialam, ale fakt że chyba bym ją zostawiła chętniej niż psa:oops: [quote name='motyleqq'] a co do nagradzania Waldka, to na pewno dla niego najlepszą nagrodą jest środowisko ;)[/QUOTE] Środowisko na punkcie którego on dostaje obłędu...:roll: Śmiałam się bo wczoraj uparł się że zedrze chodnik byleby dojść do osikanego słupa, więc ćwiczymy napinanie smyczy, wracamy, idziemy, jest już ok, dochodzimy do słupka i zezwalam żeby powąchał, obsikał i zrobił z nim co zechce, na co Waldek robi dziki skok w drugą stronę i pakuje się prosto łbem w drzewo :lol: Bo Wartkunia w międzyczasie zmienił juz priorytety :evil_lol: -
Figa z tego co czytam ma swój punkt widzenia i nie jest maślaną bułeczką, więc praca praca praca i jeszcze raz praca. A na przykładzie moich psów wiem że np Amor po opieprzu brał się za zadanie i nagle odkrywał że to całkiem fajne i chciał coś robić, a z kolei Waldek jest taki że jak mu tylko powiem że nie o to mi chodziło to on już nie chce, bo on chciał czerpać frajdę, a ja go zmuszam i jestem niezadowolona to on nie będzie... I im bardziej ja chcę tym bardziej on nie:shake: Trzeba czasem zluzować z oczekiwaniami i iść malutkimi kroczkami., szczególnie że chyba suka nie miała od początku treningu agitity i posłuszeństwa??
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja póki co czeekam jak tż raczy się obudzić:roll: Z jednej strony chcę mu dać się wyspać (żeby potem sie dobrze Kinią opiekował jak ja pójdę na kilka godzin z pieskiem :diabloti:) a z drugiej mnie cholera bierze że mi czas do południa przepada bo muszę siedzieć bezczynnie... Oj u mnie też Amorek zżerał Waldkowi, a co najgorsze Waldek na widok Amora zawsze odsuwał się od miski i nawet jak Waldek niósł coś w pysku to wypluwał jak tylko Amor się pojawił na horyzoncie...następnym punktem programu był atak na kocie miski... A potem męczył się cholernie, czuł się fatalnie, bo przez żarłoczność pogarszał swój i tak zły stan. Biedny Amciak... strasznie mi go brakuje... Uświadamiam sobie to że im więcej czasu upływa tymbardziej za nim tęsknię:-( -
Hahhahah bosskie :loveu: Zdecydowanie nie powinno się puszczać dzieciaków z psami samych :angryy: Kiedyś na wsi wyskoczyła mi nagle z uliczki dziewczynka z czymś na kształt argentyńczyka/bulldog am. i piesek jej się wyrwał i skoczył na mojego Amorka [*]. W przypływie heroizmu złapałam tamtego pieska i chyba uratowałam nasze życie... Ale puszczać dziecko z takim psem?! Z kolei kiedyś szedł chłopczyk z onkiem w kagańcu i pies go na widok mojego podciął i wnet by się rzucił tyle że dzieciak go miał oplątanego naokoło ręki. Nie rzucił się na nas ale był mega pobudzony,rzucał się na przechodniów, na tego chłopczyka, walił go kagańcem po twarzy, biedne dziecko wstać nie mogło, a ja nawet nie mogłam podejść do niego choć przywiązałam mojego do ogrodzenia żeby im jakoś pomóc to tamten mi się nie dał zbliżyć i całą emocję wyżywał na dziecku ( bardziej to było podniecenie niż agresja, ale tratował go równo, a dziecko nie mogło wstać). Wkońcu się dzieciak wyzbierał z płaczem , skopał psa i poszedł do domu... Straszny to był widok...:shake:
-
[quote name='Obama']A mnie się wczoraj przytrafił paradoksalny przypadek, zbierając kupszona swojego psa, odwróciłam się i...wdepnęłam w "obcego" kupszona. Ot, taka tam kulturka sprzątania po psie w wydaniu krakowskim:cool3: [/QUOTE] Jesooooo jak mnie to wkurzaaaaa....:angryy: A spróbuj nie pozbierać to ci się zaraz wychyli dobrodziejka z oka, spier**** i będzie dzwonić gdzie popadnie żeby Cię zamknęli... A później ta sama paniusia wychodzi ze swoim ratlerkiem czy innym burkiem, który obsrywa chodniki od a do z a ona idzie sobie dalej nieporuszona, bo ona zbierać nie musi bo kupka mała, ona woreczka nie ma a pozatym kręgosłup ją boli i się schylać nie może ojojojojojoj :mad:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='agutka']a schron macie daleko? moze te bez psiowe schroniskowca na spacer by wzieły?? Majka ja moją chwale tylko wtedy gdy jest mega skupiona na mnie, gdy pochwała jest nietrafiona czar pryska[/QUOTE] Nasze schronisko nie wypuszcza psów poza teren. Dawniej chyba jeszcze wyjść mogli zaufani wolontariusze za zgodą, a teraz (przynajmniej z tego co ostatnio widziałam) psy mogą wychodzić tylko na wybiegi. Ale odkąd przestałam do schronu jeździć to chyba dużo się zmieniło , więc nie wiem... Ja Waldka staram się chwalić często , bo go to podkręca do pracy, ale też muszę robić to tak żeby pochwalić ale się nie spalić,bo podkręcony zbyt mocno Waldek to emocje sięgające zenitu i sieczka we łbie :D Szczególnie że u niego jedyną słuszną nagrodą jest pochwała słowna plus dotyk, zabawki są nieatrakcyjne, a i smaki zaczął olewać... Muszę chyba zaopatrzyć się w coś nowego, myślę nad bitowskimi letsbite'ami. Przymierzałam się do żwacza, ale nieeeee.... nie zrobię tego mojej kurtce :evil_lol: Co wy gadacie, jak można mieć dość własnych psów?? Ja sobie nie wyobrażam wyjść gdzieś bez Wartkuni, pies obowiązkowo musi mi towarzyszyć zawsze. I tak jego zostawiam częsciej w domu (bo mogę) ale Amor łaził ze mną wszędzie gdzie tylko sie dało. Kurcze, zna któraś jakiś dobry sposób na przebudzenie się?? POgoda jest tak obleśna, spać mi się chce (nie wysypiam sie ostatnio totalnie, bo Kinia odkąd nauczyła się przewracać na brzuch robi to notorycznie po czym wrzeszczy żeby ją obrócić na plecy...) a tu trzeba jakoś żyć.... Gratis mam ambitne plany na dziś wobec pieska - jestem gdzieś pomiędzy szkoleniem (posłuszeństwo prócz może coś byśmy pole poćwiczyli...) a zapięciu psa w szele i przejoggingowaniu się po skałach...Wierzę w siebie mocno...:evil_lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dasz mi pieski , ja popilnuję :evil_lol: Dobra, idę spać... [SIZE=1]Naoglądałam się na necie psich akcesoriów i teraz chyba zasnąć nie będę mogła...:roll:[/SIZE] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A psy przepraszam to gdzie?? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A Ty się serio wybierasz?? Jak tak to bez psa Kraków nie przyjmuje ;) -
Ale ja ją tu ze stójką podciągam pod wyżła nie pita;) Wkońcu łapa podniesiona jest :evil_lol: A dowiem się na Pw kto Ci działa na nerwy??:cool3: Może też mam jakichś wirtualnych wrogów a jeszcze o tym nie wiem :lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Zapraszamy :) A w temacie spotkania powiem że wolałabym chyba sobotę... W niedzielę mamy rocznicę z TŻtem, więc wypadałoby mi wtedy być... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
heheh polubił Tżcik panią od Pluta??:evil_lol: Nasz Zakrzówek niestety jest mocno uczęszczanym miejscem. Ale za to latem jeździmy do Przylasku Rusieckiego - tam przewaga pól, Wisła i xset zalewów. Zawsze któryś pusty i można puścić psiarnię do pływania. A ja wam powiem że Wald się lekko jakby na smyczy opanował... Nadal wymaga to ode mnie przechodzenia niektórych odcinków 2m/h ale już kapuje co ja chce , że mnie wyścig z wiatrem nie interesuje... Mało tego - patrzy mi w oczy, naprawdę i szczerze, oczekując ode mnie coś. Czasem mam ochotę go złapać i tak uściskać żeby aż mu te kosteczki trzeszczały :loveu:Ale się opanowywuję i idę statecznie i dumnie , a potem w domu klnę na siebie że wobec niego jestem taka oziębła , bezwględna i zimna, a trzeba było mu tak natitać że znów by oszalał :evil_lol: No właśnie nie wiem kiedy. Dziewczyny.....??? -
U mnie spaceru bez przelewu krwi nie ma :diabloti: Sati ma długą sierść to na niej nie widać, a łysy Walduś jest pokaleczony że aż strach na niego patrzeć...
-
Mówiłam że Niki też był dzisiaj brudny, ale cofam. On był jednak czysty,, w porównaniu z nimi - bardzo czysty :D A wracanie autobusem z psem w kiepskim stanie (błoto, krew, smród) jest u nas standardem :evil_lol: Także sobie możemy podać ręce ;)
-
Jaki on wielki przy niej :crazyeye: Linki i dwa bawiące się psy...:loveu: Właściwie po co im te linki??
-
[quote name='diabelkowa']ciekawe czy po jakims czasie ten materialowy nie bedzie jednak mial jakis swoj zapach albo czy sie nie zdeformuje. Mnie sie kiedys bardzo zdeformowal skorzany bo jakos specjalnie o niego nie dbalam[/QUOTE] Mój też się zdeformował, a dokładnie przez teściową, bo mi przywaliła go mokrego i kaganiec się spłaszczył ukośnie:roll: A bardzo fajny był kagańczyk , jedyny praktycznie pasujący na pysk Waldka. Za radą potraktowałam go olejem i usiłowałam nadać mu kształt, ale nie udało się...
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='agaga21']Ale fajne zdjęcia, niemalże wiosenne![/QUOTE] Miałam to samo napisać. I szczerze to wam takiej zimy zazdroszczę - przedtem to Ty zazdrościłaś nam, a teraz nie ma czego bo u nas chlapa i błoto a u was trawka zielona... Dużo tam u was jest wiatraków ?? Tora z patyczkiem koooochana :) -
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
Majkowska replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
Dla pewności - to jest to Bukowno w olkuskim?? Bo jak tak to ja mam do was w takim razie chyba najbliżej :oops: