-
Posts
3686 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Norkowa
-
https://www.facebook.com/events/195780061034009/?ti=cl
-
Kochani u Lejdi dobrze. Ciagle się rehabilituje i leczy. Ma nową towarzyszke akite która panstwo tez wzięli na dt :) tyle tylko informacji mam. Niestety współpraca moja z tymi ludzmi jest ciężka. Teraz juz nie odp i nie reagują na moje prośby o info. Stąd wiem tyle ile wyczytem z internetu. Lejdi finansowo jest pod opieką fundacji Nadzieja na dom. Dlatego zamknę wątek Lejdi a wkleję tu jej wydarzenie na fb które chyba prowadzą Ci ludzie. Pozdrawiam Was i bardzo dziękuję za wszystko. Niestety nie zawsze da się pomóc:/ nie zawsze mile widziana jest nasza pomoc...
-
Ciociu spóźnione ale też życzymy poprostu samych dobroci :)
-
Witam witam dawno mnie nie bylo ;) ale no cóż u Lejdi nic nowego ;) nadal się rehabilituje i leczy łapkę;) niestety nie mogę się znow doprosic o zdj :/
-
Witam witam :) przepraszam że mnie nie było ale niestety praaacy dużo miałam plus przeprowadzam renowację strony z Rytklowa (gdzie zapraszam na facebook BEZDOMNIAKI Z RYTLOWA). Lejdi niestety się pochorowała :( była biegunka wymioty i dreszcze. Ale okazało się że najzwyczajniej się przeziębiła. Stres i wizyty u weta i na rehabilitacji pomimo mrozów dały niestety skutki. Cioteczki Lejdi trafiła też pod opiekę Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami NADZIEJA NA DOM. Stąd wszystkie FV idą tam :) Co do ogłaszania niestety póki co jeszcze za wcześnie gdyż Lejdi musi być regularnie u weta i na rehabilitacji :(
-
Cioteczki troszkę nacisnęłam i coś tam dostałam :) Lejdi co 3-4 dni jest u weta ;) obecnie ma zapalenie uszka i bierze kropelki ;) mała powoli delikatnie zaczyna używac chorej łapki. W domu jest grzeczna i spokojna. Uczy się właśnie podstawowych komend ;)
-
Ja też się zgadzam. Ale już prosiłam o coś więcej i nadal tylko takie suche info dostaję i to rzadko ;( póki co i tak będę wrzucać chociażby po to bo na pewno każda z Was chce wiedzieć co u małej;) postaram się coś wyciągnąć od nich. Ta kobieta ciut bardziej ludzka jest bo facet...szkoda gadać... Teraz pomaga w przytulisku u nas też ciagle wszyscy robimy wszystko zle i ciągle warczy... Może taki ma sposób bycia trudno... Póki co info nie mam. Upomne się jutro o nie. Lejdi dlugu nie ma gdyż został on splacony przez Panią Magdę z Rytlowa ze zbiórki na pomagam.pl na jej psiaki ;) Powstała tez zbiorka na Lejdi. Przez syowarzyszenie Nadzieja na dom z Sosnowca na ratujmyzwierzaki.pl.- nie wiem czy tu mogę wrzucić link do niej czy nie wolno???bo już się tu tyle zmieniło;)
-
Kochani dziękuję za Waszą obecność. Niestety prowadzenie wątku przeze mnie stoi pod znakiem zapytania. Obecni opiekunowie Lejdi są ciężcy we współpracy. Info dostaję takie suche raz na jakiś czas. Nic o charakterku zmianach itd... Ciężko mi się z nimi dogadać troche. Widzę że niekoniecznie na rękę im mój udzial w tym. A glupio mi kiedy robicie bazarki pomagacie a ja takie info wysylam byle jakie :( Wczoraj dostalam 30 zl od Pani Grety z FB więc dług Lejdi pomniejszam o to 30 zl.
-
Nowe wieści od Lejdi ;) Uwaga Lejdi Jesteśmy po kolejnych 3 wizytach. Niestety malutka jest coraz bardziej zmęczona Poza raną leczymy jeszcze zapalenie ucha wywołane drożdżakami - Lejdi miała konsultację dermatologiczną. Malutka dostaje dwa rodzaje kropli dwa razy dziennie. Zdecydowanie tego nie lubi i po podaniu jest na nas obrażona Sama rana bardzo powoli się goi 6 dni temu małej kruszynie założone zostały cztery klamerki, które miały ściągnąć ranę i umożliwić jej zrośnięcie. Niestety wczoraj Doktor usunął je, ponieważ klamerki się rozeszły. Na chwile obecną czekamy. Jeżeli obecne leczenie nie przyniesie skutku będziemy je zmieniać. Najważniejsze aby rana się zagoiła Bez tego nie ruszymy z rehabilitacją. No i to ucho do tego
-
Ciociu potwierdzilam :) dziękujemy pięknie:*:*
-
No niestety skonczyly się pieniążki:(
-
Przekazuję kolejne info z dt oraz zdjęcia:) Uwaga Lejdi W poniedziałek Lejdi była na kolejnych wizytach Weterynarz kolejna zmiana opatrunku, pierwsza rehabilitacja i pokazanie zestawu ćwiczeń. Lejdi ma również kupione tabletki, które miała przepisane. Pełna rehabilitacja będzie możliwa dopiero po zdjęciu opatrunku. Obecnie robimy tyle co możemy Dwa razy dziennie ćwiczenia w stawach, które nie są zabandażowane oraz masaż łapy, łopatki i okolic Mała ma duże zaniki mięśniowe Za wizyty zapłaciliśmy: weterynarz 48 zł + 30 zł rehabilitacja (policzono nas taniej Pani powiedziała, że dokłada się do zbiórkiDziękujemy ) i tabletki 39,99 = razem 117,99 zł Dzisiaj kolejna wizyta - niestety nie wiemy kiedy leczenie i cierpienie małej się zakończy Koszty leczenie kruszyny cały czas się powiększają Malutka Dziękuję już za okazaną pomoc Jakby mogła to by każdego zalizała I co ważne potrzebuje wciąż Waszej pomocy i wsparcia
-
No właśnie ta tęsknota jest ogromna :( ciężko się żyje ze świadomością że już nigdy jej nie przytulę:( Ciociu są już zdjęcia;)
-
Ciociu za chwilkę przesyłam:)
-
Przesylam info z dt ;) z pierwszej ręki. Kopiuje jej wypowiedz ;) Kochani jesteśmy po kolejnych wizytach Lejdi u weterynarza Malutka znosi je jak zwykle bardzo dzielnie, jest cudowna i spokojna, siedzi lub leży nieruchomo przez większość czasu Tylko jak ją coś zaboli to daje znać, że to nie jest fajne - mądra kruszynka Co wiemy po kolejnych wizytach? Rana zaczyna się goić niestety na to trzeba czasu i nikt nie jest w stanie określić ile Na wizytach w chwili obecnej Lejdi ma zmieniane opatrunki. Doktor dopasowywuje opatrunki do tego co dzieje się w danym momencie z raną. W chwili obecnej ma zakładany opatrunek z pianki, który ma powodować z tego co zrozumiałam narost tkanki na kość poprzez efekt ściągania. Chodzi o to aby nie robił się wał, który blokował możliwość narostu tkanki na odsłoniętą kość. Teraz rana wygląda znacznie lepiej, jest unerwiona i chce się goić pytanie tylko jak długo Dzisiaj malutka miała konsultację w Wieliczce odnośnie potwierdzenia kierunku dalszego leczenia. Na konsultacji spędziliśmy 1,5 godziny. Podczas, której lekarz zrobił jej RTG i posprawdzał ją pod każdym możliwym względem. Oprócz łapki stwierdził, że wszystko jest w porządku. Doktor potwierdził, że na chwile obecną rana chce się goić więc jak na razie plastyka nie jest niezbędna. Dodał, że w chwili obecnej najważniejsze jest rozpoczęcie rehabilitacji, ponieważ mała rośnie a jak nie używa mięśni to skracają się włókna Niestety w tym przypadku nie da się wszystkiego oddzielić, leczyć rany a potem rehabilitować. Tutaj trzeba wszystko razem prowadzić. Dla szybszego gojenia rany lepiej by było aby ograniczyła poruszanie się natomiast dla jej ogólnego powrotu do zdrowia aby zaczęła jak najszybciej pracować łapą. Doktor przepisał małej receptę - tabletki Osteogenon (preparat oddziałujący na układ mięśniowo-szkieletowy, który poprzez swoje działanie poprawia przebieg leczenia po złamaniach kości). Doktor przekazał nam namiary na sprawdzone fizjoterapeutki. Od razu po wizycie zadzwoniliśmy do nich i umówiliśmy się na poniedzialek na konsultację i ustalenie planu rehabilitacji Nasze słoneczko waży już 7,5 kilo Na chwile obecną zakończyła przyjmowanie antybiotyku jeżeli tylko zacznie się coś dziać niepokojącego to zostanie on ponownie wprowadzony. Dzisiaj dostała tabletkę na odrobaczanie. Za tydzień będzie kolejna seria szczepień. Trzymajcie cały czas kciuki za malutką. Nasza Lejdi potrzebuje cały czas dużo uwagi i czeka ją kawał ciężkiej pracy do wykonania. Na dzisiejszej wizycie dowiedzieliśmy się, że jeden dzień unieruchomienia to 2 dni rehabilitacji Malutka kruszynka cały czas potrzebuje pomocy, na chwile obecną za wszystkie wizyty w Krakowie zapłaciliśmy 471 zł. Jeżeli macie tylko możliwość pomóżcie jej wrócić do zdrowia. Cały czas potrzebuje waszego wsparcia Przed nią teraz na zmianę wizyty u weterynarza i terapia Ale jesteśmy dobrej myśli terapia musi przynieść zamierzone efekty Załączam kilka zdjęć malutkiej. Jedno w nowej ozdobie bo malutka jest bardzo mądra i już sama nauczyła się zdejmować opatrunki :) Przelewam Monice wszystko co mam tutaj od Was ;) a braki jakoś dozbieram ;) oczywiście wrzucam zdj ;)
-
Kochani bardzo dziękuję za dobre slowo. Powiem szczerze-ciężko mi się pozbierać... Tęsknota jest wielka... Gdzies nie dociera że babci już nie ma... A jak dociera że już nigdy nie zlapię jej dłoni nie ucaluję to jest zle... Chodzi za mną jej zapach... A jej dom to juz jakby nie ten dom... Łapetka ok. Poki co lekarz z Krk proponuje plastyke ale dr Wydra odradza wiec jesteśmy umowieni na kolejną konsultacje u innego weta z polecenia dr Wydry... Dzis byc może dostanę zdjecia tez bo cos ten dt tak mi nie informuje jak Justynka;(
-
Kochani będzie mnie ciut mniej tutaj chwilowo. Wczoraj niestety odeszła moja najcudowniejsza babcia;( mam ciężkie chwile teraz i chwilowo będę zaglądać mniej...
-
Dziękujemy za troskę:) coraz lepiej jest :*
-
Dziękuję kochaniutka Ciociu :*
-
Nie nie to tak siersc rosnie ;) doktor widzial i badal i nic. No właśnie nie wiadomo czy chcą wziąć. Jeszcze się nie zdecydowali ;( nie wiadomo czy wezmą ją na ds... A niestety Justynka nie dala rady nad opieką gdyż jej tata jest umierający;( w stanie krytycznym... W szpitalu bywa po kilka razy dziennie a niestety Lejdi trzeba mieć caly czas na oku :/ poki co Monika z dt znalazla juz weta w Krk ...
-
-
Dziękujemy za każde dobre slowo ;) wrzucę też zdjęcia Lejdi z drogi do Krakowa ;) a też paragon Justynki za 5 wizyt u dr Wydry ;)
-
Ciociu uratowala ją Pani Monika wlasnie z Krk ktora teraz wziela ja na dt:)
-
Lejdi miała być u nas do końca wyleczenia łapki, ale dr Wydra powiedział że w KRK łatwiej o rehabilitację dla małej niż u nas w Kielcach;)