Jump to content
Dogomania

agutka

Members
  • Posts

    2770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agutka

  1. kurde... skasowało mi się wszystko.... nie piszę raz jeszcze :p macie moje glizdy :p karateka ze swoją fumfelą Rastą i strażnik Teksasu :p ONOMATO- dzięki za kolejną porcję fajnych foteczek ;)
  2. Ale ja Wam zazdroszę miejsca zamieszkania... kocham góry, a mam do nich tak daleko :(
  3. Z astem można zawsze coś fajnego porobić ;) Wiem co to znaczy mieć "oczy nawet w doopie" z wilkiem to przerabiałam i nadal przerabiam z Ledą ;) Nora to taki śmieszny towarzysz , idzie swoim chodniczkiem, skaczącego piesa za płotem ominie z wyjebką , mając choć krótko jeszcze widzę jak te psy potrafią być bezproblemowe :) Jest jeszcze bullowa głuchota.... coś co mnie do białej gorączki potrafi doprowadzić :p
  4. w końcu zabrałam się za odśnieżanie tematów ; Kurcze dużo sobie liczą za kremację :/ teraz jeszcze akurat mój dojazd... Aluś, co meżowi szkodzi? Przecież cały obowiązek nie spada na niego :/ Chciałabyś szczeniaka czy jakiwegoś adopciaka? dalej obstawiłabyś bulowate?
  5. aja jeszcze niedawno z Ledą tyle robiłam ... gdzie ta moc ? :p
  6. Amber- tylko że od bulla wiele wymagać nie można, one mają inteligentny błysk w oku ale tylko wtedy gdy widzą szamkę :p Leda jest jeszcze bystra (puki nie jest na obcym terenie) komendy wypełnia wspaniale, wiele osób było zdziwionych że bull i taka praca... u Nory widzę tą "tępotę w rasie" ...
  7. Podglądam Was na fb (bo tam najczęściej jestem :p) i jestem pod wielkim wrażeniem zaparcia na takich długich dystansach ;)
  8. ha,ha ha :p ale jesteście... takie zdanie o mnie macie ? :p ogólnie to przepraszam że w wasze tematy nie zaglądam ale czasu chwilowo brak ...no... :(
  9. Oscarowa- Sagat mazakaz do łóżka :p Phase- to jest pies masakra :p dziś wracałam z dwoma całymi we krwi.... Norze dałam piłkę siatkową do zabawy... przegryzła sobie chyba wargę, nie zlokalizowałam do teraz.. krew się lała curkiem , Leda do niej podbiegała i się cała mazała ... miny ludzi bezcenne :p
  10. Oscarowa- a ja Tobie pisałam że współczuję zamieszkania babci z wami... człowiek chce dobrze ale to ogromny ciężar, choć też zależy czy babcia jest dokuczliwa (moja bardzo była całe życie a teraz to terror) czy jest zdrowa na umyśle no i czy chodząca... nie oszukujmy się ale osoba leżąca potrzebuje specjalistycznej opieki... A ja Wam teraz oznajmię że piesy śpią ze mną razem w łóżku od dwóch dni :p Co prawda jestem sama nocami bo Piotrek pracuje więc mi łatwo się śpi bo dużo miejsca - grzejnik z jednej strony i grzejnik z drugiej strony =D W dzień jest więcej nerwowości ze strony Ledy bo ona zawładnęła pokojem i sądzi że dalej jest jej ... także zakaz łóżka w ciągu dnia niestety dla obu. Leda się wycwaniła i klatkę której nie używała nagle pokochała i koniec! Atakuje ale w formie ostrzegania ( na szczęście) .. Pogadamy jak klatka będzie przedzielona na pół :p choć i wtedy okaże sięczy nie będzie za mała :/
  11. Onomato- pamiętam ile to ja zazdrościłam :( lagowałam się na fora podgladać piesy, codzienność u takich rodzin :/ Długo się wzbraniałam... a gdy przyszła Leda byłam spełniona!!! Norka to drugie spełnienie bo kocham psy tej samej rasy w parze a że trafił się znowu białas i to jeszcze gabarytów Ledy :p
  12. o szalony onek i latający bull ;p
  13. Erykowa- wiem że 3 pies w domu to szaleństwo ae jak piszesz to moja radość i napęd, mój dzieciak mimo niepełnosprawności to i tak 15 latek , on już czasu niema dla mnie, on zamiast spacerów z psami jak było to jeszcze rok temu woli swoje gierki i tv z muzyką :p więc prócz Piotra mam tylko psy :p I więc jak powiedziałam stać mnie na utrzymanie tych psów, leczenie , mam czas na wybieg więc niech ci co się ze mnie wyśmiewają za pecami się w tyłek ugryzą... ;)
  14. o wrzuciłaś Onomato :* latający bull i szalony onek wygrywają internety :) Aluś - babcia była z niby dobrym zakładzie w przełomie czerwca i lipca...była opieka lekarska, pielęgniarki, w soboty przymusowe kąpiele (moja babcia pedantyczna czysta kobieta- traz się po prostu nie myje) ... przyjechałam w odwiedziny (zakład oddalony o około 200 km od domu) a ona jak wyglądała u mnie tak wyglądała w tym zakładzie :/ na koniec syneczek przywiózł mi babcie w tak fatalnym stanie że pzewracała mi się w domu... a podnieś sama 80 kilo :/ takbletkami przeciwbólowymi zepsuli jej żołądek .... nic nie jadła- to ja musiałam dociekać czemu dostała jadłowstrętu, nafaszerowali ją psychotropami tak że gdy sprawdzałam ciśnienie to padłam.. graniczyło z agonią... dlatego mam straszne opory żeby dać ją gdziekolwiek :(
  15. ....
  16. Ja tylko czekam aż ktoś japę otworzy... czy to sąsiad czy ktoś z rodziny... oj nie coś usłyszę ;) ja karmię, ja się opiekuję i nikomu nic do tego :p Madzia tak, ma kleksa na nosie ;) ale ryjka sobie obdrapała tak że z Ledą teraz się nie różnią :p no chyba że zerkniemy na profil łba ... od razu widać różnicę
  17. nie mam nic specjalnego bo każda fota jest robiona na czuju :p choć suki posanowiły się raczej mijać, Nora dostanie piłkę i ma swój świat, Leda podchodzi i sprawdza co jest grane ale bez jakiegoś większego spięcia. Choć bardzo bym chciała kagan musi jednak być u niej :p
  18. jest boska, pocieszająca,nawet fajny kontakt na spacerach, karna i nie ciągnie , Kocha piłeczki tenisowe, kocha inne pieski i ma często swój świat . Suki dość szybko się dotarły ale Leda śledzi wzrokiem i cały czas próbuje łapać... na spacerze 3x zrobiła zamach, w domu i jeden najgorszy atak który wkurzył Norkę. Baby chodzą w kagańcach więc mogą się "tulić" ... fotki mam alenie chcę mi się wrzucać ;p
  19. nie wiem co mi się porobiło teraz w poście :p
  20. Rozmawiałam z bratem mojej babci on zaproponował mi dom opieki w którym ma znajomych, jest blisko bo w Gdyni.... zastanawiam się nad tym :/ powiedział mi że nie powinnam robićsobie wyrztów sumienia bo zasranym obowiązkiem jest opieka ich dzieci czyli mojej matki i mojego wujasa..(słowa mojego wujasa) A teraz z innej beczki... Przedstawiam Wam Norę!!! Suka adoptowana z Molosy adopcje, jej historia pełna dziwnych uniesień. Niestety to była także miłość od pierwszego wejrzenia :) Miał być miniak, miał być rudy,miał być szczeniakiem ,miał być na wystawy.... trafiło się przeciwieństwo :p Jest młodą szaloną suczką, przeciwieństwo Ledy.. dokładniej Leda to adhd na spacerach w domu aniołek, Norka na spacerach fajna,karna a w domu diabełek ale taki pozytywny. Kocha apotr !!!! jestem zakochana tym faktem Uwielbia zabawę z psami ale przgina w swojej nachalności. Leda jak Leda nakręca się ale jak jedno siedzi w klatce to się nie widzą albo dadząsobie buziaka pomordach ;)
  21. Witajcie Oskary ;) macie temat na dogo? ja Was w substrykacjach nie mam a odszukać nie mogę ... Erykowa, teżsię cieszężepieswrócił do "gry" ;)
  22. jesień już widoczna :p doborowe towarzystwo ;)
  23. boski jest ten kot... na prawdę ;)
  24. Alicja jeżeli Ty chcesz nie poddawaj się! pies to szczęście w domu i odrobinę radości, napędza nas .... przypomniało mi się ile radości przyniosłami Leda :) to była jedyna zima gdzie nie miałam "depresji" (zawsze na końcówce jestem taka przygnębiona i zniechęcona)
×
×
  • Create New...