-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IZMADO
-
[quote name='majusa']Figa przy rowerze biega w DS-owych norwegach. Jestem mega zadowolona.[/QUOTE] Janka tak samo: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/r270/994163_170949913081957_1261559378_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='Fauka']Ploteczkuje się na spotkankach, czasem fejsbuczku, czasem różne kwiatki wychodzą w tematach :razz: Ja Larego nie brałam na żadne zlociki dopóki nie przymknął jadaczki, jak w parkach i na spacerach wreszcie się ogarnął to wyszłam do świata :diabloti: Bo wcześniej jakbym poszła z nim na jakieś spotkanie to naszarpałabym się i musiałabym opuścić grupę, lepiej szkoliło się go w parku na obcych psach które były królikami doświadzalnymi :lol: [B]Ale ogólnie to jestem cudowna i mam jakiś dar i jak się wk****ę to każdy piesek pięknie mi chodzi[/B] :diabloti:[/QUOTE] Wiem! I Janka też to wie :evil_lol:
-
[quote name='Fauka'][IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/q71/s720x720/6006_653461171337458_1555012928_n.jpg[/IMG] :loveu:[/QUOTE] Och! Słodzina :iloveyou: PS Skąd wy macie te wszystkie informacje chociażby o Texasie. Czy jest tu jakiś wątek typowo plotkarski, o którym nie wiem?
-
[quote name='iva.05']na temat klatki się nie będę wypowiadać, bo żaden z moich psow nigdy takowej nie miał. Pierwszym był pointer ,kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami - miał do dyspozycji cale mieszkanie a upodobał sobie spanie na wersalce- tylko musiał mieć ze sobą coś co pachniało domownikami, nie niszczył niczego pod nasza nieobecność , spał jak zabity ze czasem trzeba było go budzić ja się wracało do domu. A mógł przeciez zdemolować mieszkanie bo do malenkich to on nie należał , prawie 50 kg wagi. Potem już na swoim przez 12 lat miałam jamniczkę - tez wychowana bez klatki bez problemów przesypiała nasza nieobecność w swoim koszyku. Teraz mam adoptowaną sunię w typie pinczerka i też zero strat materialnych . Zostaje sama bez żadnych problemów, śpi sobie gdzie chce, tylko zabiera ze sobą mojego papcia. Nie wiem czy takie długie siedzenie w klatce jest dobre dla jakiegokolwiek zwierzecia, psa czy kota. Powiem tylko ,że chyba sama nie chciałabym aby mnie ktos tak traktował. Oczywiscie wyjatkiem sa psy demolki i te z lekiem , ale tu trzeba duzo pracy wlożyć.[/QUOTE] Mój pies jest bardzo grzeczny w domu, nic nie niszczy, nie piszczy, nie szczeka. Ale kupiłam klatkę po to, żeby w niej spał. A dlaczego ma spać w klatce, skoro nie ma problemu ze spaniem na posłaniu? Ano dlatego, żeby nie przeżył szoku na wyjazdach, bo wyjeżdżając z nim gdziekolwiek, klatka będzie podróżowała z nami. Nie zawsze jest możliwość, by pies został sam samopas, dlatego dla nas klatka to podstawa. Janka przesypia czas, kiedy jest sama w domu, nie ważne czy nie ma mnie 3 godziny, czy 9 - zawsze wita mnie rozespana, jakby mówiła "o, już jesteś, fajnie... zieeew". Jeśli zdarzy się, że będę musiała zostawić ją w klatce na czas mojej nieobecności, to tak właśnie zrobię. I nie mam z tym problemu, mój pies też nie. Co ciekawe - kiedy mnie nie ma, Janka nawet nie zje gryzaków, nie ruszy konga, nie napije się wody. Po prostu idzie spać i już. [quote name='ulvhedinn']Jejku, to nie wiesz, jaką kasę mozna zrobić na byciu DT? (co prawda mi jakos się udaje dorobic wyłącznie długów, zdemolowanego mieszkania i zdezelowania auta, ale pewnie jestem wyjątkowo nieudolna...).....[/QUOTE] Ja nie wiedziałam :-( Może dlatego ciągle żyję od pensji do pensji, przy okazji uszczuplając moje oszczędności, które miały nam służyć jak stracę pracę (wrzesień) i na czas nie znajdę nowej... Ja za Jankę dostaję zwrot za karmę, weterynarza, ale jest to pies, który potrzebuje szkolenia i obserwacji przez profesjonalistów, na to wykładam sama. I pewnie po roku bycia u mnie zdecyduję, że zostanie na stałe, bo bardzo długo zajęło jej otwarcie się w nowym miejscu.
-
Mam dla Was zdjęcie mojej cudnie pozującej Janki ;) Zrobiłam je, żeby uwiecznić naszą nową adresatkę - prezent. Wspaniale komponuje się z kolorystyką obroży od DogStyle. Bardzo lubię Jankę w takich kolorach, ale latem praktycznie nie używamy tej obroży, bo mamy w zanadrzu kilka letnich zestawień. Oto Janka: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1000180_174250002751948_987549425_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='Naklejka']Leżę! hihi :lol: WOK- wiedza o kulturze (nie wiem po kij nam to...) PP- podstawy przedsiębiorczości (też bezużyteczny przedmiot :roll:)[/QUOTE] O jeny... Ale przedmioty teraz macie, szok. Ja miałam po prostu przedsiębiorczość. Co robiliśmy na tym przedmiocie, to nie pamiętam. Już bardziej pamiętam plastykę - miałam ją jeszcze w pierwszej klasie liceum :)
-
[quote name='Paulix']Weź mnie nie denerwuj, specjalnie odłożyłam ;P[/QUOTE] Hehe ;) Zielona będzie super! Jak sobie myślę o małej, to widzę właśnie zieloną. Aj, nie mogę się doczekać.
-
[quote name='Paulix']Dam Agacie, ona ci przekaże, tym razem mam dla Ciebie zieloną ;)[/QUOTE] Okej, dzięki :) A może tym razem chcę jednak czerwoną? :evil_lol:
-
[quote name='Paulix']Doszły! Już spakowane, zaadresowane, jutro zabieram je na pocztę :) W związku z tym, że doszły :P : Sprzedam piłki ażurowe w kolorze niebieskim - jedną dużą (średnica 13 cm) w cenie 50 zł i dwie średnie (10 cm średnicy) w cenie 45 zł plus koszty wysyłki.[/QUOTE] A jak się można z Tobą umówić na odbiór osobisty?
-
[quote name='Rinuś']Ja co prawda mam 25 lat i dawno szkołę skończyła, ale wiem, że wOK to wiedza o kulturze,ale PP nie wiem :evil_lol:[/QUOTE] Noo, do tego doszłam ;) Choć najpierw rozwinęłam ten skrót jako Wiedza o Kościele :eviltong: Ale później pisałyście o religii, więc pomyslałam, że to jednak nie to! Hehehe.
-
Co to w ogóle za przedmioty? WOK i PP? Ja miałam WOS (wiedza o społeczeństwie) oraz PO (przysposobienie obronne) :) Uświadomcie starszą koleżankę, proszę.
-
[quote name='puchu']Kudłaty Art [URL="http://s178.photobucket.com/user/pusia84/media/obrozki itd/100_8868.jpg.html"][IMG]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/obrozki itd/100_8868.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] CUDO!!! [quote name='gops'] pomarańczowa też bosko wyszła , poleciała do Agnes dla Fanty na pewno niedługo wstawi zdjęcia ,Ty chyba tez masz pomarańcz?[/QUOTE] A ja będę miała fiolet! :loveu:
-
Ależ on jest chudziutki! Szelki bardzo fajne, a jaką szerokość ma przedni pasek w Molly Flash?
-
[quote name='katasza1'] Przyszly szeleczki. Sa cudne, zamowilam ten wzor w luski i nie bylam pewna ale prszyszly i sa sliczne :loveu: Te ala hurta stajl tez :loveu:[/QUOTE] Poka, poka! Natychmiast!
-
[quote name='masdamerka']Wczoraj i szarpała się dyskiem i szarpakiem - obydwa przynosiła :D Od nowego tygodnia zaczynamy rollery (obieg ma już ogarnięty) :multi:[/QUOTE] Śmiesznie, bo ja Jance najpierw zaczęłam rzucać rollery, a dopiero później nauczyłam ją obiegania ;)
-
[quote name='Agnes']Ciachnelam jej pare dni temu, o dziw - bez problemu ;) Ale co tu sie dziwic, ona poki co jedyny problem ma z jazda samochodem;) IZMADO widzisz u nas odwrotnie, ruda jest bardzo grzeczna w aucie i pod tym wzgledem az przyjemnie sie z nia jezdzi.[/QUOTE] My dziś znowu pojechałyśmy do weterynarza. Znowu pazurki ścięte o milimetr, następna wizyta na manicure - za miesiąc. O dziwo - tyle są w porządku. Dobre i to ;) Janka na szczęście też się już uspokoiła. Czasem jak wyczuje cel podróży to zaczyna popiskiwać z ekscytacji. I nieważne czy jest to szkolenia, wizyta u mojej siostry czy hasanie po polu. Każda z tych rzeczy cieszy ją podobnie :) [quote name='Justa']Galina kuliła ogon i dawaj w drugą stronę, ale ładowałam w nią smaki i jakoś się przekonała ;-) To nie jest przeszkoda.[/QUOTE] Niestety u nas działało to tak, że jak się kuliła i uciekała, to nawet przestawała podchodzić. Ponad tydzień zajmowało mi przekonanie ją znowu do siebie. Próbowałam klikera (kapselka, długopisu itp) jeszcze kilka razy, ale efekt ciągle był ten sam. Pies sie w sobie zamykał, wycofywał i tracił do mnie zaufanie. Więc dlatego pracujemy bez.
-
Ale ona ma ładne pazurki! My ciągle walczymy z przerostami ;( Pies był u rodziny, ale ma bardzo zaniedbane pazurki... Kolejny miesiąc podcinamy po milimetrze, wkurza mnie to, że tak długo to trwa. Z zębami też jest problem, tzn. na trzonowcach Janka ma kamień i osad, co jakiś czas jej szoruję psią pastą lub pocieram płynem na kamień. Niby nie ma znaczącej poprawy, ale na szczęście nie pogarsza się. I u nas to pewnie też od złej karmy. Odkąd jest u mnie i dostaje naturalne gryzaki, to zęby jej pojaśniały, ale kamień i osad są nadal. Z samochodem zapoznawałam psa na pasztet ;) Na początku nie chciała do niego wchodzić, musiałam ją wkładać do środka! Ale po jakimś czasie wskoczyła bardzo chętnie. I teraz, kiedy widzi, że biorę plecak albo dużą torbę, to wie, że będziemy podróżować samochodem. Na spacerze się rozgląda i czeka aż jej powiem "szukaj samochodu!". Gna do niego jak wariatka ;) Nie miałyśmy problemu z chorobą lokomocyjną, za to okropnie mi wyła i piszczała. Po pół roku trochę się uspokoiła i nawet w trakcie jazdy potrafi się położyć. U nas problemem są tramwaje, autobusy znosi lepiej, ale zdecydowanie za mało jeździmy środkami komunikacji miejskiej. Nie używamy klikera, bo Janka boi się jego dźwięku ;)
-
Cześć Clayton! Mam nadzieję, że niedługo się poznamy. Szkoda tylko, że nie zdążyłam poznać Misi :(
-
[quote name='Karilka']IZMADO cholera... borderki, labradorki i pies na łańcuszku. Wyrzuć to słowo :evil_lol:.[/QUOTE] Łańcuszek przecież dla ozdoby :razz:
-
[quote name='Fauka']Pomiętolisz mojego :razz: ja z 10 lat sceniacka nie miałam, Lary był już spory, ledwo go podnosiłam :lol: Pół roku to króciutko, biorąc pod wagę tez skalę problemu. To mądra bestia jest, musisz być po prostu mądrzejsza i wyrabiać rączki na siłce :evil_lol: Ewentualnie pożyczę ci Larego na tydzień.[/QUOTE] Rączki mam już wyrobione, i o dziwo na łańcuszku wcale nie muszę się wysilać :P Na dodatek miała ostatnio kilka tak pozytywnych akcji, że aż nie mogłam uwierzyć! Ale co ja Ci tu będę zaśmiecać wątek, jak tu borderowa kluska na tapacie :) Niech mała rośnie zdrowo (i jak na drożdżach) bo bardzo chcę ją już zobaczyć na żywo!
-
[quote name='Fauka'] Patrząc na to co się dzieje śmiało :evil_lol: najwyżej jak upieprzy sędziego to was wywalą, ale przemilczysz to i będzie super :diabloti: Ale po tym co usłyszałam to myślę, że Janka to jednak mniej problemowa jest. Tamten pies dopiero skończył rok i takie numery, jak skończy 2 lata będzie weselej. Ja w was wierzę, [B]rok półtora i będzie super[/B].[/QUOTE] Pół roku już za nami, więc idzie ku dobremu :eviltong: Nie powiem, mój pies ma czasem niesamowicie pozytywne momenty. Co ciekawe - dawno już nie była prowokatorką, jedynie dołącza się do awanturników. A mieć szczeniaczka i miętolić go jak plastelinkę, ach... marzenie!
-
[quote name='Fauka'] Ale jakby nie patrzeć bordery są trudne. W sensie że zapalony, oświecony psiarz sobie poradzi natomiast laik albo osoba bez motywacji może mieć problem. Chociażby wczorajsza historia którą opowiedziała Anka, jak to pewien borderek (posiadający blogaska) zaatakował sędziego na ringu, atakuje inne psy i zagania samochody. Założę się że ma za mało pracy, nie ma dobrej socjalki i co z tego że ładnie chodzi w kontakcie, jak nie jest socjalny i nie jest bezpieczny. Ale jak już się coś wie, umie i chce pracować to borderek jest idealnym pieskiem, bo nawet jak pojawia się problem to trzeba potrafić zdusić go w zarodku.[/QUOTE] Ooo, czyli możemy z Janką startować w zawodach? ;) Co prawda moja nie zagania samochodów... I coraz lepiej ignoruje psy. No to nadajemy się, czy nie? PS Mała jest śliczna i nie wiem czemu, ale w głowie utkwiło mi Hejlo i już.
-
[quote name='gops']no dobra nie którym pasuje :lol: ale mojemu nie :razz: mój nawet w różu popylał [URL]http://img593.imageshack.us/img593/5342/dsc06003q.jpg[/URL][/QUOTE] Bardzo mu do pyska w tym różu!
-
Masdamerka, świetnie się czyta taki opis Lu. Panienka dojrzewa :)
-
[quote name='asiak_kasia']kryształki, koraliki, to w ogóle wiochą zalatują u samca :eviltong: ale dobrze wysycony czerwony kolor-mniód :loveu: Poza tym, jak dla mnie, chyba nie ma koloru sierści na jaki by nie pasował :cool3:[/QUOTE] Fakt, czerwony jest dość uniwersalny. Może dlatego za nim nie przepadam? ;) Co nie znaczy, że nie mamy czerwonej obroży... Mamy i jest całkiem wypaśna :eviltong: A co do Etny i Timiego. Ja ich widzę w czymś niebieskim lub pomarańczowym.