-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IZMADO
-
[quote name='Naklejka']Ja chciałam właśnie robić zamówienie z DS, ale na razie dam Marcie spokój... Co dla kundla? Może być pedalsko :evil_lol: to moje typy, ale jak ktoś ma inne to czemu nie, czekam na propozycje :) [URL]https://picasaweb.google.com/101825270268017642048/CottonkiWzory#5878574172485387442[/URL] [URL]https://picasaweb.google.com/101825270268017642048/CottonkiWzory#5819274688516981202[/URL][/QUOTE] Ile nowych wzorów! :roll:
-
[quote name='Kasi i Lena']Ja nie kupiłam ze względu na ten smród, nie wiem czy mycie coś pomoże. Mamy taką śmierdzącą piłeczkę leży nieużywana bo psy do pyska nie wezmą. mimo mycia nadal smierdzi.[/QUOTE] O dziwo pomogło! Najpierw wymoczyłam w gorącej wodzie, później umyłam psim mydełkiem a nakońcu spryskałam Dettolem i tak sobie kostka stała. Teraz pachnie zwyczajną gumą, nie ma już tego "chińskiego" smrodku. Ale bankowo zabieg będę powtarzała jeszcze kilka razy. [quote name='Victoria']ej ta rzutka z biedry jest fajna ;D czemu wcześniej nie odkryłam tego wynalazku..? pierwszy raz po powrocie do domu nie musiałam myć rąk z błota przez 5 minut xd tylko piłka coś psu nie podpasowała, pomimo tego że mieksza i lżejsza niz taka zwykła tenisowa. [/QUOTE] Ja do wyrzutni wkładam zwykłą gumową piłeczkę z Trixie :) [quote name='omry']No ja taką wyrzutnie kupiłam jakis czas temu w Tesco, jest dokładnie taka sama. Za mocna rzecz, na spacerach wybawienie dla takiej kaleki w rzucaniu jak ja. Sama rzucam na dwa metry, pies dobrze nie wystartuje i już musi wracać :evil_lol:[/QUOTE] Też mam tescową ;) I ja to rzucałam piłkę pod swoje nogi bardziej, ruchem koszącym, więc Twoje 2 metry to szał ciał ;)
-
[quote name='Kasi i Lena']O to super bo moja sucz też woli miękkie zabawki bo to paniusia psia jest ;) Mam nadzieje że jutro będzie jeszcze jakiś wybór zabawek.[/QUOTE] Kupiłam :D Pies do pyska nie chciał wziąć, ale jak popiszczałam i rzuciłam to od razu poleciała, wzięła i wcisnęła mi w ręce by jej dalej rzucać. Zabawka śmierdzi chińszczyzną, więc bankowo ją w czymś wyczyszczę. Ale taka fajna, mięciutka, no nie mogłam się oprzeć ;) Teraz to nasza jedyna działająca piszczałka ;)
-
[quote name='Kasi i Lena']Ubranka na stronie biedronki ładnie się prezentują. Zabawki też, [B]te gumowe kości wyglądają na fajne[/B]. Obróżki to jakiś koszmar odpustowy :D Chyba się jednak jutro przejadę do biedronki :)[/QUOTE] Macałam je dzisiaj, są bardzo miękkie, delikatne. I zupełnie nie byłam przygotowana na taką ofertę! Poszłam tylko po parówki w promocji ;) Na pewno wrócę po zabawki, bo mój pies jest delikates, to powinien coś takiego polubić.
-
[quote name='Asia&Kleo']Uszolotek jeden:loveu: No na pewno, Agnesowa dba o szczegóły:evil_lol: Musisz jej kupić białą obrożę, dopasuje się do kanapy:lol:[/QUOTE] To ona nie ma jeszcze pasującej do kanapy obroży? Co za niedopatrzenie! :mad: [quote name='Angi']a to ty nie wybrałaś psa pod wystrój mieszkania? :lol: Dziwna jesteś :evil_lol: A Fanta uroczo wyszła na zdjęciach :loveu:[/QUOTE] Ej, nie... Ja dobrałam psa pod kolor kota ;) Chociaż muszę przyznać, że do jednego pokoju całkiem nieźle mi pasuje :eviltong:
-
U nas to nie przejdzie ;) Piszcząca piłeczka oznacza niezłą zabawę i od razu zaczynają się skoki i ekscytacja. Widzę, że Fanta bardzo ładnie zgrała się kolorystycznie z Twoją podłogą i stołem, przyznaj, że szukałaś psa pasującego do wystroju mieszkania :razz:
-
Cudowna!!! Moja Janka jest chyba wyprana z uczuć, bo jeszcze nie zauważyłam, żeby tak kręciła głową z ciekawości :-( A za wizyty trzymam kciuki! Fajnie, że masz możliwość socjalizacji z małymi dziećmi.
-
Jest piękna! I przepraszam, że znowu się powtarzam ;)
-
[quote name='Naklejka']Angi, materiałowy. IZMADO, dla mnie fizjologi są za ciężkie, moje psy na co dzień nie potrzebują kagańców, ale jakby musiały nosić to nie wiem, czy bym się nie zdecydowała na jego kupno. Baskerville są dziwne i nie wiem czy dopasujesz rozmiar...[/QUOTE] No właśnie! Ja wolę Jance zakładać kaganiec w sytuacji dla niej lub dla mnie niepewnej. Ostatnio, spotykając się z Morrisem, spotykam się też z Kariną, a jak Karina to i Vuko ;) Morris super olewa histeryczne zagrywki Janki, ale Vuko się nimi bardzo interesuje, no i pewnie czasem, niezamierzenie, prowokuje Jankę. Ostatnio jak darła mordkę, to złapał ją za głowę. I naprawdę cieszyłam się, że miała to wiadro na sobie, bo oprócz tego, że była obśliniona, to nic jej się nie stało. Ale fajnie jakby mogła zakładać coś lżejszego, w końcu taki metalowy fizjolog swoje waży. Będę zmuszona kupować w ciemno, może tym razem uda mi się za pierwszym razem, a nie to, co było z tym kagańcem :eviltong:
-
[quote name='Naklejka']Dzięki :) Mi trochę zależało na niskiej cenie, żeby nie zbankrutować, bo zamawiałam 4 adresówki ;) A co do tych kagańców. Zabrałyśmy psy i poszłyśmy na miasto, ale wpadłyśmy na pomysł podjechania sobie autobusem, oczywiście kagańców nie miałyśmy. Co powiedziałyśmy kierowcy? Że jedziemy je kupić. Wpuścił nas bez problemu :evil_lol: No ale Gai kaganiec Kasia kupiła, a ja mierzyłam Arnikowi plastikowy kaganiec, ale nie był wiele głębszy od tej tuby, więc zrezygnowałam z zakupu.[/QUOTE] Ja chyba nigdy nie zapłacę więcej niż 10 zł. W tym wypadku jakość była chwalona, więc postanowiłam zaryzykować. Przymierzam się do kupna Baskervilla dla Janki, nie bardzo wiem jaki wybrać rozmiar. Dość cierpliwie znosi swój los w Chopo, nawet czasem w nim biega :P jednak mam wrażenie, że jest dla niej za ciężki...
-
Ja kupiłam u tego użytkownika: [url]http://allegro.pl/sklep/16470554_biurocafe[/url] Z tego co pamiętam, to vege* kiedyś polecała go na wątku o adresatkach.
-
My też taką mamy ;) Ostatnio kupiłam nowe, metalowe, z grawerem wyrytym, nie laserowym. Póki co są w porządku, na pewno napis będzie trwalszy niż laserowy, ale za to na pierwszy rzut oka jest mniej czytelny. Coś za coś.
-
[quote name='Naklejka']Byłam w zoologu, dostałam cały katalog i mogłam wybrać co chcę :evil_lol: Zamówiłam szeleczki z trixie fusion, akurat nie było odpowiedniego rozmiaru i mam nadzieje, że M będzie pasowało :) Jeszcze im obróżki chcę zamówić, kolejne adresówki już przyszły :lol:[/QUOTE] Pokaż adresówki! :D
-
Doczekałam się :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/v/549581_691336964227375_665770826_n.jpg?oh=494448840daeb67b605f9aecea3c22df&oe=523FA8E2&__gda__=1379974611_3bc0c7a335bfcb38e5088ae5092c15f8[/IMG]
-
Morris - taki śworny łowczarek. W NOWYM DOMKU!!!
IZMADO replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Może nie wszyscy z Was zauważyli, ale Morris ma specyficzny język: [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1000000_204243926419222_900550127_n.jpg[/IMG] Czyż nie jest cudowny :loveu: Wszystko w nim jest wspaniałe, niech no w końcu znajdzie swoje miejsce do życia! -
Ja też czekam na wieści...
-
[quote name='Fauka']Country, poważnie :P[/QUOTE] To wcale nie jest głupie, dziś słuchałam audycji z muzyką country, ale taką bardzo na poziomie. Wciągająca była :)
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
IZMADO replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91'] Moja tak długi czas robiła, jeśli dobrze sobie to wyobrażam to jest to takie dobitne "spier...aj". MOjej dalej się zdarza, ale ona dalej ma problem w bezpośrednim witaniu się z większymi od siebie psami a ja nie mam ciągle czasu żeby się solidnie za to wziąć. Teraz jeszcze 2 tygodnie wychodziła tylko na siku przed blok bo ta łapę miała rozwaloną i znowu regres mamy. Musze zacząć polowac na psy na osiedlu, im więcej ma z nimi kontaktu tym lepiej się zachowuje. Drugiej suce ufa, nie boi się jej i zawsze się mega cieszy na jej widok, w ogóle na nią nie pyszczy, nie kłapie zebami, nie wpada w histerię nawet gdy zostanie zdeptana, więc potrafi się dobrze zachowywać. Juz przestałam się łudzic że z innymi psami też tak będzie :roll: chociaż może z czasem jak się zestarzeje to trochę się polepszy...bo jednak z roku na rok widzę ogromną różnicę w jej zachowaniu i to taką na plus[/QUOTE] No właśnie to chyba nie jest << dobitne "spier...aj" >> bo ona ładnie wącha się z większością psów (już teraz :eviltong:) ale to jest coś takiego, jakby jej się przypomniało, że ona ich przecież nie trawi i czemu w ogóle je wącha i jeszcze pozwala, żeby one powąchały ją. Janka ma kilka psich kumpli, i to takich, którzy olewają jej histerie, ogólnie dość fajnie ją zlewają ;) To jest jej ulubiony tym psich koleżków ;) Zauważyłam też, że pierwsze spotkanie jest zawsze najważniejsze. Nawet jak wydrze japkę, ale po obwąchaniu, to później będzie już dobrze. Jeśli od razu spanikuje, to później znajomość jest tragedią. A z tym starzeniem też czekam! Co prawda widzę, że nasza praca przynosi efekty, ale ja, mimo wielkich pokładów cierpliwości chciałabym, żeby objawiały się szybciej! Póki co, najważniejsze dla mnie jest to, że pies zaczyna się otwierać, troszkę mi ufać i co najważniejsze - oczekuje ode mnie zadań, praca ze mną sprawia jej radość, satysfakcję. Ogólnie to chyba czeka aż coś razem porobimy ;) Ty musisz spotykać psich kumpli, ja chyba znowu zacznę zakładać jej łańcuszek. Ostatnio miałam okropną przygodę z bezdomnym (o 1:00 w nocy) przez co wychodzę teraz z nią wcześniej i (na moje nieszczęście, hehe) spotykamy wiele psów, na któych możemy ćwiczyć, ale znowu musimy wrócić do jasnych sygnałów. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
IZMADO replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']Moja z kolei lubi prowokować. Często na spacerach mijamy działkę po której biega ON. I ilekroć przechodzimy ruda rzuca temu psu wyzwanie samym spojrzeniem, wpatruje się w niego tak długo aż go to sprowokuje do szczekania po czym na lajcie idzie sobie dalej, glowa w druga strone i machanie tyłkiem w stylu "ale ja jestem zajebista" :roll: no i pytanie- karcic ja za to że się na innego psa spojrzy a on sie rzuca czy nie- skoro ona nawet nie warknie? Kilka razy na spacerach było to samo- jakiś york z agresją lękową czy inne psisko rzucające się ze strachu na smyczy a moja suka pełen lajcik, obczajka i księżniczkowa postawa, a nawet podejście na taka odległośc że inny pies dosłownie 30 cm od niej kłapał zebami a ona nic tylko się woziła i na mnie zerkała lekko merdając ogonem :roll: Często zachowuje sie jak jaśnie pani i ma bardzo narcystyczne skłonności o ile psy w ogole takie mają ;) takie "drap mnie, głaszcz i podziwiaj bo jestem taka piękna i umiem tysiąc pięćset rzeczy"[/QUOTE] Moja to też damulka ;) Ale ja nie pozwalam jej się wglapiać w inne psy. Jak tylko widzę, że podnosi uszy i zaczyna się ekscytować, to daję jej korektę. Mamy za to nadal problem z prowokatorami, Janka strasznie szybko traci cierpliwość, często ruch ucha, ogona, zmiana pozycji u innego psa powoduje u niej napad szczekania. A nie daj boże leci na nas pies ze szczekiem! Uuu, to już tragedia... Momentalnie zaczyna ujadać. Często też mamy takie sytuacje, że jak już jakiś pies do niej podejdzie a ona go nie zgnoi szczekaniem, zaczynają się ładnie wąchać, jest spokój, to nagle Janka szczek. Nie mam pojęcia czemu tak robi, czemu nie może sobie spokojnie od niego odejść? -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
IZMADO replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']Ironia losu że moja też nie atakuje tych które ją atakuja ze strachu :roll:[/QUOTE] Szkoda, że nie mogę powiedzieć tego samego o swojej suce. I to z taką pewnością. Albo nie spotkałyśmy strachulca, albo Janka ma gdzieś uczucia innych psów i warkot/szczek odbiera zawsze jako atak :( -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
IZMADO replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']Mnie zastanawia jak to jest że moja suka ani razu nie dostała jeszcze od innego psa łomotu przez to swoje wyskakiwanie. Wyczuwają że to strach?[/QUOTE] Zdecydowanie tak musi być. Moja suka też jeszcze nie dostała łomotu, chociaż ostatnio pewien doberman złapał ją za głowę... Janka miała kaganiec, więc była zabezpieczona przed zgryzem wielkoluda. Widzę, że psy umieją poznać kiedy to lękowe, a kiedy "zjemcięteraznatychmiast". Owszem, zależy to jeszcze od charakteru spotkanego psa, ale ogólnie nigdy jeszcze na lękowy szczek Janki psy nie odpowiadziały atakiem. Mogą co najzwyżej dać jej do zrozumienia, że mają jej już dość... Jak na przykład ten doberman ;) -
[quote name='Fauka']Może i tak, ale sposób uszycia też robi różncę. Preferuję obroże z naszytą bawełną bo po kilku noszeniach z tych całych obszytych robi się szmatka. Bawełna szczególnie źle wygląda od strony szyi psa. Najbardziej lubię podszycia z eko albo po prostu brak podszyć.[/QUOTE] Naprawdę bardzo wiele zależy od materiału. Mam obrożę z Pawsitive, która sama w sobie jest jak szmatka, bardzo cienka i delikatna, prałam ją tak samo często jak DogStyle z naszytym materiałem, a trzyma się dużo lepiej. Niektóre obroże mam już poprzecierane, niektóre kolory są widocznie bledsze. Na pewno w takich materiałowych obrożach problematyczny jest półzacisk, to on najwięcej pracuje i to on jako pierwszy się wyciera. A z bawełnianym materiałem jest jak z bluzeczkami, zawsze widać po nich zużycie. Po tych lepszych zazwyczaj później... Dlatego ja nie mam zdania kto robi lepsze materiałowe obroże. Powiedziałabym, że jakościowo są porównywalne, różnią się jedynie sposobem wykonania.
-
[quote name='gops']Furkidzy niestety u mnie zarówno na suce jak i teraz na psie po kilka spacerach nie wyglądały zbyt pięknie. Zauważyłam jedną rzecz , obroże furkidz w jaśniejszych kolorach dłużej wyglądają ładnie, te w ciemniejszych szybko tracą kolor przez co brzydko wyglądają szybciej. Najwytrzymalszą obrożą jaką mam jest el perro , mimo że jest jasna bo beżowa , używana praktycznie ciągle , [B]piorę raz w tygodniu [/B]z musu i zawsze po praniu wygląda jak nowa.[/QUOTE] A ja wczoraj zrobiłam pranko :loveu: I teraz nie wiem co brać na spacer, bo wszystko takie piękne, nowe, świeże i pachnące :lol:
-
A naszym najnowszym (okej, nie takim nowym, ale ciągle na topie) odkryciem jest KONG WUBBA. Kurczeee, mój pies za nim szaleje, nie dość, że pływa, więc można sobie po niego popłynąć, to jeszcze super się nim szarpie (nie polecam dla mocnym zaciskaczy :P). W tej chwili jest to nasza jedyna zabawka, która tak podnieca Jankę, co uważam za plus, bo pomaga nam przy crate games z nowym transporterem ;)
-
[quote name='Szura']Sexy Frog przegenialne, ale już za dużo ostatnio kasy wydałam niestety. Może poproszę o takie cudo pod choinkę. :evil_lol: W sumie na zimę to nam niepotrzebna, ale Yuki kocha pływać i taka szybko schnąca obróżka się nam przyda (a przynajmniej tak sobie wmawiam ;) ).[/QUOTE] Dobrze uargumentowany zakup nie jest wmawianiem. Yuki na pewno potrzebuje nowej obroży! :diabloti: Myślę, że Janka też, bo ostatnio wytarzała się w czymś (znowu) mając na sobie pawie pióra od Kudłatego... A przecież wiedziałam, że jadę w pola... Tylko, że wzory SuperDoga do mnie nie przemawiają tak, żeby postanowić "kupuję!". Muszę sobie jeszcze na nie popatrzeć, bo nie ukrywam, że przydałaby nam się obroża do "ściurania", ale przyjemna wizualnie :)