ailema
Members-
Posts
281 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ailema
-
Z jednej strony to też jest winna właścicieli którzy puszczają swoje psy luzem po lesie (za to grozi nawet 500zł mandatu.) Takie psy są zagrożeniem dla dzikiej zwierzyny tu jest fajny artykuł [URL]http://www.podrozezpsem.pl/2012/09/rozmowa-pies-w-lesie-wszystko-co-trzeba.html[/URL] Z drugiej strony myśliwi mają zakaz strzelenia do psów w lesie ,a tak to robią ...jestem za tym aby właściciele psów byli bardziej odpowiedzialni ...
-
Moja suka ma średnią długość włosa natomiast jest biało-ruda Nie liczę co ile ją kąpie .Jeśli jej sierść robi się zółta to to robię . Oczywiście gdy wytarza się w jakieś padlinie lub czymś śmierdzącym (a że śpi ze mną w łóżku) to też ją myje . Czeszę ją przynajmniej raz na 2 dni bo bardzo linieje
-
[quote name='Majkowska']Choć np nie wiem czy zauważyliście np zwraca się uwagę na choroby przenoszone przez kota typu toksoplazmoza,a na psie nie - mimo że pies też przenosi jakaś toksocośtam ( jestem w temacie bo sie spodziewamy dziecka, wiec nawet lekarzy pytałam, ale nie robią z tego powodu zbytniej paniki). Mało tego, ostatnio u weta szczepiłam psa i koty i wetka sama powiedziała że teoretycznie kotów nieraz się nie szczepi wcale, a jest to ważne i kot prędzej czymś się zarazi niż pies, ktory co rok jest szczepiony obowiązkowo na wściekliznę. Teraz to sobie skojarzyłam, ale dokładnie nie pamiętam jak mi ona to tłumaczyła, zapytam jeszcze raz jak będę u niej.[/QUOTE] Nadal panuje ten przesąd że jak jesteś w ciąży to oddaj kota bo na pewno się zarazisz .Tyle że predzej można się zarazić od niedogotowanego /surowego mięsa niż kota .Zrób sobie badania na przeciwciała ...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ailema replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No to ja to jestem ta zła pani .Łajka ma zakaz witania się z jakąkolwiek suką bo wiem że się na nią rzuci i nie ważne czy waży ona 5 czy 50 kg .Raz w życiu bawiła się właśnie z suczką (była ona zabrana jako szczeniak z meliny, wszystkiego się bała ) jej właściciel poprosił aby się pobawiły .Jego pies ze strachu przyczołgał się do mojej .Z tak uległą sunią "bawiła się ". Tamta uciekała (a biegała szybko) a moja ją goniła ..... Z samcami też pozwalam się jej witać wybiorczo (ma swoich kolegów ) ,a z obcymi jeśli nie jest naprężony i z daleka wysyła znaki uspokajające to jasne .Inaczej nie bo wystarczy że pies na nią mruknie i już po witaniu ....Dlatego też nie podchodzę do dużych psów ,ttb .... -
Cudowne masz psy . Jednak gdy zobaczyłam twoją rudą kotkę to się zakochałam uwielbiam rude koty (opgolnie umaszczenie rude u kotek to rzadkość )
-
[B]Sonka95[/B] już dawno wymiziana :) [B]Obama[/B]- Już tłumacze na imię Duszka (te wpisane w książęce zdrowia) nie reagowała . Schroniskowo - adopcyjne (Łatka) tak ale mi się wydawało takie pospolite i chciałam znaleźć podobno brzmiące i tak powstała Łajka Oprócz psa mam 2 koty [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27964ed5e1e43d00.html[/URL] -pożyczona smycz od psa ok 6-5 kotka o jakże urzekającej nazwie Nietoperz (gdy była mała miała strasznie duże uczy ) [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/623b8ac258d854f7.html[/URL] I 3-2 lata kocura Pączka (jak był mały to tak wyglądał :) ) I tu razem jak się jeszcze lubiły w tym momencie mam na okrągło kocią wojnę.Syczenie ,warczenie ,gryzienie itp rozlewu krwi przy tym nie ma wiec da się jakoś przeżyć [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5fa22b79635d6b7.html[/URL]
-
Witam was , Weście dojrzałam aby pochwalić się moją psinką Adoptowałam ją w 2010 r miała wtedy ponad 7 lat . W książęce zdrowia nazywała się Duszka w ogłoszeniu Łatka u nas Łajka Początki były trudne ponieważ nie akceptowała mojego kota .Bała się wszystkiego i wszystkich . Na dzień dzisiejszy jest ufna i otwarta jednak nadal boi się krzyku i podniesionej ręki Pierwsze zdjęcie gdy trafiła do schroniska [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2876c69657b3fada.html[/URL] Pogłaszcz mnie [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b23a0dc402f3cb7c.html[/URL] zwróć na mnie uwagę [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e2f0347a3c60fbac.html[/URL] Po kąpaniu ja nie wyglądam jak terier :) [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebbc8407440e02da.html[/URL] pełen relaks [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/07461dbb9bb5354b.html[/URL] zasłużony odpoczynek [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4ced19bda51d7249.html[/URL]
-
[quote name='jarekk1']Ja bym w ogóle psów nie brał w góry... jak i tym bardziej w inne miejsca wakacyjne. One się do tego nie nadają...[/QUOTE] Jeśli wyjazdy są przemyślane to czemu nie można ich wziąć ze sobą . Ps to do czego się nadają bo nie rozumiem tego stwierdzenia ??
-
Wczoraj miałam dwa spotkania z inteligentnymi inaczej właścicielami . Gdy idę na poranny spacer to jestem zmuszona przechodzić koło onkowatego kundla ,który zawsze nas ostro obszczekuję .Idę śmiało przed siebie pies jak zawsze biega po podwórku ,jednak brama jest otwarta .Cofam się i mówię właścicielom aby wzięli psa lub zamki bramkę .Próbowali go zawołać ale ten miał wszystko w czterech literach .Na szczęście nie wyszedł poza ogród tylko obszczekiwał nas przez siatkę .I wtedy usłyszałam inteligentny tekst bodajże właściciela -jaki głupi pies przecież mógł wyjść a on tylko szczekał -zamarłam . Druga sytuacja .Sąsiad ujadający kundel i też otwarta brama .Jego pies rzuca się na moją i zaczynają się gryźć.Mówię mu aby wziął psa bo zaraz mu coś zrobię . Miałam przygotowaną torebkę ,aby kilka raz walnąć psa .Dobra odwołał ją .Na pytanie czemu ma otwartą bramę,a jego pies lata po ulicy .Odpowiedział -bo tak . Ręce mi opadły postraszyłam policją i poszłam dalej
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ailema replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Yorkomanka']Kocham jak ludzie nie wiedzą co mają w domu. Ostatnio stałam na przystanku z 2 dziewczynkami, które miaóły pieska o dosyć interesującym wyglądzie. Z daleka wyglądał jak miniaturka pekińczyka z kręconą sierścią taki o połowę mniejszy ale mniej więcej pekińczyk, morda pekińczyka, budowa pekińczyka tylko coś mi się nie zgadzało pekińczyki nie posiadają stojących uszu. Musiałam spytać co to jest bo bym nie wytrzymała. I usłyszałam że psiak to cziłka skomentowałam tylko że baaardzo kudłaty - bo to długowłosa cziłka. A psiak miał kudły jak 3 kudłate cziłki. Z tego co widziałam i z przekonania że to cziłała wywnioskowałam że to miź pekina z cziłką ale na prawdę dziwie się jak można patrzyć na ulicy na prawdziwych przedstawicieli rasy i nie zrozumieć że posiadany egzęplaż opieska nie za bardzo rasę przypomina...[/QUOTE] Pewniew w dobrej wierze kupiły psa od psedo .......ludzie to się nigdy nie nauczą -
Mam nadzieje że to nie jest prawda :( .Niestety nie da się każdego prześwietlić na forum ....
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ailema replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Zmierzchnica-dobrze reagujesz. Ludzie zawsze pchają łapy później jak pies ugryzie to jest zawsze "wina" właściciela . Ja przed dziećmi chronię zawsze zwracam rodzicom uwagę (bo jeśli obcy bachor łapie znienacka mi psa za ogon ,a matka stoi i patrzy to mam serdecznie dość ) .Zdarzyło mi się też pouczać nauczycielki z przedszkola które zajęte plotkowaniem nie zauważyły że dzieci okrążyły mi psa z każdej strony . -
[quote name='dwbem']Ludzie, w jakim mieście wy żyjecie. całe życie mam psy i to przeważnie duże i nigdy nie miałam problemów z innymi psami. Moje zawsze były doskonale wychowywane i zsocjalizowane, nigdy nie atakowały innych, szczegolnie mniejszych psow, przeciwnie nawet broniły małego przed innymi agresorami. Same, zaatakowane przez male psy ze strachu otrząsały się tylko i odchodzily bo od małego je uczyłam, że mały piesek to nie rusz. Łapanie psa na ręce to najgłupsza rzecz jaką można zrobić. Poza tym od małego trzeba swoje psy uczyć współżycia z innymi psami, nie łapać, nie szarpać na smyczy bo to powoduje agresję u swojego psa - pan/pani się denerwuje to znaczy trzeba atakować zagrożenie. Ja mam ponad 30 lat rottweilery, wszystkie szkolone na obronne i wszystkie mogły chodzić bez smyczy i kagańca, oczywiście zawsze ze mną, i nigdy nie zdarzylo się, żeby kogokolwiek zaatakowaly - ani czlowieka ani zwierzęcia. Ale zanim się weźmie psa trzeba trochę poczytać o tym jak pies myśli, jak się zachowuje, jak reaguje na różne bodźce i wtedy można uniknąć większości konfliktów. I nie należy histerycznie się bać bo psy nie żyją po to żeby kogokolwiek mordować. Jeżeli trafi się agresor to w 100% jest to wina jego głupiego właściciela. Ja adoptowałam teraz średniego pinczera, którego chciano uśpić bo raz kogoś zaatakował i ten ktoś nie przyznaje się co temu psu zrobił. U mnie pies jest idealny, spokojny, zostal ustawiony w stadzie przez moją rottweilerkę i przeze mnie i teraz wszyscy są szczęśliwi, że uratowałam mu życie. Ale ja mam wieloletnie doświadczenie i t.zw. rękę do psów.[/QUOTE] Mieszkałam w Krakowie teraz w innym mieście w Małopolsce. Moją sukę adoptowałam z schroniska jak miała 6 lat wiec nie miałam wpływu na jej wcześniejszą naukę współżycia .Wzięłam ją wtedy na ręce ponieważ nie chciałam aby ją pogryzły .A że nie były to duże kundle to mogły mnie jedynie pokąsać
-
Oglądać oglądałam ale dla niego rozpoznanie jest zawsze jedno teoria dominacji .Dla mnie przemoc rodzi przemoc .Gdybym takie metody zastosowała u swojej suki to by zeszła chyba na zawał . Nigdy nie zapomnę odcinka z podajże bojaźliwym małym pieskiem .Jego właścicielka blondyna ubrana na różowo .Wystrój domu w tym samym kolorze .I biedny piesek też był wyfarbowany na różowo .Mina Millana bezcenna
-
Ja znam parę "normalnych " yorków ale to przez to że ich właściciele traktują je jak psy a nie przytulanki . Do tej pory nie rozumiem jak z teriera można robić kanapowca ,nie zapewniając mu ruchu tylko nosić na rękach .Wiec nie dziwcie się że te psy tak się zachowują bo jak inaczej mają spożytkować swoją energię
-
A ja jestem za tym aby usypiać tych nieodpowiedzialnych właścicieli i tyle w temacie
-
Ja też używam krótkich sformułowań .Moja ogólnie toleruje jednak nie przepada za dziećmi .Na jedno się rzuciła ale na szczęście była na smyczy .A było to tak .Byłam z nią u znajomych mojego chłopaka i tam przyjechała siostra kumpla z dziećmi .Im nie dało się wytłumaczyć że to nie jest ich pies i nie mogą się na nim wieszać .Łajka czasem warknęła ostrzegawczo .Jednak najstarszy jej syn (ok 8 lat ) jest strasznie uparty i zawsze chce postawić na swoim .Łajka leżała z wyprostowanymi łapami ja siedziałam obok psa a prze dnami stała jego matka z nim.Zdążyła mu powiedzieć "nie stań pieskowi na łapki" a on wtedy z całej siły nadepnął psu na nogę .Wtedy się na niego rzuciła (na szczęście była na smyczy ) . Natomiast wczoraj idąc na spacer stała sąsiadka z dwoma dziećmi (ok 3 lat,1) to młodsze uczyła chodzić .Starszy chwycił mi psa za ogon .Mówię mu aby puścił .A matka patrzy na mnie jak ciele .Za chwile obudziła się z letargu i powiedziała " niegrzeczny "(zastanawiałam się czy chodzi jej o psa czy dziecko ??) Powiedziałam że warto by było nauczyć malucha nie podchodzić do obcych dzieci i poszłam dalej .
-
ja używam 3 lata smycz firmy dino.pl i jestem z niej bardzo zadowolona [URL]http://images.sklepy24.pl/48129626/3225/medium/dino-smycz-sznurek-skladana-10.jpg[/URL] polecił mi ją facet z zoologicznego :)
-
[quote name='a_niusia']ja sie tak zastanawiam...jestem w stanie wyobrazic sobie uzycie przemocy na jakims gnojku za petarde czy tam za cos, ale nie ze lapiesz gowniarza i go porzadnie straszysz a nie napierdzielasz go, zeby go sprac na kwasne jablko. bo kto tak robi...[/QUOTE] Ja na pewno nie... też mi chodziło o postraszenie... ogólnie nerwy mi puściły .... A wracając do dalszych postów to uwielbiam was czytać .... ja tam staram się nie bluzgać choć czasem pod wpływem emocji ...urwy polecą .Czy mój pies rozumie ?? hmm ...nie raczej nie ....ale koty doskonale (a są mistrzami niszczeniu wszystkiego, więc czasem doprowadzają mnie od białej gorączki ):D
-
[quote name='motyleqq']no, ale to nie zmienia tego, że życie jest brutalne tylko dlatego, że ludzie tacy są, a to właśnie powiedziałam ;) bijąc innych niewiele się różnisz od nich. jedynie motywem postępowania, ale przemoc to nadal przemoc. ja też bym się wnerwiła, jakby ktoś rzucił mi pod nogi(lub mojemu psu) petardę. ale tak jak napisałam, ktoś kiedyś rzucił w moją młodszą siostrę kamieniem i nikogo nie pobiłam.[/QUOTE] Ja też tego nie zrobiłam bo uspokajałam sukę ...
-
[quote name='Beatrx']sądzę, że więcej by ich nauczyło zwykłe pociągnie po komisariatach niż mały łomot od właścicielki psa...[/QUOTE] Patrząc na policję w moim mieście to nawet by nie zareagowali.Niczym by się pojawili to nie mieli by już kogo szukać .Na szczęście mój pies nie dostał zawału ,nie popękały mu bębenki słuchowe.Tyle że teraz bardzo boi się petard .Więc w okresie sylwestrowym spacer kończy się po pierwszej petardzie .I następuje paraliż i nic nie pomaga czasem muszę ją nieść z powrotem do domu dobrze że to tylko 8-9 kg .....
-
[quote name='motyleqq']no, jak ludzie biją dzieci to wtedy faktycznie, życie jest brutalne. ale to wina tych ludzi, a nie "życia"[/QUOTE] Zrozumiałam bym gdyby oni niechcący rzucili tę petardę ale zrobili to specjalnie . Wiec ja mam prawo bronić siebie i swojego psa .Może by się czegoś nauczyli .Wtedy to był mój pies innym razem może to być czyjeś dziecko ...
-
Tak szczerze gdyby nie to że musiałam uspokajać własnego psa to też bym odwinęła dwóm gówniarzom co specjalnie mojej suce wrzucili petardę pod nogi .... od tego momentu ,a mineło już dwa lata pies jak słyszy huk petard to prawie sika pod siebie . Więc nie rozumiem w niektórych przypadkach waszego rozjuszenia .Czasem emocje biorą górę. A życie jest brutalne