Jump to content
Dogomania

Wasylek

Members
  • Posts

    301
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wasylek

  1. Hej Czy to prawda że American Pit Bull Terier nie są uznane przez FCI ? Trafiłam na tę stronkę [url]http://pl.euroanimal.eu/American_Pit_Bull_Terrier[/url] , bo patrzyłam jakie psy nie są uznane przez FCI i tu moje zaskoczenie ;)
  2. a propos ciągnięcia dławik to moim zdaniem ostateczność :oops: spróbuj tak jak pociągnie zatrzymaj się i bez ciągniecia, skracania itp.( pies myśli że coś od niego chcesz ) wydaj komendę np siad jak usiądzie to ruszacie , mój pies się tak nauczył ładnie chodzić na smyczy :razz:
  3. [quote name='ania80']Witajcie :) Na forum jestem krótko, jeszcze się tu nie odnalazłam, i jeśli wątek jest w niewłaściwym dziale to proszę o przeniesienie tam gdzie powinien być. Zakładam wątek bo potrzebuję wsparcia w wychowaniu i postępowania z psem, od ludzi, którzy psy mieli i mają. ale od początku Od ok 2 miesięcy wzbogaciłam moje stado ( 4 koty ) w sunię Sonię. Nigdy wcześniej nie miałam psa, bałam się ich (kiedyś jeden mnie ugryzł) potrafiłam zmienić kierunek trasy jak jakiś szedł bez smyczy, nie odwiedzałam znajomych z psami lub prosiłam aby psy zamykali, wiem głupie, ale paniczny strach potęgowało to, że pies czuje, że się go boje itp. To było jak klaustrofobia lub temu podobne. Z Sonią coś się zadziało, wiozłam ją do fundacji ( Sonia ma ok roku ) siedziała ze mną na tylnym siedzeniu i nie bałam się jej w ogóle ! Ona tuliła się do mnie i coś pękło. Po powrocie do domu narada z mężem i decyzja po której pojechaliśmy następnego dnia po psa. Do tygodnia wszystko było pęknie ładnie, aż Sońka zaczęła ganiać moje koty, odganiać je ode mnie, zaczęła zębami łapać--lekko jak np kot podszedł do jej zabawki, albo jak np leżała pod stołem w nogach a kot na kanapę do mnie wskoczył to potrafiła stół podnieść i z impetem na kanapę i kota odgonić. Byłam załamana. Na spacerach podczas mijania psa odciągałam ją ze strachu, że się pogryzie ( skąd miałam wiedzieć, że psy się lubią obwąchać na luźnej smyczy ? ) poprzez smycz przekazywałam jej mój lęk i strach. Zrobiłam z niej agresywnego psa osiedlowego. Miałam chwile załamania, już chciałam ją do tej fundacji do kojca odwieźć, ale postanowiłam zapisać nas na szkolenie. Pierwszego dnia przez 10 min stałam wśród grupy innych psów i miałam łzy w oczach i poczucie, że nie dam rady, że za dużo tego...szczekająca pobudzona Sońka, inne pobudzone przez nią psy, to była masakra. Ale zostałam. Okazało się, że problemem jestem ja a nie pies, który jak się okazało kocha inne psy, który lubi się z nimi bawić itp. Ze szkolenia zostały nam jeszcze jutro i następny weekend. Sonia mało się na nim nauczyła, ja natomiast bardzo wiele. Nie boję się psów, nie ciągnę jej na spacerach. Ale nie jest tak jakbym tego chciała, co prawda Sonia nie rzuca się na koty jak są ze mną na kanapie, słucha się mnie bardziej, ale na noc i jak wychodzę z domu zamykam ją w drugim pokoju. Od września będę mieszkała w mieszkaniu, gdzie jest jeden pokój ( mieszkanie duże, ale nie ma możliwości izolacji zwierząt ). To jest pies, który pilnuje swoich zabawek ( jak kot podejdzie to rzuca się na niego, odgania ), to jest pies, który jak widzi, że kotu uwagę zwracam to sam też to robi po swojemu. Nie wiem co mam zrobić, aby pozwoliła się im (kotom) ganiać po mieszkaniu i nie straszyć. Marzy mi się widok psa i kotów razem spokojnych... A w ogóle to Sonia jest moim psem, oddana, wierna, nie spuszcza ze mnie oczu, łazi za mną krok w krok. Kocham ją bardzo i chcę aby było dobrze. Czy macie jakieś rady odn wychowania psa ?[/QUOTE] Wiesz mnie się wydaję że ona jakby została sama z kotami to nie zachowywałaby się tak , moim zdaniem jest o Ciebie zazdrosna i dlatego tak się zachowuje w stosunku do Twoich kotów. Mój pies też tak ma , ogólnie nic nie robi kotu , ale jak głaskam kota a nie zwracam uwagi na niego to zaczyna się pchać i powarkiwać na kota , ale jak nie faworyzuję kota lub zostają same to się bawią i śpią razem :loveu: Więc jeśli nie wykazuje agresji ( w sensie że goni koty za nic) to nie powinnaś mieć obaw :razz: , jeśli masz to spróbuj je powoli "przyzwyczajać" w sensie zostawiasz je razem na kilka minut i tak wydłużasz czas ;) powinno pomóc :eviltong:
  4. Wasylek

    Pudle ?

    A więc ten wątek jest tylko teoretycznym pytaniem które przyszło mi do głowy oglądając w telewizji jakiś program o pudlach :eviltong: Pytanie brzmi czy z krzyżówki dużego pudla z miniaturowym wyszedłby średni ? Czy takie szczeniaki byłyby ... no nie wiem czym. Otrzymałyby rodowody czy nie bo to w końcu pudle ? Jeszcze raz zaznaczam że to czysto teoretyczne pytanie , nie bierzcie mnie za żadną świruskę !! :razz:
  5. Ja proponowałaby nauczyć ją najpierw reagowania na swoje imię : mówisz jej imię i smakołyk jak zwróci na Ciebie uwagę w sensie spojrzy na Ciebie ;)
  6. Idę wczoraj z psem koło bloków a tu jakaś pani z pieskiem , pozwoliłam się mojemu przywitać a pani taki tekst : P: To chłopczyk czy dziewczynka ? Ja : Chłopczyk P: No to dobrze bo jakby była dziewczynka to moja by ją pogryzła Ja: Taaak ?! P: No chodź idziemy bo ty taka brudna jesteś zaraz wybrudzisz kolegę Moja mina bezcenna :eviltong: Bardzo wybrudziła mojego psa samym patrzeniem i wąchaniem :lol:
  7. A propos wzorków to mój ma w takie jakby romby komplecik szelki i smycz :razz: A ostatnio w zoologu takie sweetaśne szeleczki dla jakiegoś ratlerka w takie cętki :loveu:
  8. Dzięki za odpowiedzi :loveu: Mój pies teraz ma też materiałowe ale już się trochę zużyły i zastanawiam się nad zakupem nowych , a widziałam psy w skórzanych szelkach ... Ale jak mówicie że materiałowe lepsze to zostaniemy przy materiale :p
  9. Hej, jakie szelki są najlepsze ? Chodzi tu o to czy lepsze skórzane czy materiałowe ? Dodam że mój piesek jest małym kundelkiem :eviltong: Z góry dzięki za odpowiedzi :loveu:
  10. [quote name='Maron86']Istny tragikomizm! Jak przeciętny człowiek ma trafić na doświadczonego szkoleniowca/behawiorystę skoro w dobie internetu wyrastają takie 'kwiatki'. Z wiedzą oglądaną z TV i na podstawie Sama długo szukałam szkoleniowca, teraz jest jeszcze gorzej bo wyskoczyły jak grzyby po deszczu pseudo 'treserzy' niemający zielonego pojęcia o psychice psa i jego zachowaniach... już nie wspomnę o długoletnim doświadczeniu konkretnie z trudnymi psami :mad: Pomimo że mam spore doświadczenie i wciąż nabywam nowego to w życiu nie odwarze się wziąć odpowiedzialności za cudzego psa nie uzyskując odpowiednich kwalifikacji (czyt. kursu/szkoły).[/QUOTE] Maron jak ty zawsze wszystko umiesz dobrze ująć :lol: A tak w ogóle to tan wątek jest dość dziwny lekko w stylu jakiegoś trolla który chce wywołać dyskusję tylko że tu nikt jeszcze nie przyjął strony "zaklinaczki" ;)
  11. Jak wcześniej pisałam to nie mój pies tylko babci , raczej nie dostaje suplementów , ale przy wizycie u weta coś mu kupię Dzięki za szybką odpowiedź :razz:
  12. Hej ;) A więc zacznę od początku pies mojej babci mieszaniec wyglądający jak labrador miał złamaną tylnią nogę (bez przemieszczenia) noga się ładnie zrosła i wszystko jest ok , no prawie pies zaczął ostatnio kuleć na tylnie nogi , już tak nie biega i nie skacze (kiedyś zawsze jak przyjechaliśmy do babci to skakał z radości teraz już nie ) nie chodzi już tak dużo , dużo czasu śpi , Moja siostra go "obmacywała" jak się go dotyka w okolicach miednicy, bioder to odwraca głowę i siada lub ucieka kiedyś było mu to obojętne :-( Nie wiem czy to objawy zwyrodnienia czy mógł mu coś zrobić wet - jak go szczepił od wścieklizny to pies strasznie się wiercił mój tato go ledwo utrzymał a wet tak wbił tą igłę , dziwnie to wyglądało , nie wiem może mógł mu ją wbić w panewkę i go boli ?? Dodam że to pies ma 8 lat jest wielkości laba jak wcześniej pisałam i jest psem stróżującym (boję się że że przeciążył stawy jak był młody ) a i jeszcze ma lekką nadwagę :shake: PS: Pytam na razie Was bo chcę się czegoś więcej dowiedzieć , wizyta u weta będzie ale jak będę miała auto (kilka dni ;)) bo ze wsi do miasta jest kawałek
  13. No ale ja jestem spokojna , baaaaardzo spokojna A co do drugiego psa tez o tym myslalam ale moi rodzice ... :/
  14. [quote name='omry']A ja też nie lubię jak mi ktoś mizdży psy. Nie lubię jak ktoś widzi, że gdzies idę, a i tak je woła. Mam ten komfort, że moje psy nie dadzą się dotknąć, Iwan ma wszystkich gdzieś, Avril unika kontaktu, a Tekila wącha i ucieka. Czasem jednak zdarza się, że ktoś chce mi wziąć Tekilę na ręce bez pytania, albo ktoś przyciąga do siebie Avril na siłę widząc, że dla psa to żadna przyjemność. Nienawidzę tego i nie jestem wtedy zbyt miła. Nikt mi moich grzecznych pieseczków zaczepiał wbrew ich woli nie będzie :diabloti:[/QUOTE] Widzisz ja aż takiego problemu nie mam z kundelkiem nie przypominającym żadnej rasy :loveu: No ale to jest wnerwiające jak ci ludzie bez pytania pchają łapy do psa, a jeszcze bardziej mnie wkurza jak jakieś żule cmokają do psa .... :shake: albo jak jakieś podrostki próbują wyrywu na psa ... Tylko że oni nie mają swojego a wołają mi mojego i go ciągle rozpraszają ... no kurde mol... :mad:
  15. [quote name='xxxkiniaxxx']W takim razie gratuluje :) Ja też mam mądrą mamę i teraz (mam nadzieje :P) sama nią jestem ;) To wzorce które się przekazuje, dzieci je powielają. Najgorsze co może być to zaniedbać wychowywanie tak samo dziecka jak i psa, bo dziecko samo nie pcha się na świat, a psa bierzemy na własną odpowiedzialność.[/QUOTE] Dziękuję bardzo :razz: Na pewno jestem pewna że jesteś świetną mamą :loveu:
  16. [quote name='xxxkiniaxxx']I o to chodzi, ale ma przy tym mądrą mamę.[/QUOTE] W takim razie ja również mam mądrą mamę :razz: Mój 5-cio letni brat uwielbia rzucać piłkę psu , nie boi się obcych i uwieeeelbia chodzić na spacery z naszym ;) Ale to tylko taki komentarz żeby pochwalić się mamą :evil_lol:
  17. [quote name='zmierzchnica']Ale[B] xxxkiniaxxx[/B] pisze o psie swojej babci tutaj... Przecież nie wychowa czyjegoś psa, pewnie tylko z babcią by miała na pieńku ;) Każdy doskonale wie, jak wychować swojego psa - ludzie najczęściej się kłócą o dzieci i o psy, wszyscy się przecież znają na nich najlepiej :diabloti: Znajoma opowiadała, że spotkała faceta z otyłą suką posokowca, pozwolili się psom razem pobawić. Bawią się i ganiają, i jej psiak radośnie powarkuje w zabawie - pan spanikował, że jej pies "za brzydko się bawi" i ma go łapać :roll: Przyznam, że ze wszystkich typów właścicieli psów, najbardziej mnie denerwują tacy "delikutaśni", którzy trzęsą się o swoje pieseczki i żaden inny nie może na nie burknąć, warknąć czy szczeknąć, bo "jest agresywny". Tak jakby psy to były dzieciątka, które powinny się grzecznie bawić i w ogóle aniołki w futerku :evil_lol: Coraz więcej takich przewrażliwionych pańciów i pańć spotykam. Czasem mam ochotę rozwiesić plakaty z napisem: TWÓJ PIES TO DRAPIEŻNIK! Bo chyba nie każdy zdaje sobie sprawę, że ma w domu zwierzę, a nie włochate dziecko.[/QUOTE] A propos tych delikatuńskich Na mojej ulicy jest taka typeska z pieskiem jak tylko zobaczy że jakiś inny piesek idzie to od razu swojego na rączki , jak raz jej zeskoczył a raczej "wypadł" i zaczął się witać z moim to ona cała się trzęsła i tylko pytanie Babka: Czy on nie ugryzie mojego (w sensie że jej) Ja: No nie B:Ale na pewno nie ugryzie ... Ja już trochę wkurzona : No na pewno Wtedy odciągnęła swojego Dodam jeszcze że przez takie coś robi ze swojego szczyla piesofoba ... I jeszcze jedna dość śmieszna sytuacja Szłam ze swoim psem a tu babka ze sznaucerem mój pokojowo nastawiony chce się przywitać a ona ściąga swojego i jej miniaturka w szczek , nic w tym śmiesznego gdyby nie to że przekrzykując swojego psa pyta się mnie czy mój jej psa nie pogryzie ?!?! :crazyeye:
  18. O energii też mi nic nie wiadomo ,:cool3: ale nie mówcie że nie bierze pewnych rzeczy z TD no np masz być alfą, za złe zachowanie gleba itp ... ;) Mnie metody Cesara Milana (żeby mu nie ujmować jego wyczynów) po prostu NIE PRZEKONUJĄ i tyle
  19. [quote name='Beatrx'][B][URL="http://sjp.pwn.pl/slownik/2555328/dominacja"]dominacja[/URL] [B]1. [/B]«przewaga nad osobą, grupą ludzi lub państwem, umożliwiająca decydowanie o nich według swej woli» definicja ze słownika języka polskiego PWN. nie ma co stosować słowa "dominacja" patrząc tylko na TD i wszystko z nią związane. tak samo jak nie kusiłabym się o stwierdzenie, że pies wie, że ja chcę dla niego dobrze, nie można tak uczłowieczać psa. [/B][/QUOTE] No tak tylko że ja piszę to w odniesieniu do TD bo jest to wątek o metodach Milana a on niestety opiera wszystko na tej teorii :shake: a propos uczłowieczania nie o to mi chodziło tylko chciałam tak mniej więcej pokazać że dominacja i wychowanie to dwa różne pojęcia ale lepiej to zrobiła Maron86 :cool3:
  20. Wiesz trochę chyba mylisz pojęcia dominacja - jesteś alfą , jesz przed psem , pierwsza wychodzisz, nie nagradzasz psa za wykonanie zadania itp. (wg Cesara) Bycie przewodnikiem - pies ma w Tobie oparcie , i cię słucha bo wie że chcesz dla niego dobrze Więc , moim skromnym zdaniem , konsekwencja nie jest dominacją bo egzekwując posłuszeństwo nie musisz pokazywać że jesteś "alfa" i pies jak w wilczym stadzie musi wykonać Twoją wolę bo inaczej będzie źle, jak wychowujesz psa to uczysz go że tego nie wolno bo Ci się to nie podoba a , że on uznaje Cię za przewodnika - jest wpatrzony w Ciebie jak w obrazek i wie że dążysz do jego dobra a nie zdominowania go ... A poza tym jak wcześniej pisałam czemu stosować TD skoro facet ktory stworzył tę teorię pożniej się z niej wycofał : "Na samym początku, kiedy zasady teorii dominacji weszły w życie, psy nie miały łatwego bytu. Stosowane były twarde metody, takie, jak przewracanie psa i trzymanie go przyciśniętego do ziemi tak długo, aż przestanie się bronić – tak, aby wiedział, że to nie on, tylko człowiek, rządzi w stadzie. Potem weszły w życie tzw. miękkie metody, które propagował John Fisher. Polegały na wykonywaniu określonych czynności sprawiających, że pies zacznie uważać człowieka jako osobnika alfa. Pomimo że wielu współczesnych badaczy podważa prawdziwość tej teorii, to jest ona przez znaczną część behawiorystów wciąż stosowana. Książka Johna Fishera pt. „Okiem psa” ciągle jest polecana jako jedna z najlepszych. [B][COLOR=#ff0000]Tymczasem mało kto wie, że autor w ostatnich latach swojego życia zmienił niektóre z opisanych w książce poglądów.[/COLOR][/B] Niestety, już niewiele miał okazji aby o tym napisać, ale opublikował jedno ze swoich stwierdzeń: „Jeśli w ten sposób chcecie żyć z waszym psem, to mam dla was złą wiadomość, która z pewnością rozczaruje wielu ludzi, chcących osiągnąć status alfy – to dla psa nic nie znaczy, ponieważ mieszkając z człowiekiem nie czuje się tak samo jakby żył na wolności.” a zresztą przeczytajcie sobie (wyżej to cytat z tej strony) [URL]http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&ved=0CDwQFjAD&url=http%3A%2F%2Fszkola-emil.pl%2Findex.php%2Fartykuly%2Fteoria-dominacji&ei=d9HFUYL3DY7fOPC9gMgI&usg=AFQjCNE02EU2BwXAKhl_Qf1Kc72cxmV39A[/URL]
  21. [quote name='Koszmaria']to jak sprawdzić która metoda działa-bez tracenia zaufania psa? załóżmy,że adoptowany pies rzucający się na inne psy wytrąca się z rytmu "zabij-zabij" tylko wtedy jak się go sprowadzi do parteru.uspokaja się wtedy i zaczyna w końcu reagować na to że właściciel coś mówi.ale póki co tego się nie wie-jak to się sprawdza bez robienia traumy psu?[wiem że taką hipotetyczną sytuację przedstawiłam w strasznym skrócie,mam nadzieje że umiecie to sobie jednak wyobrazić:smile:] eliminacyjnie? smaczki nie skutkują,kupujemy halti,halti nie skutkuje kupujemy dławik i tak dalej?[/QUOTE] No tak dajesz taki przykład ,że wiesz .... Ja bym pracowała z psem (spotkanie ze znajomymi którzy mają b. łagodnego psiaka i skojarzenia że pies to coś dobrego , a jak to nie skutkuje to kontaktuję się z trenerem/ behawiorystą i słucham jego rad ), bo wiesz mi chodzi o to ,że początkujący psiarz bez kontaktu z behawiorystą stosując te metody może tylko pogorszyć sprawe, nawet ja choć mam do czynienia z psami już trochę czasu nie stosowałabym tych metod gdyby jakiś specjalista nie pokazał mi o co w ty, wszystkim chodzi przy mnie , ze szklanego ekranu nie wszystko można wychwycic i nie wiesz wszystkiego co robią A poza tym ,bez obrazy was stosujących te metody ,uważam i będę uważać teorię dominacji za metodę szkolenia dla osób którym nie chce się poświęcić długiego czsu na poprawne zsocjalizowanie psa , ja wolę małymi kroczkami iść do przodu niż w przypadku lękliwego psa zepsuć go jeszcze bardziej .... Wiesz jego spokój i opanowanie w kontaktach z psami jest warte podziwu , ale "energia" którą trzeba wysłać psu żeby się z nim dogadać ??? Ja nie wierzę w żadne energie itp.i się dogaduję z psami, on jako że jest buddystą niech sobie wierzy :-P I jak motyleqq pisała " dobry szkoleniowiec postępuje zgodnie z tym, czego wymaga pies." a on pokazuje dziwne metody wychowawcze i ktoś to ogląda i widzi wow to pomaga i "tresuje" tak psa ... moim zdaniem to tak jakby (odwołując się do wcześniejszego wątku z końmi) "tresować" konia batem i biciem.... No i jeszcze jedno na koniec :co to za szkoleniowiec , który nie potrafi (przynajmniej w pierwszych seriach) prawidłowo odczytać psich sygnałów :mad:nawet ja jako początkująca wiedziałam co znaczy oblizywanie czy ziewanie .... Sorry że się tak rozpisałam , ale muszę wyrazić moje oburzenie :angryy:
  22. Spróbuj odwoływać ją najpierw na smyczy(lub na lince treningowej) jak do Ciebie przybiegnie to kliknji i ją nagródź :razz:
  23. Ale ja nie napisałam że wcale nie pomaga ... mówie że u mnie nie pomaga :lol: I nie toleruje jego metod bo moim zdaniem są zbyt brutalne , wolę żeby mój pies nie był idealny ale żeby był moim przyjacielem bo mi ufa i mnie kocha a nie ze strachu i "dominacji", na pewno wielu osobom pomaga ale jak poprzednicy pisali zwykły Kowalski obejrzy sobie Zaklinacza kopie psa czy go dźga i wychowuje przestraszonego agresywnego psa , że pozwolę sobie zacytować :ices_bla: "Teoria wilczej sfory jest teorią tłumaczącą wszystkie zachowania psów a przy okazji usprawiedliwia stosowanie przemocy wobec psa. Według niej, pies jest nie posłuszny, ponieważ właściciel nie pokazał mu, kto w domu rządzi. Szerokie grono zwolenników jest przekonane o tym, że pies poświęca wiele czasu i energii na to, aby znajdować coraz to nowe sposoby na zdominowanie swojego właściciela. Właściciel, natomiast powinien nieustannie mieć na uwadze utrzymanie swojej pozycji lidera. Jak pisze Donaldson,[B][COLOR=#ff0000] teoria dominacji stała się niestety usprawiedliwieniem dla stosowania kar i przemocy wobec psów.[/COLOR][/B]" no proszę was..... :???: :lmaa:
  24. Szczerz ,nie wiem ... (tak na prawdę nie bardzo mnie to obchodziło ważne że ją odchudza) Gadałam jej żeby odchudziłą tego psa itp. a tu nagle pewnego pięknego dnia przyszła i oświadczyła mojej mamie że zaczęła odchudzanie psiaka :multi:
  25. Tak czytam ten wątek i nie wierze własnym oczom :crazyeye:1q Metody Cesara opierają się przecież na teorii dominacji a typ który jako pierwszy opisał to w swojej książce i wymyślił tę metodę po kilu lata pracy z psami wycofał się z tych bzdur !!!! [quote name='kropi124']ale pomaga[/QUOTE] Uwierz mi nie pomaga .... Stosowałam jedną z metod Milana jak moje psisko wykazywało agresję w stosunku do psów ja wtedy dotyk ręką a on się jeszcze bardziej nakręcał , co pomogło ???..... Pomogła METODA POZYTYWNA po ładnym przywitaniu się z pieskiem dostaje swoją ukochaną piłeczkę :cool3: , więc nie wciskajcie kitu że jego metody pomagają ...
×
×
  • Create New...