-
Posts
164 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mojita
-
[quote name='Syla']Będzie fajnie, na tym spotkaniu i dobrze, że ten facet psa już nie chce.Nie powinien mieć, nigdy i żadnego, trzeba by mu to może uświadomić i to dosadniej...Psiunek jest tak śliczny, młody, że w domkach można przebierać.[/QUOTE] Syla, on NIGDY psa nie chciał. Kasia wbrew jego zdecydowanej woli zrobiła mu "niespodziewankę" przywożąc któregoś dnia psa ze chroniska. Już 10 lat temu mu taką zrobiła i pies koniec końców wylądował u rodziców, zresztą dawno już odszedł ze starości. A teraz po raz drugi.. Facet nie chciał, nie chce i nigdy nie będzie chciał psa, wierz mi, znam go 15 lat :)
-
Pisały dwie osoby w sprawie Rudiego ale po prośbie o telefon na razie cisza. BYł też i jeden (od kolejnej pani) telefon, która znalazła ogłoszenie na stronie schroniska. Wytłumaczyłam o co chodzi z sikaniem i powiedziała, że to żaden problem i nie wie jak można pozbywać się psa przez taką błahostkę.. Mówi, że poprzedni piesek odszedł w zeszłym roku, a ona tęskni "za gadziną" (głos osoby młodej :) ), jej mąż pracuje z psem. Pytam jak, mówi, że "jest przewodnikiem psa".. Nie wiem o co chodzi, więc zaproponowałam spotkanie z psem i obecnymi właścicielami. Dzwoniłam do Kasi (obecnej jego pani), chętnie się spotkają i jej mąż również będzie w tym uczestniczył i możemy to połączyć ze spotkaniem z Bożeną. Zapraszają więc nas wszystkich razem we wtorek do siebie. Przy czym Kasia twierdzi, że rozmawiała poważnie z Jarkiem ale on ostatecznie stwierdził, ze psa nie chce i koniec kropka. Pogodziła się więc z oddaniem ale tylko w dobre ręce i żeby był kontakt.. Z kolei pani, która się deklaruje go wziąć bardzo się boi, żeby "państwo co go oddadzą nie chcieli go zaraz spowrotem, bo oni z meżem bardzo się przywiązują do piesków".. Zobaczymy kto to i co z tego wyniknie :) Trzymajcie kciuki!!!!!
-
[quote name='soboz4']Aniu podsikiwanie z emocji jest nie tylko ze strachu, roksia zawsze sikała jak się bardzo cieszyła, szczególnie jak przychodziła gaja, mój brat, kuzyn których bardzo lubi Do dziś jak widzi kuzyna, który jest u nas parę razy w roku to siusia, on zawsze się śmieje że jest jedyną panienką, która sika na jego widok... szkoda, że nie wiem z jakiego powodu podsikał pierwszy raz? Teraz ewidentnie ze strachu, ale może na początku jak bardzo coś chciał, albo bardzo się ucieszył? Czyli faceta generalnie trzeba przekonać, żeby to tolerował? Bo żeby go nie bił to juz ewidentnie poza paragrafem, Boję się sytuacji, w której facet wysłucha nas i mam nadzieję zaprzestanie rękoczynów, ale co dalej? Czy pogodzi się z faktem, że Rudi na wskutek emocji może popuszczać?[/QUOTE] Też się boję.. A może się spotkamy wcześniej na spacer, to pogadamy o tym? :)
-
[quote name='Istar19']Soboz, Jetrel ja tam nie wiem, jak było z oferowaniem tymczasu, ale faktycznie Samoyed Jetrel dobrze trafił , a w domu się po prostu męczył (był to pies który całe dzieciństwo spędził w dużym stadzie i sam dostawał kota) ;) w celu wyjaśnienia możecie napisać sobie pw ;) - Rudiemu to nie pomoże, a lepszy tymczas niż powrót do schronu![/QUOTE] DOKŁADNIE :) Poza tym Bożenko, zdaje się, że chyba mylisz dwie osoby, można tak wywnioskować z tego, że myślisz o osobie, która mieszka w domu z ogrodem, a tu jest mieszkanie - dogadajcie sie kobitki :)
-
[quote name='soboz4'] Popuszczanie w czasie emocji to nie jest załatwianie się w domu, myślałam że nie wytrzymuje dłuższego pobytu w domu.[/QUOTE] Nie. We wszystkich ogłoszeniach, w wątku, wszędzie są inforacje, że wytrzymuje 9 godzin, a popuszcza z emocji. Tak też Ci mówiłam w rozmowie telefonicznej. Stąd jest też cały dylemat wycieczki edukacyjnej do nich, inaczej nie byłoby takiej potrzeby..
-
[quote name='soboz4']sama nie wiem czy namawiać faceta, niestety są psy, których nie da się nauczyć do końca czystości, szczególnie gdy nie były do szczeniaka do tego uczone, wtedy najlepiej poszukać im domu z ogrodem, żeby mogły szybko wychodzić za potrzebą. Moja tymczasowiczka Ola - kola nie wytrzymywała i załatwiała się w domu, gdy byliśmy w pracy, po adopcji w domu jednorodzinnym z panią emerytką nie ma zupełnie tego problemu. Co do dt u Jetrel byłoby bardzo fajnie. Tylko Jetrel Ty już tylu psom chciałaś dać dt, ds i nic z tego nie wyszło, że mam obawy czy teraz wypali... A co z Twoim malamutem, który po 3 miesiącach musiał szukać domu? Rudi czwartej zmiany domu już nie zniesie. Może dlatego się załatwia? Często jest to wynik stresu, a nie że nie zna zasad zachowania czystości w mieszkaniu![/QUOTE] Bożena, nie wiem czy doczytałaś, czy pamiętasz ale to jest WAŻNE - pies wytrzymuje bez sikania nawet 9 godzin! Nie o to chodzi, że nie jest nauczony czystości, tylko, że popuszcza podczas emocji. A jak ktoś go bije smyczą, z którą potem idzie na spacer, to pies posikuje ze strachu. Trzeba wytresować właściciela, nie psa. Ale do tego są potrzebne właściciela chęci, a zobaczymy czy w ogóle jeszcze je ma, kiedy go odwiedzimy..
-
[quote name='Jetrel']Pogadałam z rodziną i jestem gotowa dać Rudiemu DT, z dużym prawdopodobieństwem DS:) W razie czego kontakt do mnie: [email]mamakas@interia.pl[/email] 504282743[/QUOTE] Dzięki, to cudowna wiadomość!!!!!! Rozmawiałam przed chwilą (prawie godzinę) z obecną włascicielką, która płakała przez telefon, jak się dowiedziała, że Rudi "znalazł domek". Bardzo chce zatrzymać psa, niestety w paskudny sposób chce zmanipulować swojego faceta, żeby zgodził się na "edukację" i zostawienie Rudiego. Nie sądzę, żeby to była, skutkiem szantażu, długotrwała decyzja. Dlatego czekam na spotkanie z soboz4 - niech ona na sucho oceni czy ci ludzie rokują cokolwiek na przyszłość dla psa. Jeśli nie, w przyszłym tygodniu Rudi idzie do Ciebie :)
-
Jeszcze raz dziękuję wszystkim Wielkim Sercom za pomoc, właśnie wysłałam maila do właścicieli z prośbą o ostateczną rozmowę. Namówiłam dziś Soboz4 na "pogadankę edukacyjną" u nich w domu. W końcu, jakby nie było, pies jest zadbany i kochany przez swoją panią i jej dziecko i oni BARDZO nie chcą się psa pozbywać, bardzo! Jedynym problemem jest ON czyli mąż, któremu przeszkadza tylko to, ze pies sika, a moim zdaniem to on do tego doprowadza. Więc trzymajcie kciuki, żeby spotkanie się udało, do faceta coś dotarło i żeby pies (który jest szczęśliwy tu, gdzie jest z wyjątkiem manta za sikanie) nie musiał się już włóczyć nigdzie.. No ale jeśli się nie uda, to miejmy nadzieję, że ogłoszenia pomogą i tym razem znajdzie się ktoś mądry z dużą dozą cierpliwości :)
-
[quote name='tatankas'][SIZE=3][B][COLOR=red]ŚLICZNY RUDI SZUKA NOWEGO DOMKU! ON CZEKA!!!![/COLOR] Tu będę wklejać linki do ogłoszeń: [/B][B][COLOR=black][URL]http://tablica.pl/[/URL][/COLOR][/B][B] trzeba aktywować [URL]http://zwierzeta.anonse.pl/slaskie/katowice/psy,594/sliczny-rudi-szuka-nowego-domku-on-czeka,3756431.html?type=free[/URL] [/B][B][COLOR=black][URL]http://www.eoferty.com.pl/[/URL] trzeba aktywować [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/SLICZNY-RUDI-SZUKA-NOWEGO-DOMKU%21-ON-CZEKA%21%21%21%21,60821"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/SLICZNY-RUDI-SZUKA-NOWEGO-DOMKU!-ON-CZEKA!!!!,60821[/URL] [/COLOR][/B][B] [url]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=131980[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,51204,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWostmyxc2tpZSwsbWGzeSxwMC5odG1s.html[/url] [url]http://naszezwierzaki.info/15-oddam/3030-sliczny-rudi-szuka-nowego-domk.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/98082/sLICZNY-RUDI-SZUKA-NOWEGO-DOMKU!-ON-CZEKA!!!!/[/url] [/B][/QUOTE] Dzięki!!!!!!!! Aktywuję na bieżąco! :)
-
[quote name='Bjuta']Aniu, podeślesz dziewczynom namiary na ludzi, na czarną listę? Poprosiłam Sylę, żeby wysłała Rudiego do Dziennika Zachodniego.[/QUOTE] Komu mam podać? Jesli Bożence, to na pewno ale nie chcę tego robić na internecie - właścicielką jest policjantka! Zresztą i tak w Milowicach mają ich dane, bo podpisali umowę.
-
[quote name='tatankas']Ogłoszenia robię,jak pojedzie do Szczecina to przynajmniej będę mogła na żywo zobaczyć przystojniaka:cool3::cool3::cool3:.Zdjęcia ma super :) to bomba, będziesz robić fotorelacje :P Dołączyłam na FB[/QUOTE] Dzięki ale też proszę UDOSTĘPNIAJCIE WYDARZENIE I ZAPRASZAJCIE ZNAJOMYCH - tak znaleźliśmy domy dla kilkudziesięciu psów w ostatnie pół roku! FB to potężne narzędzie :)
-
Dzięki Bjutka za ogłoszenie! Reaguje na Rudi i to całkiem ładnie :) Niestety ani Ona ani tym bardziej On nie mają pojęcia o wychowaniu psa. Kiedy robiłam zdjęcia Ona chciała go złapać i go goniła, po czym jak chwyciła to karciła. Musiałam jej 20 minut tłuc w głowę, że kiedy pies do niej podejdzie, to ma mieć z tego przyjemność a nie karę, bo po co ma niby przychodzić? Po baty znowu, po krzyki? Oni nie mają pojęcia jak rozmawiać trzeba z psem.. :/ I lepiej wbijcie ich od razu na listę nie otrzymujących psa ze schroniska. Bo obawiam się, ze za jakiś czas mogą szukać znowu, tym razem "nie sikającego" psa dla dziecka. Tylko przy takim wychowaniu, każdy może zacząć sikać, nawet ja!
-
Witam, prowadzę bloga ze zdjęciami psów i mam problem - na ubiegłorocznej wystawie w Katowicach zrobiłam zdjęcie pieskowi, który mnie zaczarował swoimi oczami ale.. nie znam rasy :/ Wrzuciłam więc linka na FB i koleżanka podpowiedziała, że może to być Anatolian właśnie - czy możecie to potwierdzić? [URL="http://www.annacsernak.com/dogs/cacib-katowice-2011-co-to-za-rasa-part-2/"]LINK[/URL]
-
Ucałuj Joszkę w nosek i również wszystkiego dobrego w Nowy Roku! Co do pieska, np. taki [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.215806668499437.53136.129322507147854&type=3[/url] A tu masz ich pod dostatkiem, do wyboru do koloru - mnóstwo szczeniąt, dotkniętych bezdomnością :/ [url]http://www.facebook.com/pages/PIES-NA-ZAKRĘCIE-Wolontariat-na-Rzecz-Zwierząt-Dotkniętych-Bezdomnością/129322507147854[/url]
-
ale pan J. zaprzyjaźniony z "sierściuchem" :)
-
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
Mojita replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Ponawiam pytanie - CZY KTOŚ WIE CO Z MAXEM??????????? kolejna zima przed nami.. :/ -
@Niecierpliwka - z tym, że przenoszeniem jej obok psów na rękach pogłębisz u niej to zachowanie.. Musisz ją jak najwięcej puszczać ze zmyczy przy psach, tak, żeby sama sobie radziła. Nie bierz jej wtedy na ręce. Będzie Cię o to prosić, skakać, stawać na tylnych łapkach ale ją ignoruj. Musisz być konsekwentna, i wytrzymała w tej miłości.. Ona musi sama sobie z tym poradzić, nie możesz jej "niańczyć" :) I nie bój się, obejrzyj filmik, który Bjuta tu zamieściła, to zobaczysz, że radziła sobie z naprawdę dużymi psami, w dużej zgrai i "groźnych" ras - uwierz w nią :) Powodzenia! p.s. jakbyś potrzebowała, to dam Ci namiar na moją koleżankę - psią psycholożkę z Wawy.
-
Jak mówi Bjuta, małej z Abrą oswoić się nie udało. Ale Joszka tolerowała Abrę kiedy nas przy nich nie było. Jeśli tylko byłyśmy w pobliżu, Joszka atakowała każdego psa, jaki się nawinął i ewidentnie była to po ludzku rozumiana "zazdrość", co u psa może być wynikiem strachu o siebie, bądź o właściciela. Dlatego też, kiedy idziemy z psami na smyczy na spacer i zaczynają one walczyć o dominację, należy się jak najszybciej oddalić (dopóki to jest skakanie sobie do oczu, a nie zczepienie) - wtedy psy nie czują wsparcia przewodnika stada i się rozchodzą. Stara prawda :) polecam w tym temacie książkę "okiem psa" Fishera. My inaczej rozumiemy strach, agresję, atak i zazdrość, lubimy ludzkie cechy przypisywać psom, często opacznie odbierając ich zachowanie. Moim zdaniem Joszka nie jest agresywna ale też nie jest strachliwa. Coś musiało się w jej życiu wydarzyć, że pilnuje sie bardzo człowieka i jest o niego tak osobliwie "zazdrosna".. Dlatego zastanawiam się czy w jej wieku warto w ogóle brać dodatkowego psiaka? Może ona teraz potrzebuję własnie Swojego Domku ze Swoją Pańcią, gdzie nikt już jej nie będzie "zagrażał"? Z tego co piszesz Niecierpliwko wynika, że mała nie siusia, nie niszczy, tylko śpi, kiedy Cię nia ma. Po co jej dodatkowy stres? :)