Jump to content
Dogomania

Makila

Members
  • Posts

    1644
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Makila

  1. Tak, już usunęłam i potwierdzę na wątku bazarkowym
  2. Tyle psiego nieszczęścia :-( :-(
  3. Suzi czuje się dobrze. Apetyt dopisuje. Biegunka opanowana :) Martwi mnie tylko, że ona taka chudzinka. Jak pojadę z nią do weta to muszę ją koniecznie zwarzyć, bo mam wrażenie że nic nie przybiera na wadze :( Doszły nowe wpłaty dla Suzi: 200zł - cancer43 Bardzo dziękuję
  4. A to faktura z apteki za Rivanol, Jodyne i podkłady. Musiałam mu kupić podkłady bo z tej rany tak cieknie, że na rano całe legowisko jest zakrwawione.
  5. Karlosek czuje się lepiej, ale rana na szyi wygląda koszmarnie. Cały czas się z niej leje. Karlosek dostaje dwa razy dziennie antybiotyk i HemoVet ze względu na obniżoną ilość czerwonych krwinek. Dzisiaj udało się troszkę obciąć futerko, ale łatwo nie było. Nie dość, że Karlosek pyskaty, to futerko całe posklejane. Najpierw musiałam go troszkę umyć ale z tym obcinaniem będzie ciężko. Rane ma płukaną Rivanolem i przemywaną Jodyną trzy razy dziennie. Chciałam mu zrobić zdjęcia tej rany, ale po dzisiejszym myciu i obcinaniu był taki zły, że nie chciałam go jeszcze stresować zdjęciami. To faktura za czwartkową wizytę u weta
  6. Szczerze powiem, że jeżeli chodzi o rozliczenia to ja ciemna jestem :) Jeżeli nikt nie ma nic przeciwko żeby pieniądze z bazarku na karmę wliczyć do ogólnej puli to ja jestem za ;) Leki na biegunkę zaczynają działać. Dzisiaj koopalce były lepsze. Mocno wierzę, że Suzi jeszcze nacieszy się życiem
  7. Niestety mam same złe wiadomości. Z Karlosemjest gorzej niż można się było spodziewać. Karlos przed wczoraj miał bardzo zaognioną skórę wokół szyi, głowi i na karku mniej więcej do wysokości łopatek. Miał też opuchniętą szyję, szczególnie z lewej strony i pyszczek. Dzisiaj opuchlizna z pyszczka zeszła ale powiększyła się na szyi. Około południa chciałam pooglądać mu tą szyję, ale burczał na mnie więc dałam mu spokuj. Karlosek dzisiaj dużo spał, ale do wieczornego jedzenia był pierwszy. Nic wtedy nie wskazywało, że coś złego się dzieje. Wieczorem poszłam dać mu antybiotyk i zauważyłam, że ma mokre futerko na szyi. Dotknęłam i okazało się, że to krew. Bardzo się wystraszyłam. Założyłam mu kaganiec i zaczełam oglądać szyję. To co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg. Z szyi sączyła się krew. Nie zastanawiając się zapakowałm Karlosa do auta i pognałam do weta. Karlosek miał ogromnego krwiaka pod skórą. Wdała się martwica. Wet pytał czy on był trzymany na bardzo ciasno założonym łańcuchu, ale to raczej nie wchodzi w grę. Wtedy przyszło mi do głowy, że w schronisku ze względu na to, że Karlosek kłapał paszczą wet musiał łapać go na chwytak. Karlos ma pozrywane ścięgna na szyi. Wet powiedział, że musiał być mocno duszony żeby doprowadzić do takiego stanu. Karlos ma w tej chwili naciętą skórę i złożony sączek żeby zeszedł ten cały syf który się nazbierał. Jak przestanie się lać z szyi to trzeba będzie ogolić mu tą szyję i podobno zrobi się tam ogromna rana która będzie się goićprzez kilka miesięcy. Dostał leki przeciwbólowe. Niestety rokowania nie są dobre. Karlosek jest bardzo złej kondycji i jego organizm może tego nie wytrzymać. Natomias problemy ze wstawaniem są spowodowane zanikiem mięśni. Jestem przerażona jego stanem. Mam nadzieję, że nic nie pokręciłam.
  8. Elik bardzo, bardzo dziękuję za błyskawiczne rozliczenie :loveu: :calus:
  9. Chodziło o 100zł od anonimowego darczyńcy. Jest to już ujęte w rozliczeniu. Natomiast jeżeli chodzi o wpłatę od Anuli z bazarku (210zł) to nie wiem czy to można rozliczyć ogólnie z kosztami leczenia, ponieważ to był bazarek puszeczkowy (na karmę)
  10. Bardzo dziękuję. Oczywiście będę na bieżąco informowała o wpłatach i tak jak do tej pory będę wstawiała faktury z wydatkami.
  11. Ja też zaglądam z niecierpliwością. Mam nadzieję, że nie będzie tak jak wtedy gdy miały przyjechać do mnie.
  12. Widzę, że już oficjalnie można się cieszyć :) Ludzie bardzo sympatyczni. Mam nadzieję, że Orzeszek będzie przez nich rozpieszczany
  13. Zakładając mu kartotekę powiedziałam że ma 5 lat i tak zostało wpisane dlatego tak jest na badaniach. natomiast jak go wet pooglądał to powiedział, że Elwis jest na pewno starszy i ocenił go na 8 lat
  14. 8,80 + VAT czyli wychodzi 9,50 za puszkę, ale to i tak dobra cena bo normalnie puszka kosztuje 13zł
  15. To faktura z poniedziałku za antybiotyk http://i61.tinypic.com/dcfsxg.jpg A to za dzisiejsze badania (pozycja nr. 3) http://i58.tinypic.com/ickytu.jpg
  16. W niedzielę zauważyłam, że Elwisek popiskuje. Miał zaczerwienione dziąsła. W poniedziałek byłam z nim u weta i dostał antybiotyki. Na piątek został umówiny termin czyszczenia ząbków i kastracj żeby zrobić to pod jedną narkozą. Dzisiaj miał profilaktycznie zrobione badania krwi które niestety wyszły źle. Elwis dostał dodatkowe leki na tydzień i zabiegi zostały odwołane. Po tygodniu trzeba będzie powtórzyć badania krwi. Wyniki badań
  17. To są te większe puszki 420g
  18. A to faktura z apteki za kroplówki i podkłady. Suzi w czasie kroplówek popuszcza siku i musiałam je kupić, bo w tym czasie leży ze mną w łóżku. Na tyle dobrze się czuje, że bardzo się wierci i miałam wybór albo wziąć ja do łóżka, albo leżeć z nią w jej legowisku :) wybrałam łóżko i Suzi nie ma nic przeciwko :)
  19. Mam ogromną prośbę. Czy byłaby chętna któraś cioteczka aby prowadzić rozliczenia Suzi, bo jak do tej pory panuje na jej wątku strasznu chaos. To kolejna faktura za leki na biegunkę i za karmę renal (poprosiłam weta i zgodził się wystawić FA na karmę)
  20. Przepraszam, ale nie zauważyłam pytania. Suzi czuje się znacznie lepiej. Wrócił jej apetyt. Jest dużo "żywsza" więcej chodzi. Nadal jest problem z biegunką, Dzisiaj kupiłam leki na biegunkę.
  21. A to faktura za leki po które musiałam jechać drugi raz jak były wyniki badań krwi
  22. Faktura za wczorajszą i dzisiejszą wizytę łącznie z szamponem leczniczym który koztował 47zł (2. pozycja na 201zł)
  23. Zgrałyśmy się w czasie z wiadomościami :) Sterydu nie dostanie ze względu na złe wyniki krwi. Jeżeli chodzi o popuszczanie siku, to faktycznie Karlos ma z tym problem. Jeżeli jest zdenerwowany to bardziej popuszcza, ale robi to cały czas. Pytałam weta i powiedział, że na to nic nie poradzi, Karlosek to staruszek i tak już będzie. Myślałam o pampersach, ale nie wiem jak Karlos na nie zareaguje. Czy nie będzie ich targał.
×
×
  • Create New...