-
Posts
1644 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Makila
-
Mam nadzieję, że ten skur... ze schroniska jak będzie zdychał, to ucierpi się 100 razy bardziej niż te wszystkie biedne psinki. Przepraszam za wpis, ale szlag mnie rafia jak czytam kolejne takie informacje. Maluszek mógł spać w ciepełku na podusi ...
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Makila replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Przelew doszedł. Dziękuję. W sobotę kupiłam dla Karlosa kolejne podkłady. Jutro postaram się wstawić fakturę. Kończą się też tabletki przeciwbólowe, zostały na dwa dni. Karlos dużo lepiej funkcjonuje biorąc te tabletki. -
Przelew doszedł. Dziękuję Są jakieś nowe wieści z domku Henia?
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Makila replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
A może pampersa takiego dziecinnego można by było włożyć, tylko nie wiem jak to wyjdzie cenowo. -
Amber ma cudowny dom :) Dziękuję Wszystkim za Waszą pomoc .
Makila replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
Legowisko super :) Ale Amber chyba troszkę futra ubyło :) Czyżby jakiś fryzjer ją dopadł :) -
Rysio dopłata do kastracji 30zł wizyta kontrolna 37zł hotel od 24.10 do 15.11 (23dni x 5zł) 115zł szczeniaki 1 wizyta u weta 38zł 2 wizyta u weta 70zł 3 wizyta u weta 218zł 4 wizyta u weta 65 zł razem za Rysia i szczeniaki 573zł :(
-
Pepe z przetrąconym kręgłosupem prosi o życie.....
Makila replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Pepe będzie miał prawdopodobnie zabieg w Dębicy. Nie znam kosztów ani nazwy lecznicy bo tym zajmują się OlaJola. Wyniki badań zostały wysłane do tej lecznicy i czekamy na decyzję. -
Byłam dzisiaj ze szczeniakami u weta. Jest poprawa, ale jeszcze nie są zdrowe. Dostają dalej antybiotyk. W poniedziałek kolejna wizyta. Za dzisiejszą zapłaciłam 65zł.
-
Wczoraj wieczorem maluszek został odrobaczony. Rano był wesoły urwis a po południu leżał, nie chciał jeść. Zaraz zmierzyłam mu temperaturę, była ok 38 stopni. Już miałam się zbierać z malcem do weta jak zrobił koopę z dużą ilością robali, za jakąś godzinę kolejna robalowa koopa. Chyba bolał go brzuszek, bo po wszystkim szalał jak zwykle. Dałam mu na imię Olafek (Oluś :loveu: ) Ciągle myślę o tym drugim który został w tym okropnym schronie :-(
-
Niestety oszołomów nie brakuje :shake:
-
Łoo matko :eek2: A taki był chuderlak, ale podobno kochanego ciałka nigdy nie za wiele :megagrin:
-
Przypadkiem trafiłam na wątek i czytam, że są chętni jacyś Państwo na szczeniaka po 5 grudnia. Jeżeli Państwo mieszkają w Trzebini (o ile dobrze pamiętam) i pan jest niepełnosprawny to odradzam. Mieli adoptować szczeniaka który jest u mnie, była wizyta Pa która wypadła ok, ale później zrobiło się niemiło :( Mają dalej zarezerwowanego szczeniaka u mnie, ale szukają dalej :lookarou: oczywiście mojego nie dostaną.
-
Jeden ze szczeniaków jest u mnie. Niestety drugiego nie wydali ze schronu bo zarezerwowany :(
-
Dwa szczeniaki które były chore czują się już znacznie lepiej. Nie mają już gorączki, ale jeszcze delikatnie pokaszlują. Nie wiem co mnie naszło, ale pomyślałam sobie, że zmierzę temperaturę wszystkim. Okazało się, że tamte dwa mają po 40 stopni gorączki. Dzisiaj byłam z całą czwórką u weta. Wszystkie szczeniaki dostały zastrzyki do czwartku i leki wzmacniające odporność. Za dzisiejszą wizytę zapłaciłam 218zł poniżej faktury za leczenie maluszków http://i61.tinypic.com/ebe7ub.jpg http://i57.tinypic.com/315zdpe.jpg http://i62.tinypic.com/fp8ewz.jpg
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Makila replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Czy macie pomysł co mu wkładać w te majtasy bo podpaski są zaraz przesikane tak, że się z nich leje. -
Mam prawie identyczną sunię do adopcji. Ma na imię Maja link do jej wątku http://www.dogomania...y/#post21783472 Jeżeli Państwo są dalej zainteresowani, to proszę im podać mój nr tel. 509 37 48 25
-
Rysio w sobotę pojechał do DS. W piątek był kastrowany. Kastracja kosztowała 170zł. Fundacja KASTOR zapłaci 140zł Ja dopłaciłam 30zł do kastracji i 37zł za wizytę kontrolną w sobotę. Razem 67zł Hotel miał opłacony do 23.10, więc zostaje do zapłacenia za hotel 115zł Razem za wszystko jest do zapłaty 182zł
-
300zł
-
Ewu , myślałam raczej o suce ze szczeniakami, bo w pomieszczeniu gdzie jest Megi mam wolny duży boks. Samym maluszkom mogłoby być tam za zimno. Te szczeniaki musiałabym trzymać razem z tymi co mam, a nie wiem czy to dobry pomysł.
-
Miałabym miejsce dla suni Husky ze szczeniakami, ale płatne. W tej chwili mam tyle psów na BDT, że nie mogę sobie pozwolić na kolejnego
-
U mne szczeniaki trochę się zasiedziały. Może znajdzie ktoś kawałek podłogi dla tych maluszków. Serce mi pęka, jaki smutny wzrok ma sunia Husky
-
Rozchorował się kolejny szczeniak. Oba szczeniaki mają gorączkę i szmery w oskrzelach oraz powiększone węzły chłonne. Dostają zastrzyki. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej i, że pozostałe się nie rozchorują. Z tego co mówił mój wet i wetki Rudzi, to miały bardzo słabą odporność i szczepionka im zaszkodziła. Najgorsze jest to, że po tej szczepionce mogą zachorować na parwo lub nosówkę. Jestem przerażona. Mam nadzieję, że nie dojdzie do najgorszego. Maluszki nie chciały jeść, ale ugotowałam im kurczaka i zjadły samo mięsko. Cała piątka powinna też dostawać leki podnoszące odporność. Dostały je dzisiaj i mam jeszcze na jutro. W poniedziałek znowu mam z nimi jechać do weta to dokupię te leki na odporność. Dwa chore maluszki muszą być oddzielone od pozostałych. Są cały czas pod obserwacją. W razie gdyby dostały biegunki muszę z nimi pędzić natychmiast do weta.
-
Lando wygląda cudownie. Taki błyszczący i grubiutki. Jak sobie przypomnę ten szkielecik który do mnie przyjechał, to łzy się cisną do oczu widząc jakie szczęście go spotkało.
-
Tak jak pisała ewu, rozchorowała się brązowa sunia. Wczoraj wszystko było ok. Przed szczepieniem tak jak pozostałe szczeniaki została zbadana i nic nie wskazywało na to, żeby jej cokolwiek dolegało. Dzisiaj rano już nie rozrabiała tak jak pozostałe. Śniadanko zjadła razem z rodzeństwem i później była coraz bardziej apatyczna. Spała lub leżała i nie chciała jeść. Po południu zaczęł jakby pochrząkiwać, bo kaszlem tego nie można nazwać. Pojechałam z nią do weta i okazało się, że malutka ma 41stopni gorączki. W oskrzelach było słychać bardzo delikatne szmery, płuca czyste. Dostała lek na zbicie gorączki, antybiotyk i kroplówkę podskórnie. Jutro kolejna wizyta. Wieczorem po powrocie od weta troszeczkę zjadła i śpi. Musi być odizolowana od innych szczeniaków.