Przepraszam, że się nie odzywam, ale dla mnie doba jest zdecydowanie za krótka.
Myślałam, że może Dorcia coś napisze, bo rozmawiałyśmy telefonicznie po wizycie.
Karlosek ma się całkiem dobrze. Rana wygląda coraz lepiej. Wet stwierdził nawet, że wygląda bardzo dobrze.
Oczywiście dalej muszę mu codziennie przepłujiwać riwanolem, ale już się tak bardzo z tej rany nie leje.
Karlosek dalej jest na antybiotyku i będzie go brał aż rana się zagoi.
A to faktura za wizytę i antybiotyk na kolejne dni (pozycja 3)