Dzisiaj Dymny był u weta.
Może zacznę od tego,że do weta mam 10 min. autem i w tym czasie musiałam dwa razy stawać bo Dymny próbował wpakować się na przednie siedzenie :lol: Tak mi zafajdał auto, że żadne zabezpieczenia nie pomogły :shake:
Pan doktor stwierdził, że Dymny jest w kiepskim stanie. Ma poważny zanik mięśni w tylnych nogach, prawdopodobnie uszkodzone ścięgna i to leczy się operacyjnie, ale w przypadku Dymnego operacja odpada ponieważ zmiany jakie zaszły są zbyt przestarzałe. Dostał dziś trzy zastrzyki, mają one też złagodzić biegunkę. Jutro kolejne dwa zastrzyki które dostaliśmy do domu. A w poniedziałek, w zależności od tego czy dalej będzie biegunka i czy będzie poprawa z jego kondycją, dalsze leczenie.
Zalecenia dla Dymnego to ciepełko i dobre jedzonko.