-
Posts
1644 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Makila
-
Kupa jest rzadka, ale nie woda (bo podobno tak miał) Apetyt chłopakowi dopisuje. Jest wesoły, a pieszczoch z niego straszny. On tak strasznie się przytula i potrzebuje miłości, że już dawno żaden psiak tak mnie nie złapał za serce. Wszystkie psy które są u mnie pchają się jeden przed drugim do głaskania, ale on ma taki wyraz oczu i pychola, że rozwalana łopatki.
-
Dzisiaj rano byłam u weta z innym psem i zabrałam opis leczenia Rino. Wet stwierdził, że nie muszę już przyjeżdżać z psem. Rino dostał kroplówkę na dziś i jutro oraz zastrzyki. Wszystko mu podam sama. Dobrze, że został mu wenflon bo z kroplówką byłoby ciężko. Za wszystko zapłaciłam 26,50 Paragon mogę zeskanować i wysłać na maila bo tutaj nie wiem jak :oops:
-
Rino dojechał :lol: To taki wielki pieszczoch, z wielką ochotą wepchałby się na kolana :lol: Jak na razie to na brak apetytu nie można narzekać. Zjadł dwie michy :-o Mam nadzieję, że te biegunki miną i Rino szybko wróci do formy.
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='__Lara']Zaglądam do Ikarka. Eks-właścicielka już nie nęka? Czy nie odbieracie tel?[/QUOTE] Nęka,nęka :angryy: Nie odbieram od niej telefonów. Ta kobieta jest MEGA upierdliwa :angryy: W niedzielę to nie przesadzając dzwoniła ze 20 razy. -
Mikusek KARLOS- jamniko-ratlerek? Grzeje pupala w nowym domu :)
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Karlosek już bezjajeczny :lol: Dzisiaj był ciachany. Całkiem dobrze się czuje. Wzięłam go do mieszkania, bo bardzo się trząsł, a jak go przykryłam kocykiem to wyłaził. Śpi w łazience (najcieplej w całym domu) bo mój Leon nie toleruje żadnych psów, a tam Karlosek jest bezpieczny i już się nie trzęsie. -
Złamana łapka u 1-latka - ZROSŁA SIĘ, a psiak już W SWOIM DOMKU
Makila replied to Lobaria's topic in Już w nowym domu
Groszek dojechał. Straszna z niego chudzinka :shake: Na dzień dobry zakupał cały kocyk w klatce i jeszcze siebie usmarował. Musiałam posłanko zmieniać no i umyć smroda. Był też na spacerku ale nic nie zrobił. Teraz grzecznie śpi. -
Mikusek KARLOS- jamniko-ratlerek? Grzeje pupala w nowym domu :)
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
LUDZKA GŁUPOTA NIE ZANA GRANIC !!!!!!!!!!!! Wczoraj pojechałam na wizytę PA z dwoma psami. Z facetem byłam w kontakcie telefonicznym przez tydzień, bo zadzwonił z ogłoszenia w gazecie, ale był chory, więc wizyta miała być jak wyzdrowieje. W poniedziałek zadzwonił, że jest już zdrowy i umówiliśmy się na środę. On dzwonił o mojego Gucia, jednak miałam nadzieję, że może uda się Karlosowi, bo Guciu jest już "zarezerwowany" do innego domu. Dlatego zabrałam da psiaki. Wyjeżdżając z domu zadzwoniłam do gościa, że jadę. Pan stwierdził, że czeka. Dojeżdżając na adres wskazany przez pana telefon: Proszę zawrócić, bo się rozmyśliłem. No myślałam, ze mnie krew zaleje :angryy::angryy::angryy: Dawno tak po nikim nie pojechałam, jak po tym facecie. Ręce opadają ........... -
[quote name='Ulka18']Dymniak biedaczek znow u weta, ciekawe czy weta jeszcze lubi ? A na co te antybiotyki dostaje? Cos sie dzieje niedobrego? Zdjecia SUPER :D[/QUOTE] Ma problemy przy chodzeniu. Szczególnie z tylną nogą. No i powracająca biegunka, przez co nie może przytyć. Są to antybiotyki przeciw zapalne i bakteriobójcze, żeby go ta noga nie bolała. Na biegunkę też działają.
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, jak pisałam wcześniej. Raz jest wszystko OK, a czasami jak wychodzi pobiegać to później boi się wejść do domu. To są tylko moje przypuszczenia, że wracają mu wspomnienia z zamknięcia. Jednak jest wesoły i uwielbia pieszczoty. Często trzyma mnie za rękaw, żebym nie przestała go miziać :lol:, no i nie jest zadowolony jak głaskam inne psiaki. -
Mikusek KARLOS- jamniko-ratlerek? Grzeje pupala w nowym domu :)
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Karlos jest umówiony na kastrację w piątek wieczorem. Koszt kastracji to 100zł -
Przepiękny, kudłaty, dostojny SPAJKI. ADOPTOWANY!
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Mam na BDT sunie pekinkę. Ma ogłoszenia i dzisiaj miałam pięć telefonów o nią. Może ktoś byłby chętny na innego kudłacza i pomyślałam o Spajkim. Najczęściej pytają o wiek i wagę. Ile on może ważyć, bo ze zdjęcia to ciężko stwierdzić. No i czy jest lub będzie wykastrowany. -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ikuś już przytył i postaram się zrobić mu jutro jakieś fajne zdjęcia. Tak więc fizycznie jak najbardziej OK, natomiast psychicznie.... Ikarowi minęła euforia w jakiej był wracając do mnie. Od kilku dni dziwnie się zachowuje. Po wyjściu na zewnątrz boi się wracać do domu. Mam wrażenie, że wracają mu złe wspomnienia. Boi się chyba, że go zamknę i nie wypuszczę. A miałam nadzieję, że ostatnie wydarzenia mamy za sobą :shake: Ikar jednak pamięta, że wyjście na zewnątrz to był luksus na który mu nie pozwalano :-( Ta kobieta dzwoni do mnie prawie codziennie. Ostatnio wymyśliła, że chce oddać rzeczy Ikusia które u niej zostały (smycz, szelki, obroża z adresatką, miski i koc). Stwierdziła, że mi to przywiezie i przy okazji odwiedzi Ikara. -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chodzi o Ikara -
Przepiękny, kudłaty, dostojny SPAJKI. ADOPTOWANY!
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Nie cierpię zimy. Tyle bidul musi cierpieć nie dość, że głód to jeszcze te mrozy :-( -
Mikusek KARLOS- jamniko-ratlerek? Grzeje pupala w nowym domu :)
Makila replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Pasowałoby pozbawić Karloska klejnotów. Moja mama która mieszka obok ma sunie z cieczką i to co wyprawia Karlos, to głowa boli :shake: -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj dowiedziałam się, że była pani Ikusia ma założoną przez policję sprawę o znęcanie się nad zwierzętami. -
Dymny po wizycie u weta i zastrzykach czuje się o niebo lepiej. Znowu zaczął chodzić na tej chorej nodze, bo przeważnie to ją ciągnął z podwiniętymi palcami. Ma też kupiony but na tą nogę żeby sobie nie zrobił rany. Mam go obserwować jak będzie po tych zastrzykach i jeżeli mu się poprawi to w poniedziałek mam jechać po receptę na leki żeby kontynuować leczenie. Jeżeli chodzi o leczenie to nie takie proste. On ma wiele dolegliwości. Są one prawdopodobni powikłaniami po przebytych wcześniej chorobach, które albo nie były leczone albo były niedoleczone. Mam na myśli np. nosówkę. Mam pełne zaufanie do weterynarza, bo już nie jednemu "mojemu" psiakowi pomógł i zawsze brał pod uwagę to, żeby leczenie było jak najbardziej skuteczne, no i jak najtańsze. Nie można porównywać jednego psa do drugiego. Każdy może inaczej reagować na te same leki. Dymny już nigdy nie będzie normalnie chodził i żadna specjalistyczna karma nie sprawi, że nie będzie kulał ponieważ ma tak zaawansowany zanik mięśni w jednej nodze. Weterynarz powiedział, że nawet rehabilitacje w jego przypadku to strata pieniędzy, bo poprawa mogłaby być minimalna lub żadna. U mnie wszystkie psiaki traktuję jak moje i o wszystkie dbam jak o swoje. Nie ma podziału moje i hotelowe. A to, że Dymny nie śpi ze mną w łóżku nie znaczy, że ma gorzej.
-
U nas też śnieg. Dymny wyszedł, zrobił co miał zrobić ;-) i szybko wracał do domu. Od dwóch dni grzeje dupsko przed kominkiem :lol: musiałam mu położyć koc przed kominkiem, bo leżał na płytkach i nie chciał wracać na swoje legowisko. Muszę mu skombinować jakiś stojak pod miskę, bo ciężko mu się schylać do jedzenia. Jest mu dużo wygodniej jeść jak mu trzymam michę. Za stojak pod miskę to jeszcze nie robiłam :lol: no ale człowiek uczy się całe życie :lol:
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Makila replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Była Pani Ikusia znowu do mnie dzwoniła. Tym razem z płaczem,a nie jak wczoraj z krzykiem. Oczywiście chce Ikara odzyskać. Twierdzi,że zostawiła go pod opieką męża i to nie jej wina, że się tak stało. Ona miała wyjechać tylko na 3 dni. Jednak trafiła do szpitala. W trakcie rozmowy powiedziała, że ze szpitala została wypisana 12,XI. Pod koniec rozmowy zapytałam ją kiedy wróciła do domu, to powiedziała, że w piątek (30,XI) - bez komentarza. Mam się zastanowić czy oddam jej psa. Jeżeli nie, to będzie walczyła o niego w sądzie. Zapytałam czy czytała umowę adopcyjną. Stwierdziła,ze tak i nie złamała żadnego punktu umowy. Powiedziałam jej, że nie dostanie Ikara bo on już tyle w swoim życiu przeszedł, że więcej wrażeń nie potrzebuje. Osobiście, to żal mi tej kobiety, jednak nie powinna mieć nigdy żadnego zwierzaka.