Jump to content
Dogomania

Makila

Members
  • Posts

    1644
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Makila

  1. Przelew doszedł. Bardzo dziękuję :loveu:
  2. Mam nadzieję, że Daszka szybciutko zaklimatyzuje sie w nowym domku i nie wywinie żadnego numeru. Domek naprawdę suuuuper. Warunki dla Daszki wymarzone. Chyba z nerów sraczki dostanę. Bardzo się boję, żeby nie uciekła.
  3. Ja już nie wiem o chodzi :lookarou: żeby nawet jeden głupi telefon był, a tu zupełna cisza przez cały czas
  4. Pani się odzywała w sprawie Orzeszka i ma przyjechać. Co do terminu kiedy dokładnie to ma jeszcze dzwonić. Szczepienie kosztowało 25zł, ale poczekajmy z przelewem, bo jak Orzeszek pojedzie do domku przed końcem miesiąca, to zostanie trochę kasy, bo miał zapłacone z góry do końca września.
  5. Jak odbierałam wyniki, to byłam jeszcze z innym psem który strasznie szalał i nie miałam możliwości spokojnie porozmawiać z wetem, ale faktycznie coś wspominał o jakimś leku ( chyba o rubenalu) Jak tylko będę u weta to dopytam i dam znać. Co do suchej karmy to coś tam dziubnie, ale niechętnie. Ja też liczę, że przy odpowiedniej diecie jeszcze bidulka zdąży nacieszyć się normalnym życiem bez bólu i głodu.
  6. Wizyta w nowym domku Daszki jest zaplanowana na niedzielę. Trzymajcie mocno kciuki
  7. Dostałam przelew dla Suzi od MEMORY 50zł. Bardzo dziękuję Wydatki: 109zł badania
  8. Dzisiaj odebrałam badania Suzi. Jest źle. Biedactwo ma chore nerki. Operacja jest wykluczona przy jej wynikach. Suzi musi dostawać karmę Renal. Dzisiaj kupiłam jej pięć puszek. Bardzo jej smakowały. Niestety to bardzo droga karma. Jedna puszka kosztuje 10zł To wyniki badań
  9. No to chyba będzie jeden cud. Dzisiaj był u mnie Pan zainteresowany adopcją Daszki. Bardzo mu się spodobała i nawet chciał ją od razu zabrać. Pan ma dom i duży ogród gdzie Daszka będzie mogła biegać do woli. Do towarzystwa będzie miała kolegę owczarka. Po rozmowie z Panem mam wrażenie, że to będzie idealny dom dla Daszki. Pan pokazał mi zdjęcia swojego psiaka, a nawet przywiózł jego książeczkę, żeby mi pokazać że pies ma szczepienia, odrobaczenia i co miesiąc jest zabezpieczany przeciwko pchłom i kleszczom. Pan został poinformowany o wizycie PA, oraz o podpisaniu umowy. Nie ma nic przeciwko. Jeżeli nie macie nic przeciwko, to mogę ją tam zawieźć za zwrot kosztów paliwa i przy okazji zrobię wizytę PA. Daszka miałaby zamieszkać koło Olkusza.
  10. Kastracja i czyszczenie zębów to pikuś w porównaniu z operacją jaką musiałaby przejść Suzi. To są raczej zabiegi. On musiałaby być rozcięta od brzucha po sam zadek. Nie wiadomo co się dzieje w środku i jak duże są zmiany. Taka operacja sama w sobie przyniosłaby jej wiele cierpienia. Ona jest też bardzo wychudzona co także działa na niekorzyść. Zobaczymy jakie wyjdą wyniki krwi. Wet zasugerował też RTG żeby sprawdzić, czy nie ma przerzutów do płuc.
  11. No to żeby było jeszcze milej zdjęcia Elwiska autorstwa Rudzia-Bianca
  12. Jest ostrożnie karmiony. Dostaje częściej, ale za to mniejsze porcje. Za każdym razem zjada z ogromnym apetytem. Mam takie samo wrażenie :smile:
  13. Dzisiaj byłam z Suzi u weta. Niestety nie jest dobrze :-( Ma w odbycie i ma macicy dużo guzków. Serduszko jak na taką starowinkę jest ok. Suzi jeden dzień zaczęła plamić krwią. Myślałam, że to cieczka ale to było prawdopodobnie krwawienie z macicy ze względu na guzki. Wet powiedział, że to teoretycznie jest operacyjne, ale ze względu na wiek Suzi odradzałby operację. Musiałby zrobić sterylizację i operację usunięcia guzków w odbycie. To poważna operacja i sunia dużo by się ucierpiała, no i też nie ma żadnej gwarancji, że przeżyje lub że będzie lepiej. Miała też pobraną krew.Wyniki będą jutro. A to faktura za dzisiejszą wizytę
  14. Karlosek dalej odsypia. Dzisiaj było cieplutko i spał sobie na kocyku wygrzewając kosteczki na słońcu. Apetyt cały czas wilczy, więc jest nadzieja, że przytyje bo jest bardzo chudziutki. Pomalutku się zapoznajemy
  15. A tak wygląda obecnie
  16. A tutaj po wizycie u fryzjera i po kąpieli
  17. Tak wyglądało to "coś" w momencie wyciągnięcia ze schronu
  18. Orzeszek jest takim słodziakiem, że dla rodzinki która go pokacha żadna odległość nie będzie problemem :loveu:
  19. Już jest lepiej z załatwianiem się. Tylko raz mu się zdarzyło narobić na posłanko. Na razie Karlosek dużo śpi. Spacerki dość szybko go męczą.
  20. Z przykrością muszę stwierdzić, że Karlosek wygląda koszmarnie :lookarou: Strasznie wychudzony, futerko bardzo nieładne, na uszach mnóstwo blizn po pogryzieniach. Widoczne problemy z kręgosłupem i stawami bo chodzi jak "połamany" Jest też duży problem z nie trzymaniem koopy. Karlosek robi pod siebie. Na rano całe legowisko było zakupane i jeszcze on wypaprany w tym wszystkim :lookarou: Dzisiaj też już zmieniałam mu posłanie bo całe zabrudził. Na jedzenie się rzuca. Na początku, póki nie nabierze ciałka będzie dostawał w małych porcjach gotowane trzy razy dziennie. Karlosek teraz odsypia. Śpi prawie cały dzień.
  21. Miałam kilka telefonów o Majkę, ale nic z tego. Szukamy dalej
  22. Karlosek już u mnie. Całą podróż przespał. Jak dojechał do mnie to troszkę pospacerował po ogrodzie. Dostał michę z jedzeniem na które się rzucił, a teraz śpi.
  23. Amber jest coraz weselsza. Chyba już się przyzwyczaiła do nowego miejsca. Uwielbia szaleć w ogrodzie z Orzeszkiem który jest duszą towarzystwa. Apetycik też dopisuje ;)
×
×
  • Create New...