-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Hope2
-
:mad:A pewnie,że zaprowadzę-jutro mi się już nie wywinie.Na razie zakopałam topór wojenny z facetami (chwilowe zawieszenie broni dla wyższej konieczności). Nawet spaliśmy wszyscy razem-próbowałam ich wygonić,ale Tolek się oburzył, krzyczał,że normalnie to on może sobie spać nawet w łazience-ale jak jego mama chora,to on się nie rusza koniec i kropka...To co było robić? On z jednej strony Hope, Hades z drugiej,a ja na podusi nad głową-i tak se spaliśmy. Teraz pilnujemy,żeby się nie skrabała,dużo piła, bo gorąca jest. Z łóżka pozwalamy jej wychodzić tylko na sioo i koo-jej i oczywiście nasze. Wczoraj byliśmy wszyscy razem-z Hope i Sebą-długo chodziliśmy,łapki mi się zmęczyły i wróciłam na rączkach :) Idę dalej leżeć z całym towarzystwem-TZ mamci jak nas zobaczył to tylko popukał się w głowę i poszedł do pracy
-
A teraz będą mnie mierzyć-potrzebne toto do jakowychś szelek. Dobrze,że Ciocie z fb cierpliwe som-bo mierzenie miało być chyba w sobotę-i zapomnieli :( wiecie co Wam powiem? Hope chyba ma chorobę szczenięcą człowieków-ospa chyba się zowie to cuś-ONA ma takie śmieszne kropki prawie wszędzie-ale śmieszne to one na prawdę nie som-bo swędzolom,a jak podrapać,to bolom...Jutro albo po jutrze jedziemy do ludzkiego weta-ciekawe co powie (żeby tak jej zastrzyki przyfandzolił-to byłybyśmy kwita:diabloti:)
-
Cześć Ganga! Chociaż Ty wiesz o co kaman :) Dzisiaj wlazłam se pod Tolka-gamoń jeden mało ze strachu nie umarł-a na dodatek puścił bąka...Hades się ośmiela-podłazi co raz bliżej-jak mi się chce to udaję,że go nie widzę-ale jak mam zły humor to wrzeszczę na niego i ząbki prezentuję :) Teraz dwa duże strachulce chrapią po spacerze-ja jeszcze sobie pójdę raz i też się zdrzemnę...pogoda jakaś taka senna-chmury, duchotka, słonko też czasem się pokazuje-a wtedy gorąco w moje czarne futerko... Ganga-co to ja o kradzeniu ostatnio czytałam? Mi chłopaki nie chcom powiedzieć co to znaczy,a śmiali się jak wariaci... Sybi i Maja-się wie,że jak dziewczyna-to musi być dzielna i odważna-nie to co facet-z byle czego lament-bo boli,bo się wszystkiego boi-i wszystko na mojej małej głowie:shake:i dogodzić takiemu-chyba się nie da-jak był śnieg-to nie chcieli biegać-bo w łapy zimno, teraz słonko świeci-źle,bo w futro gorąco, deszczyk pada-to tylko szybko sioo i koo i do dom,bo futro namaka...no nic tylko by na kanapie siedzieli,albo z misek wyjadali:mad:
-
Tak przed ostatnim spacerkiem i przed spaniem se zaglądam i napiszę-a co?! :) Łapencje moje działają-nawet umiem na 2 i 4 schody wejść-chciałabym na resztę-bo koty jakoś dziwnie,jakby z politowaniem na mnie patrzają jak mnie wnoszą do góry (jak znoszą też)-ale Hope mi nie pozwala :( warkam na nią-ale ona się nie boja mojego warkania:angryy: No i biega sama po tych schodach-ze mną,z Hadesem,z Tolkiem,ze mną,z praniem,ze mną...I śmieje się,że od tych spacerów to ją nawet słonko złapało (chciała by-słonko wysoko,a ona niskopienna jest) Dałam już trochę spokoju chłopakom-mogą być ze mną w pokoju-ale muszą grzecznie na kanapie siedzieć-pilnuję ich z dołu. No i Tolek może leżeć przed moim M-jak jestem w środku (próbowałam go przegonić,ale chyba głuchy jest-nawet na mnie nie patrzy jak krzykam). Nie piję już tak dużo wody-już wiem,że jak mi zabraknie to trzeba zawołać, jedzenie-jak nie mogę więcej w siebie zmieścić-albo jak mi zostanie i idę na dwór,to sobie chowam pod poduszką i pod misiem. M urządziłam po swojemu-napracowałam się trochę-ale mam takie fajne wygodne posłanko teraz-na spodzie kołderka i dekoracyjnie w kółeczko porozkładane kocyki, podusię i jaśka :) Z zabawek to lubiem piłeczkę-chodze sobie za nią, noskiem popycham.
-
[quote name='b-b']I co dalej z jej girkami? Będzie jakaś konsultacja czy cuś?[/QUOTE] Na razie wstrzymujemy się z wizytą u specjalisty-mała drepcze,mięśnie powoli się odbudowują...nie długo otrzyma w prezencie szelki do rehabilitacji (będzie łatwiej i jej i mi). Od 2 dni nie dostaje zastrzyków-jak na razie pogorszenia nie widzę. No i powoli szykujemy się na powtórkę badania krwi-przy okazji zbadamy i mocz. Reszta wyjdzie "w praniu"
-
biegają, spacerują, nawet na schody się wspinają-ale szaliczek jeszcze potrzebny i smycz obowiązkowa, bo jak się diablica rozpędzi,to wyskakuje z szaliczka (sama nie wiem jak :( ) i pęęęęęęęęęęęędzi przed siebie-nawet jak jej dooopsko klapnie,to albo biegusiem je podnosi-albo na nim jedzie (zależy jak jej w danym momencie jest wygodniej).
-
Chyba przypadkiem znalazłam sposób na zgodę na spacerkach-ja idę z dużymi,a Klucha wychodzi sekundę po nas-i nas goni :D i to dosłownie-bo biegusiem :) TZ dzisiaj się naklął,bo ona ładnie po trawce-a on po błocie musiał :) i co chwilę "stóóóóóóóóóóóój! no przecież grzeczna miałaś być":evil_lol: Ale więcej razy to on się nabrać nie da na jej oczęta i minkę niewiniątka :(
-
Jestem na zaproszenie-wcześniej z nie wiadomych mi przyczyn nie mogłam wejść na wątek :( na razie zapisuję,wrócę później poczytać. Sunia prześliczna:loveu:
-
[quote name='kolejna kobietka']hihi no to nic tylko brac :evil_lol: ;)[/QUOTE] Jasssne-już widze miny tubylców jak wychodzę ze stadkiem na spacer: Tolek z sparaliżowaną mordką i fałdeczkami nawet jak stoi i się pręży, Hades chudy jakbym go głodziła i wiecznie wystraszony, do tego Zośka z jednak większą ilością zębów niż Tolek-ale za to na szaliku...i Frytka.. a-i do tego banda półdzikich kotów-co jeden to bardziej odjechany...Jejuuu...jak nic by takich panów z gustownym kaftanikiem zawezwali :D
-
Korek bez dziury już nie malutki ;) MA DOM!!!!!
Hope2 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Korek na pewno znajdzie cudowny domek :) i Ulv już nie będzie miała na kogo narzekać :D :D :D -
[quote name='Nutusia']Taka psia... chłopczyca :) A w domu mam to samo - jak jest dobrze, to "moja Kresia, Gapcia..." itp. Ale jak któreś naleje albo coś zniszczy to "Twoje psy..." ;)[/QUOTE] Kurczę...chyba u mnie mieszkasz... i jak jest wstrętna pogoda...to psy też są moje (i tylko moje)-więc nie ma chętnego do spacerków...
-
[quote name='b-b']A myślałam, że ja mam tylko kotopsa :D Dobranoc dziefffczyny:)[/QUOTE] ciociu b-b...jak tak patrzę na Gremlinkę,to się zaczynam zastanawiać,czy ona na pewno dziewczynką jest,bo 1 wrzeszczy na wszystko co się rusza (z pominięciem kotów) 2 znaczy teren (idzie z nochalem przy ziemi i jak wyczuje obcy zapaszek,to musi poprawić) 3 uparta jak osioł jest (znaczy jak każdy facet) 4 w głowie tylko jedzenie,spanie i szwendanie się po krzakach
-
Myślę,że jakoś w tym tygodniu wpadniemy profilaktycznie do wetki-pokażemy jak Klucha chodzi, łapencje Pani Doktor poogląda-no i zważymy małe doopsko-coś mi się zdaje,że przybrała na wadze-ale cóż-wszak nie od dziś wiadomo,że mięśnie muszą ważyć:eviltong: a przy okazji umówimy się na badanie powtórne krwi-zobaczymy jak z wątrobą...i serduszko damy obsłuchać :D
-
[quote name='Gusiaczek']"jak sobie idziesz z jednym psem,to nie zapominaj zabrać reszty,bo mnie mają w doopie i to wszystkie,bo tak je nauczyłaś!" Masz talent pedagogiczny i juś :)[/QUOTE] [quote name='Isadora7']Zdecydowanie tak[/QUOTE] Raczej nie-dzisiaj wzięłam syna, wszystkie futra-z nadzieją,że na dworze Zośka nie będzie się wściekać na chłopaków...jak wiadomo-nadzieja matką głupich :( Zocha zobaczyła w końcu Tolka i Hadesa (spostrzegawcza to ona nie jest) i tak się rozziapała,że dziecko pognało za futrami, Zocha cieszyła się jak wariatka i tarzała z kotami...JA CHCĘ NORMALNEGO PSA!!!!!!!!!!!
-
[quote name='malawaszka']o matko hahahahha jak w domu normalnie, jak w domu :evil_lol:[/QUOTE] to mnie pocieszyłaś-bo już sie bałam,że tylko u mnie taki dom wariatów ;) dziecko moje kochane dzisiaj rozłożyło mnie na łopatki...widzi jakąś gazetkę reklamową z namalowanym pegazem: -ooo...nosorożeć! i za jakieś pół godz... -nosorożce nie istnieją (logiczne-widział ktoś konia skrzydlatego?) A to tylko 2 z jego dzisiejszych mądrości ...