Jump to content
Dogomania

madziakato

Members
  • Posts

    4349
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by madziakato

  1. To co Ci ludzie nie wiedzą, gdzie mieszkają... To już chyba wiadomo, że to jakaś ściema. i nawet wiem, kto za tym stoi... Pani K.K - zapewniam, że nie dostanie Pani Kłapa, ani żadnego psa, któremu udało się przetrwać to coś co nazywacie schroniskiem... I żadne straszenie, kłamliwe doniesienia na policji, że Iva sprzedana do Niemiec nie pomogą. Odpowiecie za Szczyty, to więcej niż pewne ;-)
  2. Bardzo pilnie poszukuję kogoś do wizyt PA dla Klapcia, Bogatynia okolice Wrocławia. Miałam kogoś, ale nie udało się zgrać, proszę pomóżcie. Nie działa mi skrzynka na dogo, wiec gdyby ktoś coś to podaje swój nr tel. 696 474 509. Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
  3. I ja zaglądam. Ale co ja oprócz tego mogę... :-(
  4. Ja już w cuda nie wierzę... :-(
  5. A czy on jest przy tym nadpobudliwy?
  6. I ja odwiedzam chłopaka
  7. No niestety, moja poczta nie działa już chyba od grudnia... Zniechęcające
  8. Fajne zdjęcia są na stronce hotelu, piękny pies :-)
  9. Nic dodać, nic ująć. Ja się chyba trochę wypalam, parę rzeczy mnie przerosło (Szczyty, pseudohodowle które wciąż mają się dobrze) i nic nic nie dociera, choćby do moich nie - zwierzolubnych znajomych. Jak grochem o ścianę.I teraz już wiem, skąd większość problemów z psami, z Onkami... Pseudo niszczy tę rasę, niszczy psa chyba na zawsze. Mam to teraz na codzień, i to przerażające... Inteligentny piękny pies, który nad niczym nie panuje, jest nieprzewidywalny, a tak bardzo chce być po prostu kochany :'( Edit Wczoraj Koka zaatakowała tez Jacka, wychodzi na to, że atakuje każdego oprócz mnie...
  10. Wiem. Za to nigdy nie pojme... Jak część z Was wie, mam teraz u siebie młoda Doneczke na Dt. Jak piękna tak problemowa, a ludzie zaczepiaja nas na ulicy, czy już do adopcji. Nawet jedna Pani przez tel.straszyła mnie sądem, jak jej " nie dam ". Dodam tylko ze sunia cierpi na agresje lękową, przy tym nie ostrzega tylko atakuje... A Pani w małym mieszkaniu i z 3 małych dzieci... Ale ona CHCE. A taki Kłapouszek kochający, zrównoważony i nic. Dramat jakiś
  11. Wiesz, tak szczerze to już wtedy wydało mi się to conajmniej dziwne...Pokochała zdjęcie? Juz ludziom nie wierzę...
  12. Belu, ale nikt z Katowic nie dzwonił, nie pisał, ani do mnie ani do Izy...
  13. To już mamy jasność. Pani z Sosnowca dostała nagle alergii na sierść. żegnaj domku :-(
  14. Z tego co pamiętam, to Kłap miał już być w domu chyba z 5 razy... Juz mnie nic nie zdziwi... Jedna tylko osoba z zainteresowanych była na tyle w porządku, że zadzwonili do mnie, że wśród znajomych jakaś tragedia i zaopiekuja się innym Okiem... Reszta jak wyżej...
  15. I znowu cisza....;-( Ja już nic nie rozumiem;-(
  16. O o to ON jeszcze nie ma domu??? :(
  17. Widziałam go Betko, będę o nim pamiętać, piękny pies :-)
  18. I wiem, że zadecydowały uszyska, bo przyciągnęły uwagę. Tez uważam, że są wspaniałe <3
  19. Pani ma przyjechać na spacer zapoznawczy. Jeśli przyjedzie i wszystko będzie Ok to oczywiście wizyta i umowa adopcyjna. Domek jest w Sosnowcu, w bloku, bez innych zwierząt. Byłby to pierwszy pani onek, ale on nadaje się na pierwszy kontakt z owczarkiem, nie sprawi jej problemów, jest czysty, nie halasuje, nie niszczy, nie jest dominujący, można wszystko z nim zrobić. Nie wykazuje żadnych lękow itp.
  20. O kurcze to fajowo, czekamy na rozwój sytuacji w takim razie. Oby coś z tego wyszło :-) W zasadzie Kłapouszek może mieszkać i w mieszkaniu i w dobrze ocieplonej budzie. Po kastracji przebywał w domu i zero problemów, super grzeczny psiak :-) Wczoraj u niego byłam ze swoją zgagą na DT. Nawet mu się spodobała. I wiecie co? Kłap wczoraj porozlewał sobie wodę z miski (aj, ten wielki pysio ;-)) Wiec Iza nalała mu świeżej wody do wielkiej michy i niesie to przez podwórko. Kojec zamknięty, Kłap biega... Iza patrzy na niego, mówi "Kłap, kojec jest zamknięty, otwórz go ". I wiecie co? Podbiegł i otworzył jej furtkę ;-) tym wielkim kokochającym pysiem <3 Jest the Best ;-)
  21. Dziś jesteśmy po rozmowach. Nic pewnego, ale kciuki nie zaszkodzą:-)
×
×
  • Create New...