Jump to content
Dogomania

Tessi&Tola

Members
  • Posts

    320
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tessi&Tola

  1. [quote name='asiak_kasia'] Kubuś się spił i zarzygał pokoj hotelowy :roll: [/QUOTE] bo pić to trza umieć:evil_lol: u mnie umprezka w sobotę będzie - trochę się martwię, bo teraz moja kolej by udostępnić lokal... tej dziczy:eviltong: ale poza tym, że na drugi dzień przyjedzie moja teściowa i muszę wszystko rano ogarnąć, to już się nie moge doczekać:p lubię ta moją bandę, dawno nie pracowałam z tak fajnymi ludźmi i to naprawdę miłe jest:multi:
  2. hmmm... ale się naczytałam, przerobiłam historię Tv z ostatnich kilku lat dzięki Wam:evil_lol: dziekuję, teraz już nie bedę totalnym bucem serialowym, co nic nie wie... bo ja z seriali to tylko Top Gear oglądam...:eviltong:
  3. hehe, to była kropelka która przechyliła szalę:evil_lol: no cóż, dla dobra całego zespołu - musi odejść:mad: Zdarzają się takie buraki, że aż mi wiesniakowi wstyd... ale cóż... w obliczu zagrożenia dobrze zrobić imprezę integracyjną, u mnie przećwiczone wiele razy i naprawdę działa... nawet bez osoby, która odmawia integracji:diabloti:
  4. [quote name='asiak_kasia']mnie przekonuje tylko fakt, że mamy nowego kolege w pracy, który jest mega totalnie wkurzający, wiec ma przekichane, nikt go nie lubi :diabloti: z przyjemnością można posluchac wywodów o wyzszosci jego wykształcenia zagranicznego nad naszym, a potem wytknąc mu błedy w podstawowym dodawaniu :evil_lol: hamerykanin :cool3:[/QUOTE] hmmm... u mnie też taki był, nie nazywa się przypadkiem Kamil?:niedowia: mój był panem psychologiem, który zarządzał w usa firmą 200-osobową... tylko nie bardzo wiem, dlaczego wrócił i pracował u mnie za minimalną potem...:crazyeye: chyba, żeby mnie wkurzyć i poćwiczyć swoje umiejętności negocjacyjne... nie udało mu się, już nie pracuje:evil_lol:
  5. Tessi&Tola

    Barf

    [quote name='Czekunia']tak właśnie robię: dostają dosyć dużo twarogu tłustego (praktycznie co drugi dzień), kefir itp. Swoją drogą: czy nabiał można przedawkować u psa?[/QUOTE] no właśnie - można? Czekunia - nie tylko Twoja gwiazda ma taki apetyt, moje dostają teraz około 1 kg dziennie i też nie tyją wet mówi, że wyglądają w sam raz, więc niech będzie... mam nadzieję, że jak przyjdzie wiosna to będzie można im tę dawkę nieco zmniejszyć... ale nie sądzę, by zeszły poniżej 700g (ważą obie po 30kg) robię im przerwę od mięsa raz w tygodniu, dostają wtedy tylko warzywa/owoce albo taką zupkę warzywną - poszatkowane warzywa zalane wrzątkiem (przekonuję je tym, że jak dłużej jedzą to się najedzą - nawet bez mięsa:eviltong:) ale tak sobie czasem myślę, może by im dodać do tej zupki trochę psiego makaronu? tego wiecie, instant, co się zalewa wrzątkiem i on puchnie... ma sens?:-?
  6. [quote name='bezag']Aha, czyli zło świta nie leży w ludziach? Ludzie nie robią nic złego. Tylko formują ziemię do swoich potrzeb? Chciałabym wspomnieć, ze człowiek nie jest pępkiem świata i najważniejszym organizmem. Ziemia i natura świetnie bez niego będzie działać, ale już bez takiej małej, niepozornej pszczółki- nie. To są pożyteczne i potrzebne organizmy.[/QUOTE] ciagle nie mogę się nadziwić - serio w to wierzysz, co piszesz? no dobrze, zróbmy MEGA HIPOTEZĘ, że przekonałaś ludzkość do swoich racji... wszyscy odstawiamy mięso i co...? opisz mi jak wygląda idealny świat... człowiek usunął się w cień ( nie wiem, gdzie jest jego miejsce wg Twojej teori ewolucji) i jak teraz funkcjonuje świat, co się dzieje?
  7. nooo... lepiej kupić zamrażarkę do piwnicy (da się znaleźć używaną niewielkim kosztem) - zwróci się szyyyybciochem:evil_lol: moje są na Barfie ale psy rodziców są na Brit Premium - sama im znalazłam tą karmę po przestudiowaniu wszystkich składów karm dostępnych na rynku i zawężeniu się do rozsądnego pułapu cenowego... Psy wyglądają dobrze, są zdrowe i pełne energii, kupy bez porówniania lepsze niż na poprzednich karmach... Moim zdaniem - karma warta swojej ceny.
  8. [quote name='Sandra2808'] nie mam odwagi podejść ponieważ wiadomo że własnemu psu się nie wierzy, a są to dość solidnie zbudowane psy. [/QUOTE] i tu jest pies pogrzebany - skoro się nie wierzy, to znaczy że się z psem nie pracuje i sam się wychował, to czort tam wie co mu do łba strzeli... jeśli nie jesteś w stanie zapobiec walkom, to znaczy że nie nadajesz się na właścicielkę tych psów... na oddawanie już za późno, skoro jeden jest stary to trzeba doczekać (że tak brzydko powiem) i jak się inaczej nie da (to znaczy nie chce się uczyć młodego, co mu wolno a czego nie - bo można go jeszcze nauczyć) odseparować psy... chociaż, jesli pies stwarza zagrożenie dla ludzi, a z opisu Twojego wynika że stwarza (zachowanie gdy przychodzą goście) to i tak nie można mu odpuścić - weźcie się do roboty, bo szkoda psa!
  9. [quote name='bezag']Wszystko na temat harmonii jest powiedziane w głębokiej ekologii.[/QUOTE] generalnie głęboką ekologię to ja mam głęboko gdzieś... nie zauważyłaś jeszcze? :evil_lol: świat nie jest zły dlatego, że ktoś je mięso a ktoś inny ma 200 par butów - świat jest zły dlatego, że ktoś z tego powodu jest w stanie zdegradować drugiego człowieka i uznać go za nic niewartego... a ja się pytam - a kim Ty jesteś człowieku? kto Ci dał prawo do osądzania i wyznaczania jedynie słusznych norm?
  10. z mojego doświadczenia moge powiedzieć, że nie chodzi o to czy pies ciągnie tylko na ile ewentualnie ma siły aby szarpnąć - moje psy też nie ciągną, ale mam Flexi Giant (najmocniejszą z dostępnych), bo wiem że mają siły na tyle że są w stanie rozwalić każdy inny mechanizm:diabloti: Jestem przygotowana na koty - czasem zdarza się, że gdzieś w polach wyskoczy nam spod nóg cos małego i wtedy nie ma bata, pies zawsze musi zrobic zryw - to silniejsze od niego... Podziwiam osoby, które chodzą z dwoma czy trzema flexi.:-o Ja mam jedną plus smycz krótką dla drugiej. Na spacerach idą obie na krótko, na polach - jedna luzem, druga na flexi (na zmianę). Nie umiem obsługiwać dwóch flexi naraz:shake:
  11. popieram - zacznijcie od pozbycia się komputerów! :evil_lol:
  12. hmm, kopać psa nie wolno, kopać właścicielki nie wolno... może trzeba kopnąć Dianę?:sadCyber: ja spróbuję wytłumaczyć - ale tylko raz! otóż Diano, sposób jest taki: aby zmusić właściciela do trzymania psa na smyczy można kopnąć jego psa, wówczas właściciel przekona się, że bez smyczy psu może się stać krzywda i zacznie go pilnować... koniec mojego wkładu w temat, zamykam komp i zmykam!
  13. [quote name='Rinuś'][I][B]jeśli masz takie marzenie to możemy się umówić, ale na kopanie psów :diabloti: [/B][/I][/QUOTE] eee tam zaraz marzenie, tak sobie chciałam kogoś skopać po podwieczorku... dzień jak co dzień:diabloti:
  14. mam poprosić o wypowiedź? ;) jak to jest w przypadku psów kojcowych? czy powinny w przypadku tej rasy być przez pierwsze miesiące w domu? takie było pytanie Camille i ja też jestem ciekawa odpowiedzi:p
  15. cholera, zawiodłam się... myślałam, że się umówimy kiedyś na ustawkę w pół drogi i będziemy walić ludzi po pyskach w parku w... Łodzi np (to pół drogi jest?):diabloti: bo glanów ja tez nie nosze ale trekingi na spacer z psami są:eviltong:
  16. ja coś przeczuwam Diana, że na Ciebie może niedługo napaść jakiś oddział komando... bo nie ona jedna zauważ, nie podziela Twego zdania:evil_lol:
  17. bo niektóre ludzie to durne są i tyle, a niektóre nie są - i dlatego są gwiazdy i dogomaniacy:painting:
  18. ja uwierzę, na moje psy rzucił się kiedyś pieprznięty labek - ale to chyna nie Rinuś pies był, bo czekoladowy, i właściciel nie walił z buta w kogo popadnie:evil_lol:
  19. haha, Rinus cieszę się, że to nie dla mnie opieprz, bo nic nie zrozumiałam z tego szyku zdań:bigcool:
  20. Frodka -zainspirowałaś mnie:evil_lol: mnie się kojarzy inna piosenka - też fajna:cool3: Oj naiwny, naiwny, naiwny, Jak dziecko we mgle, Jak goliat na pchle, Mól w otchłani wód, Który liczy wciąż na cud. Oj naiwny, naiwny, naiwny, Dziecko w kwiecie sił. Choć w intencjach To w zasadzie pozytywny.
  21. nie każda metoda nadaje się do opisania na forum:eviltong: ja to akurat rozumiem, bo sama czasem takie nieopisywalne metody stosuję... :diabloti:
  22. patrzę i oczom nie wierzę... kupiłeś dwa psy, które zostały stworzone do walki i dziwisz się, że walczą? to może wkleję dla przypomnienia, co kupiłeś: [I]W 2001 roku, 33 letni Diane Whipple z San Francisco, Kalifornia został zabity przez dwa pst uznanych za Presa Canario. W 2006 roku Shawna Willey, 30 letnia kobieta z Florydy, została zabita przez własnego psa Presa Canario. [/I] Na Twoim miejscu oddałabym jednego psa i wzięła się poważnie do pracy nad drugim, a jeśli dziewczyna może nie dać rady - niech nie zostaje sama z psami! To jest moja rada - nie wiem, czy mądra dla Ciebie, ale ja bym tak zrobiła.
  23. żaden hodowca się nie wypowiada CAO czy OK się nie wypowiada - szkoda:shake: Ja nie wiem, jak sprawa wygląda w przypadku wymienionych ras, ale mogę powiedzieć jak wyglądała w moim. Poprzednie psy były już podrostkami, gdy zjawiały się u mnie (około 1 roku), więc się nimi nie zajmuję. Obecne psy przyjechały do mnie, gdy miały 3 miesiące. Do tego czasu były wychowywane razem z rodzicami i spały na werandzie u swoich właścicieli. Do domu wchodziły, gdy ludzie na to pozwolili - czyli wieczorem bądź weekendami. U mnie od razu poszły do kojca - miałam małe dziecko, które było na etapie "podłogowym", więc uznałam, że tak będzie prościej. Psy docelowo miały być kojcowe i sprawy nie odwlekałam. 3-miesięczne szczeniaki cały dzień spędzały na dworze, na noc były zamykane. Spędzały z nami około 3-4 godzin dziennie, w tym spacery, nauka, zabawy. Uważam, że są dobrze zsocjalizowane. Są przyjaźnie nastawione do ludzi, w tym dzieci (priorytet przy wychowaniu), bez problemu przebywają na ogrodzie z nieznanymi sobie gośćmi (pod warunkiem, że zostaną im przedstawieni), ustępują z drogi dzieciom... Może jest to kwestia ich charakteru, a może wcześniejszych działań właścicieli (ciężko to ocenić, nie utrzymuję z nimi kontaktu), ale z całą pewnością, w tym przypadku, kojec od 3-go miesiąca życia nie narobił żadnej szkody. Bardziej liczy się jakość poświęcanego psu czasu niż ilość, takie jest moje doświadczenie w tym temacie.
  24. bezag - chciałabym odpowiedzieć na Twoją opowieść moją opowieścią, ale niestety weny brak...
×
×
  • Create New...