[quote name='Majkowska']Katastrofa, a nastęnego dnia znowu je wrzucają do klatek i znowu jadą...:(
Kiedyś byłam na weselu i na tym samym terenie odbywały się jakieś pokazy czy konkursy gołębi, albo zatrzymali się tylko. Chryste... dwa wielkie tiry stały obok nas, pomijając fetor jaki się stamtąd wydowaył bo każdy ptak był obsrany po koniec piórek, to gość postawił auto w słońcu (a w każdym razie słońce przeszło) i te ptaki wychylały już głowy przez kratki ledwo żywe, upchnięte w klatkach . Goście weselni oczywiście radość, dzieci sobie dokarmiały, głaskały, robiły foty na fejsiu,właściwie tylko jeden wujek podzielił moją frustrację. Wkońcu nie wytzymałam i podeszłam do gościa poinformować że zgłaszam, natychmiast znalazł się w cieniu, zeżarł golonkę i odjechał...Szkoda ptaków,nad psem się każdy lituje a taki drób czy bydło mają przekichane bo ludzie machają ręką, przecież to nie czuje, a jak czuje to trudno, i tak zginie...[/QUOTE]
Ludzie chyba nie potrafią myśleć :shake: A miłośnicy zwierząt też nie mają za bardzo co zrobić :(