Mnie nie przeraża to, że ktoś zje te kurczątka/kaczki. Jedynie co to tyle, że są ściśnięte w takich skrzynkach bez wody, nawet w upał, przez wiele godzin. To że ktoś je kupi żeby wychować i zjeść... No cóż, sama mięsa z reguły nie jem, ale psom kupuje. Jedynie swoich zwierząt jakie mam/miałam nigdy na pokarm nie dałam ;)