Z królika nie daję nic, z senstymentu (bo mam kicaje ;)). Z kurczaka prawie wszystkie kości ;) Ogólnie straszyli mnie kośćmi z kurczaka, ale dałam się namówić ;) Moja wetka też mnie straszyła o kości, że często wyciągała, że psom się "rozwarstwiały" i przebijały, że zatwardzenia itp. Jak się okazało- wszystko robiły gotowane ;)