Oczko mam, chociaż 2 lata temu były problemy- mamy glinę połączoną z ziemią i po dużych ulewach zawaliło się, przyduszając ryby :( Potem była odbudowa, wzmocnienia, i ponowne kopanie (wściekłość taty :angryy:), ale odnowione ;) Najbardziej mi ryb było szkoda, przeżyło tylko 5 (a było ok 20 bo świeżo odchowany narybek). Ale teraz jest już ok ;)
A psów pewnie że nie kocham, staram się cały czas ich pozbyć :D Próbowałam wtedy pod auto wrzucić ale droga rzadko używana (prowadzi tylko na stadion) i nic nie jechało :diabloti: Następnym razem pójdę na jakąś autostradę :D