Mnie wkurzają muchy :angryy: W domu mam ich tyle, że w salonie wysiedzieć nie można- co chwile nas obsiadają :angryy: A jeszcze genialnej zwierzęcolubnej Marcie jest ich szkoda bo są "oswojone" (ie boją się, podstawisz palec to siadają) więc łapie i wypuszcza na zewnątrz, a nie zabija :D A łapiąc schodzi trochę czasu, więc mi się nie chce i je zostawiam. I aż do wieczora jest luz, a potem znowu mnie wkurzają bo siadają..... Itd.....