Kurde moje to zbyt popularne i każdy wie jaka rasa (w typie właściwie ;)). Ale goldenka koleżanki to labrador, a dalmatyńczyk znajomego pana to... Chart.
Ja mam nadzieję że jutro jakoś się ułoży przynajmniej między mną a ojcem- zawsze byłam córeczką tatusia i teraz tak dziwnie :/ A potem liczę że przejdzie i rodzicom ;)
No to w sumie masz fajnie Angi że tata wyjeżdża- u mnie się to kotłuje :/
Ola- problem w tym że ja z ojcem nie gadam. Tym razem przesadził, stanęłam po stronie mamy, poleciało za dużo słów między nami. Jakoś nie wyobrażam sobie mieszkać z nim ale obok niego, już wolę się też wyprowadzić ;)
Dzięki :*
Czy pogodzą- jeszcze mam nadzieję ;) Chociaż kiedy ojciec składał wszystkie papiery z domu i gadał przez telefon z ciotką jak się załatwia papiery rozwodowe- to moja nadzieja zmalała do prawie 0 :(
Szkoda pisać. Afera w domu, nikt do nikogo nie gada, najprawdopodobniej czeka mnie rozwód rodziców i wyprowadzka (dom jest na ojca). Plus to, że nie mam pracy a moja mama jest na wylocie- będziemy chyba na garnuszku babci :( Bo moja praca gdzie się chciałam złapać to tam gdzie ojciec...
Dzięki Madzia :) Ja ostatnio depresję mam, tylko spacery mnie ożywiają... Jakiś niefajny czas :( W domu wszyscy pokłóceni, ja też mało żywotna, jak mi nie przejdzie to muszę do lekarza wybyć ;)
Tak, jechałam na drugi dzień, i nie rano a koło 11 ;) A alkohol piłam koło 18 dzień wcześniej ;) Po alko nie wsiadam za kółko, sama się zabić to szczerze nawet mi nie zależy (tak, mam depresję), ale innych i psiorów w życiu ;)
Angi moja za szczyla była super :) Ale po ataku i dojrzewaniu coraz gorsza :( Ja więc określam onka dopiero po dojrzewaniu, szczyle potrafią czarować :p Jak się nie zmieni po cieczce to uwierzę :)
Fredi- myślę że nikt nie miał zamiaru hejtować ;) Napisali po prostu, że to, iż pies jest taki świetny w wieku 5 miesięcy nic nie Znaczy- to jeszcze młodzik. Dopiero po dojrzewaniu jak będzie nadal taki spokojny i łagodny to można określić jaki jest. Teraz dopiero się kształtuje, moja Onka w tym wieku była taka sama ;) Niestety, po 1 cieczce coś jej na mózgu siadło i trzeba było prostować ;)