Jump to content
Dogomania

czi_czi

Members
  • Posts

    747
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czi_czi

  1. no jakby nie patrzec na niego nie warczal...szkoda tylko ze pies zaszlachtowal mu reszte stada wiec chyba metody wychowawcze niezbyt sie sprawdzily
  2. No ja i moj maz tez moglismy tego psa podnosic i przy nim kombinowac od pierwszego dnia u nas, a jak wystartowal do mojej suki to maz odruchowo zlapal go za fraki (kark) i przestawil w inne miejsce i nie wyladowal na pogotowiu. moze jakas nieakitowa akita nam sie trafila :D
  3. kupcie klatke i zacznijcie trening klatkowy niestety to nie jest takie proste ze psa po prostu w niej zamkniecie, to musi sie odbywac stopniowo i raczej nie uda sie tego ogarnac w 2-3 dni, a o zamknieciu na sile na czas wyjscia do pracy nie ma mowy bo schrzanicie caly proces przyzwyczajania do klatki ja bym na twoim miejscu zaczela sie od niej izolowac czesciej. np robisz obiad to zamykaj jej przed nosem drzwi do kuchni, niech sobie zawodzi, jak na chwile przestanie to od razu wychodzisz, idziesz sie przejsc po mieszkaniu ignorujac psa i wracasz z powrotem, znowu zamykasz jej drzwi przed nosem itd. to samo robilabym z lazienka i innymi pokojami. wez gazete i zamknij sie w sypialni, poczekaj az suka sie uspokoi, wyjdz do kuchni itd. niech ona widzi ze nie musi byc caly czas z toba wiem ze niektorzy chwala psy za zostawanie w samotnosci, ja nigdy tak nie robilam
  4. oj zalezy od psa, mialam na tymczasie rasowa akite (samca) ktoremu wlasciciel zrobil sieke z mozgu i uzywal rak/kija zeby wyegzekwowac posluszenstwo i ten pies nawet nie smial na goscia warknac, nie mowiac juz o rzucaniu sie czy innych tego typu zachowaniach :)
  5. fajna opcja dla staszej osoby i dla domu w ktorym sa zieci lubiace i rozumiejace zwierzaki sa psy typu biszon :) czyli bichon frise, hawanczyk, coton de Tulear. Starsze panie zwykle tez bardzo lubia shih tzu. trzeba jednak brac poprawke na to ze na zakup szczeniaka trzeba bedzie wylozyc spora kase, bo nawet 3000 zl
  6. zalezy co sasiad psu robil; mogl o walnac przy misce probujac mu udowodnic ze moze mu ja zabrac kiedy chce, mogl go lapac za kark i inne rzeczy robic zeby pokazac psu "kto rzadzi" generalnie w takich sytuacjach najlepiej jest pozytywnie kojarzyc pewne czynnosci, czyli smakolyki w reke i zaczac stopniowo- najpierw od dotkniecia reka szyi (jesli nawet to wywoluje u psa warczenie to zaczac o nagradzania zblizania sie reka do szyi)- i od razu smakolyk i tak dalej i tak dalej, wazne zeby stopniowac wszystko i nie zmuszac psa do tego zeby uciekal sie do uzycia zebow. ja bym dodatkowo karcila glosem te proby chwycenia za rece (jesli juz do nich dojdzie) ale nacisk trzeba polozyc nie na opieprzaniu psa ale na pokazywaniu mu ze okreslone czynnosci lacza sie z przyjemnoscia a z miska sposob znany od lat to karmienie z reki nad miska, potem z reka w misce, pozniej z dorzucaniem co chwile do miski chrupkow itd
  7. zapytalabym o wage i charakter rodzicow, o kwestie ciemiaczka i zdrowia ogolem no i unikala jak ognia hodowcy ktory chelpi sie tym ze jego chi sa malutkie/miniaturowe nawet jesli to hodowca z ZK
  8. zasuwajcie na szkolenie póki suczka jest mloda. moj kuzyn wzial ze schroniska psa w podobnym wieku i mial identyczny problem jak wy choc pies dodatkowo atakowal ludzi i inne psy. teraz mam go ja i serio ten siersciuch ma nierowno pod sufitem ale udalo sie go ogarnac na tyle ze normalnie funkcjonuje w naszym swiecie i moim stadzie. dobry szkoleniowiec to podstawa, napisz skąd jesteś to ci kogos polecimy
  9. zeby sie baly tylko tych ktorych sie bac powinny :P moj Oszolom szczerze nienawidzi dzieci mimo ze nigdy niczego zlego z ich strony nie zaznal, po prostu lekliwy jest a dzieci dla psow zachowuja sie zwykle dosc niezrozumiale. moj wyzel z kolei uwielbia dzieciaki mimo ze sie z nimi nie wychowywal, daje ze soba zrobic wszystko a jak ma dosc to odchodzi. Oszoloma musialam nauczyc tego odchodzenia bo ciolek uznawal ze ma prawo warczec i drzec ryja bo dziecko osmielilo sie przebiec po pokoju. no i nie ma mowy zeby go maly dzieciak dotknal, takie w nastoletnim wieku szybciej z nim nawiaza kontakt a male mimo podawania smaczkow wspolnych zabaw i spacerow sa ZLE i koniec :P Bulterierka tez dzieciaki lubi ale ona sie z dziecmi chowala wiec to troche zmienia postac rzeczy
  10. ja z wlasnego doswiadczenia moge polecic dla rodziny z dzieckiem sznaucera olbrzyma. mam w bliskim otoczeniu 5 takich psow i kazdy kocha dzieci. roznie natomiast z innymi psami i obcymi ludzmi (choc obce dzieci sie dla tych psow nie kwalifikuja do kategorii obcych ludzi) w ogole moim zdaniem dla rodzin z dzieciakami najlepsze sa psy duzych ras. nie wiem jak wy ale ja znam wiecej malych psow nienawidzacych dzieci niz tych duzych.
  11. Ja bym pomyslala o tym shih tzu. z reguly mile towarzyskie, przyjacielsko nastawione do ludzi i zwierzat choc oczywiscie duzo zalezy od wychowania. znam w sumie sporo niewychowanych shih tzu i mimo ze ich wlasciciele olali kwestie przychodzenia na zawolanie, spacery odbebniaja itd to i tak ich psy sa swietne, bardzo przyjacielskie. Tansze od shih tzu sa lhasa apso ale one sa tez bardziej charakterne i raczej nieufne wobec obcych Maltanczyk tez by sie nadal ale musisz sie przygotowac na wydatek rzedu 2000 zl minimum i to za samca a nie suczke. Popatrz tez na cavalier king charles spaniela i bichon frise
  12. moja kuzynka jest swiecie przekonana ze jej psy wyczuly ducha w wynajmowanej podczas wakacji kawalerce. ja ja zbylam smiechem ale okazalo sie potem ze tam rzeczywiscie ktos zginal(powiesil sie jakis facet) wiec kto wie....kwestia wiary w te sprawy :P jak to ja mowie- wszyscy w duchy nie wierza ale sami o polnocy na opuszczony cmentarz za miastem sie nie wybiora :P
  13. to juz zalezy od tego czy wierzy die w duchy czy nie. jaki to ma zwiazek z tym forum nie mam pojecia, podobno wg ludzi interesujacych sie zjawiskami paranormalnymi psy i koty i generalnie zwierzeta widza duchy/wyczuwaja ich obecnosc
  14. jak to pierwszy pies w zyciu i ma byc ze schroniska to radze brac doroslego i mam tu na mysli psa w wieku powyzej 2 lat wtedy mniej wiecej widac jaki jest wybralabym sie tez do schroniska nie raz, ale ze dwa trzy razy, za kazdym razem na dluzszy spacer (ponad godzine) generalnie zwykle widac ze pies bedzie problemowy. jesli jest lagodny ale widac po nim ze latwo sie ekscytuje, drze sie itd to mozna sie spodziewac ze w domu moze zaczac pokazywac rozki (choc nie musi) w schroniskach jest masa fajnych psow, niemniej nie ma co ukrywac ze sporo jest tez takich ktore maja nierowno pod sufitem czy to przez zaniedbania ze strony ich poprzednich wlascicieli czy to przez przejscia czy tez przez to ze sa niestabilne psychicznie z uwagi genow i dodatkowo im dokopano rzuceniem je w srodowisko w ktorym nie maja szansy ogarnac swej lepetyny
  15. a skad my to mamy wiedziec? nie znamy tych psow, nie wiemy jaki bedzie twoj york
  16. nie wiem na jaki etapie psiej psychologii sie zatrzymales ale u psow nie wystepuje hierarchia w scislym tego slowa znaczeniu ja jestem zwolenniczka ingerowania w psie kontakty gdy widze ze psy przeginaja i poki co w ogole sie na tym nie przejechalam. oczywiscie nie opieprzam psa za to ze warknie na innego gdy ten mu sie dobiera do miski albo zacheca go do zabawy gdy ten nie ma ochoty, ale w zyciu nie pozwolilabym na to zeby mi ktorys z moich psow zaprowadzal terror w mieszkaniu rozstawiajac po katach reszte stada. to ja jestem przewodnikiem, to moj dom i moje zasady. psy moga sie nie lubic, moga nie chciec miec ze soba nic wspolnego ale zaden nie ma prawa rzucac sie na drugiego bo ten osmielil sie wejsc do pokoju czy przejsc kolo mnie. mam takiego gagatka i normalnie funkcjonuje w stadzie z moimi dwoma pozostalymi psami, a na poczatku odwalal akcje typu rzucanie sie na moja suke bo do pokoju wlecial jakis pylek, ktory zostal uznany za wlasnosc Oszoloma podobnego psa wziela ze schroniska siostra mojego meza i stwierdzili ze "zostawia psy same sobie zeby ustalily kto rzadzi". pies ustawial suke a oni uznawali ze tak musi byc bo to zwierzeta. tak sobie ustalily hierarchie ze kiedys po powrocie do domu przywital ich w progu tylko ten przygarniety- suka lezala zagryziona
  17. twoj pies nie musi sie bawic z kazdym spotkanym psem. Ta suka twojej nie lubi i jedyne co mozesz zrobic to uczyc swojego psa ignorowania innych czworonogow i natchmiast ja odwolywac gdy widzisz ze probuje sie przywitac z psem ktory niekoniecznie ma ochote na kontakt. zwlaszcza ze z tego co piszesz to nie jest typem psa po ktorym splynie to ze zostal "odrzucony" przy probie zapoznania sie tobie sie wydaje ze twoj pies nie zaczyna konfliktu, ale bardzo mozliwe ze jest na odwrot- wysyla jakies niewidoczne dla ciebie sygnaly, prowokuje tym samym mniej pewne siebie albo mniej wyrozumiale czworonogi przy czym nie pozostaje dluzna i wdaje sie w awanture. jakby byla taka przyjacielska to by odskakiwala i unikala psa ktory sie jej boi/ostrzej pokazuje ze nie ma ochoty na kontakt
  18. zwykle sie rozni ale to zalezy od 1)samego szczeniaka- po jakich jest rodzicach,czy byli stabilni psychicznie, czy nic zlego poza trafieniem do schronu go nie spotkalo itd 2)hodowli- nie jest tak ze wszystkie szczeniaki z hodowli sa w jakims sensie lepsze od tych schroniskowych, ale faktem jest to ze szybciej znajdziesz niezeschizowanego pieska w fajnej hodowli niz w schronisku generalnie w schronisku ciezko sprawdzic charakter szczeniaka, bo zwykle to sa dosc ekstremalne warunki i psy pokazuja rozne "twarze"- a pozniej w domu wychodza kwiatki typu kochany piesio nagle terroryzuje rodzine i nie chce zaakceptowac dziecka mimo ze w schronisku sie do niego lasil co do roznicy w plciach- ja mam suke i dwa samce i prawde mowiac to wszystkie sa tak rozne ze ciezko mi powiedziec czy wynikaja one z plci czy po prostu z doswiadczen, rasy itd. Generalnie mowi sie ze psy sa czesto bardzej stabilne psychicznie, ciezej nie wyprowadzic z rownowagi, a jednoczesnie nie sa tak zapatrzone w wlascicieli jak suki, maja tendencje do dawania nogi na spacerach jak poczuja gdzies suke z cieczka itd. Z kolei o sukach mowi sie ze sa bardziej wrazliwe, mocniej zwiazane z rodzina, a jednoczesnie bardziej histeryczne i miewaja swoje humorki.... w moim stadzie najwieksze humory ma samiec, a najmniejsze suka wiec wiesz...zalezy od psa moim zdaniem :P
  19. ja bym podbudowywala "pozycje" rezydenta (chce sie przytulic to niech sie przytula, maly jesli warczy to ma spadac na poslanie, chwile polezec i przyjsc na komede tez sie przytulac) + opieprzala nowego nawet za przesadne warczenie (bez lapania go, mysle ze wystarczy ostry ton glosu skoro pies lekliwy) + chwalila za dobre zachowanie + karmila je jednoczesnie (nie pozwalala na zadne odganianie od miski itd, kilka razy dziennie wolala oba do siebie i dawala im rownoczesnie smakolyki za komendy) + odebrala poki co przywileje takie jak wchodzenie na lozko
  20. to tez jest bardzo dobry pomysl w praktycznie kazdym schronisku znajdzie sie psa ktory jest mocno terytorialny, mlody moze sie dzieki temu ogarnac, poza tym mlody jest rzeczywiscie dosc mlody, aczkolwiek powinien juz pierwsze oznaki obroncy domu pana wykazywac a tu lipa z tego co piszesz....moze rzeczywiscie mu sie przyda nauczyciel jesli nie to to pomysl o tym kangalu, poczytaj, podzwon, popytaj co jak i z czym. u mnie sasiad ma dwa kangale (psa i suke) i te psy sa zarabiste jesli chodzi o pilnowanie terenu; rok temu mial wlamanie i psy daly ostro popalic 4 gostkom ktorzy probowali zwinac mu rzeczy z garazu. natomiast trzeba byc swiadomym tego ze takie psy sa jednak mocno agresywne, maja swoje zdanie i za przyjaciol kumpli wlasciciela nie beda robic. ale skoro masz mozliwosc odizolowania ich to luz ;)
  21. to pomysl moze o kangalu? owczarka ja bym sobie darowala, to nie sa typowe psy strozujace, wymagaja duzo czasu i poswiecenia im uwagi inaczej dostaja na leb ;) no i jak bedziesz szukal np. kangala to zwroc uwage na jego rodzicow
  22. chyba kazdy z nas przechodzil przez samozachwyt dopoki nie trafil mu sie pies ktory szybko burzyl wczesniej wypracowany schemat postepowania :D ja przynajmniej tak mialam, przyznaje sie, a mialam wiecej psow od ciebie wiec i wieksze podstawy do tego zeby uwazac ze swietnie sobie radze z wychowaniem kudlacza Amber dobrze mowi z tymi smakolykami albo zabawkami na zachecenie psa do zejscia z lozka czy kanapy, dodaj do tego komende no i wez poprawke na to ze masz malego rozwydrzonego szczeniaka w domu ktory pewnie bardziej sprawdza panujace zasady i reguly niz poprzedni pies :) taki juz jest swiat, ze jeden pies pod wzgledem wychowania bedzie praktycznie bezproblemowy a drugi bedzie wymagal wielkiego nakladu czasu i wytrzymalosci psychicznej wlasciciela jesli piesek generalnie miewa glupawki to oczywiscie jest to OK z uwagi na jego wiek, ale ja bym mimo wszystko zaczela go uczyc wyciszania sie i kontrolowania emocji- nie zaszkodzi a moze pomoc na przyszlosc no i wzmocni wiez miedzy wami :) poczytaj o treningu klatkowym, doggie zen itd
  23. ja mam psa ze schroniska i tez nie polecam :P /oczywiscie mowie to z przymruzeniem oka, w schroniskach jest sporo bezproblemowych psow
  24. no to wyluzuj, jesli mi sie udalo doprowadzic do ladu malego wrednego szczura to wyprowadzenie na prosta twojego psa na bank tez jest wykonalne :) trafiasz na idiotow najwyrazniej na spacerach, albo ludzi wkurza to ze psa ostro nie doprowadzisz do porzadku jak przegina
  25. powtorze za Sowa- a to nie ma w schroniskach psow praktycznie bezproblemowych albo takich ktorych jedynym problemem jest brak umiejetnosci chodzenia na smyczy? po co pchac dzieciaki (bo wolontariuszami sa glownie dzieciaki albo bardzo mlode osoby) w wyprowadzanie na prosta psow ktore nie boja sie uzywac zebow?
×
×
  • Create New...